W Premier League w ramach 34 kolejki Wigan Athletic podejmie u siebie Tottenham Hotspur. Gospodarze zajmują obecnie 18 miejsce w ligowej tabeli i do bezpiecznej lokaty dającej utrzymanie tracą 3 punkty. Dotychczasowy bilans Wigan to: 31 punktów (8-7-18). W ostatnich spotkaniach gospodarze tego starcia pokonali min. Newcastle (2:1) i Norwich (1:0), zremisowali z QPR (1:1) oraz ulegli Manchesterowi City (0:1) i West Hamowi (0:2) przed tygodniem. W Pucharze Anglii zawodnicy Roberto Martineza pokonali Millwall (2:0) i zagrają w finale z Manchesterem City. U siebie w dotychczasowych meczach "The Latics" połowe przegrali oraz zaliczyli 4 wygrane i 4 remisy. Tottenham zajmuje wysoką 5 lokate, w dotychczasowych spotkaniach zdobywając 61 oczek (18-7-8). "Koguty" wciąż liczą się w walce o Lige Mistrzów na przyszły sezon i obecnie do trzeciego miejsca tracą tylko dwa punkty. W ostatnich 5 pojedynkach "Spurs" wygrywali i przegrywali dwukrotnie oraz zaliczyli podział punktów z Evertonem (2:2). Przed tygodniem pokonali natomiast Manchester City (3:1). Na własnym stadionie podopieczni Andre Villasa-Boyasa wygrali 9 meczów, 2 zremisowali i 5 przegrali. Do tej pory obie drużyny grały ze sobą 16 razy (8-5-3 na korzyść Tottenhamu). Jesienią lepsi okazali się piłkarze Wigan, ogrywając rywali (1:0). Faworytem tego starcia będą przyjezdni. Co prawda Wigan potrzebuje punktów, ale "Koguty" uskrzydleni wygraną nad Manchesterem City będą chciały pójść za ciosem i myśle, że odniosą pewną wygraną.
Spotkaniem Estoril-Braga rozpocznie się 27 kolejka Portugalskiej Ekstraklasy. Gospodarze plasują się obecnie na 6 pozycje, gromadząc do tej pory 35 punktów, na które złożyło się 10 wygranych, 5 remisów oraz 11 porażek i na tę chwile tracą do Vitorii Guimaraes i zarazem do lokaty gwarantującej występy w Lidze Europy jeden punkt. W ostatnich 5 spotkaniach podopieczni Fabiano Soaresa mogą się pochwalić bilansem (2-1-2). Pokonali Nacional Funchal (4:0) i Academice (2:0), zremisowali z Moreirense (1:1), a także przegrali z Porto (0:2) i Vitoria Setubal (0:1) w ostatniej kolejce. Na własnym stadionie piłkarze Estoril wygrali w tym sezonie 7 meczów, 4 przegrali i 2 zremisowali. Goście z Bragii z 46 punktami zajmują miejsce tuż za podium tracąc do trzeciego Pacos De Fereira 3 oczka. Bilans dotychczasowych spotkań Sportingu to: (14-4-8). Z 5 ostatnich meczów zawodnicy Jose Peseiro wygrali 3 (Academica 1:0, Barcelos 3:1, Martimo 2:0) oraz dwukrotnie przegrali (Porto 1:3, Sporting 2:3). W Pucharze krajowym pokonali FC Porto (1:0). Na wyjazdach Braga z 12 spotkań wygrała 5 oraz 4 przegrała. Do tej pory obie drużyny spotkały się 3 razy, z których zwycięsko wychodził zawsze Sporting. Jesienią gospodarze wygrali (3:0). Stawiam na wygraną gości, którzy liczą na występy w Champions League w przyszłym sezonie dlatego, że są obecnie w lepszej formie i wygrana w Pucharze z Porto tylko to potwierdza.
W jednym ze spotkań 31 kolejki Niemieckiej Bundesligi Greuther Furth podejmie Hannover 96. Gospodarze zajmują obecnie ostatnie 18 miejsce w ligowej tabeli mając na koncie 18 punktów (3-9-18). Przed tygodniem zawodnicy Franka Kramera pokonali na wyjeździe FC Nuernberg (1:0), a w pozostałych czterech ostatnich pojedynkach ugrali tylko punkt remisując z Werderem Brema (2:2) oraz ulegli Borussi Dortmund (1:6), Eintrachtowi (2:3) i Borussi M. (0:1). U siebie Greuther jeszcze nie wygrał, notując 4 remisy w 15 spotkaniach. Goście natomiast okupują 11 lokate z 38 punktami na koncie, na które złożyło się 11 wygranych, 14 porażek i 5 remisów. W ostatnich 5 spotkaniach koledzy Artura Sobiecha wygrali tylko raz pokonując Augsburg (2:0) oraz ugrali punkt z Stuttgartem i ulegli Borussi M. (0:1), Freiburgowi (1:3) i Bayernowi Monachium (1:6) w ostatniej kolejce. Na wyjazdach podopieczni Mirko Slomki wygrali tylko 3 spotkania oraz 1 zremisowali i przegrali, aż 11. Do tej pory doszło do 9 konfrontacji miedzy tymi zespołami, z których ostatnie 4 wygrał Hannover. Jesienią goście tego pojedynku pokonali rywali (2:0). Hannover po ostatniej "klęsce" z Bayernem będzie chciał się zrehabilitować z ostatnią w tabeli drużyną, stawiam więc na wygraną gości tym bardziej, że Greuther u siebie nie potrafi wygrywać.
