W kończącym meczu 3 kolejki ligi portugalskiej beniaminek Uniao Madeira zagra z Vitorią Guimaraes. Trudno w tej konfrontacji wskazać faworyta. Ja skłaniałbym się ku gościom i na nich oddaję swój typ. Vitoria Guimaraes zajęła w ubiegłym sezonie bardzo wysokie 5 miejsce. Przez przypadek nie zajmuje się lokaty dającej awans do eliminacji ligi europejskiej, ustępując jedynie takim znanym markom piłki portugalskiej jak Benfica, Porto czy Sporting Lizbona. Również Braga regularnie klasyfikuje się w czubie tabeli. Obecnie Guimaraes notuje słabiutki początek sezonu. Odpadnięcie w eliminacjach do LE oraz 1 oczko w lidze nie napawają optymizmem. Najwyższy czas na przełamanie. Istnieje ku temu doskonała okazja. Co prawda Uniao Madeira wygrało 1 mecz i jest wyżej w tabeli lecz często bywa, że początek sezonu nie odzwierciedla prawdziwego rozkładu sił w lidze. Aby wszystko się wyklarowało potrzeba więcej spotkań. Zespół ten po wyrównanej walce różnicą bramek zdołał awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej w Portugalii. Tak na prawdę nie wiadomo na co stać go i po uwzględnieniu poczynań obu zespołów można dojść do wniosku, że to goście powinni mieć większe szanse na wygraną.
W 3 kolejce ligi portugalskiej dojdzie do pojedynku Belenenses z Maritimo. Trudno tutaj wskazać faworyta dlatego proponuję postawić na zakład, że w meczu padną przynajmniej dwie bramki. Obie drużyny nie najlepiej rozpoczęły nowy sezon. Mają zaledwie po jednym punkciku i zajmują odpowiednio 14 i 15 lokatę. Dla jednych i drugich jest to doskonała okazja na zainkasowanie pierwszego w sezonie zwycięstwa i oddalenie się od strefy spadkowej, której na pewno chcą uniknąć. W ich obydwu meczach padły wyniki powyżej 1, 5 bramki. Liczę, że mecz będzie obfitować w dużą ilość sytuacji bramkowych a to wręcz gwarantuje, że któreś z drużyn uda się strzelić bramki. Jest to spotkanie dwóch przeciętnych zespołów. Gol może paść po błędzie na przykład któregoś z obrońców lub bramkarza. Warto dodać, że na wszystkie o tej pory 25 meczy ligi portugalskiej zaledwie w sześciu padły mniej niż 2 bramki. Fakt ten wskazuje, że strzelenie co najmniej 2 bramek przez oba zespoły nie jest trudne do zrealizowania.
W najciekawszym meczu 4 kolejki Ligue 1 Monaco zmierzy się z PSG. Jest to pojedynek mistrza z trzecią drużyną ubiegłego sezonu. To goście z Paryża są faworytem i na nich warto postawić. Składa się na to wiele czynników. PSG ma praktycznie fundusze na każdego zawodnika. Działacze tego klubu potwierdzili to podpisując kontrakt z Di Marią, płacąc za niego Manchesterowi United 63 mln euro. Osłabili także najbliższego rywala, kupując od niego czołowego zawodnika Layvina Kurzawę za około 24 mln. PSG przoduje w lidze z kompletem zwycięstw i jest na właściwej drodze aby obronić mistrzostwo. Wprawdzie do końca sezonu daleko ale wygrana nad Monaco sprawi, że już po 4 kolejkach potencjalny rywal do tytułu będzie tracić już 7 punktów. Monaco może jeszcze odrobinę odczuwać trudy spotkania z Valencią. Po zaciętej gonitwie i rzuceniu wszystkich sił nie udało się tej drużynie zakwalifikować do ligi mistrzów. Jest w nie najlepszej formie gdyż zremisowało z Toulouse oraz Lille a teraz zanosi się na porażkę z znakomicie dysponowanym rywalem.
