W drugiej rundzie eliminacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów w Bratysławie Slovan podejmie walijki TNS. Faworytem są oczywiście gospodarze, którzy mierzą się z amatorami i nikt nie zakłada innego scenariusza niż wygraną Słowaków. Mistrzowie Słowacji w poprzednim sezonie w 33 spotkaniach strzelili aż 63 gole. W poprzednim sezonie Slovan w kwalfikacjach do Ligi Mistrzów odpadł w III rundzie w dwumeczu z Ludogoretsem (1:2 i 0:3). A nowy sezon rozpoczął od zwycięstw, wpierw w Superpucharze 1:0 z Kosicami, a póżniej na inaugurację sezonu wygrał 2:1 z Podbrezovą. TNS natomiast w poprzednim sezonie w 32 meczach zdobył aż 82 gole i pewne zapewnił sobie mistrzostwo kraju. TNS w czerwcu rozegrał dwa mecze towarzyskie, w których wygrał 6:1 z Druids i 6:3 z Aberystwyth. Wcześniej w finale Pucharu Walii pokonali 3:2 z Aberystwyth. W poprzednim sezonie ich przygodę z Ligą Mistrzów zakońńczyli na III rundzie eliminacji, kiedy to pokonała ich Legia Warszawa (1:3 i 0:1). Slovan pod każdym względem przewyższa drużynę TNS i raczej nie powinniśmy spodziewać się sensacji. Bardzo prawdopodobne jest to, iż zobaczymy tu sporo goli, tak jak w ostatnich spotkaniach tych drużyn. Jestem pewien, że obie drużyny powinny zdobyć tu gola, ale wydaje mi się, że Slovan zaaplikuje amatorom z Walii kilka goli, gdyż goście znani są z ofensywnego stylu gry i słabej postawy w defensywie. Moim zdaniem w tym meczu śmiało można typować over 2,5 gola,
W pierwszej rundzie eliminacji do fazy grupowej Ligi Europy w rewanżowym spotkaniu czarnogórcy, zespół Lovcen, zmierzy się z Zeljeznicarem z Bośni i Hercegowiny. W pierwszym spotkaniu padł bezbramkowy remis. Lovcen w poprzednim sezonie w lidze zajął drugie miejsce, choć w ostatnich spotkaniach nie błyszczał stąd na koniec sezonu remis 1:1 z Sutjeską i porażka 1:2 z Mogrenem. Dzisiejsi goście to 4 drużyna w swoim kraju i też koniec sezonu pozostawiał dużo do życzenia, gdyż w 3 meczach zdobyli tylko 2 punkty. Obie drużyny nie należą do bardzo bramkostrzelnych. Lovcen w poprzednim sezonie w 33 spotkaniach tylko 15 razy zaliczyał over 2,5 gola. W przypadku Zeljeznicaru w 30 meczach 17 razy notowali więcej niż 2 gole. W ostatnich 5 meczach z udziałem gospodarzy tylko 2 razy padało więcej niż 2 gole. Taka sama sytuacja jest w przypadku gości. Myślę, że dziś znów obie drużyny zagrają dość ostrożnie w ofensywie, raczej czyhając na błąd przeciników dlatego też typuję under 2,5 gola.
W drugim meczu półfinałowym na Mundialu w Brazylii Holandia zmierzy się z Argentyną. Statystyki przemawiają na korzyść Pomarańczowych, którzy jeszcze z Argentyną nie przegrali notując 3 zwycięstwa i 3 remisy. Obie drużyny na turnieju są niepokonane, choć lepiej zaprezentowali się dotychczas Holendrzy. To oni zniszczyli 5:1 Hiszpanię, wygrali 3:2 z Australią i 2:0 z Chile, a w 1/8 pokonali 2:1 Meksyk. Dopiero w ćwierćfinale męczyli się strasznie z Kostaryką, która desperacko broniłą się przez 90 minut meczu i 30 dogrywki, ale w rzutach karnych Pomarańczowi byli lepsi. Argentyna gra słabo, ale przechodzi kolejnych rywali. W grupie pokonała 2:1 B-H, 1:0 Iran i 3:2 Nigerię, a w 1/8 finału po dogrywce pokonała 1:0 Szwajcarów. W ćwierćfinale znów nie popisali się, ale wymęczyli zwycięstwo 1:0 z Belgią. Z jednej strony mamy Robbena, który gra fenomenalnie, a wspierany przez Sneijdera i van Persiego może dać Holandii pierwsze mistrzostwo świata. Z drugiej jest Messi, ale zarówno Higuain jak i DiMaria nie zachwycają. Dotychczas Holandia zagrała lepiej i jeśli dziś utrzyma formę, powinna uporać się z Argentyną, Moim zdaniem ma na to wielkie szansę, gdyż sam Messi to za mało. Dlatego też typuję zwycięstwo Holandii.
