Oczywiście w takich starciach życzy się Polskim zespołom jak najlepiej ale mistrz Polski nie ma żadnych dla mnie argumentów w tym starciu. Dla mnie Legia od początku sezonu nie zagrała ani jednego spotkania przez 90 minut dobrze, to wszystko jest szarpane, bez pomysły, zwalano wszystko na eliminacje ale to też była katorga i po prostu kupa szczęścia wylosowaniu bo półamatorski Dundalk mimo porażki 0:2 u siebie w Warszawie walczył jak równy z równym ba nawet był lepszą ekipą strzelają bramkę i robiąc niesamowitą nerwówkę. Po przejściu eliminacji wszystko miało być poświęcone Ekstraklasie w faza grupowe Ligi Mistrzów to miał być już dodatek a tutaj też jest tragedia, wygrali co prawda w Chorzowie ale chyba nikogo nie przekonali swoją grą to błędy rywala dały bramki niż wypracowane akcje. Mecz z Termalica to kolejna kompromitacja mimo ogromne dominacji tracą dwie bramki. Przeanalizujmy każdą formację na bramce jest ok, defensywa dziś dla mnie rozsypana sprzedali Lewczuka, do gry niezdolny Pazdan czyli gość który robi różnicę, Hlousek będzie pauzował za kartki – tak więc będzie to wyglądało tak Bereszyński który gdzieś się w zatrzymał na polską Ekstraklasę to dobry zawodnik ale wyżej to niewiadoma. Środek defensywy to największe zmartwienie wobec tych dwóch nieobecności – zostają Czerwiński który nie dawno dołączył do zespół i brakuje mu zgrania bo to na pewno będzie wzmocnienie ale nie na ten mecz gdzie będzie potrzebne właśnie to zgranie, kto w parze z nimi Rzeźniczak który jest w tragicznej formie co mecz to coś ma za uszami, Dąbrowski tez nowy nabytek to raczej rezerwowy który dwa razy zagrał i Legia straciła w sumie 5 bramek to jest wybór trener na dziś. Lewa strona to Broź który jest po prostu rezerwowym. Podsumowując defensywa to na ten mecz jeden wielki eksperyment. Jeśli chodzi o drugą linie i atak to nowe nabytki dla mnie nie tworzą zespołu, brakuje zgrania i komunikacji stąd tez biorą się problemy w destrukcji i kreowaniu akcji a Nikolic w ataku też spuścił trochę z tonu ale też po prostu nie dostaje podań. Ten zespół nie tworzy monolitu nie ma pomysłu i to się na pewno w cztery dni nie zmieniło a na tle takiego rywala te błędy i brak wszystkiego będzie widać dwa razy, Borussia też może dobrze nie zaczęła sezonu ale to że przegrali ostatni mecz to też dla Legii zła wiadomość bo będą chcieli szybko sobie powetować tą wpadkę a to też przecież Liga Mistrzów i pierwsza kolejka gdzie żadnej rezerwy i odpuszczania przez 90 minut nie będzie tym bardziej ze grupa trudna a piłkarsko to Borussia w każdym aspekcie inna klasa.
Mecz Legii z BVB będzie jednym ze spotkań jakie zostaną rozegrane w 1 kolejce grypy F piłkarskiej LM. Dla mnie faworyt w tym meczu jest jeden i jest nim ekipa gości, którzy nie powinni mieć problemów z pokonaniem słabo dysponowanej Legii. A Legia fatalnie rozpoczęła nowy sezon. Po 8 ligowych kolejkach mają oni za koncie zaledwie 9 pkt co daje im 13 miejsce w lidze i już 3 porażki na koncie. Największym sukcesem jak do tej pory było wylosowanie Dundalk i pokonanie tego przeciwnika choć przez większą część rywalizacji trudno było wskazać która drużyna jest lepsza. W ostatnich 10 domowych meczach Legia wygrała zaledwie 1 spotkanie notując również 6 remisów i 3 porażki a zespoły z którymi się mierzyły nie były klasą porównywalne z najbliższym rywalem. Dortmund dopiero rozpoczyna swoje ligowe zmagania mając po 2 kolejkach 3 pkt na koncie. Przegrana w ostatnim ligowym meczu przerwała ich serię 4 kolejnych wygranych do której będą chcieli jak najszybciej powrócić. Szansa na dobry wynik w Warszawie jest spora ponieważ BVB grać na wyjazdach potrafi. Udowodnili to w poprzednim sezonie wygrywając 10 z 17 ligowych wyjazdów a obecnie notują 6 wygranych w ostatnich 8 meczach wyjazdowych z czego każde z nich różnicą min. 2 bramek.
