Mecz, którego stawką jest półfinał nie powinien być wielkim widowiskiem. Przede wszystkim wiele ustawiło pierwsze spotkanie, które zakończyło się wynikiem 3:0 dla Bragi. Biorąc pod uwagę, że Rio Ave tylko raz w tym roku strzeliło więcej niż 2 bramki, nie można liczyć na to, że gospodarze odrobią stratę pierwszego spotkania. W lidze są drużyną środka tabeli, która wygrała 9 razy, 12 zremisowała ( tylko jedna drużyna zremisowała więcej spotkań) i przegrała 9. Strzeliła 35 bramek a straciła 36. Na własnym stadionie wygrali 6 razy, 6 zremisowali i przegrali 3. Strzeliła 21 bramek tracąc 14. Trzeba jednak zauważyć, że w ostatnich 4 spotkaniach u siebie strzelali przynajmniej jedną bramkę. Braga, która w lidze prawdopodobnie zajmie 4 miejsce, mając dużą przewagę będzie chciała zagrać "na poważnie" i wystawić mocny skład, który zapewni im awans do finału. Braga w meczach wyjazdowych wygrała 6 razy, 3 zremisowała i 6 przegrała. Ostatni mecz wyjazdowy w którym z udziałem Bragi był over 2,5 odbył się ponad 3 miesiące temu. Ta seria wynosi 7 spotkań i co ciekawe, aż w 5 był wynik 2:0. W ostatnich 5 spotkaniach rozegranych na stadionie Rio Ave pomiędzy gospodarzami a Bragą tylko raz był over 2,5 i dlatego dzisiaj liczę na to, że będzie mało bramek
To mecz w którym prawdopodobnie zamknie się szansa zdobycia mistrzostwa przez jedną z tych 2 drużyn, lub dla obydwóch w razie remisu. Gent w tabeli grupy mistrzowskiej jest o punkt przed swoim utytułowanym przeciwnikiem z Anderlechtu. Gent w ostatnich 2 spotkaniach grając z dwiema drużynami z Brukseli pokazał się z bardzo dobrej strony wygrywając na wyjeździe ze St. Liege 3:1, a 4 dni temu zremisował 2:2 z Club Brugge z którym do 76 minuty prowadził 2:0. W fazie mistrzowskiej rozegrał 2 spotkania u siebie z których 1 wygrał i 1 zremisował a w fazie zasadniczej wygrał 9 spotkań, 3 zremisował i 3 przegrał. Strzelił w nich 30 bramek, a stracił 14. Po zakończeniu sezonu regularnego mieli tyle samo punktów i taki sam bilans zwycięstw, remisów i porażek i tylko 1 bramką więcej zajęli 2 miejsce. Ich dzisiejszy przeciwnik z pewnością nie może się zadowolić 3 miejscem, bo to drużyna, która zawsze celuje w mistrzostwo Belgii. Anderlecht w fazie zasadniczej był najlepszą wyjazdową drużyną. W fazie finałowej przegrał ze St. Liege oraz z Club Brugge. Przełamanie przyszło 5 dni temu, gdy rozgromili Kortrijk 5:1. Ostatnie 3 spotkania na stadionie Gent kończyły się wygranymi Anderlechtu i dzisiaj liczę na podobne rozstrzygnięcie.