W zaległym meczu 33 kolejki Ligue 1 Stade Rennes zmierzy się z Troyes. Gospodarze zajmują obecnie 10 lokatę mając na koncie 42 punkty, na które złożyło się 12 wygranych, 6 remisów i 14 porażek. Podopieczni Federica Antonettiego w ostatnich pięciu kolejkach zdobyli zaledwie punkt, natomiast w ostatniej kolejce ligowej przegrali z Evian (2:4). W ubiegłym tygodniu piłkarze Rennes przegrali z Saint-Etienne (0:1) w Pucharze Francji. Na własnym stadionie gospodarze zremisowali 4 spotkania oraz po 6 wygrywali i przegrywali. Goście natomiast zamykają ligową tabele z dorobkiem 25 oczek (4-13-15) i do bezpiecznej strefy dającej utrzymanie tracą 9 punktów. W ostatnich 5 spotkaniach: wygrana z Reims (4:2), remis Saint-Etienne i Montpellier oraz porażka z PSG (0:1) w ostatniej kolejce. W Pucharze Francji pokonali ostatnio Nancy (3:0). Na wyjazdach podopieczni Jeana-Marca Furlana spisują się fatalnie: 5 remisów, 10 porażek i ani jednej wygranej. W ostatniej konfontacji lepsi okazali się gospodarze wygrywając (3:2). Teoretycznie faworytem będą gospodarze, ale wobec ich fatalnych ostatnio wyników nie jest to już taką oczywistością. Goście mają jeszcze szanse na utrzymanie i napewno zagrają o pełną pule. Dlatego bezpieczniej myśle postawić będzie na under 2.5.
Dziś przy ul. Kałuży w Krakowie miejscowa Cracovia podejmie Olimpie Grudziądz w ramach 25 kolejki I Ligi. Gospodarze zajmują obecnie pozycje wicelidera, tracąc do prowadzącej Termaliki 3 punkty (ta ma jeden mecz mniej rozegrany). Krakowianie ugrali w tym sezonie już 46 oczek, na które złożyło się 14 wygranych, 6 porażek i 4 remisy. W 5 ostatnich kolejkach "Pasy" zdobyły 9 punktów pokonując GKS Katowice (3:0) czy przed kilkoma dniami Warte (2:1) oraz przegrały ze Stomilem (0:3) i świetnie spisującym się wiosną Dolcanem Ząbki (0:2). U siebie podopieczni Wojciecha Stawowego ulegli tylko raz wspomnianemu, już Dolcanowi oraz zanotowali 9 zwycięstw i jeden remis. Goście z Grudziądza plasują się na 8 lokacie z 37 punktami (10-7-6) na koncie. W 5 ostatnich meczach zdobyli 6 oczek, ogrywając Warte Poznań (2:1) i ŁKS, a także przegrywając z GKS Tychy (1:3) w ostatniej kolejce oraz z Dolcanem (0:2). W "delegacji" Olimpia w tym sezonie wygrała 4 spotkania, oraz zanotowała 5 porażek i 3 remisy. Jesienią lepsi okazali się "Biało-Zieloni" ogrywając rywali (2:0). Faworytem będą gospodarze, którzy walczą o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Stawiam więc na wygraną Cracovii, która jest obecnie w lepszej formie i marząc o awansie nie może pozwolić sobie na strate punktów.