W 2 kolejce Serie A beniaminek Carpi zmierzy się z Interem Mediolan. Rozgrywających 1 sezon w najwyższej lidze Włoch zawodników czeka bardzo trudne zadanie. Przekonali się już, że Serie A jest bardzo wymagająca. Przegrali bardzo wysoko swój 1 mecz w historii 5-2 z Sampdorią. Inter to mniej więcej zespół na podobnym poziomie. Obie drużyny w ubiegłym sezonie rozdzielił zaledwie punkt. Ekipa z Mediolanu powinna sobie poradzić z teoretycznie słabszym zespołem. Na pewno ma aspirację na walkę o europejskie puchary. Powinna zażarcie walczyć w każdym meczu gdyż w końcowym rozrachunku może się okazać, że o awansie będzie nawet decydować stosunek bramkowy. Inter swój 1 mecz wygrał z Atlantą 1-0. Nie jest to rezultat powalający na kolana ponieważ Atlanta ostatni sezon zakończyła na 17 miejscu. Najważniejsze są jednak 3 punkty i ten plan został zrealizowany. Tej samej zdobyczy punktowej spodziewam się w najbliższym spotkaniu.
W 2 kolejce Primera Division Valencia zagra z Deportivo. Obydwa zespoły zremisowały swoje pierwsze mecze.Faworytem tego spotkania są gospodarze i na nich oddaję swój typ. W meczu z Rayo Vallecano wystąpili w niepełnym składzie. Pomimo tego potrafili stworzyć sobie kilka dogodnych sytuacji lecz zawodziła skuteczność i mecz zakończył się 0-0. Na dodatek Nietoperze były w "połowie" 2-meczu z Monaco, co skupiało ich uwagę na awansie do LM. Po przegranej 2-1 udało się im osiągnąć ten cel. Ma to ogromne znaczenie dla rozwoju tego klubu. Z pewnością zyski z gry w tych rozgrywkach pomogą utrzymać dobrych, perspektywicznych zawodników a nawet pozwolić na wzmocnienia. Teraz nadszedł czas na zdobywanie punktów w lidze. Deportivo w ubiegłym sezonie uniknęło spadku w ostatniej kolejce. Będzie tej drużynie niezwykle ciężko zdobyć jakikolwiek punkt bowiem Los Ches na Estadio Mestalla radzą sobie doskonale. To była prawdziwa twierdza w ostatnim sezonie, o czym przekonało się Monaco, przegrywając 3-1. Deportivo pozostaje bez większych szans w tym spotkaniu.
W 6 kolejce dojdzie do pojedynku Westerlo z Anderlechtem. Moim zdaniem, faworytem tego meczu będzie drużyna gości. Jest to zespół o większym potencjale piłkarskim niż Westerlo. W ubiegłym sezonie zajął 3 miejsce. Regularnie walczy o mistrzostwo kraju. Podobnie powinno być w obecnym. W tej chwili ma 10 punktów i jest w pierwszej trójce. To oznacza, że będzie się liczyć w czołówce. Anderlecht powinien sobie poradzić z zespołem plasującym się w środku tabeli, który zazwyczaj nie walczy o europejskie puchary. Westerlo zdobyło jedynie 5 oczek, wygrywając mecz z jedną z najsłabszych drużyn Oud-Heverlee, zajmującą przed ostatnie miejsce 2-0. 2 przegrane mecze zanotowało z Gent i Oostende, które przoduje w lidze z kompletem punktów. Te przykłady pokazują, że Westerlo nie radzi sobie z zespołami z czuba ligi a do takich niewątpliwie należy Anderlecht. Zanosi się na kolejne niepowodzenie tej ekipy. Mój typ to wygrana Anderlechtu.
W jednym z spotkań 7 kolejki polskiej Ekstraklasy beniaminek Termalica Nieciecza zmierzy się z mistrzem Lechem Poznań, który odpuścił sobie początek sezonu aby skupić się na rozgrywkach ligowych. W eliminacjach do ligi mistrzów niestety nie udało się przejść szwajcarskiego zespołu Basel. Będzie jednak szansa na rewanż bowiem to właśnie na tego przeciwnika Lech trafił w fazie grupowej ligi europejskiej po wyeliminowaniu Videotonu. W rewanżowym meczu nie grało kilku podstawowych zawodników. Awans do LE został zdobyty kosztem gubienia punktów ligowych. W 6 meczach Kolejorz zanotował zledwie 4 oczka i zajmuje odległe 14 miejsce. Teraz ma ogromną szansę na podreperowanie punktowego deficytu. Powinien sobie poradzić z Niecieczą, która wywalczyła historyczny awans do Ekstraklasy. Na swoim koncie ma 6 pkt. po wygranych nad innym beniaminkiem Zagłębiem Lubin i słabo dysponowanym Górnikiem Zabrze. Właśnie z takimi zespołami może szukać okazji na punktowanie. W starciu z Lechem pozostaje bez większych szans i powinna przegrać z zdecydowanie lepszym przeciwnikiem.