W pierwszym półfinale Mundialu Brazylia zmierzy się z Niemcami. Faworytem bukmcherów do awansu są nasi zachodni sąsiedzi, gdyż Kanarinios zagrają dziś w osłabieniu. Choć w 5 ostatnich spotkaniach po między tymi drużynami statystyki przemawiają na korzyść Brazylii, która wygrywała z Niemcami 3 razy, raz padł remis i raz rzegrywała. Dziś ich 12 zawodnikiem będą kibice, a kto wie czy 13 nie będzie sędzia :) Obie drużyny jeszcze na Mundialu nie przegrały. Brazylii w fazie grupowej pokonała 3:1 Chorwację i 4:1 Kamerun oraz zremisowała 0:0 z Meksykiem. W 1/8 finały męczyła się z Chile wygrywając dopiero po rzutach karnych. W ćwierćfinale zagrała już znacznie lepiej i pokonała świetną Kolumbię 2:1, choć okupili to stratą Neymara, który nie zagra już w tym turnieju. Do tego za kartki pałzować będzie Tiago Silva, świetny środkowy obrońca, który strzelił gola w ćwierćfinale. Natomiast Niemcy w fazie grupowej rozbili 4:0 Portugalię, zremisowali 2:2 z Ghaną i pokonali 1:0 USA. W 1/8 finału męczyli się z Algierią, którą pokonali w dogrywce 2:1. W ćwierćfinale wygrali skromnie 1:0 z Francją, a postacią numer 1 w zespole jest Neuer, który świetnie spisuje się w bramce. Obie drużyny na tym turnieju grają nierówno, i dziś też nie nleży spodziewać się jakiegoś bardzo ofensywnego meczu. Raczej każda z ekip będzie czyhać na błąd przeciwnika i jednym golem roztrzygnąc o awansie. Bardzo trudno będzie o zwycięstwo którejś z drużyn w regulaminowym czasie gry, gdyż obie drużyny wciąż są na Mundialu nie pokonane i dobrze spisują się w defensywie. Dla mnie dziś najbardziej prawdopodobnym wynikiem będzie remis i dogrywka, a nawet i karne.
W ostatnim meczu ćwierćfinałowym na Mundialu Holandia zmierzy się z Kostaryką i wiadomo, że faworytem jest tu ekipa Pomarańczowych. Obie drużyny jeszcze na tym turnieju nie przegrały, choć więcej argumentów przemawia na korzyść ekipy z Europy. Holandia 6 ostatnich spotkań z rzędu, pokonując tuż przed Mundialem Ghanę 1:0 i Walię 2:0, a w fazie grupowej rozbili 5:1 Hiszpanię oraz uporali się 3:2 z Australią i 2:0 z Chile. W 1/8 finału wymęczyli zwycięstwo z bardzo dobrze grającym Meksykiem 2:1. Natomiast Kostaryka zajęła pierwsze miejsce w bardzo trudnej grupie, gdzie wpierw pokonała 3:1 Urugwaj, a później wygrała 1:0 z Italią i zremisowała 0:0 z Anglią. Słabiej spisała się w 1/8 finału gdzie męczyli się ze słabą Grecją i o awansie zdecydował konkurs rzutów karnych, który wygrali piłkarze Kostaryki 5:3. Moim zdaniem dziś o zwycięstwie mogą zdecydować indywidualności takiej jak Robben czy van Persi. Holandia zdaje się być zdecydowanie mocniejsza od Kostaryki, dla której ćwierćfinał to największe dokonanie w historii ich piłki. Moim zdaniem dziś niemal pewnym jest, że Kostaryka przegra z Holandią.