W jednym ze spotkań 25 kolejki I Ligi zmierzą się sąsiedzi z tabeli Dolcan Ząbki i Zawisza Bydgoszcz. Gospodarze plasują się obecnie na 5 pozycji i wyprzedzają swoich rywali o trzy punkty (ale mają jeden mecz więcej rozegrany). Piłkarze Dolcanu zgromadzili 43 oczka, na co złożyło się 13 zwycięstw, 4 remisy oraz 7 porażek. Podopieczni Roberta Podolińskiego nie przegrali ostatnich 7 spotkań, a ostatnią porażke zanotowali jeszcze jesienią (z Miedzią Legnica 2:3). W ostatniej kolejce piłkarze Dolcanu pokonali Kolejarz Stróże (3:2), a wcześniej Bogdanke Łęczna (5:0). U siebie gospodarze mogą się pochwalić bilansem (8-1-3). Goście z Bydgoszczy przeżywają ostatnio kryzys formy. W 5 ostatnich spotkaniach wygrali tylko raz (Miedz Legnica 5:1), oraz zanotowali dwa remisy (Arka 0:0, GKS Tychy 2:2) i dwie porażki (GKS Katowice 0:1, Stomil 2:3). Zawisza zajmuje obecnie 6 lokate mając na koncie 40 punktów (11-7-5). Na wyjeździe zawodnicy Jurija Szatałowa wygrali 5 spotkań oraz zanotowali 4 porażki i 2 remisy. Jesienią padł remis (1:1). Patrząc na wyniki ostatnich spotkań, faworyta tego spotkania należy upatrywać w gospodarzach, którzy pokonali, już choćby kandydata do awansu Cracovie. Zawisza mimo słabszych ostatnio wyników wciąż ma szanse na awans i napewno tego meczu nie odpuści. Spodziewam się wyrównanego spotkania, z którego zwycięsko wyjdą jednak piłkarze Dolcanu.
Już dziś wieczorem na Allianz Arena w półfinale Ligi Mistrzów Bayern zmierzy się z Barceloną. Bawarczycy, są w tym sezonie w fantastycznej formie. Zapewnili już sobie tytuł mistrza Niemiec, awansowali do finału Pucharu kraju i teraz nie pozostało im nic innego jak powalczyć o zwycięstwo w Champions League. W Bundeslidze Bayern na 30 spotkań wygrał aż 26, 3 razy remisując (BVB, Nurnberg, Borussia M.) i tylko raz ulegając rywalom, a konkretnie Bayerowi Leverkusen (1:2). W ostatniej kolejce piłkarze z Monachium rozbili Hannover 96 (6:1). Natomiast w meczach domowych przegrali tylko raz, dwukrotnie remisowali i wygrali 12 spotkań. W Lidze Mistrzów w tym sezonie zawodnicy Juppa Heynckesa wygrali już 7 spotkań, 1 zremisowali i 2 przegrali. W poprzedniej rundzie wyeliminowali natomiast bez żadnych problemów Juventus Turyn (2:0, 2:0). Goście zajmują w Primera Division pozycje lidera i mistrzostwo kraju maja na wyciągnięcie reki. Katalończycy wygrali 27 z 32 spotkań ligowych i tylko dwukrotnie schodzili z boiska pokonani w pojedynkach z Realem Madryt (1:2) i Realem Sociedad (2:3) oraz trzykrotnie remisując. W ostatnich 5 spotkaniach "Blaguarana" zdobyła 13 punktów remisując tylko z Celtą Vigo (2:2). W Champions League podopieczni Tito Vilanovy w 1/4 finału po zaciętym meczu wyeliminowali PSG (2:2, 1:1). W ostatnim pojedynku pomiedzy dzisiejszymi rywalami w sezonie 2008/2009 lepsi okazali się w dwumeczu Hiszpanie wygrywając u siebie 4:0 oraz remisując na wyjeździe (1:1). Moim faworytem tego spotkania jest Bayern, który będzie chciał sobie wypracować zaliczke przed rewanżem na Camp Nou, jednak Hiszpanie z pewnością nie będą się tylko bronić tak więc zapowiada nam się wielkie piłkarskie święto.
Na Grunding-Stadion miejscowy Nurnberg zmierzy się z Greuther Furth w kolejnym meczu 30 kolejki Niemieckiej Bundesligi. Gospodarze plasują się obecnie na 11 miejscu w ligowej tabeli z bilansem 9zwycięstw, 11 remisów i 9 porażek. W ostatnich kolejkach zawodnicy Michaela Wiesingera pokonali Mainz (2:1), Schalke (3:0) czy Augsburg (2:1), ale też zremisowali z Wolfsburgiem (2:2) i przegrali w ostatniej kolejce z Bayernem Monachium (0:4). Na własnym terenie zespół z Norymbergi spisuje się przyzwoicie i jest niepokonany od 21 października ubiegłego roku. Zawodnicy M. Wiesingera wygrali i zremisowali sześciokrotnie oraz zanotował tylko dwie porażki (Stuttgart, Eintracht). Goście natomiast zamykają ligową tabele wygrywając w tym sezonie tylko dwa razy, pozostałe 9 remisując i aż 18 przegrywając. Bilans ten spowodował, że zawodnicy Franka Kramera tracą do miejsca dającego utrzymanie 15 punktów (to tyle ile ugrali przez cały sezon). W ostatnich 5 spotkaniach goście tego pojedynku zdołali wywalczyć tylko jeden punkt w meczu z Werderem Brema (2:2), w ostatniej kolejce zostali natomiast zorgromieni przez BVB, aż 1:6. W "delegacji" Greutcher Furth mogą się pochwalić bilansem (2-5-7). Ostatnie spotkanie miedzy tymi ekipami zakończyło się bezbramkowym remisem. Natomiast bilans dotychczasowych starć jest minimalnie lepszy dla przyjezdnych (3-7-3). Goście nie mają już praktycznie żadnych szans na utrzymanie i mogą powalczyć, już tylko o godne pożegnanie się z Bundesligą. Ja jednak stawiam na gospodarzy, którzy w ostatnich 5 spotkaniach ugrali 10 punktów.
