Dzisiaj postanowiłem szukać sensacji w Premier League i taką widzę w typie na zwycięstwo gospodarzy w spotkaniu Sunderlandu z Tottenhamem. Gospodarze ostatnio są w dobrej formie i nawet przed tygodniem udowodnili, że jeśli chcą to mogą zarazem zaskoczyć, jak i pokonać wyżej notowanego rywala. "Czarne Koty" ograły bowiem na własnym stadionie Manchester City 1:0. Statystyka meczy u siebie, gospodarzy jest jednak bardzo zróżnicowana (po 3 zwycięstwa, remisy i porażki). Zwycięstwo upatruje również w statystyce wyjazdowej Kogutów, którzy na dziewięć spotkań oprócz 5 zwycięstw zaliczyli również 4 porażki. Według mnie Sunderland jest dzisiaj w stanie wygra i twierdzę tak mimo wyrównanej statystyki spotkań bezpośrednich. Na spotkań H2H rozgrywanych na Stadium of Light Sunderland gospodarze wygrali cztery razy. Trzykrotnie wygrywali goście i trzy razy padł remis. W ostatnich pięciu wyjazdowych spotkań Tottenham zaliczył 2 zwycięstwa i 3 porażki. Zaś Sunderland w ostatnich pięciu domowych starciach po 2 razy wygrywał i 2 przegrywał oraz jednokrotnie dzielił się punktami.
Dzisiaj ciekawie zapowiada się mecz pomiędzy Fulham oraz Southampton. Faworytem są gospodarze i to właśnie ich zwycięstwo dzisiaj obstawiam. Fulham w obecnym sezonie gra średnio i na własnym stadionie również nie imponuje. Przy 4 zwycięstwach i 1 remisie zaliczyli również 3 porażki (w tym dwie w ostatnich meczach 0:3 Tottenham oraz 1:3 Sunderland). Na przetarcie po drodze zaliczyli wygraną u siebie z Newcastle 2:1 i po gorszych wyjazdowych spotkaniach w świątecznej atmosferze z pewnością będą chcieli sobie sprawić świąteczny prezent, pokonując Southampton, któremu nigdy Fulham nie leżało. Goście na Craven Cottage od 1998 roku grali w lidze sześć razy i aż 5 razy wracali do domu na tarczy. Tylko raz 25 lat temu, Świętym udało się z Fulham na wyjeździe zremisować. Przyjezdni na gwałt potrzebują punktów, w walce o utrzymanie. Na wyjazdach ich niestety nie zdobywają, bowiem na 7 dotychczasowych spotkań oprócz jednego zwycięstwa z QPR odnieśli aż 6 porażek! Według mnie ta statystyka wystarczy do trafnego wytypowania zwycięstwa Fulham w dzisiejszym meczu.
Dzisiaj, w drugi dzień świąt swoje spotkanie rozgrywają zespoły Serie B. Dzisiejsze starcia będą dla niemal wszystkich 21 pojedynkiem w sezonie. Ja zdecydowałem się na wytypowanie wyjazdowego remisu Novary, która w obecnym sezonie na boiskach rywali nie punktowała najlepiej (po 2 zwycięstwa, 2 remisy i 6 porażek). Z pewnością taki bilans nie jest optymistyczny. Jednak to goście są faworytami, utrzymując serię trzech zwycięstw pod rząd. Ostatnim pokonanym przeciwnikiem było Pro Vercelli, którego poległo na wyjeździe 0:2. Gospodarze również nie zaliczają się do wiodących drużyn w lidze. Jest to z pewnością efektem również wymiernej gry na własnym boisku. Lanciano przed własną publiką w tym sezonie jeszcze nie wygrało! Zaledwie trzy porażki i aż 7 remisów to nie najlepszy dorobek do pochwał. Serię 4 remisów z rzędu gospodarzy, przerwała ubiegłotygodniowa porażka na wyjeździe 0:2 z liderującym Sassuolo. Moim zdaniem Lanciano stać jednak na świąteczną walkę... kto chciałby przegrać w święta? Obie drużyny ze sobą jeszcze nie grały, więc oparcie typu o statystykę H2H odpada. Obie drużyny potrzebują punktów, a różnica między nimi to 3 oczka. Według mnie żadna strona nie odpuści i podział punktów będzie nieunikniony.
