Its ShowTime! Niestety to stwierdzenie nie odnosi się do pojedynku Lecha z Lechią a jedynie do samej Lechii. Drużyna z Gdańska gra spektakularne mecze, a to z Wolfsburgiem, a to z Schalke a to z Juventusem ale... tylko w ramach pikniku z watą cukrową w tle. Jedyny mecz o stawkę (3 pkt w ekstraklasie) Lechia przegrała na własnym stadionie z Cracovią. Czyżby przeciwnik był zbyt mało znany żeby piłkarze Lechii się zmobilizowali? Ale dosyć sarkazmów. Lech to spotkanie wygra bo musi i już. Po pierwsze Mistrzowi Polski nie przystoi ponieść dwóch porażek z rzędu na własnym stadionie. Po drugie o ile Pogoń Lechowi "nie leży" to z Lechią zawsze wszystko kończy się dobrze. Nawet jak coś idzie nie tak to Zaur dostaje czerwoną kartkę i Lech odrabia z 0:1 na 2:1 albo Gostomski popisuje się interwencją roku ratując zespół przed remisem. Poza tym Maciej Skorża będzie miał do dyspozycji Hammalainena i wracającego po kontuzji Gergo Lovrencicsa. Zwłaszcza ten drugi to spore wzmocnienie na skrzydle pod nieobecność Dawida Kownackiego. Zatem miejmy nadzieję że w sobotę będzie show godny dwóch drużyn aspirujących w tym sezonie do gry o najwyższe cele.
W sobotnim spotkaniu rozgrywanym w ramach 2 kolejki ligi polskiej dojdzie do ciekawie zapowiadającego się spotkania w Poznaniu pomiędzy Lechem i Lechią Gdańsk. Lech po wyeliminowaniu w 2 rundzie el. LM FK Sarajevo wypełnił swój plan minimum na pierwszą fazę eliminacji i z pewnością powalczy o komplet punktów w najbliższym spotkaniu. Zwycięstwo w sobotnim meczu jest dla Lecha wręcz obowiązkowe ponieważ w 1 kolejce nowego sezonu ponieśli oni nieoczekiwaną porażkę z Pogonią a zbyt duże straty poniesiona już na początku rozgrywek mogą być decydujące w jego końcowej fazie. Na szczęście dla kibiców z Poznania porażka z Pogonią była jedyną w ostatnich 10 spotkaniach i była pochodną problemów ze złożeniem składu przez trenera gospodarzy niż powodem do niepokoju dla miejscowych kibiców. Lech poza wspomnianą porażką na rozpoczęcie rozgrywek na własnym boisku prezentuje się w ostatnim czasie wybornie i z pozostałych meczy wygrał aż 8 a w całym poprzednim sezonie w 19 meczach domowych przegrał zaledwie 2 razy. Lechia poprzednie rozgrywki zakończyła na 5 miejscu w tabeli ale wyraźnie pozazdrościła reszcie występów w europejskich pucharach o czym świadczą ich mecze towarzyskie a to z Schalke, a to z Wolfsburgiem i przede wszystkim mecz, który rozgrany zostanie w najbliższą środę z Juventusem. Wszystko to sprawia, że rozgrywki ligowe przynajmniej na początku schodzą na dalszy plan o czym świadczyła porażka w meczu inauguracyjnym z Cracovią gdzie zespół z Gdańska nie przypomniał zespołu z poprzedniego sezonu w którym na własnym boisku dominował nad przeciwnikami. Lechia na wyjazdach spisuje się znacznie słabiej niż na własnym boisku co będzie dla Lecha dodatkowym atutem. W poprzednim sezonie w 19 meczach wyjazdowych zanotowali oni bilans 5-5-9 a jedna z porażek miała miejsce w Poznaniu. Ostatnie 10 bezpośrednich spotkań jakie zespoły te rozgrały w Poznaniu to 10 zwycięstw Lecha, który i tym razem będzie faworytem i moim zdaniem podoła zadaniu wygrywając to starcie.
