Barcelona podrażniona po remisie z Sevillą, którego nie było dane im wygrać. Raczej nie dopatrywałby się tu słabszej dyspozycji mistrza Hiszpanii, gdyż spotkanie było do jednej bramki, niestety zaczarowanej przez Varasa, który ani razu nie pozwolił piłce przekroczyć linii bramkowej. Dwucyfrowa liczba strzałów na bramkę oraz rzutów rożnych dla Barcelony, oraz posiadanie piłki na poziomie 75% doskonale obrazuje kto powinien tamto spotkanie wygrać. W defensywie Barcelona zagrała bardzo dobrze, nie pozwoliła na wiele Sevilli i myślę że w spotkaniu z Granadą również są w stanie zagrać na zero z tyłu. We wtorkowy wieczór będą mieć doskonałą okazję do wyładowania się na bezbronnym beniaminku, który dotychczas nic wielkiego nie pokazał, choć już w meczach z Atletico czy Sportingiem coś próbowali. Spodziewam się, że Granada zaparkuje autokar pod własną bramką i będzie liczyć na najniższy wymiar kary, bo chyba sami piłkarze nie wierzą że są w stanie coś w tym spotkaniu ugrać, tym bardziej że zagrają bez Martinza i Yebdy, którzy są ważnymi elementami w zespole. Nie widzę tu ani cienia szansy dla gospodarzy, nie wierzę by Barca znów straciła punkty, a chęć odreagowania spotkania z Sevillą na pewno wśród piłkarzy Barcelony jest ogromna. Na dodatek, po weekendowych wynikach Barcelona spadła na trzecie miejsce w tabeli, by odzyskać fotel lidera trzeba wygrać, a jeśli worek goli otworzy się dość szybko, to może się to skończyć wysokim zwycięstwem Barcy.
Mecz pomiędzy drużyną, która dosyć regularnie w każdym sezonie broni się przed spadkiem czyli Cracovią Kraków, a grającą dużo poniżej oczekiwań swojego właściciela pana Wojciechowskiego Polonią Warszawa. Z pozoru łatwy przeciwnik dla Polonii może okazać się trudną zaporą do przejscia, gdyż piłkarze z Krakowa są bardzo trudnym przeciwnikiem na własnym stadionie. Kibice Cracovii dalej czekają na chocby punkt zdobyty przez ich zawodników na własnym stadionie. Pasy rozegrały u siebie 5 spotkan i wszystkie przegrały. Jedynym rywalem, którego jak dotąd ograły Pasy był w Górnik.Wydaje sie, ze podobnie moze byc tym razem bo do Krakowa zawita Polonia Warszawa ktora chłopcem do bicia nie jest a ostatni mecz zremisowała głównie za sprawą sędziego. Gwiazdy w drużynie z Warszawy będą chciały pokazać się jak najlepiej swojemu prezesowi, dlatego obstawiam minimalne jedno bramkowe zwycięstwo Polonii.
Spartak juz pogodzony z miejscem w tabeli spokojnie dogra sobie sezon, choc ostatnio wygrali w Groznym i zremisowali z Anzhi ale patrzac na brak zgrania Eto'o i spółki. Lokomotiv gra swoje, w czwartek w Lidze Europejskiej zdominował w meczu AEK. W lidze ostatnio ograli pewnie Tomsk, wygrali w Machaczkale i zremisowali z Rubinem. W razie zwycięstwa w Nalchiku i przy dobrych wiatrach związanych z Dynamem (Graja z Rubinem Kazan w domu) mogą wskoczyc nawet na 3 miejsce w tabeli. Loko wygralo 7 z ostatnich 11 spotkan z Nalchikiem. Gospodarze wygrali u siebie tylko raz w 13 spotkaniach, wiec wlasny stadion nie jest ich atutem. Zapewnie zamuruja bramke, ale Loko potrafi swietnie atkowac, grac skrzydlami, w każdym meczu ma kilka cornerow, z których zawsze może pasc bramka. Goscie bez Torbinskiego, ale czy to przeszkodzi w odniesieniu zwycięstwa? Ten 1 dzien przerwy wiecej po LE tez duzo daje, a przeciez wiemy, ze w tygodniu grali u siebie, w Moskwie.