W zasadzie trzeba powiedzieć, że nic nie przemawia za Legią. Awans do Ligi Mistrzów zawdzięczają szczęśliwemu losowaniu w ostatniej fazie el. do LM trafiając na Dundalk i grając w tym dwumeczu bardzo słabo: pierwszy mecz wygrali 2:0 w Irlandii, lecz w rewanżu dopiero wyrównali na 1:1 po bramce Kucharczyka w 90 min. Nowy trener Besnik Hasi ewidentnie nie radzi sobie z drużyną, "strzela" do piłkarzy w mediach, mówi bardzo dziwne rzeczy podczas konferencji, odsyłał piłkarzy do rezerw, czym nie przysparza sobie przyjaciół w Warszawie. Zresztą gra w lidze polskiej również pozostawia wiele do życzenia. 9 punktów w 8 meczach to katastrofalny wynik, porażki z m.in. Niecieczą, Łęczną czy Arką i remis u siebie ze słabym Piastem i częste rotacje powodują brak stabilności. Wszystko co zostało zbudowane za kadencji poprzedniego trenera Stanisława Czerczesowa zostało zrujnowane, bo Legia nie ma pomysłu na grę. W dodatku dziś Legia zagra bez Kucharczyka, prawdopodobnie nie zagra Michał Pazdan, do klubu trafił Czerwiński i Dąbrowski, lecz nie są zgrani. Borussia też ma swoje problemy, bo i przegrali Superpuchar Niemiec, wygrali ledwo co z Mainz, w ogóle nie przekonując, a i w ubiegły weekend przegrali z beniaminkiem z Lipska 1:0. Legia ma za dużo problemów, a i wczorajsza wypowiedź Hasiego o tym, że liga jest ważniejsza świadczy, że trener warszawiaków rozstał się z rozumem. Problemy Legii w obronie są za duże, żeby przeciwstawić się Niemcom, którym wysokie zwycięstwo jest bardzo potrzebne
W pierwszym meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów Legia Warszawa podejmie na własnym boisku Borussię Dortmund. Legia w tym roku miała niesamowite szczęscie podczas losowania kolejnych przeciwników. Można powiedzieć, że za każdym razem warszawianie losowali najsłabszego z możliwych przeciwników. Jednak nawet z półprofesjonalnym zespołem FC Dundalk z Irlandii legionisci mieli spore kłopoty. Obserwując ich grę w lidze i kolejne mierne występy i porażki można dojsć do wniosku, że zespół jest w rozsypce. Brakuje osoby, która potrafiłaby rozegrać piłkę, dyktować tempo gry, osoby kreatywnej i przede wszystkim pomysłu na grę. Zmiana trenera i odejscie kilku kluczowych zawodników odbija się czkawką legionistom. Dzisiaj staną przeciwko bardzo dobrze zorganizowanej jedenastce Borussi Dortmund. Goscie maja w swoich szeregach graczy takich jak chociażby Aubameyang, Dembele, Schurrle. Borussia na pewno poważnie potraktuje mecz z Legią, gdyż każda z drużyn zakłada, że na Legii zdobędzie komplet punktów. W takim składzie i w takiej formie w jakiej obecnie znajduje się Legia nie daję im żadnych szans w starciu z Borussią, która dysponuje niesamowitym potencjałem. Uważam, że Niemcy wygrają nawet wyżej niż dwiema bramkami.