To będzie mecz drużyn, które są nastawione ofensywnie i w spotkaniach z ich udziałem pada sporo bramek. W meczach z udziałem Vallecano pada 3 gole na mecz, a w meczach Valencii pada 2,6 gola/mecz. Rayo wygrało 13 spotkań, 2 zremisowało i przegrało aż 18. Strzeliło 38 bramek a straciło 61 bramek ( razem z Granadą najgorszy wynik ). Na własnym stadionie wygrało 7 spotkania, 1 zremisował i 8 przegrał. Strzeliło 21 bramek, a straciło tyle samo. Jednak trzeba zauważyć w ostatnich 5 spotkaniach wygrali 4 razy i raz przegrali. Ich dzisiejszy przeciwnik pod wodzą Nuno Espirito Santo gra bardzo dobry futbol zajmując 5 miejsce. Wygrał 20 spotkań, 8 zremisował i przegrał 5. Strzelił 60 bramek a stracił 25. W meczach wyjazdowych nie radzą sobie już tak dobrze jak u siebie, bo wygrali 6 razy, 6 zremisowali i przegrali 4. Strzelili 22 bramki, a stracili 17. Ostatnie 5 spotkań wyjazdowych to 2 zwycięstwa, 2 remisy i 1 porażka, jednak trzeba zauważyć, że te porażka była w meczu z Barceloną, a remisy były w meczach z Bilbao oraz Atletico. Biorąc pod uwagę, że Valencia to lepszy zespół niż Rayo, to zakładam, że strzeli przynajmniej 1,2 bramki, a Rayo to drużyna ofensywna, która również coś strzeli
Piłkarze Diego Simeone w sobotę świetnie odbili sobie porażkę w dwumeczu z Real Madryt w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów wygrywając 3:0 z Elche. Dzisiaj "Atleti" jadą na stadion "Żółtej Łodzi Podwodnej" by tam zdobyć kolejne 3 pkt, które umocnią ich na 3 miejscu w tabeli, a biorąc pod uwagę, że Valencia rozegra jutro niełatwe spotkanie wyjazdowe z Rayo Vallecano, praktycznie może sobie tą pozycję zapewnić. Atletico wygrało 22 spotkania, 6 zremisowało i 5 przegrało. Strzeliło wprawdzie o ponad 30 bramek mniej niż liderująca Barcelona czy drugi Real, ale za to stracili mniej bramek niż ich konkurent z Madrytu - 26. W lidze są niepokonani od 15.02.2015, kiedy to przegrali z Celtą Vigo. W meczach wyjazdowych nie są zbyt bramkostrzelni, ale przede wszystkim są skuteczni, bo wygrali 8 spotkań, 4 zremisowali i 4 przegrali. Strzelili tylko 22 bramki a stracili 16. Ich dzisiejszy przeciwnik wpadł w spory kryzys z którego ciężko będzie im się wydostać. Piłkarze Marcelino nie potrafią wygrać już od 7 spotkań i co ważne, strzelili w tych spotkaniach tylko 1 bramkę. To naprawdę niewiarygodne, że drużyna, która zajmuje 6 miejsce, nie potrafi strzelać rywalom bramek. Ekipa Villareal wygrała 14 spotkań, 11 zremisowała i 8 przegrała. Strzeliła 44 bramki, tracąc 30. W meczach u siebie wygrali 10-krotnie, raz zremisowali i przegrali 5 razy. Moim zdaniem to Atletico wygra to spotkania, gdyż jest po prostu w lepszej formie
Ciężko powiedzieć na ile nowy trener Cracovii Jacek Zieliński zmienił oblicze drużyny, ale wydaje się, że efekt "nowej miotły" zadziałał. W piątkowym starciu z rozpędzoną Zawiszą nie byli stawiani w roli faworyta, ale jednak pewnie pokonali swojego rywala i to w Bydgoszczy aż 3:0. Cracovia w tabeli jest o 2 miejsca, plasując się 13 miejscu. Wygrali 9 spotkań, 7 zremisowali i przegrali 13. Strzelili 32 bramki, a stracili 40. Na własnym stadionie grają całkiem nieźle, bo wygrali aż 7 z 14 spotkań, w 3 podzielili się punktami, a w 4 schodzili z boiska jako pokonani. Strzelili w tych meczach 18 bramek, tracąc 