W pierwszym dzisiejszym meczu Primera Division typowałem under 2,5 bramki, w starciu Espanyolu Barcelona z Deportivo La Coruna moje zdanie jest zupełnie inne, dlatego też obstawiam na zwycięstwo gospodarzy. Według mnie jest to bardzo możliwy typ, a i nie skorzystać z takiego kursu to grzech. Gospodarze w tabeli są na przedostatnim miejscu i z pewnością o ich pozycji świadczy fakt, że pomimo strzelanych bramek - nie punktują. Przed własną publicznością do tej pory zaliczyli jedno z dwóch w tym sezonie ugranych zwycięstw, trzy remisy oraz cztery porażki. Jednak na osiem spotkań domowych, Espanyol aż pięć razy kończył je z wynikiem powyżej 2,5 - bramkowego progu. W ostatnim meczu piłkarze z Katalonii sensacyjnie zremisowali na wyjeździe z Realem Madryt, 2:2 zdobywając gola w ostatnich minutach spotkania. Podobnym rezultatem zakończyło się ich ostatnie domowe spotkanie z Sevillą (2:2). Goście to... można powiedzieć równorzędny rywal dla Espanyolu, ponieważ Deportivo zamyka tabelę. Przyjezdni na wyjazdach w obecnym sezonie jeszcze nie wygrali, czterokrotnie remisując i również czterokrotnie przegrywając. Co ciekawe zawodnikom za La Corunii dość często udaje się strzelać bramki rywalom, jednak brak konsekwencji i defensywnych umiejętności dyskwalifikuje ich w walce o punkty. Deportivo w ośmiu wyjazdowych spotkaniach, również pięć razy zaliczali over 2,5 bramki. W ostatnim spotkaniu goście zremisowali na własnym terenie, bezbramkowo z Valladolid. Zdobyczą punktową nie mogli się jednak pochwalić po ostatnim wyjazdowym spotkaniu, w którym zostali rozgromieni przez Atletico Madryt... 0 do 6! Jeżeli Espanyol ma wygrywać i walczyć o utrzymanie, to z kim jak nie z dołującym również Deportivo. Do tej pory oba zespoły rozegrały ze sobą 14 spotkań H2H w Katalonii. Espanyol na własnym terenie lepszy okazywał się być osiem razy. Czterokrotnie padł remis oraz cztery razy lepsze okazywało się być Deportivo. Bilans bramkowy tych spotkań wynosi 22:14, na korzyść gospodarzy.
W jutrzejszym spotkaniu pomiędzy Rayo Vallecano oraz Levante będziemy świadkami zarówno inauguracji 17 kolejki Primera Division, ale także starcia dwóch drużyn które w większości meczów oszczędnie gospodarują bramkami. Gospodarze na własnym stadionie z reguły grają o wszystko albo nic (4 zwycięstwa, 1 remis i 3 porażki). Bardziej interesują mnie w tym zestawieniu jednak wyniki bramkowe, które na osiem spotkań, pięciokrotnie były maksymalnie dwubramkowe. W ostatnim spotkaniu przed własną publiką Rayo poległo 0:2 z Saragossą, jednak do tego meczu przystępują zmotywowani wyjazdową wygraną z Valencią, 1:0. Goście na wyjazdach grają nieobliczalnie (3 zwycięstwa, 2 remisy i 3 porażki). Levante na wyjazdach rzadko kiedy szarżuje z bramkami. W tym sezonie na terenach rywali przyjezdni grali osiem razy z czego aż sześć potyczek zakończyło się wynikiem, under 2,5 bramki. Również spotkania H2H pomiędzy tymi drużynami nie były bogate w bramki. Levante w ostatnim wyjazdowym spotkaniu pokonało 1:0 Saragossę. Na cztery starcia rozgrywane w Vallecano, aż trzy kończyły się maksymalnie dwubramkowym wynikiem. Wszystkie te argumenty składają się na mój typ - under 2,5 bramki.