W pierwszym ćwierćfinale Mistrzostw Świata w Brazylii Francja zmierzy się z Niemcami. Trudno tu wskazać faworyta, choć większe szanse daje się Niemcom. W meczach bezpośrednich lepiej wiodło się dotychczas Francuzom, którzy wygrywali z Niemcami w przeszłości 4-krotnie, 2 razy padał remis i 2 razy przegrywali. Na Mundialach jednak ich dorobek to remis, wygrana Francji i wygrana Niemiec. Niemcy są niepokonani od 15 spotkań, notując w tym czasie 9 zwycięstw i 6 remisów. Na Mundialu Niemcy zaczęli od zwycięstwa 4:0 z Portugalią, by później zremisować 2:2 z Ghaną i wygrać 1:0 z USA, i zajęli pierwsze miejsce w grupie. W 1/8 finału bardzo długo męczyli się z Algierią i dopiero w dogrywce wygrali 2:1, ale nie zachwycili stylem. Francuzi natomiast ostatni raz przegrali 10 meczów temu, a od tej pory zaliczyli 7 zwycięstw i 2 remisy. W fazie grupowej w Brazylii zaczęli od zwycięstwa 3:0 z Hondurasem i 5:2 ze Szwajcarią, a na koniec bezbramkowo zremisowali z Ekwadorem. W 1/8 finału długo męczyli się z Nigerią, by ostatecznie wygrać 2:0, choć stylem nie zachwycili. Mamy więc na przeciko siebie drużyny, które w ostatnich spotkaniach Mundialu rozczarowały, ale awansowały. Na papierze lepsza jest drużyna Niemiec, choć Francuzów stać na dobry wysytęp. Moim zdaniem będzie to zacięty mecz, w którym jednak Niemcy złamią defensywę Francuzów i wygrają gdyż przwyższają swoich przeciwników w każdej formacji. Francja to zespół młody, i wszyscy tu liczą na Benzemę. Girou i Pogba są wciąż mało doświadczeni, a Loris jest słabszym bramkarzem niż Neuer. Do tego Niemcy mają Mullera, Ozila, Lahma i Schweinsteigera, którzy potrafią zdecydować o wyniku meczu. We Francji brakuje Riberego, który z powodu kontuzji nie pojechał na Mundial. To wszystko sprawia, że typuję wygraną Niemiec.
Bardzo ciekaiwe zapowiada się ostatnie spotkanie 1/8 finału Mistrzostw Świata w Brazylii po między Belgią a USA. W przeszłości obie drużyny 3-krotnie grały przeciwko sobie. W 930 roku USA wygrało 3:0, a w 2011 roku i 2013 roku górą byli Belgowie. Belgia wygrała wszyskie 3 swoje spotkania grupowe pokonując 2:1 Algierię, i po 1:0 Rosję i Koreę Płd. Do tego Belgowie mają już passę 6 zwycięstw z rzędu, gdyż tuż przed Mundialem wygrali 1:0 z Tunezją, 2:0 ze Szwecją i 5:1 z Luksemburgiem. Kolejnym atutem zespołu jest ich lider, Hazard, który gra bardzo dobrze, a wspierany przez cały zespół sprawia, że Belgowie kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Ważnym atutem są rezerwowi, którzy dali zwycięstwa Belgom z Algierią i Rosją. USA natomiast wyszło z grupo dzięki zwycięstwu 2:1 nad Ghaną i remisowi 2:2 z Portugalią. W trzecim meczu przegrali 0:1 z Niemcami, gdzie nie mieli nic do powiedzenia, a nasi zachodni sąsiedzi przez cały mecz kontrolowali grę. Tuż przed Mundialem USA pokazało się z dobrej strony pokonując po 2:1 Nigerię i Turcję oraz 2:0 Azerbejdzan. Moim zdaniem będzie to bardzo zacięte spotkanie, w którym o awansie mogą zadecydować indywidualne umiejętności takich piłkarzy jak Hazard. USA jest pozbawiona takich piłkarzy, ale ich siłą jest gra zespołowa. Mimo to wiecej argumentów przemawia na korzyść Belgów, którzy dziś powinni wygrać z USA.
W pierwszej rundzie kwalfikacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów La Fiorita z San Marino zmierzy się z łotewską Levadią Tallin. Faworytem są oczywiście goście, i każdy zastanawia się ile goli zaaplikują oni ekipie z San Marino. La Fiorita w poprzednim sezonie odpadła w kwalfikacjach do Ligi Mistrzów po dwóch porażkach z La Valettą z Malty (0:3 i 0:1). La Fiorita w ostatnim czasie rozstrzelała się i pod koniec sezonu aż 6 razy w 8 spotkaniach ligowych z ich udziałem byliśmy świadkami over 2,5 gola. W finale o mistrzostwo kraju pokonali 2:0 Folgore. Wcześniej rozbili 4:1 Tre Fiori, 2:1 Cosmos i 5:3 San Giovanni. Levadia natomiast kilka dni temu w Pucharze Łotwy rozbiła aż 19:0 Talinna Kalev Juniors. Było to ich 5 zwycięstwo z rzędu, a 19 mecz bez porażki! Wcześniej pokonali 2:0 Sillamae, 9;0 Talinna Kalev i 7:0 Tammeka Tartu i z 38 punktami są wiceliderem w lidze. Te wyniki robią wrażeni i trzeba pamiętać, że liga łotewska jest silniejsza od tej z San Marino. Trzeba spodziewać się, że ekipa gospodarzy zagra defenywnie, i skupi się na kotratakach, ale tak dobrze i skutecznie grająca ekipa Levadii powinna rozbić gospodarzy i juz w pierwszym meczu rozstrzygnąć wynik rywalizacji. Dlatego tez typuję over 2,5 gola.
