W dniu 18 czerwca 2014 roku o godzinie 21:00 w grupie B w Rio de Janeiro dojdzie do spotkania pomiędzy drużyną Hiszpanii a reprezentacją Chile. Mecz zapowiada się niezwykle ciekawie i emocjonująco. Po ogromnej porażce z Holendrami 1:5, reprezentacja Hiszpanii stanęła pod ścianą i ich mecz z Chilijczykami będzie meczem o życie. Kolejna porażka oznaczałaby by dla nich poważne kłopoty z przejściem do następnej fazy turnieju, dlatego muszą zrobić wszystko aby zdobyć wymarzone 3 punkty. Co by byłoby niewątpliwie sensacją. Bez wątpienia reprezentacja pochodząca z Europy na Estadio Maracana wyjdzie zdeterminowana i gotowa do walki. Hiszpanie będą atakować i drużynę Chile czeka ciężki mecz. 4 lata temu reprezentacja Hiszpanii swój pierwszy mecz na Mistrzostwach Świata również zaczęła od porażki, a potem zdobyli tytuł mistrzów świata. Natomiast drużyna pochodząca z Ameryki Południowej wygrała swój pierwszy mecz z Australią, ale na boisku nie popisali się niczym szczególnym.
Najciekawszym meczem drugiej kolejki piłkarskich Mistrzostw Świata będzie chyba spotkanie obrońców tytułu Hiszpanów z nieobliczalnym zespołem Chile. Hiszpańscy kibice przeżyli prawdziwy szok po tym co się stało w pierwszym grupowym starciu z „Pomarańczowymi”- wyraźnie i zasłużenie przegrali 5:1 i tak naprawdę mogło być wyżej. Niby ten mecz zaczął się dla Mistrzów bardzo dobrze od prowadzenia 1:0 później Silva miał okazję na podwyższenie rezultatu ale od tego momentu do głosu doszli Holendrzy. Zawiodła każda formacja w tym meczu a najgorzej spisała się defensywa do spółki z katastrofalnym Casillasem. Sergio Ramos przegrywał biegowe pojedynki, Pique gubił linię spalonego a ma to tym większe znaczenie bo Chile to zespół który gra bardzo szybko piłką, wysoko wychodzi do przeciwnika, biega przez 90 minutą i gra po prostu do przodu. Zespół z Ameryki po części już przedstawiłem wyżej, podopieczni Sampaoliego grają bez kompleksów ich motywem przewodnim jest po prostu strzelenie o jedną bramkę więcej od przeciwnika. Jednym z ich atutów jest huraganowy atak od początku który w większość przypadków kończy się bramką, po tym jak strzelają nie oddają inicjatywny tylko znowu zaciekle atakują przekonała się o tym Australia która w odstępie dwóch minut straciła dwie bramki w pierwszym kwadransie gry. Chile uwielbia z najmocniejszym rywalami iść na wymianę ciosów z Brazylią rok temu towarzysko 2:2, w eliminacjach 3:3 z Kolumbią na wyjeździe (najlepsze defensyw w eliminacjach szczególnie u siebie i w tym starciu straciła połowę tego co przez resztę spotkań to tylko pokazuje jaki potencjał w ofensywie ma Chile ) We wrześniu natomiast zremisowali z Hiszpanią na ich terenie 2:2 a i tak mieli pecha bo bramkę wyrównującą stracili w ostatniej minucie. Trzon drużyny stanowi trzech graczy Sanchez z Barcelony, Vargas z Valencii oraz największa gwiazda zespołu Vidal z Juventusu. Coś czuje że szykuje się nam mega spotkanie na wymianę ciosów, Chile nie będzie się tu broniło tym bardziej że kończą fazę grupową meczem z Holandią. Na pewno nie będą posiadali piłki ale ich siłą jest mega szybkie przejście z obrony do ataku a Hiszpanie mają na pewno z takimi rywalami problemy. Hiszpanie muszą to wygrać i drugiego tak słabego meczu moim zdaniem nie zagrają ale ta ich tiki-taka stała się metodą na którą każdy zespół znalazł sposób i jeśli nie zagrają szybkiej to pożegnają się z turniejem .
Mecz o być albo nie być dla La Roja, przypomnę bowiem, że Mistrzowie Świata i Europy na początek XX Mistrzostw Świata doznali klęski z Holandią, przegrywając 1-5. Dziś chcą zachować szansę na wyjście z grupy drużyna Vicente del Bosque musi pokonać Chile co wcale takie łatwe nie będzie. Drużyna Jorge Sampaoliego to naprawdę ciekawa ekipa z takimi graczami w składzie jak Alexis Sanchez (Barcelona), Arturo Vidal i Mauricio Isla (Juventus Turyn) czy Claudio Bravo (Real Sociedad San Sebastian). Pamiętajmy również, że Chile swój pierwszy mecz wygrało z Australią (3-1) i dziś wcale nie muszą zagrać tak by wygrać, raczej mogą skupić się na grze obronnej i grze z kontry - tak jak zrobiła to Holandia w pierwszym meczu z Hiszpanami na tej imprezie. Hiszpania natomiast musi zaatakować, choć tak w zasadzie to w meczu z Oranje również dyktowali tempo, byli dłużej przy piłce ale tak w zasadzie nic z tego nie wynikało. Gdyby nie dość kontrowersyjny rzut karny to Hiszpania mogła ten mecz przegrać do zera. Wiele osób zapewne pod wpływem pierwszej kolejki w tej grupie oraz całych Mistrzostw, gdzie over 2.5 był na początku dziennym również w tym meczu spodziewają się dużej ilości bramek. Ja jednak uważam nieco inaczej, Hiszpania jak już wspomniałem zagra zapewne podobnie jak z Holandią czyli długie przytrzymywanie piłki i kontrola gry ale niestety nic z tego może nie wynikać. Chile natomiast może natomiast skupić się na grze z kontry, bo im remis w tym spotkaniu jest na rękę. Zresztą problemy ze zdobywaniem bramek Hiszpania ma już od pewnego czasu. W meczach przed Mistrzostwami owszem wygrywali ale były to dość skromne zwycięstwa w porównaniu do dość słabych przeciwników: 2-0 z Salwadorem i 2-0 z Boliwią . Ponadto już w eliminacjach Hiszpania strzeliła 14 goli w 8 spotkaniach, co jest wynikiem dość przeciętnym, wtedy jednak dobrze wyglądała gra obronna bo stracili tylko 3 gole w całych eliminacjach. Osobiście uważam, że w tym meczu Hiszpania będzie dyktować warunki gry ale nawet jeśli obejmą prowadzenie to raczej jest to drużyna grająca dość minimalistycznie i raczej będą starali się nie stracić gola niż zdobyć kolejnego. Dlatego uważam, że lepiej zamiast grać w tym meczu over 2.5 goli lepiej w tym meczu zagrać under 2.5 goli.