Sobotnie starcie pomiędzy Lazio i Interem będzie jednym z hitowych spotkań 17 kolejki Serie A. Mimo wysokiego kursu, ja postanowiłem pokusić się na over 2,5 bramki. Faworytem meczu są gospodarze, którzy w Rzymie radzą sobie naprawdę nieźle. Na osiem spotkań gospodarze wygrali przed sobą aż sześć razy. W pozostałych pojedynkach po jednym razie remisowali i przegrywali. Lazio również aż sześciokrotnie domowe spotkanie kończyło z wynikiem powyżej 2,5 bramki, co jest istotnym argumentem przed dzisiejszą potyczką z Interem, który na wyjazdach radzi sobie bardzo dobrze. Na osiem spotkań przyjezdni wygrywali aż sześć razy, w pozostałych dwóch wyjazdowych starciach przegrywali. Wyjazdowa statystyka spotkań over/under Interu nie prezentuje się już tak okazale, jak domowa Lazio, bowiem gracze z Mediolanu na osiem spotkań zaliczali po 4 spotkania zarówno powyżej, jak i poniżej 2,5 bramki. W ostatnim domowym spotkaniu Lazio pokonało u siebie Parmę 2:1. Nieco gorzej Inter wypadł w ostatnim wyjazdowym meczu, bowiem przegrał go 0:1 z... Parmą. Do tej pory obie drużyny grały ze sobą w Rzymie 18 razy. Wynikiem powyżej 2,5 bramki kończyło się osiem z tych starć.
W tym meczu już od dłuższego czasu wyczuwałem typ na zwycięstwo gospodarzy i muszę przyznać, że za każdym razem patrząc na wysoki kurs na "jedynkę" czuję się zaskoczony. Alcoron w tym sezonie śmiało walczy o awans do Primera Division i potwierdza to fenomenalną formą spotkań przed własną publicznością. Aż siedem zwycięstw i tylko jeden remis z bilansem 16 strzelonych i 4 straconych bramek musi robić wrażenie na każdej, nawet najmocniejszej drużynie. Z pewnością do takich nie należą rezerwy Dumy Katalonii, które na wyjazdach grają o wszystko albo nic. Brak stabilności w meczach poza domem może okazać się bardzo zgubny w skutkach z tak prezentującą się drużynę na własnym podwórku. Do tej pory FC Barcelona B na ternach rywali zaliczyła po cztery zwycięstwa i cztery porażki, tracąc 11 bramek. Gospodarze z pewnością będą chcieli również zrewanżować się za ubiegłotygodniową, wyjazdową klęskę 0:4 z Villarreal. Goście zaliczyli nieco lepszy wynik, bowiem zremisowali 1:1 na własnym boisku z liderem (Elche). Choć Alcoron trudna gra się z rezerwami Blau Grany, to okazja do zdobycia kompletu punktów i oddalenie się w tabeli od najwyższego rywala jest naprawdę duża. W dotychczasowych spotkaniach H2H między tymi zespołami, rozgrywanych na boisku Alcoron po jednym razie padł remis (2:2) i raz wygrali przyjezdni (1:3). Jeżeli ktoś szuka nieco pewniejszej opcji w tym spotkaniu, polecam over 2,5.