Jak możemy zauważyć na początku sezonu polskie kluby, które reprezentują/reprezentowały nas w europejskich pucharach (poza Legią) mają spory problem z pogodzeniem tego z rozgrywkami ligowymi. Jagiellonia na mecz ligowy wystawia drugi skład, Śląsk bez walki przegrywa z Legią, Lech natomiast jest naprawdę ciekawym przypadkiem w tej układance. Mówiło się w poprzednim sezonie, że Lech ma szerszą kadrę niż Legia, co jednak nie przekłada się w praktyce. Po dobrym meczu z FK Sarajevo (tym pierwszym) w lidze przyszła porażka z Pogonią u siebie (1-2). Na tygodniu odbył się rewanż z tym zespołem i Lech znów zagrał na pół gwizdka. Ciekawi mnie jak podejdą do dzisiejszego starcia z Lechią, wszak już w środę czeka ich kolejny mecze w eliminacjach Ligi Mistrzów. Trochę więc to śmiesznie wygląda, że my jeszcze nie mamy sierpnia, a już odbywa się rotacja składem (oszczędzanie się) jakby był środek sezonu. Jeśli dziś Lech zagra tak jak z Pogonią to według mnie dobrym pomysłem jest tutaj zagranie wysokiego overu bramkowego (moja propozycja to over 3.5 goli). We wspomnianym meczu z Pogonią (szczególnie w pierwszej połowie) mieliśmy naprawdę dużo sytuacji podbramkowych. Lech niezbyt przykładał się do gry defensywnej co sprawiło, że mecze w pierwszej połowie był naprawdę ciekawy. Jak będzie w starciu z Lechią? Niby zespół z Gdańsk rozczarowuje, zarówno w sparingach jak i w pierwszym meczu ligowym z Cracovią. Jednak nie zapominajmy, że jest to zespół z naprawdę dużym potencjałem, dodatkowo w porównaniu z pierwszym meczem trener Jerzy Brzęczek będzie mógł skorzystać z usług Macieja Makuszewskiego i Grzegorza Kuświka, co na pewno wzmocni siłę ofensywną tej drużyny. W Lechu natomiast nie zobaczymy kontuzjowanych kontuzjowanych Paulusa Arajuuriego, Dawida Kownackiego i Karola Linetty'ego. Warto również zauważyć, że zarówno Lech jak i Lechia są to drużyny o sporym potencjale i możliwościach jeśli chodzi o kreowanie gry, grę pozycyjną czy atak (oczywiście jak na standardy Ekstraklasy). Może więc być to naprawdę ciekawe spotkania z obu stron (nie sądzę by Lechia przyjechała do Poznania się bronić) i możemy być świadkami otwartego widowiska. Ja w taki przypadku proponuje over 3.5 goli.
Dzisiaj w Poznaniu przy Bulgarskiej dojdzie do spotkania dwoch ekip ktore zawiodly na inauguracje sezonu.I tak Lechici po bezbarwnym i slabym meczu przegrali tydzien temu u siebie z Pogonia Szczecin 2-1.Natomiast Lechia Gdansk przegrala u siebie 1-0 z Cracowia Krakow.Tak wiec dzisiaj dojdzie do konfrontacji zespolow ktore przed sezonem byly upatrywane do odegrania czolowych rol w lidze,a tymczasem oba zespoly maja po 0 punktow na koncie.Co prawda Lech w srode w rewanzowym spotkaniu eliminacji do ligi mistrzow pokonal FK Sarajewo 1-0,ale ich skutecznosc nadal pozostwia wiele do zyczenia,a juz w srode kolejny wazny boj o lige mistrzow czyli pojedynek z Basel i kto wie czy nie najwazniejszy mecz sezonu.Malo tego sam trener Skorza mowi otwarcie,ze grajac teraz co trzy dni musi rotowac skladem,a dodatkowo w zespole pare kontuzji i Skorza nie bedzie mogl skorzystac dzisiaj z Paulusa Arajuuriego, Dawida Kownackiego oraz Karola Linettego.Tak wiec dzisiejszy sklad wyjsciowy to wielka zagadka i dlatego smiem twierdzic,ze Lecha czeka dzisiaj trudna przeprawa.Natomiast Lechia podrazniona porazka u siebie jedzie do Poznania po pierwsze punkty w sezonie i moim zdaniem ma ku temu duze szanse.Jerzy Brzeczek opiekun Lechii w Poznaniu będzie mógł skorzystać ze wszystkich graczy i dlatego sadze,ze Lechia dzisiaj nie przegra na Inea Stadionie i stawiam tutaj na podzial punktow i wynik 1-1.

