Po 3 kolejkach piłkarskiej Ekstraklasy jedynie Cracovia i Ruch Chorzów nie mają na swoim koncie ani jednego punktu. O ile w przypadku "Niebieskich" można tłumaczyć to grą w el. Ligi Europy o tyle Cracovię ciężko jest wybronić. Dziś "Pasy" zmierzą się z Koroną Kielce i wydaje się, że jest to idealna okazja na przełamanie się podopiecznych Roberta Podolińskiego. Owszem w poprzednim sezonie obie ekipy grały ze sobą 3 razy i ani razi Cracovia meczu nie wygrała ale wydaje się, że w obecnym sezonie powinno o to był łatwiej. Korona jak wiemy w ramach oszczędności mocno się osłabiła w porównaniu do poprzedniego sezonu - dla wielu nawet Korona to kandydat do spadku w tym sezonie. Ponadto gra Korony na początku sezonu pozostawia wiele do życzenia, drużyna Ryszarda Tarasiewicza przede wszystkim popełnia sporo błędów w obronie, a w starciach wyjazdowych z Zawiszą i Bełchatowem (oba mecze przegrane 0-2) nie mieli nic do zaoferowania i były to jak najbardziej zasłużone porażki. Jeśli chodzi o Cracovię to owszem ma na swoim koncie 3 porażki z Górnikiem, Legią i Jagiellonią ale trzeba przyznać, że drużyna "Pasów" w tych spotkaniach prezentowała się dość solidnie i wydaje się, że Cracovii po prostu jak na razie brakuje odbicia się i w końcu zwycięstwa. Według mnie szansa na to by stało się to dziś są spore tym bardziej, że jak już wspomniałem Korona w meczach w Bydgoszczy i Bełchatowie spisała się naprawdę kiepsko, popełniając sporo indywidualnych błędów w obronie. W dzisiejszym spotkaniu gości zagrają na pewno bez Zbigniewa Małkowskiego i najprawdopodobniej również bez Vlastimira Jovanovića. Jeśli chodzi o gospodarzy to tutaj na pewno nie zagra Sławomir Szeliga, a niepewny występu jest Dawid Nowak. Podsumowując liczę, że Cracovia dziś w końcu się przełamie i wygra, wszak w meczach przed sezonem "Pasy" uzyskiwały naprawdę korzystne wyniki - zwycięstwa z Ruchem, z Podbeskidziem i Polonią Warszawa. Dlatego wydaje mi się, że seria z początku sezonu Cracovia zostanie przełamana i liczę, że będzie to już dziś. Moja propozycja to wygrana Cracovii.
ecz na przełamanie i złapanie lekkiego dla którejś z drużyn. W trzech pierwszych kolejkach sezonu oba zespoły zgromadziły w sumie, tylko jeden punkt, jednak to gra Cracovii daje jej fanom większą nadzieje na poprawę zdobyczy punktowych. W każdym z dotychczasowych meczów Cracovia potrafiła stwarzać sobie dosyć klarowne sytuacje strzeleckie, czego nie można powiedzieć o zespole Korony. W zremisowanym meczu poprzedniej kolejki przeciw Pogoni, zespół z Kielc trafił, co prawda dwukrotnie do bramki rywali, lecz gole padły po strzale życia, jaki oddał Kiełb i fatalnym kiksie bramkarza Portowców, przy uderzeniu Golańskiego z rzutu wolnego. Poza tym tworzenie akcji ofensywnych idzie scyzorykom jak po grudzie. Słabo gra Sobolewski, kontuzjowany jest Jovanovic, przez co cała gra opiera się na chimerycznym Kiełbie i na stałych fragmentach gry wykonywanych przez Golańskiego. Kapitan Korony nie jest jednak w pełni sił i narzeka na bóle pleców, przez co przedwcześnie opuścił boisko w poprzedniej kolejce. Po odejściu walczaka Korzyma do Podbeskidzia siła ofensywna Korony wygląda naprawdę marnie. Dodajmy do tego fatalną grę w obronie i klopsy popełniane przez obrońców w każdym meczu i mamy obraz murowanego kandydata do gry w strefie spadkowej. Cracovia rozpoczęła sezon jeszcze gorzej, lecz w każdym meczu gracze pasów stwarzają sobie dogodne sytuacje strzeleckie. Widać, że trener Podoliński szuka najlepszych rozwiązań raz po raz mieszając w ustawieniu powstałej przed sezonem drużyny. W poprzednich spotkaniach Cracovia zdominowała Górnika w ostatnich dwudziestu minutach meczu, miała sporą przewagę w pierwszej połowie meczu z Jagiellonią i przebłyski w starciu przeciw Legii, pora więc na całe dobre spotkanie. Kiedy takie rozegrać jak nie dziś przeciwko jednej z najsłabszych drużyn początku sezonu? Dziś przy Kałuży zwycięży Cracovia.
