W sobotę o godzinie 20:45 w ramach 15 kolejki Serie A Juventus Turyn podejmie na własnym stadionie Atalante Bergamo. Juventus zgodnie z przypuszczeniem prowadzi w ligowej tabeli. W dotychczasowych spotkaniach Stara Dama ugrała 33 punkty, na które złożyło się 11 wygranych i trzy porażki. W ostatnich tygodniach gospodarze tego meczu wygrali min. Pescarą (3:0), Chievo (2:1) czy Sevillą w Lidze Mistrzów (3:1), ale również ulegli w ostatniej kolejce Genoi (1:3). Goście z Bergamo nie przegrali od 21 września i w tabeli plasują się już na 5 lokacie, a w przypadku ogrania Juve mają realne szanse wskoczyć nawet na podium. W ostatnich kolejkach oprócz pokonania słabszych zespołów takich jak Pescara (1:0) czy Bologna (2:0), Atalanta ograła Inter (2:1), Sassuolo (3:0) czy Romę (2:1). W ostatnich pięciu starciach między tymi zespołami za każdym razem zwycięsko wychodził Juventus, jednak tym razem poprzeczka zawieszona będzie zdecydowanie wyżej. Każda passa musi się kiedyś skończyć i przewiduje, że stanie się to w sobotę. Turyńczycy podrażnieni ostatnią przegraną z pewnością potraktują rywala z szacunkiem, do tego zagrają u siebie co powinno być kolejnym atutem. Typ: 2:1
W ramach 15 kolejki Ligue 1 w sobotę o godzinie 17:00 na przeciwko siebie staną zespoły Montpellier i PSG. Piłkarze Montpellier w tabeli obecnie plasują się na 13 lokacie. Ich dotychczasowy bilans to zaledwie 3 wygrane, 4 porażki i aż siedem podziałów punktów. W ostatnich 6 spotkaniach mogą pochwalić się następującymi rezultatami: Laval (2:0), Lorient (2:2), Marsylia (3:1), Bastia (1:1) oraz Nancy (0:0). Goście z Paryża w tabeli zajmują dopiero trzecie miejsce, ale do prowadzącej Niceii tracą zaledwie punkt. W dotychczasowych pojedynkach ugrali 32 "oczka", na które złożyło się 10 wygranych oraz po dwie porażki i remisy. W ostatnich sześciu meczach PSG tylko raz stracili punkty - dokładnie w Lidze Mistrzów z Arsenalem kiedy to podzielili się punktami z Arsenalem. W pozostałych spotkaniach ograli kolejno: Basel (2:1), Rennes (4:0), Nantes (2:0) oraz Lyon (2:1). 5 ostatnich pojedynków między tymi zespołami to bilans: dwóch remisów i 3 wygranych PSG. Goście celują oczywiście w obronę tytułu i muszą regularnie gromadzić punkty. Między tymi zespołami jest spora różnica i powinno być to widoczne również na boisku. Mój typ: 0:2
W sobotę o godz. 15:30 zmierzą się ze sobą w Bundeslidze dwie Borussie, a stawką będą kolejne punkty do ligowej tabeli. Borussia ta z Dortmundu w tabeli plasuje się dopiero na siódmej lokacie tracąc do prowadzącego Lipska aż 9 "oczek". Dotychczasowy bilans BVB to 6 wygranych, trzy remisy i porażki. Podopieczni Thomasa Tuchela mogą się pochwalić świetną statystyką jeśli weźmiemy pod uwagę 6 ostatnich spotkań. Co prawda w ostatnim meczu ulegli Eintrachtowi (1:2), ale wcześniej choćby wygrali z Legią i Sportingiem w Lidze Mistrzów oraz pokonali Hamburg (5:2) i Bayern (1:0) w lidze. Borussia z M'Gladbach w tabeli zajmuje dopiero 13 miejsce z bilansem 3 wygranych, 4 podziałów punktów i pięcioma przegranymi. Goście tego pojedynku spisują się więc bardzo słabo. W Champions League zajmują 3 lokatę w grupie (w ostatnich dwóch meczach dwa remisy 1:1 z Celtickiem i Manchesterem City). W Bundeslidze porażki z Herthą (0:3), Koeln (1:2) oraz remis z Hoffenheim (1:1) w ostatniej kolejce. Zdecydowanym faworytem będą gospodarze, którzy podrażnieni porażką w ostatnim meczu muszą gonić czołówkę. M'Gladbach nie wygrali meczu od 24 września, a na wyjeździe obecnym sezonie w 5 spotkaniach ugrali zaledwie punkt - tak więc typuje tutaj czystą 1.
