Arsenal w tym sezonie gra znacznie poniżej swoich możliwości, zwłaszcza na wyjeździe. Według mnie pewna formuła, która stosuje trener Wenger już dawno się wypaliła, jak i sam Wenger, i nic wielkiego już Arsenal nie osiągnie. W tej chwili jest to przeciętna drużyna, która nawet nie kwalifikuje się do gry w ramach Ligi Europy. Arsenal od meczów nie wygrał spotkania, w tym czasie zanotował 3 remisy oraz dwie porażki, pucharowa z Nottingham oraz ostatnia ligowa z Bournemouth 2-1, pomimo tego, że prowadzili już w tym meczu 1-0. Co ciekawe ostatnie zwycięstwo gospodarzy to właśnie wyjazdowa wygrana w delegacji z ekipą z Crystal Palace 3-2. Sądzę, że tym razem Arsenal również wygra, bo gra u siebie, gdzie bilans meczów ma naprawdę obiecujący: 8 2 1 27-12. Więcej bramek strzelonych u siebie ma tylko Manchester City. Crystal to ligowy średniak, który podobnie gra u siebie oraz na wyjeździe z przeciętną formą.
Biorąc pod uwagę fakt, że obie ekipy potrafią grać w piłkę będziemy świadkami dobrego dla oka widowiska. Tak przynajmniej sądzę. Ostatni mecz pomiędzy Burnley a Manachesterem na Old Traford dostarczył nie lada emocji. Drużyna gości prowadziła już bowiem 2-0, aby ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 2-2. Bramka dający remis ekipie Czerwonych Diabłów padła dopiero w 90 minucie meczu. Teraz przyszedł czas na rewanż i mam wrażenie, że goście wygrają ten mecz, ale w meczu padnie kilka bramek, co najmniej dwie. Osobiście obstawiam, że mecz zakończy się rezultatem 1-2. Bilans Manchesteru na wyjeździe to 6 3 2 w bramkach 21-11. Z kolei bilans Burnley u siebie to 5 2 4 w bramkach tylko 8-8. Pomimo bardzo niskiej liczby bramek strzelonych i straconych gospodarzy, uważam, że tym razem padnie kilka bramek i warto to zagrać po bardzo dobrym kursie. Manchester znajduje się ostatnio w bardzo dobrej formie strzeleckiej.
Real w tym sezonie spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań i nie ma co ukrywać i czarować rzeczywistości. Ekipa Królewskich przechodzi kryzys, co jednak nie oznacza, że nie może zacząć wygrywać. Wydaje mi się, że w momencie zdobycia Ligi Mistrzów po raz drugi z rzędu, co nie udało się wcześniej żadnemu zespołowi w historii tych elitarnych rozgrywek, Real osiągnął szczyt możliwości w tym składzie. I rzeczywiście sprawdza się, Real gra przeciętnie, zwłaszcza u siebie, remisuje dużo meczów. Ostatni blamaż u siebie z drużyną Villareal potwierdził niemoc strzelecką. Gwoli ścisłości, Villareal wygrał pierwszy raz w historii na stadionie Realu. Real na 6 ostatnich spotkań wygrał tylko jedno z Numancią 3-0 na wyjeździe w Pucharze. Wydaje mi się, że tym razem Real wystawi relatywnie najmocniejszy skład, aby odbudować morale drużyny. Leganes przegrało ostatnie dwa mecze z rzędu, a ich formę należy określić jako przeciętną.