Jutro dosyć ciekawie zapowiada się spotkanie pełnych aspiracji Aptekarzy z Leverkusen, którzy trzeba przyznać z meczu na mecz łapią wiatr w żagle. Ich rywalami będzie osłabione HSV, które z pewnością tego sezonu nie może zaliczyć do najlepszych z historii. Zdecydowanym faworytem są gospodarze i to właśnie dlatego typuję ich zwycięstwo. Bayer do tej pory w siedmiu domowych spotkaniach nie poniósł porażki (jako jedyny w lidze), notując aż 5 zwycięstw i 2 remisy. Z pewnością gospodarze będą również podbudowani awansem do finałów Ligi Europejskiej. W innych nastrojach mogą być zawodnicy HSV, które na terenach rywali spisuje się w obecnym sezonie, krótko mówiąc przeciętnie. Do tej pory na wyjazdach ekipa z Hamburga tylko dwa razy wygrała by w pozostałych starciach zaliczyć po trzy remisy i porażki. Z pewnością nad "jedynką" można by się jeszcze sporo zastanawiać, jednak przekonuje mnie do zagrania takiego typu brak najlepszego strzelca przyjezdnych, Rafaela van der Vaarta. Co gorsza, dla HSV... w formie są Kiessling oraz Castro. To właśnie ci dwaj zawodnicy zdobyli dla gospodarzy łącznie 16 z 28 bramek całej drużyny. Z pewnością Aptekarze będą chcieli przerwać również fatalną passę remisów u siebie z HSV, która trwa od dwóch lat. Ostatni raz gospodarze pokonali hamburczyków na własnym terenie, 14 marca 2010 roku.
W dzisiejszym jedynym spotkanie Ligue 1 spotkają się dwie bardzo wyrównane drużyny. Gironidas Bordeaux podejmie na własnym stadionie AS Saint Etienne. Gospodarze przed własną publicznością w obecnym sezonie jeszcze nie przegrali, trzykrotnie wygrywając i zaliczając cztery remisy. O wyrównanym poziomie gry Bordo u siebie świadczy również bilans zaledwie dziewięciu strzelonych i sześciu straconych bramek. W ostatnim spotkaniu Bordeaux zremisowało na wyjeździe 0:0 z Reims, jednak dla gospodarzy był to mecz zaledwie trzy dni po potyczce w Lidze Europejskiej, w której pokonali 2:0 we Francji, Newcastle United zajmując tym samym pierwsze miejsce w grupie. Goście na wyjazdach również rzadko tracą punkty, bowiem w obecnym sezonie na terenie rywali przegrali tylko 1 raz (Toulouse 2:1). W pozostałych spotkaniach zaliczyli dwa zwycięstwa i cztery remisy. W ostatnim spotkaniu goście ulegli jednak na własnym boisku 0:1 Lyonowi i z pewnością dziś będą chcieli zawalczyć o jakąś zdobycz punktową. Przyjezdni na ten mecz udają się również z myślą rewanżu za ostatnie spotkanie w St. Etienne, gdzie lepsi okazali sie zawodnicy Bordeaux pokonując po walce "pantery" 2:3. Do tej pory oba zespoły w Bordeaux rozegrały 12 spotkań H2H, z czego tylko dwa kończyły się remisem. Trzykrotnie lepsi okazali się goście i aż siedem razy wygrywali gospodarze. Powyższa analiza namawia mnie do łatwego typu jakim jest zagrania "jedynki" z bezpieczną opcją DNB.
Dziś Marsylia zmierzy się na wyjeździe z Bastią, a ja w tym spotkaniu widzę okazję do zagrania "dwójki". Faworytami są przyjezdni, którzy w obecnym sezonie mimo obciążeniem jakim jest niewątpliwie Liga Mistrzów radzą sobie na francuskich boiskach naprawdę nieźle. Na terenach rywali goście grają bezkompromisowo, co udowodnili w dotychczasowych ośmiu spotkaniach (5 zwycięstw i 3 porażki). Dzisiejszy pojedynek między tymi drużynami może być naprawdę ciekawy, ponieważ podobny styl gry prezentuje Bastia na własnym boisku (4 zwycięstwa i 3 porażki). Goście z pewnością będą chcieli odbić się za ostatnie porażki, a odnieśli ich aż trzy z rzędu (ostatnią w lidze 0:3 na własnym boisku z Lorient). Bastia ostatnimi czasy zaliczyła dwa wyjazdowe remisy, jednak ostatnią potyczkę przed własną publiką przegrała 0:3 z Lille, 12 listopada, czyli miesiąc temu. Spotkania H2H nie przemawiają za zagraniem "dwójki", bowiem na 8 spotkań rozgrywanych w Bastii, Marsylia wygrywała tylko dwa razy. W pozostałych starciach lepsi okazywali się być gospodarze (5 razy). Tylko jeden raz spotkanie zakończyło się remisem.