Rewelacja Mundialu, KOstaryka, w 1/8 finału zmierzy się z Grecją. Faworytem bukmacherów są piłkarze z Ameryki Środkowej, choć i Greków stać na awans. Kostaryka z Campbellem jako przywódcą odprawiła z kwitkiem Urugwaj (3:1) i Włochów (1:0), a w rezerwowym składzie zremisowała 0:0 z Anglią. Trzeba także pamiętać, że Kostaryka w eliminacjach do Mundialu w strefie Concacaf zajęła drugie miejsce, tuż za USA. Atutem Kostaryki jest agresywna i energiczna gra w ataku oraz wsparcie całego zespołu w defensywie. Do tego świetnie grają oni w kontrataku, co pokazali w meczach z Urugwajem i Italią. Grecy to jedna z najbrzydziej grająca drużyna na Mundialu, a do 1/8 finału awansowała dość przypadkowo. Wystarczy wspomnieć, że po porażce z Kolumbią 0:3 i remisem 0:0 z Japonią nikt nie dawał im szans na awans, w rywalizacji z WKS. To właśnie wówczas wygrali 2:1 po golu z rzutu karnego w 93 minucie i olbrzymiem braku skuteczności piłkarzy z Afryki. Grecy zawsze grają mocno defensywnie i skupiają się na kontratakach i stałych fragmentach gry gdzie czują się mocni. Tak też powinni zagrać z Kostaryką. Patrząc na grę obydwu drużyn z Brazylii to Kostaryka zaprezentowała się do dziś lepiej. Ale grecki antyfutbol może znów przynieść powodzenie. Moim zdaniem dziś najbardziej prawdopodobnym wynikiem będzie remis i dogrywka, a może i rzuty karne.
W trzecim meczu 1/8 finału Mistrzostw Świata w Brazylii Holandia zmierzy się z Meksykiem. Faworytem bukmacherów jest ekipa Pomarańczowych, która przez fazę grupową przeszła jak burza. W przeszłości obie drużyny mierzyły się ze sobą 3-krotnie. Na Mundialu w 1998 roku padł remis 2/:2, a później 2-krotnie w meczach towarzyskich lepsza była Holandia wygrywając po 2/:1. Holendrzy wygrała wszystkie 5 ostatnich spotkań, choć wcześniej w 4 meczach zaliczyli 3 remisy i porażkę. Nie mniej jednak teraz idą jak burza, a na Mundialu rozbili 5:1 Hiszpanie, 3:2 Australię i 2:0 Chile. Prym w zespole wiedzie Robben, strzwelec 3 goli, a wspiera go bardzo dobrze van Persi. Meksyk teraz zaimponowałswoją grą na turnieju. Wpierw wygrał 1:0 z Kamerunem, choć sędziowie nie uznali dwóch prawidłowo strzelonych goli przez Meksykanów. Później bezbramkowow zremisowali z Brazylią, co pokazało, że Meksykanie potrafią się bardzo dobrze bronić i są silną drużyną. Na koniec pokonali 3:1 Chorwację i z drugiego miejsca wyszli z grupy. Moim zdaniem dziś Meksyk zagra tak jak przeciwko Brazylii i Chorwacji, czyli defensywnie z nastawieniem na kontry i sytuacje ze stałych fragmenów gry. Holandia natomiast skupi się na długim posiadaniu piłki i grze w ataku pozycyjnym, jakoże zdają sobie sprawę z tego jak szybcy są ich dzsiejsi przeciwnicy. Moim zdaniem szykują się nam piłkarskie szachy, w których najprawdopodobnie, tak jak w 1998 roku będziemy świadkami dogrywki a może i rzutów karnych. Dlatego też typuję remis.