W piątek w drugim meczu 18 kolejki LOTTO Ekstraklasy o godzinie 20:30 Legia Warszawa zmierzy się z Wisłą Płock. "Wojskowi" nie przegrali w Ekstraklasie od 14 października kiedy to ulegli Pogoni (2:3). Obecnie Legioniści notują passę pięciu kolejnych zwycięstw z rzędu. Ostatnie 6 spotkań oprócz meczów w Champions League - remisu z Realem Madryt (3:3) i porażki z Borussią w Dortmundzie (4:8) pokonali Cracovię (2:0), Jagiellonię (4:1) oraz Śląsk (4:0). Goście z Płocka notują fatalną passę siedmiu meczów bez wygranej. Ostatni raz podopieczni Marcina Kaczmarka doznali smaku zwycięstwa 17 września. Ostatnie 6 kolejek to kolejno: porażka z Górnikiem Łęczna (1:2), Lechem (0:2), remis z Arką (0:0), przegrana z Lechią (1:2) i bezbramkowy podział punktów z Piastem. Wisła w przypadku porażki może spaść nawet do strefy spadkowej (jeśli Ruch zdobędzie chociaż punkt w tej kolejce). Liczę, że Płoczczanie nie podadzą się łatwo mistrzom Polski. W lipcu to Legia wygrała (3:2) i tym razem komplet punktów zdobędzie pewnie drużyna z Warszawy, ale liczę na sporą liczbę bramek. Zawodnicy Jacka Magiery strzelają sporo bramek, nie ważne czy to Real, BVB, Jagiellonia czy Śląsk.. Mój typ: over 2.5
Dzisiaj o 20:00 kontynuacja kolejnych spotkań Pucharu Króla. W jednym ze spotkań Real Valladolid zmierzy się z Realem Sociedad. Podopieczni Paco Herrery w Segunda Division po 16 kolejkach w tabeli zajmują dopiero 14 lokatę z bilansem pięciu wygranych, 4 remisów i pięciu porażek. W ostatnich 5 spotkaniach zdołali wygrać tylko raz z Sevillą II (2:0) oraz dwukrotnie zremisowali z Cordobą (1:1) i Almerią (0:0), a także przegrali z Elche (0:2) oraz Numancią (1:2). Goście z San Sebastian w lidze nie przegrali od 16 października, dzięki czemu w tabeli zajmują wysoką piątą lokatę (7 zwycięstw, dwa podziały punktów i 4 porażki). Imponować może również bilans ostatnich 5 meczów: wygrane z Alvaves (3:0), Leganes (2:0), Sporting Gijon (3:1) czy zwłaszcza (2:0) z Atletico i remis z Barceloną (1:1) musi robić wrażenie. Jak widać goście tego meczu są w świetnej formie i inny wynik niż ich wygrana będzie dla mnie sporą niespodzianką. Nawet w dość rezerwowym składzie Real Sociedad powinien wygrać minimum dwoma bramkami. Mój typ: 0:2
W niedzielę na Stadionie Carlo Castellani w ramach 11 kolejki Serie A Empoli zmierzy się z Romą. Gospodarze tego meczu w tabeli zajmują dopiero 18 lokatę. W tym sezonie podopieczni Giovanniego Martusciello wygrali dotychczas tylko jedno spotkanie z Crotone 12 września oraz zanotowali 3 remisy. W ostatnich 6 spotkaniach Empoli zanotowało następujące rezultaty: Lazio (0:2), Juventus (0:3), Genoa (0:0), Chievo (0:0), a także Napoli (0:2). Roma tymczasem nie przegrała od 25 września, obecnie Rzymianie zajmują drugą lokatę z bilansem 7 wygranych, remisu i dwóch porażek i do prowadzącego Juventusu traci tylko dwa punkty. W ostatnich tygodniach zawodnicy Luciano Spalettiego ogrywali min. Sassuolo (3:1), Palermo (4:1), Napoli (3:1) czy Inter (2:1). W ostatnich 5 spotkaniach między tymi zespołami aż czterokrotnie wygrywała Roma. Podobnego scenariusza spodziewam się również w niedzielę. Roma nie powinna mieć większych problemów, strzela sporo bramek w przeciwieństwie do rywali. Typ: pewna 2