Dla Hiszpanów to być albo nie być na tych Mistrzostwach Świata w Brazylii. „La Furia Roja” sensacyjnie przegrała 1. mecz z Holandią aż 1-5 i teraz jest pod przysłowiową „ścianą”. Ja w meczu z Chile uważam, że padną co najmniej 3 gole (i typuję over 2.5). Przede wszystkim jedni i drudzy zapowiadają, że będą atakować bramkę rywali. Hiszpania w premierowym starciu potrafiła wbić jednego gola Holendrom, a w końcówce także miała swoje kolejne okazje. Poza tym straciła aż 5 goli, a to fatalnie świadczy o jej defensywie. Źle zagrał choćby Iker Casillas. Dzisiaj nie sądzę, żeby Chile wbiło także 5 goli, ale o jednego, 2 może się spokojnie pokusić. Tymczasem Chilijczycy pokonali w 1, konfrontacji Australię 3-1. Jeśli chodzi o ofensywę, to zaprezentowali się naprawdę dobrze. W defensywie nie szło im jednak zbyt okazale i nawet słabe w ataku „Kangury” mogły jeszcze zdobyć nawet z dwie bramki. A Hiszpania na pewno wykorzysta każdy błąd swojego dzisiejszego przeciwnika. W 3. ostatnich meczach Chile zdobyło aż 8 bramek. Innym argumentem przemawiającym za overem jest to, że dzisiaj Hiszpania absolutnie nie może już kalkulować i jeśli będzie remisować, to rzuci wszystkie swoje siły do ataku. A to z kolei stworzy okazje do kontrataków dla ambitnych Chilijczyków. W 4. ostatnich meczach pomiędzy tymi drużynami zawsze padał over 2.5.
Już dziś Hiszpania zagra mecz o pozostanie w tych Mistrzostwach a zagra z reprezentacją Chile. Według znawców faworytem tej konfrontacji jest drużyna aktualnych Mistrzów Świata i Europy. Po przegranym spotkaniu z Holendrami 1-5,dziś aby liczyć się w tym turnieju muszą wygrać z reprezentacją Chile.Podopieczni Vincente del Bosque w meczu przeciwko Holendrom pierwszą połowę zagrali przyzwoicie prowadzili grę i mieli kilka sytuacji do strzelenia bramki ,gorzej już było w 2 połowie. Dlatego uważam ,że drużyna z Europy spokojnie pokona drużynę niżej notowaną bo przecież Hiszpanie to drużyna ,która na turniejach rozkręca się powoli i potem gra jak z nut.Tak było 4 lata temu ,gdzie przegrali spotkanie inauguracyjne ze Szwajcarami 0:1, a później zdobyli Mistrzostwo.Drużyna del Bosque jest na tyle doświadczonym zespołem,która ma w składzie zawodników z czołowych drużyn w Hiszpanii że nie pozwoli sobie na zagranie następnego słabego spotkania.W kadrze na to spotkanie nie znalazł się rezerwowy bramkarz David De Gea z powodu kontuzji.W spotkaniu przeciwko Holendrom widać było zmęczenie niektórych zawodników sezonem a najgorszy mecz w karierze zagrał Iker Casillas,który popełniał szkolne błędy. Ale dziś będzie miał okazję na rehabilitacji i jego koledzy z drużyny ,którzy potwierdzą czy był to wypadek przy pracy czy naprawdę są bez formy na tych Mistrzostwach.Drużyna Chile swoje spotkanie inauguracyjne wygrała 3-1 z najsłabszą drużyną tej grupy Australią.Drużyna z Ameryki zaskoczyła swoich przeciwników na początku meczu strzelając 2 gole w przeciągu 15 minut i to ostawiło całe spotkanie,potem mieli swoje problemy,ale dowieźli zwycięstwo do końca meczu.Ale w dzisiejszym spotkaniu już tak łatwo im nie pójdzie.Trener Jorge Sampaoli ma wyrównany skład z kilkoma zawodnikami światowego formatu z Arturo Vidalem,(który zagrał słabe spotkanie przeciwko Australii),Alexis Sánchez czy z Eduardo Vargas.Ale patrząc na styl grania Chilijczyków w 2 połowie meczu z Australijczykami nie wydaje mi się aby mogli zaszkodzić drużynie ,która dziś zagra z determinacją im na pewno o wiele lepiej niż przeciw Holendrom.