W ciekawym meczu francuskiej ekstraligi zmierzą się ekipy Lille oraz Rennes. Faworytem bukmacherów jest drużyna Lille, która dotychczas zgromadziła 22 punkty, bilans meczów u siebie to: 3 3 3 10-11. Ekipa Rennes jest wyżej w tabeli, zajmuje 10 miejsca i na koncie 25 oczek, bilans na wyjeździe: 3 3 4 14-15. Widzimy zatem, że goście są strzelają więcej bramek na wyjeździe niż gospodarze u siebie. Zakładam, że nie będzie to typowy mecz lgi francuskiej na 0-0, tylko, że w tym meczu padną co najmniej dwie bramki. W ostatnich 10 meczach pod rząd pomiędzy tymi drużynami, tylko raz padł wynik 1-0, czyli jedna bramka, a tak to za każdym razem padał wynik over 1,5. Ten mecz z jedną bramką miał miejsce w Rennes i wówczas gospodarze wygrali 1-0. Pomimo, że faworytem bukmacherów jest Lille, ponieważ znajduje się w lepszej formie, sądzę, że goście mogą zrobić niespodziankę bądź mecz zakończy się remisem 1-1.
W tym sezonie ekipa PSG odskoczyła trzem głównym rywalom na 11/12 punktów. W tej trójce są kolejno Monaco, Lyon oraz Marsylia. Co ciekawa Marsylia mająca 41 punktów ma w tabeli 8 punktów przewagi nad 4 w tabeli drużyną Nantes. Nicea jest piąta i ma w swoim dorobku 30 punktów. Na wyjeździe Nicea ma bilans następujący: 3 2 4 7-13. Z kolei Monaco u siebie gra wręcz fenomenalnie wygrali 8 meczów, jeden remis oraz jedna porażka z drużyną PSG. Po tej porażce Monaco wygrało 4 mecze pod rząd u siebie z Angers 1-0, Troyes 3-2, Caen 2-0, Rennes 2-1. Nicea to wcale nie jest łatwy rywal. Wydaje mi się, że jeżeli Monaco wygra ten mecz to minimalnie, stąd obstawiam w całym meczu under 3.5. Na 9 ostatnich meczów Monaco u siebie z drużyną gości, tylko raz padł wynik powyżej 3.5, stąd uważam, że statystyka będzie po stronie proponowanego typu. W ostatnim meczu Manaco tylko zremisowało na wyjeździe z Montpellier 0-0.
Zapowiada się bardzo ciekawy mecz w lidze francuskiej. 5 drużyna Nantes z dorobkiem 33 punktów podejmie z bardzo dobrym bilansem meczów u siebie: 6 1 2 9-5 podejmie u siebie hegemona ligi, czyli drużynę PSG - bilans na wyjeździe: 6 2 1 24-8. PSG gra wybornie i strzela mnóstwo goli. W lidze ma aż 9 punktów przewagi nad drugą w tabeli ekipą Monaco. Jeżeli chodzi o typ na to spotkanie to wybrałem over 2.5 i wydaje mi się on relatywnie pewny po całkiem przyzwoitym kursie. Gracze z Paryża, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, w 19 kolejnych spotkaniach pod rząd zaliczyli wynik over 2.5! W ostatnim meczu w ramach Pucharu Francji wygrali na wyjeździe z drużyną Rennes aż 6-1. Drużyna Nantes bardzo dobrze spisuje się w meczach u siebie, natomiast strzela mało bramek. Jendakowoż należy zauważyć, że w 7 meczach pod rząd granych u siebie, ekipa strzeliła, co najmniej jedną bramkę. W tym meczu liczę na co najmie dwa lub trzy gole Paryżan.
11 stycznia Barcelona gra rewanżowe starcie z ekipą Celty Vig0, natomiast już 14 stycznia zagra na wyjeździe z Realem Sociedad. Faworytem spotkania jest oczywiście ekipy z Barcelony, natomiast Sociedad to drużyna, która potrafi grać w piłkę i z pewnością przeciwstawi się drużynie z Barcelony. W tabeli Barcelona ma 25 punktów przewagi, ich bilans na wyjeździe to 7 2 0 19-3. Jak widać ekipa z Katalonii nie doznała jeszcze porażki, tak samo będzie po tym meczu, a według mnie goście tego spotkania dopiszą sobie kolejne 3 punkty na konto oraz 8 zwycięstwo. Sociedad ma bilans meczów wyrównany zarówno u siebie jak i na wyjeździe. U siebie mają następujący bilans: 3 3 3 19-17. Gospodarze strzelają sporo bramek, tyle samo ma ekipa gości na wyjazdach, zatem zapowiada się na pewno interesujący mecz, w którym to Barcelona stworzy sobie więcej okazji do strzelania bramki i wykorzysta, co najmniej jedną więcej niż gospodarze.