W niedzielę o godzinie 15:30 o kolejne punkty w ligowej tabeli w Bundeslidze powalczą zespoły RB Lipsk i Werderu Brema. Piłkarze ze wschodu Niemiec notuje fantastyczne wejście do ligi. Po 7 spotkaniach beniaminek plasuje się ma trzeciej pozycji z bilansem 4 wygranych i 3 remisów. Podopieczni Ralpha Hasenhüttla na rozkładzie mają już choćby Borussię Dortmund. Ostatnie 5 spotkań w wykonaniu piłkarzy Lipska to trzy wygrane (Hamburger 4:0, Augsburg 2:1, Wolfsburg 1:0) i dwa remisy (Borussia M'Glandbach 1:1, Koeln 1:1). Goście z Bremy po słabym początku sezonu wreszcie zaczęli punktować. Co prawda w tabeli zajmują dopiero 13 miejsce, ale po 4 pierwszych porażkach, w ostatnich trzech meczach zdobyli 7 "oczek" po wygranych z Wolfsburgiem (2:1) oraz Bayerem (2:1) i podziale punktów z Darmstadt (2:2). Mamy więc dwa zespoły: jeden spisuje się świetnie od początku sezonu, drugi jest na pozycji wznoszącej. Stawiam na gospodarzy, którym przewiduję kontynuację świetnej passy. Typ: 2:0
W niedzielne popołudnie, a dokładniej o godz. 14:30 aktualny lider Manchester City zmierzy się z Southampton. Manchester po świetnym początku sezonu zwolnił. Najpierw niespodziewany remis w Lidze Mistrzów z Celtickiem (3:3), później porażka z Tottenhamem (0:2), strata dwóch punktów z Evertonem (1:1) i wreszcie porażka na Camp Nou z Barceloną (0:4). Southampton co prawda w czwartek uległ (0:1) Interowi Mediolan w Lidze Europy, ale wcześniej zanotował cztery mecze bez porażki: wygrane z West Hamem (3:0) i Burnley (3:1) oraz bezbramkowe remisy z Hapoelem Ber Shewa i Leicester. Na ostatnie 5 spotkań między tymi zespołami aż czterokrotnie zwycięsko z pojedynki wychodzili piłkarze City. Myślę, że podobnie będzie w niedzielę. Po porażce z Barceloną i stracie punktów w lidze w ostatnich tygodniach Pep Guardiola odpowiednio zmotywuje swoich piłkarzy na mecz ze "Świętymi". Typ: 2:0
Dzisiaj startuje 9 kolejka Premier League, w jednym ze spotkań o godzinie 16:00 Leicester zagra z Crystal Palace. Aktualni mistrzowie kraju w tabeli plasują się dopiero na 13 miejscu. W Champions League "Lisy" idą jak burza, trzy mecze, trzy zwycięstwa, bilans bramek 5:0. W lidze tylko dwie wygrane, dwa remisy z Arsenalem i Southampton i 4 przegrane z tym, że trzy z zespołami z najwyższej półki ( Liverpool 1:4, Manchester Utd. 1:4, Chelsea 0:3). Podopieczni Alana Pardewa zgromadzili dotychczas o trzy punkty więcej niż Leicester i w tabeli zajmują 9 lokatę. W ostatnich 5 spotkaniach zanotowali następujące rezultaty: Stoke (4:1), Southampton (0:2), Sunderland (3:2), Everton (1:1) oraz (0:1) z West Hamem w ostatniej kolejce. W poprzednim sezonie dwukrotnie wygrywali, skromnie po (1:0) piłkarze Claudio Ranieriego. Również i dzisiaj spodziewam się zwycięstwa Leicesterjedną bramką.
Dzisiaj o godzinie 15:30 w ramach 8 kolejki Bundesligi zmierzą się ze sobą zespoły Ingolstadt i Borussi Dortmund. Gospodarze tego spotkania obecnie zamykają ligową tabelę z zaledwie jednym punktem na koncie zdobytym zresztą na inaugurację rozgrywek 27 sierpnia z Hamburgerem. Od tamtej pory ani razu nie potrafili ugrać ani jednego "oczka", a mierzyli się kolejno: Herthą (0:2), Bayernem (1:3), Eintrachtem (0:2), Borussią M. (0:2), Hoffenheim (1:2) oraz Koeln (1:2). Borussia w Lidze Mistrzów powalczy z Realem Madryt o wyjście z grupy z pierwszego miejsca, w Bundeslidze zajmują dopiero 6 lokatę tracąc do prowadzącego Bayernu 4 punkty. Dotychczasowy bilans podopiecznych Thomasa Tuchela to 4 wygrane, remis i dwie porażki. Borussia nie wygrała dwóch ostatnich spotkań ligowych gdzie najpierw uległa Bayerowi (0:2) a później tylko zremisowali z Herthą. Dzisiejszy rywal nie powinien być zbyt wielką przeszkodą. Takie mecze Borussia ma obowiązek wygrywać nawet drugim składem. Piłkarze z Dortmundu nie stracili jeszcze bramki z Ingolstadt strzelając 6 w dwóch meczach. Stawiam na pewną minimum dwubramkowe zwycięstwo gości.