W 3 kolejce ligi portugalskiej Benfica zmierzy się z Moreirense. Mój typ na to spotkanie to wygrana gospodarzy co najmniej 2 bramkami. Różnica klas zespołów jest nie powtarzalna. Obecny mistrz ma zdecydowanie lepszych graczy. Zespół według transfermarktu jest wyceniany na 164 mln euro. Będzie grać w lidze mistrzów. Ma bardzo dobre zaplecze finansowe. Jest zespołem liczącym się w europie. W 2013 i 2014 roku dotarł do finału ligi europejskiej. Nie powinien mieć żadnych problemów z najbliższym rywalem. Tym bardziej na własnym stadionie. Moreirense przy swoim najbliższym rywalu wypada blado. Ich wartość to zaledwie około 13 mln. W ubiegłym sezonie zostało sklasyfikowane na 11 miejscu. Obecnie znajduje się na przedostatniej pozycji. Jeszcze nie zdołało strzelić żadnej bramki. Obydwa mecze przegrało 2-0. W tym z Estoril, które Benfica rozgromiła 4-0. Wniosek nasuwa się sam. Lizbończycy powinni odnieść gładkie zwycięstwo.
W 4 kolejce Premier League Tottenham Hotspur zagra z Evertonem. Popularne Koguty słabiutko rozpoczęły nowy sezon. Na swoim koncie mają zaledwie 2 oczka i zajmują odległe 15 miejsce. Zremisowały z Stoke i Leicester oraz przegrały z Manchesterem United. Najwyższy czas na zwycięstwa. Stać ich na o wiele lepsze wyniki, co potwierdza 5 lokata w ubiegłym sezonie. W ostatnim meczu ligi Tottenham pokonało właśnie Everton na wyjeździe 1-0. Myślę, że w obliczu tak złej sytuacji zmobilizują się i uporają się z najbliższym rywalem, notując dopiero 1 zwycięstwo. Everton lepiej rozpoczął rozgrywki ligowe ale biorąc pod uwagę rywali z jakimi zdobywał punkty to szału nie ma. Porażka z Manchesterem City 2-0 u siebie pokazuje, że jeszcze wiele temu zespołowi brakuje do czołówki. Remis z beniaminkiem Watford nie do końca może być satysfakcjonujący. Jedynie zwycięstwo nad Southampton 0-3 dodaje optymizmu. Warto zaznaczyć, że Święci są w kiepskiej formie gdyż zdążyli już odpaść z eliminacji do ligi europejskiej z FC Midtjylland. Zanosi się na wyrównany mecz z wskazaniem na gospodarzy i na nich oddaję swój typ.
W 4 kolejce Premier League Newcastle zagra z Arsenalem Londyn. Faworyta tego spotkania łatwo wskazać. Jest nim drużyna gości. Kanonierzy nie mogą początku sezonu zaliczyć do udanych. Zgromadzili jak na 3 siłę ubiegłego sezonu jedynie 4 oczka. Najbardziej zaskakująca była porażka na inaugurację 2-0 z West Ham. Później była wygrana z Crystal Palace 2-1 i remis z Liverpoolem, w którym po słabej 1 połowie Arsenal potrafił w 2 stworzyć sobie kilka sytuacji. Na pochwałę w tym meczu zasługuje Čech, będący mocnym punktem zespołu. Aby wrócić na właściwe tory podopieczni Wengera muszą wygrać z Newcastle. Posiadają zdecydowanie lepszych zawodników a ich celem na pewno jest pierwsza czwórka, dająca prawo w grze do ligi mistrzów. Mają doskonałą okazję na zwycięstwo gdyż ich rywale nie są w najlepszej formie. Do tej pory zdobyli zaledwie 2 punkty i zajmują odległe 17 miejsce. W pojedynku z Arsenalem pozostają bez większych szans. Sroki będą musiały szukać punktów z niżej notowanymi rywalami, do których z pewnością nie zaliczają się zawodnicy z Londynu.