W 4 kolejce polskiej Ekstraklasy w Krakowie Cracovia zmierzy się z Koroną. Obie drużyny słabo zaczęły sezon. Ostatnie 5 wizyt Korony w Krakowie to 2 zwycięstwa, 2 porażki i remis. W poprzednim sezonie obie drużyny grały przeciwko sobie 3-krotnie. W sezonie reguralnym Korona wygrywała 2:1 i 1:0, a w grupie spadkowej padł remis 1:1. Cracovia zaczęła sezon od 3 porażek, 0:2 z Górnikiem, 1:3 z Legią i 1:2 z Jagiellonią. Jednak we wszystkich tych meczach gra była lepsza niż wynik, co napawa optymizmem przed kolejnymi spotkaniami. Tym bardziej, że Cracovia przed własną publicznością jest silna, przegrała właśnie z mistrzem Polski, Legią. Wcześniej, w okresie przygotowawczym do sezonu pokonałą po 3:0 Polonię Warszawę i Ruch Chorzów oraz 2:1 Podbeskidzie. Na koniec poprzedniegi sezonu zremisowała 2:2 z Jagą i 1:1 z Koroną. Korona zaś z 1 punktem plasuje się w ogonie tabeli. Zaczeli oni od wyjazdowych porażek po 0:2 z Zawiszą i GKSem Katowice. W poprzedniej kolejce zremisowali oni 2:2 z Pogonią. Ich słabą stroną jest gra na wyjazdach gdzie nie zwyciężyli od 15 spotkań! Zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie, w którym obie drużyny muszą szukać 3 punktów. Więcej arguementów przemawia na korzyść gospodarzy, którzy zarówno z Legią jak i z Jagą grali bardzo dobrze i zabrakło szczęścia, aby zdobyć punkty. Kielczan znów może pogrążyć bardzo słaba gra na wyjazdach. To wszystko sprawia, że typuję zwycięstwo gospodarzy,
W meczu inaugurującym 4. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy w Krakowie spotkają się ekipy które jeszcze nie zdobyły kompletu punktów. Przebudowana Cracovia rozpoczęła tragiczne sezon od trzech porażek, rozpoczęło się od średniego meczu z Górnikiem na wyjeździe przegranego 2:0 – źle nie grali ale czegoś brakowało a już na pewno skuteczności i ostatniego podania. W pierwszym meczu u siebie nie sprostali mistrzowi Polski ulegając 1:3, zdecydowanie trzeba pochwalić akcje po której wyszli na prowadzenie co pokazuje że w ofensywie jest duży potencjał po potrafią coś szybko sklepać. Tydzień temu znowu jako pierwsi wychodzą na prowadzenie ale kończy się na porażce i znowu bramka stracona w końcówce, ale tak na dobrą sprawę powinni to przegrać znacznie wyżej tylko Pilarz miał kapitalny dzień. Jak już wspomniałem w ofensywie jest potencjał brakuje tylko skuteczności co jest zmorą zresztą tego zespołu od dłuższego czasu, co do defensywny to nigdy w tej formacji gigantami nie byli i nic nie zapowiada by to się zmieniło. Korona sezon również z nowym trenerem rozpoczęła od dwóch spotkań wyjazdowych co nie wróżyło im dobrze bo chyba wszyscy już się przyzwyczailiśmy że Korona bardzo groźna potrafi być tylko u siebie. No i wszystko się potwierdziło dwie porażki po 2:0 z Zawiszą i GKS – wszystkie bramki stracone po koszmarnych błędach defensywny która wygląda tak jakby była na wakacjach. Zresztą ofensywa też blado wygląda ale pocieszające jest to że udało się w tym aspekcie przełamać w ostatniej kolejce remisując 2:2 z Pogonią Szczecin na pewno zespół zyskał trochę pewności. Cracovia po trzech porażkach nie może pozwolić sobie na kolejną tym bardziej przed własną publicznością i to z rywalem który na wyjazdach gra piach, powinni z łatwością dochodzi do sytuacji bramkowych i mam nadzieję że skuteczność tym razem nie zawiedzie. Z drugiej strony Korona po niewielkim przełamaniu z Pogonią jeśli chodzi o ofensywę będzie chciała odnieść upragnione zwycięstwo i raczej z takim nastawieniem wyjdą od początku tym bardziej że na defensywną grę i kontry to raczej trzeba uważać bo jak wspomniałem tyły na początku sezonu wyglądają tragiczne. Po prostu nie ma co tu dużo podsumowywać kto na bieżącą śledzi mecze Ekstraklasy ten widzi jakie obie ekipy mają problemy w grze defensywnej i raczej tego aspektu gry nie poprawili.