16. Trzeba jednak zauważyć, że z ostatnich 5 spotkań u siebie "Pasy" przegrały tylko jedno. Z kolei bełchatowska drużyna zdaje się być pewniakiem do opuszczenie T-Mobile Ekstraklasy. GKS jest w stanie całkowitej rozsypki grając bardzo słabo co pokazuje bilans w 7 ostatnich spotkaniach 0-1-6. Piłkarze Marka Zuba w meczach wyjazdowych wygrali 3-krotnie, 2 zremisowali i 9 przegrali. Strzelili tylko 8 bramek, tracąc 23. Moim zdaniem Cracovia pociągnie dalej passę zwycięstw, którą rozpoczęli w poprzedni piątek
Ten sezon dla Realu jest udany. Wprawdzie parę miesięcy temu wydawało się, że Real pewnie zdobędzie mistrzostwo, lecz Barcelona go dogoniła. Wygrał ostatnie 5 spotkań w których strzelił 21 bramek, a stracił 4. Generalnie piłkarze Ancelottiego mają na swoim koncie 79 punktów, o 5 mniej niż liderująca Barcelona. Zwyciężyli 26 spotkań, 1 zremisował i przegrał 6. Strzelił 99 bramek, a stracił 30. Na własnym stadionie rozegrał 16 spotkań z których wygrał 14, 1 zremisował i 1 przegrał. Strzelił 53 gole, a stracił 10. Dzisiejszy rywal Realu broni się przed spadkiem i na chwilę obecną ta sztuka im się udaje bo jest tuż "nad kreską". Almeria wygrała 8 spotkań, 7 zremisował i przegrał 18. Strzelił 29 bramek tracąc 52. Wydaje się, że goście mają już lepsze dni, bo w ostatnich 3 spotkaniach wygrali 2 razy. W meczach wyjazdowych grają całkiem nieźle, bo wygrali 5 razy, 1 zremisowali i przegrali 11. Strzelił 14 bramek, tracąc 31. Trzeba zaznaczyć, że ostatnie 5 spotkań wyjazdowych to same porażki, a biorąc pod uwagę to, że Barcelona wczoraj wygrała 6:0, Real będzie chciał pokazać również widowiskowe granie i pewnie pokona swojego rywala
Piłkarze z czerwonej strony miasta Bilbao grają ostatnio naprawdę dobrze. Wydaje się, że nie mają już większych szans na puchary, jednak od marca złapali wiatr w żagle i po małym przestoju w 1 i 2 tygodniu kwietnia, mają szanse na osiągnięcie miejsca premiowanego awansem do eliminacji Ligi Europy, bo ich strata do słabo grającego Villareal, które jutro się zmierzy z Atletico wynosi 7 pkt, a około północy może zmaleć do 4 pkt. Piłkarze Ernesto Valverde zajmują 8 miejsce w tabeli. Wygrali 13 spotkań, 7 zremisowali i 13 przegrali. Strzelili 33 bramki, a stracili 37. W meczach na nowym San Mames wygrali wygrali 7-krotnie, 4 zremisowali i 5 przegrali. Strzelili 22 bramki, a stracili 18. Co ważne, w ostatnich 5 spotkaniach u siebie wygrali 4-krotnie i raz zremisowali. Druga drużyna z miasta Bilbao nie potrafi złapać właściwego rytmu. Po niezłych miesiacąch lutym i marcu przyszedł kryzys z którego jak na razie nie mogą się wygrzebać. Nie wygrali żadnego z ostatnich 5 spotkań nie potrafiąc pokonać słabego Deportivo, czy chociaż strzelić bramki na wyjeździe Elche. Drużyna Davida Moyesa zajmuje w tabeli 12 miejsce. W meczach wyjazdowych są fatalni, gdyż wygrali tylko raz, 7 razy zremisowali i przegrali aż 8 razy. Wprawdzie są to Derby Baskonii, ale w obliczu ostatnich wyników faworyt jest tylko jeden
