Najbardziej emocjonujący mecz niedzielny w Angielskiej Premier League. Manchester City kontra Tottenham, siódma drużyna z dziewiątą. Jako iż kursy na zwycięstwo The Citizens oraz over 2.5 gola są podobne, coś z tego dubletu musiałem wybrać. Wybrałem to drugie gdyż zdarzenie wydaje mi się bardziej prawdopodobne. Dlaczego? Otóż dlatego że imponująca jest statystyka strzelonych bramek przez gospodarzy - mianowicie 28. Liczba bramek zdobytych drużyny gości, jest natomiast delikatnie mówiąc mało oszałamiająca (9) jednak moim zdaniem to nie będzie zbyt wielką przeszkodą w pokryciu mojego typu. W drużynie Manchesteru City zabraknie jedynie Vicenta Kompanego, reszta bez zmian tak więc siła ofensywna w gotowości do kolejnych zdobyczy bramkowych. MC jest najbardziej overową drużyną ligi (statystyka: over 8 razy, under 3 razy) z kolei Tottenham najbardziej underową (1-10 !). Uważam jednak że stając na przeciwko takiej drużyny jak City, dodatkowo na ich własnym boisku, nie ma opcji żeby utrzymali wynik -2.5 Owszem w ostatnich 4 spotkaniach padał taki wynik lecz należy wziąść pod uwagę fakt że nie mierzyli się z drużynami overowymi (Newcastle, Everton, Hull, Aston Villa). Twardo obstawiam przy swoim że w dniu jutrzejszym zobaczymy przynajmniej 3 bramki. Wszystkim typującym, powodzenia!
W dzisiejsze południe zmierzą się ekipy, które mają mistrzowskie aspiracje i również chcą zaistnieć na europejskich salonach. W lidze "The Citizens" zajmują dopiero 9 miejsce. Główną przyczyną tak słabej lokaty jest gra na wyjazdach. Z obcych boisk podopieczni Manuela Pellegriniego przywieźli tylko 4 punkty przegrywając m.in. z Sunderlandem czy Aston Villą. Zupełnie inaczej prezentują się na Etihad Stadium. 5 meczów i 5 zwycięstw z bilansem 20:2. Ciekawostką jest fakt, że każde spotkanie domowe jest wygrywane przez City więcej niż 1 bramką. Na dzień dzisiejszy najlepszym strzelcem ekipy z Manchesteru jest Sergio Aguero, który ma na swoim koncie 8 bramek i jeżeli dzisiaj chociaż raz trafi do siatki, zrówna się ze Sturridgem i Suarezem z Liverpoolu. Natomiast Tottenham w tym sezonie zajmuje 7 miejsce z 20 punktami po 11 seriach gier z bilansem bramkowym 9:6! Głównym problemem "Kogutów" jest ofensywa. Zawodzą ci, od których oczekuje się najwięcej czyli Holtby, Lennon czy nowy napastnik "Spurs" Roberto Soldado, który wprawdzie ma 4 gole, jednak większość jest zdobyta z rzutów karnych. Na szczęście obrona w której rządzi i dzieli Jan Vertonghen spisuje się bardzo dobrze. 6 goli straconych w 11 spotkaniach musi robić wrażenie. Tottenham na wyjazdach 5 spotkaniach wygrał 3 razy, raz zremisował i odniósł jedną porażkę. Tylko 1 bramka stracona na wyjazdach to powód do dumy portugalskiego trenera Andre Villasa - Boasa. W dzisiejszym spotkaniu trener Pellegrini nie będzie mógł skorzystać z tak ważnych zawodników jak Silva czy Kompany. Również Jovetić nie będzie mógł się zaprezentować, jednak Czarnogórzec praktycznie nie gra w ekipie City. Koguty przyjadą do niebieskiej strony Manchesteru bez Rose'a i Eriksena. W ostatnich 3 spotkaniach pomiędzy tymi drużynami zawsze wygrywała ekipa Manchesteru City. Biorąc pod uwagę grę u siebie Manchesteru City stawiam na nich. Piłkarze z Etihad nie mogą już głupio gubić punktów
O godzinie 14.30 rozpocznie się moim zdaniem najciekawsze spotkanie 12 kolejki Premier League, gdzie zmierzą się Manchester City z Tottenhamem. Dorobek obu tych ekip jest kiepski tym bardziej że oba zespoły są zaliczane do wygrania Mistrzostwa Anglii. Manchester plasuje się dopiero na 9 pozycji z dorobkiem 19 oczek ( 6-1-4), natomiast goście nieco wyżej na 7 pozycji z dorobkiem 20 oczek ( 6-2-3). obie ekipy ostatnie swoje mecze niespodziewanie przegrali City na wyjeździe uległo Sunderlandowi 1-0, natomiast Tottenham przegrał u siebie 0-1 z Newcastle. Co najbardziej mi się rzuca w oczy , to bramki zdobyte i stracone obu ekip. Patrząc w tabelę to przepaść w strzelaniu gospodarze 28-12, natomiast goście zaledwie 9-6. Z jednej strony skuteczna ofensywa z drugiej strony skuteczna obrona . Ostatni mecz między tymi ekipami zakończył się wygraną Tottenhamu u siebie 3-1. Goście zagrają bez dwóch piłkarzy a są nimi Christian Eriksen i Danny Rose.A gospodarze zagrają bez Silvy, Joveticia i Kompanyego (kontuzje). Osłabienia nie są duże tych ekip , i myślę że i tak będzie to zacięty bój.Uważam że dziś padnie remis .