W spotkaniu LM pomiędzy Legią Warszawa i Borussią Dortmund faworyt jest tylko jeden, a tylko kwestia rozmiarów wygranej gości wydaje się niewiadomą. Uważam, że niemiecka ekipa rozgromi dzisiaj Stołeczny klub. Obecne wyniki naszego reprezentanta w LM, budzą we mnie niedowierzanie co dzieje się ostatnio z mistrzem Polski, który zagra z najlepszymi pomimo beznadziejnej postawy na boisku. Niesamowite szczęście w losowaniu kolejnych rywali w spotkaniach kwalifikacyjnych i zupełnie nieprzekonywujące awanse do następnych rund, a w ostatniej fazie rozstawienie, dzięki Izraelczykom, którzy wyeliminowali Olimpiakos i los dał Legionistom najsłabszą drużynę z całego zestawu. Forma, która miała być na decydujące starcie właśnie na te mecze zupełnie się nie pojawiła. Wcale nie chodzi tutaj o naszą Ekstraklasę, bo wiadomo że LM jest najważniejsza i w naszej lidze skład był bardzo rotowany. Dochodzą do tego zawirowania wokół transferu Nicolicsa, ktory jako jedyny trafiał w najważniejszych meczach. Nie sądzę, aby zbawieniem dla Warszawiaków miał okazać się M. Radovic. Niestety to już kilka lat za późno. Dodatkowo dochodzą osłabienia kadrowe, mianowicie nie wystąpi M. Pazdan, A. Hlousek, a nie pewny występu jest M. Kucharczyk. W zespole Borussii również nie ma kilku ważnych piłkarzy. Nie zagrają Bender, Subotic, Reus i Durm. Jednak potencjał piłkarski w tej drużynie, jak wszyscy dobrze wiemy i tak jest zdecydowanie większy. Co prawda w Bundeslidze w ostatniej kolejce Dortmundczycy sensacyjnie przegrali na boisku beniaminka z RB Lepizig 0-1, ale nie sądzę, aby to oznaczało jakiś kryzys w tym klubie. Spodziewam się zdecydowanej przewagi gości i głębokiej defensywy Legii, ale jak tylko Borussia przełamie naszych obrońców to wg mnie wszystko się rozsypie.
W najważniejszym dla nas spotkaniu fazy grupowej LM na boisku w Warszawie zobaczymy miejscową Legię oraz graczy wicemistrza Niemiec.Zdecydowanym faworytem tej konfrontacji są na pewno gracze Borussii,którzy nie powinni mieć żadnych problemów ze zdobyciem 3 pkt.Za ekipą niemiecką przemawia przede wszystkim prezentowana dyspozycja,a co chyba nas martwi katastrofalna forma mistrzów Polski,gdyż zespół ten w Ekstraklasie plasuje się na odległym 13-tym miejscu,przegrywając już 3-krotnie,m.in. z Górnikiem Łęczna,Termaliką czy na swoim obiekcie z Arką Gdynia,co bardzo wyraziście pokazuje nam skalę kryzysu stołecznej ekipy.Z kolei Borussia po zwycięstwie z Mainz uległa w ostatniej kolejce Lipskowi,którego zlekceważyli i już myślami byli w Warszawie.Dużym osłabieniem gospodarzy będzie na pewno brak podstawowych zawodników jakimi są Pazdan oraz Kucharczyk,co w znacznej mierze osłabia zarówno defensywę jak i napad stołecznej ekipy.Poza tym jeżeli spojrzymy na skład gości i nazwiska takie jak Aubameyang,Schurrle,Gotze czy Piszczek to widać jaka jest różnica potencjałów obu zespołów.Obie te ekipy spotkały się w 2012 roku w meczu towarzyskim i wygrała ekipa niemiecka 1:0 i biorąc pod uwagę potencjał obu zespołów,umiejętności poszczególnych graczy a także kryzys polskiego zespołu to jestem przekonany że dzisiaj pewnie wygra ekipa niemiecka minimum 1 bramką.