W Niecieczy aktualny lider Termalica zmierzy się z GKS Katowice w ramach 23 kolejki I ligi. Gospodarze mają na koncie 45 punktów i o dwa wyprzedzają Cracovie oraz o 3 Flote Świnoujście. Na dorobek punktowy lidera złożyło się 14 wygranych, 3 remisy i 5 porażek. Podopieczni Kazimierza Moskala przed tygodniem mieli zmierzyć się z Łódzkim ŁKS-em, ale że spotkanie odwołano mieli przywusowy tydzień wolnego. Wcześniej natomiast pokonali Arke (1:0), Polonie Bytom (3:0) i Okocimskiego Brzesko (4:0) oraz zremisowali z Sandecją (0:0) i przegrali z GKS Tychy (1:3). U siebie piłkarze z Niecieczy wygrali w tym sezonie 8 spotkań oraz 3 przegrali. Goście z Katowic zajmują obecnie 9 lokate w tabeli gromadząc 33 punkty (10-3-9). W ostatnich pięciu spotkaniach "Gieksa" uległa rywalom tylko raz (Cracovia 0:1), wygrywając tym samym z Górnikiem Łęczna (1:0), Zawiszą (1:0), Wartą (2:0) oraz ŁKS-em (1:0). Na wyjazdach wygrali 4 z 9 spotkań pozostałe 5 przegrywając. W ostatnim pojedynku goście z Katowic przegrały (1:2), a w dotychczasowych starciach nigdy jeszcze nie wygrali z Termalica (0-2-3). Faworytem tego spotkania będą gospodarze, ale z pewnością nie będzie to łatwe spotkanie dla lidera wobec dobrych ostatnio występów GKS-u. Stawiam na 1, ale wcale się nie ździwie jeśli gospodarze tego meczu nie wygrają.
W pierwszym sobotnim spotkaniu 23 kolejki Ekstraklasy spotkają się dwa ostatnie zespoły w tabeli. Gospodarze mają na koncie 18 punktów (na co złożyło się 4 wygrane. 6 remisów i 12 porażek) i do bezpiecznej strefy dającej utrzymanie tracą 5 oczek. Zawodnicy Czesława Michniewicza wiosną przegrali tylko raz z Legią (1:2) do tego zanotowali trzy wygrane (Jagiellonia 4:0, Ruch 3:1 i Górnik 1:0) oraz trzy remisy (Wisła 0:0, Śląsk 1:1 i Korona 1:1). Przed tygodniem pokonali wspomniany już Górnik Zabrze po bramce najskuteczniejszego strzelca drużyny (11 bramek) Roberta Demjana. U siebie Bielszczanie wygrali w tym sezonie tylko raz (z Jagiellonią) oraz zanotowali 4 remisy i 6 przegranych. GKS natomiast zamyka ligową tabele mając na koncie 13 punktów (2-7-13). W pięciu ostatnich meczach "Brunatni" wygrali raz pokonując aktualnego jeszcze mistrza Polski Śląsk Wrocław (1:0) oraz dwukrotnie podzielili się punktami (Lech, Widzew) i przegrali (Korona oraz Ruch w ostatniej kolejce). W "delegacji", zawodnicy Kamila Kieresia jeszcze nie wygrali, notując zaledwie 3 remisy i 7 porażek. Jesienią lepsi okazali się Bełchatowianie wygrywając (2:1) natomiast w dotychczasowych pojedynkach lepszym bilansem mogą się pochwalić piłkarze z Bielsko-Białej (7-0-6). Dla mnie faworyt w tym starciu jest jeden, są to gospodarze, którzy w przypadku wygranej mogą zbliżyć się do Pogoni Szczecin na odległość dwóch oczek (Portowcy grają z Legią). Poza tym w Bełchatowie w przeciwieństwie do Bielszczan nie ma kto strzelać bramek (jedyną bramke wiosna zdobyli z rzutu karnego), stawiam więc na 1.