Zapraszam do typowania hitowego spotkania w Premier League. The Citizens podejmą u siebie drużynę Tottenhamu Londyn. Obie ekipy wymieniane były przed sezonem do grona walczących o mistrzostwo Anglii. Ambicje klubów i dotychczasowe wyniki The Citizens i Spurs wyglądają tak samo. Zarówno w Manchestrze, jak i w Londynie liczono na nieco wyższe miejsce, niż odpowiednio 8 i 7 pozycjach, lecz przy bardzo spłaszczonej tabeli angielskiej elity, lokaty te nie muszą niepokoić szefów. Obie też ekipy już przed dwoma tygodniami mogły poderwać się nawet na podium, gdyby nie dość zaskakujące porażki 0:1 - Tottenhamu z Newcastle i City z Sunderlandem. Ciekawie wyglądają bilansy bramkowe obu ekip. Podopieczni Manuela Pellegriniego "rozstrzeliwują" rywali na swoim stadionie mając bilans 20-2. Drużyna prowadzona przez portugalskiego szkoleniowca Andreasa Villa-Boasa ma bilans bramkowy w wyjazdowych spotkaniach 4-1, a mimo to jest drugą siłą biorąc mecze na wyjeździe. Postacią, która łączy jutrzejszych rywali jest napastnik Emmanuel Adebayor - były gracz City, obecnie Spurs. Choć Togijczyk w tym sezonie nie zagrał jeszcze nawet minuty dla swojego zespołu to takiej ewentualności na Etihad Stadium nie wyklucza AVB. Jedynymi zaś piłkarzami gości, którzy jutro z powodów zdrowotnych nie wybiegną na murawę są Christian Eriksen i Danny Rose. W drużynie wicemistrza Anglii nie ujrzymy natomiast z pewnością kontuzjowanych Silvy, Joveticia i Kompany'ego, a między słupkami City prawdopodobnie znów ujrzymy Costela Pantilimona - tak przynajmniej można wnioskować po przedmeczowych wypowiedziach Chilijczyka. Czemu akurat remis? Po pierwsze taki wynik nie sprawi wielu zmian i strat w tabeli. Będzie satysfakcjonował ebie drużyny. Jak dotąd w historii oba klubu zremisowały z sobą tylko jeden raz, tak więc liczę na "przełamanie" bo i City spisują się genialnie oraz Koguty mają niezłą serię wyjazdowych spotkań. Zapraszam do typowania!
Na Etihad Stadium dziś bardzo ważne spotkanie jeśli chodzi o walkę o czołowe lokaty w Premier League Manchester City (aktualnie 9.miejsce w tabeli) podejmie Tottenham (7.miejsce). Według mnie większe szansę na odniesienie zwycięstwa mają w tym mecze Obywatele ale ja w tym meczu postanowiłem nieco inaczej za typować a mianowicie zagrałem over 2.5 goli. Na początek warto zwrócić uwagę na wyniki jakie ostatnio padały w meczach między tymi drużynami: poprzedni sezon to zwycięstwa gospodarzy Tottenham u siebie 3-1, natomiast City u siebie 2-1, sezon wcześniej 2 razy wygrywali Obywatele u siebie 3-2 natomiast na wyjeździe 5-1. Dopiero sezon 2010/11 to ostatnie undery wtedy Tottenham zremisował 0-0 u siebie natomiast City wygrało 1-0. Mimo, że w obecnym sezonie Tottenham bardzo mało bramek strzela - do tej pory tylko 9 (tylko Sunderland ma mniej goli strzelonych), ale również przede wszystkim bardzo mało traci - tylko 6 (najlepszy wynik w lidze) liczę, że dziś zostanie zanotowany over bramkowy. Tottenham ma przecież znakomitych zawodników w formacji ofensywnej jak chociażby Soldado czy Lamela i Ci zawodnicy na pewno są wstanie strzelać gole. Dziś ekipie Kogutów na pewno nie pomogą Christian Eriksen i Danny Rose, którzy są kontuzjowani. Grając over w tym meczu liczę jednak przede wszystkim na zawodników Manchesteru City. Podopieczni Manuela Pellegriniego w tym sezonie strzelili już 28 goli (co jest najlepszym wynikiem w lidze) ale przede wszystkim bramki strzelają przed własną publicznością (20 goli). Dziś co prawda Obywatele zagrają bez Silvy, Joveticia i Kompany'ego ale i tak są w tym zespole znakomici zawodnicy, we wszystkich formacjach potrafiący strzelać gole jak Nasri, Fernandinho, Toure, Navas, Negredo czy Aguero. Podsumowując myślę, że bardzo dobrym typem w tym meczu jest właśnie zagranie overu 2.5 goli.

