W jednym z ciekawszych rewanżowych spotkań 1/8 finału ligi europy, angielski Tottenham podejmie u siebie Borussię Dortmund. Pierwsze spotkanie zakończyło się bardzo wyraźnym zwycięstwem drużyny z Niemiec. Rozstrzygnięcie takie miało miejsce ponieważ Tottenham otwarcie przyznaje, że całkowicie odpuszcza ligę europy i wszystkie wysiłki kieruję w stronę zdobycia tytułu mistrza Anglii. Jest to prawdopodobne ponieważ tracą w lidze tylko 5 punktów do sensacyjnego lidera, Leicester. Borussia również jest druga w swojej lidze i też traci 5 punktów do lidera, jednak dogonienie ligowego dominatora jakim jest Bayern, wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Tak więc losy dwumeczu są już tutaj praktycznie rozstrzygnięte i Tottenham będzie oszczędzał siły na kolejny mecz ligowy. Gra jednak w domu i na pewno całkowicie obok meczu nie przejdzie i pobić się nie da. Z drugiej strony Borussia praktycznie pewna awansu też nie będzie tempa forsować. Dlatego spodziewam się sennego spotkania, zakończonego remisem.
Starcie pomiędzy Borussia Dortmund a Tottenham na tym etapie rozgrywek spokojnie swoją rangą mogło by być meczem finałowym. Pierwsze starcie w Niemczech jednak rozwiało wszystkie wątpliwości co do tego kto jest lepszy i kto jakie ma priorytety – wynik 3:0 mówi wszystko. Moim zdaniem to dobra opcja wobec tego by i tutaj w Londynie poszukać bramek. Tottenham jest świetnej formie w tym roku ale swoje priorytety ma skierowane na Premier League gdzie walczy o mistrza, stąd sporo rotacji w pierwszym meczu gdzie tak naprawdę nie istnieli. Mimo takiego wyniku dziś będą walczy o wynik, zresztą Angielskie zespoły zawsze na wyjazdach grają znacznie słabiej ni inaczej jest u „Kogutów”. W tym roku zaledwie trzy wygrane wyjazdy ale z bardzo słabymi rywalami a u siebie piękna gra i bardzo skuteczna AS Monaco 4:1, Fiorentina 3:0 – to ostatnie dwa mecze. Zapewne będą rotację które dotkną wszystkie formację zapewne najbardziej dobije się to nad defensywie na tle takiego rywala tak jak a pierwszym meczu, zresztą ostatnio ta formacja jest w słabszej dyspozycji nawet w pełnym składzie. Ofensywa będzie mocna jak zwykle u siebie zresztą nie wyobrażam sobie by Tottenham zlał ten mecz u siebie aż tak by nie grać tu szybko bo ostatnio z Aston Villa się nie przemęczali, teraz w lidze mecz z beniaminkiem u siebie a później przerwa reprezentacyjna. Borussia jest świetna w tym sezonie, w Bundeslidze cały czas depcze po piętach Bayernowi, a w Lidze Europy przed tygodniem pokazała swoją moc. Fantastyczna robota Tchuela z tym młodym składem, dla mnie w takiej dyspozycji to w Lidze Mistrzów by zaszli za daleko. Najważniejsza sprawa to trener nie ma zamiaru tutaj rotować składem bo mimo wyniku z pierwszego starcia cenni bardzo wysoko rywala. Borussia zawsze była zespołem że świetnym zmysłem kombinacyjnym w ataku, w tym roku także poprawili grę w destrukcji. Dalej są zespołem który potrafi jednak tracić sporo bramek szczególnie jeśli weźmiemy mecze w delegacji. Największa broń dzisiaj to będą jednak wyśmienite kontry i wybitni gracze do takiej gry czyli Reus i Aubameyang, którzy na 100% procent będą mieli sporo miejsca bo Tottenham jak wspomniałem zaatakuje. Borussia nie jest zespołem który będzie tutaj tylko bronił, Tottenham u siebie zawsze walczy dlatego to jest mecz na bramki.
Pierwsze spotkanie zakonczyło się rezultatem 3:0 dla BVB i na pewno gospodarze dzisiaj nie rzucą wielkich sił na to spotkanie, bo nie miałoby sensu odpuszczanie pierwszego spotkania, po to, by w drugim odrabiać straty. Tottenham zajmuje się przede wszystkim ligą, w której zajmuje 2 miejsce, ze stratą 5 punktów do lidera i mając przewagę 6 punktów nad Arsenalem, który ma zaległe spotkanie. Jednak na własnym stadionie grają całkiem dobrze, bo w 13 spotkaniach wygrali 8 razy, 5 zremisowali i przegrali 2-krotnie. W lidze mają najwięcej bramek strzelonych i ten rekord dzielą wraz z Leicester - 53. W poprzedniej fazie rywalizowali z Fiorentiną, którą pokonali w dwumeczu 4:1. Jeżeli chodzi o BVB to oni ten mecz na pewno będą traktować bardziej ambitnie, kluby niemieckie zresztą do pucharów podchodzą ambitnie. BVB w lidze jeszcze ma szanse na mistrzostwo, lecz nie są one zbyt wielkie. Przede wszystkim w formie jest Aubameyang, który jest najlepszym strzelcem. Co ciekawe nie przegrali jeszcze żadnego spotkania w tym roku na wszystkich frontach. W poprzedniej fazie rywalizowali z Porto i wygrali 2 spotkania. Moim zdaniem goście dzisiaj wygrają minimalnie to spotkanie
W tym dwumeczu mamy już wszystko jasne, w pierwszym spotkaniu między obiema drużynami padł wynik 3:0 dla Dortmundu i są już na 99,9% pewni awansu. Mimo to T. Tuchel na konferencji zapowiedział, że wystawi w tym meczu najmocniejsza jedenastkę i dotrzymał słowa, wystąpi mocna jedenastka. Tottenham widać, że odpuszcza puchar na rzecz ligi, mnie osobiście trochę to dziwi no ale cóż. W tottenham nie wystąpi ich napastnik i zarazem główna strzelba H. Kane, świetny pomocnik i kreator akcji C. Eriksen, defensywny pomocnik M. Dembele oraz boczni obrońcy D. Rose oraz K. Walker, no spore osłabienia, chociaż oczywiście ich zmiennicy to nie są słabi piłkarze, żeby była jasność. Przewidywalne składy: Tottenham (1-4-2-3-1): Lloris - Trippier, Alderweireld, Wimmer, Davies - Dier, Mason - Lamela, Alli, Son - Chadli Dortmund (1-4-3-3): Weidenfeller - Schmelzer, Papastathopoulos, Subotić, Piszczek - Weigl, Castro, Ginter - Reus, Aubameyang, Mkhitaryan Tak jak już wcześniej napisałem Tottenham całkiem odpuszcza ligę europejską i wydaje mi się, że nie będzie takiego ciśnienia z ich strony aby ten mecz wybiegać i walczyć do ostatniego tchu, dlatego typuję zwycięstwo Dortmundu.