Zapowiada się niezwykle interesujący mecz, i co tu dużo pisać, bowiem w każdej lidze w sezonie jest kilka meczów pomiędzy określonymi drużynami, które są określane mianem szlagier danej kolejki rozgrywek. W zależności od ligi takich spotkań jest od kilku do nawet kilkunastu w sezonie. Są to mecze pomiędzy drużynami z historią, które na przestrzeni wielu lat zdobywały mistrzostwa swoich lig, bądź są po prostu uznawane za marki i prestiżowe drużyny. Takie mecze z reguły są wyrównane i grad goli w nich nie pada. Jednak zdarzają się wyjątki. Wszystko zależy od sytuacji w tabeli bądź dyspozycji dnia. Taki właśnie meczem jest pojedynek Liverpool-u z Manchesterm City. Liverpool jest niepokonany od 17 meczów z rzędu, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, natomiast Manchester City od 10, serię meczów przerwał bowiem mecz w LM z Szachtarem w Doniecku, gdzie Guardiola zdecydował się wystawić nieco rezerwowy skład.
Real w tym sezonie spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Wydaje mi się, że w momencie zdobycia Ligi Mistrzów po raz drugi z rzędu, co nie udało się wcześniej żadnemu zespołowi w historii tych elitarnych rozgrywek, Real osiągnął szczyt możliwości w tym składzie. I rzeczywiście sprawdza się, Real gra przeciętnie, zwłaszcza u siebie, remisuje dużo meczów. Ostatnie dwa mecze Realu to dwa remisy po 2-2 z Celtą Vigo na wyjeździe oraz w rezerwowym składzie z Numancią u siebie. Z kolei drużyna Villareal w ostatnich 5 spotkaniach przegrali tylko jeden mecz na wyjeździe z Leganes 1-0. Ostatnie trzy mecze Realu z Villareal u siebie to odpowiednio: 1-1, 3-0 oraz 1-1. Widać wyraźnie, że Villareal jest trudno drużyną dla Realu w bardzo dobrej formie, a co dopiero dla Królewskich, którzy przechodzą swoisty kryzys formy. Wydaje mi się, że Real wygra ten mecz, lecz minimalnie. Typuję w tym meczu 2-1 lub 3-1.
Drużyna Huddersfield grała dobrze na początku sezonu, teraz już nie mają tak dobrej formy, aczkolwiek na 6 ostatnich meczów, przegrali tylko raz, z drużyną Leicester na wyjeździe. Gospodarze mają dwa punkty przewagi nad West Ham, zatem w przypadku zwycięstwa, goście przeskakują gospodarzy w tabeli i taki właśnie scenariusz obstawiam. Bilans gospodarzy u siebie prezentuje się następująco: 4 4 3, 10-12, natomiast goście: 1 5 6 13-25. W ostatnich 3 meczach bilans bramkowy gospodarzy to 1-3, natomiast West Ham dużo strzela, ale też spor traci- 6-5. West Ham zremisował ostatnio z Kogutami na wyjeździe 1-1 i są ewidentnie na wielkiej fali, wcześniej wygrali u siebie 2-1 z West Bromwich w arcyważnym meczu oraz na wyjeździe z Bournemouth 3-3. West Ham sporo strzel i jak dla mnie w tym meczu padną, co najmniej dwa gole. Według mnie pierwszą bramkę strzelą goście, i albo gospodarze wyrównają albo goście strzelą na 2-0.