W tym meczu faworyt jest tylko. Wiadomo, że ani Barcelona, ani Real nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów z rywalami drugiej kategorii, do której trzeba zaliczyć ich dzisiejszego rywala. Piłkarze Luisa Enrique mają 2 punkty przewagi nad drugim Realem, więc dzisiaj trzeba tą przewagę utrzymać. Kibice z Camp Nou są bardzo wymagający jeżeli chodzi o styl i zwycięstwo w niskich rozmiarach z pewnością ich nie zadowoli. Barca wygrała w tym sezonie 26 spotkań, 3 zremisowała i 4 przegrała. Strzeliła 91 bramek, a straciła 19. Na własnym stadionie w 16 spotkaniach zwyciężyli 14-krotnie i 2 razy przegrali. W tych spotkaniach strzelili najwięcej bramek spośród wszystkich drużyn grających u siebie, bo aż 54, tracąc tylko 9. Ich dzisiejszy rywal nie może liczyć na nic więcej niż utrzymanie. Piłkarze z przedmieść Madrytu zajmują dobre jak na ich możliwości 13 miejsce, lecz ich przewaga nad strefą spadkową wynosi tylko 7 punktów. Wygrali 10 spotkań, 6 zremisowali i 17 przegrali. W ostatnich 2 spotkaniach nie strzelili ani jednej bramki. W meczach wyjazdowych wygrali 4-krotnie, 2 razy zremisowali i 10 przegrali. Strzelili 14 bramek, a stracili 27. Nie ma co się rozwodzić nad tym spotkaniem - będzie pogrom
Valencia niewątpliwie ma bardzo dobry sezon. Piłkarze Nuno Espirito Santo mogą powrócić na 4 miejsce w tabeli, które na chwilę zajęła Sevilla. Drużyna z Mestalla wprawdzie w poprzednim tygodniu przegrała z Barceloną na Camp Nou ale zaprezentowała się bardzo solidnie, a i losy meczu mogłyby się inaczej potoczyć gdyby Dani Parejo trafił z 11 metrów. Valencia wygrała 19 spotkań, 8 remisów ale przegrała 5 spotkań. Strzeliła 56 bramek, a straciła 25. Na własnym stadionie wygrała 13 spotkań, 2 zremisowała i 1 przegrała. Strzeliła 34 bramki, tracąc 8. Valencia w ostatnich 5 spotkaniach rozgrywanych u siebie nie straciła ani jednej bramki i w 3 z nich wygrywała więcej niż 1 bramką. Granada z kolei dryfuje ku Segunda Division i na chwilę obecną ma 6 pkt straty do bezpiecznego miejsca. Wygrała 4 spotkania, 13 zremisowała i 15 przegrał. Strzeliła najmniej bramek w lidze bo 21, a straciła 57. W meczach wyjazdowych są najgorszą drużyną La Liga, bo wygrali tylko raz, 4 zremisowali i przegrali 11 razy. Zdobyli przy tym 11 bramek i stracili aż 42. Moim zdaniem Valencia zniszczy Granadę, bo po prostu jest lepszym zespołem.
Sevilla jest po długiej podróży z St. Petersburga z którego wracają z awansem do półfinału Ligi Europejskiej. Dzisiaj jednak muszą się zmierzyć z kolejnym rywalem w ramach rozgrywek ligowych. Na Stadion Ramos Sanchez Pizjuan przyjeżdża zawsze groźne Rayo Vallecano, które niezmiennie od tego, kto jest rywalem gra bardzo ofensywnie. Piłkarze Unaia Emeryego nie mogą sobie odpuścić tego spotkania, gdyż mają tylko 2 punkty straty do Valencii, która jest nad nimi w tabeli. Drużyna z Andaluzji wygrała 19 spotkań, 6 zremisowała i 7 przegrała. Strzeliła 58 bramek, tracąc 37. Po raz ostatni w lidze Sevilla przegrała ponad 2 miesiące temu. W meczach na własnym stadionie wygrali 11 spotkań, 5 zremisowali i nie przegrali żadnego. Strzelili w nich 32 bramki, tracąc tylko 9. Ich dzisiejszy rywal jest w tabeli na 11 miejscu. Wygrali 13 spotkań, 2 zremisowali i przegrali 17 razy. Strzelili 38 bramek, tracąc 59. W meczach wyjazdowych wygrali 6 razy, raz zremisowali i przegrali 9 razy. Wprawdzie Sevilla jest po ciężkim boju w LE, ale stawka tego spotkania jest tak wysoka, że po prostu nie mogą sobie tego spotkania odpuścić i stracić lub podzielić się punktami z rywalem z drugiej "10"





