Na Emirates Stadium w Londynie miejscowy Arsenal podejmuje Everton.Jest to bardzo ciekawe starcie lidera z piątą drużyną Premier League.Gospodarze wygrywając dziś powiększą przewagę nad drugim Liverpoolem do 7 punktów!Czeka ich jednak nielada wyzwanie.Według mojej oceny zwycięstwo Arsenalu może nie być takie pewne.Everton bowiem w 2 z 3 ostatnich spotkań grał z czołówką ligi i zaprezentował się naprawdę dobrze.Remis w derbach z Liverpoolem 3:3,wygrana ze Stoke aż 4:0 i na deser wyjazdowe zwycięstwo z Manchesterem United( 1:0),który zdążył sam wygrać z Kanonierami.Drużyna Arsene Wengera ostatnie trzy spotkania zakończyła z kompletem punktów.2:0 z Southampton,3:0 z Cardiff i 2:0 z Hull to świetne wyniki.Nie są to jednak zespoły czołowe.Postawię dziś na under 2.5 z racji tego,iż mamy do czynienia z dwoma najlepszymi defensywnie ekipami w lidze.Arsenal stracił goli najmniej bo 10,Everton 13.Ponadto obydwie drużyny w meczach z czołówką nie strzelały dużo.Goście wystąpią bez Leightona Bainesa.U gospodarzy zaś zabraknie Mathieu Flaminiego,Podolskiego,Bacary'ego Sagny, Abou Diaby'ego i Alexa Oxlade-Chamberleina.Najprawdopodobniej padnie wynik 1:1 ,bądź 1:0 za którejś z drużyn.Mój typ to under 2.5
O godzinie 17:00 na The Emirates Stadium Arsenal podejmie podopiecznych Roberto Martineza czyli Everton. Faworytem spotkania są oczywiście gospodarze. Arsenal to bezapelacyjnie lider Premier League. Po 14 kolejkach 34 punkty. 11-1-2 to bilans meczowy Kanonierów. Everton to znakomita drużyna. W przed sezonowych zapowiedziach skazywano ich na środek tabeli. A to dlatego, że przecież stracili trenera, który piastował 11 lat funkcje managera oraz Fellainiego. Jednak Everton po raz kolejny udowadnia, że jest ekipą znakomitą. Udowodnił to w tym sezonie choćby wygrywając niedawno na Old Trafford 0-1. Jednak ja stawiam na rozpędzonych gospodarzy. W tej kolejce wszystkie druzyny, które mogłby by zbliżyć się do Arsenalu traciły punkty. No poza Liverpoolem, który pokonał u siebie West Ham. Mowa przede wszystkim o Manchesterze City, United oraz Chelsea Mourinho. W razie zwycięstwa podopiecznych Wengera Arsenal odskoczy na 7 oczek od 2 Liverpoolu i Chelsea. Była by to bardzo dobra zaliczka przed zbliżającym się maratonem w lidze angielskiej. Po wtóre 16 spotkań pomiędzy tymi ekipami Arsenal nigdy nie przegrał. Co więcej zwyciężał 13 krotnie. Teraz, gdy Arsenal jest w takiej formie trzeba to wykorzystać i powiększyć przewagę nad rywalami. Wenger w meczu z Hull dał odpocząć niektórym piłkarzom. Przyda się dziś świeżość Girouda, bo ja właśnie na niego licze dziś najbardziej. Z obozu rywala, wiemy że nie zagra Baines. Typ 2-0.
Z pewnością nikt się nie spodziewał, że Arsenal po paru latach bessy, znowu jest na topie i ma takich piłkarzy, którzy z pewnością mogą dać upragnione sukcesy kibicom Kanonierów, na które już czekają wiele lat. Wiele się zmieniło po przyjściu Mesuta Ozila. Na The Emirates Arsenal przegrał tylko pierwsze spotkanie, z Aston Villą. Kolejne 6 zakończyło się wygraną podopiecznych Arsene Wengera. Gospodarze wygrywali ostatnie 3 spotkania u siebie w stosunku 2:0 a w sumie w ostatnich 5 spotkaniach stracili tylko 2 bramki ( ze Stoke i Norwich ). Najlepszym strzelcem "The Gunners" jest Aaron Ramsey z 8 bramkami. Ten chłopak był przez wielu skreślany, jednak w tym sezonie odpalił i jego wkład w wyniki Arsenalu jest bardzo znaczący. Everton, pomimo tego, że wieloletni menadżer "The Toffies" David Moyes, odszedł do United wcale nie pogorszył się. Roberto Martinez, wniósł swój pomysł na grę, wypożyczył z Chelsea Romelu Lukaku, dał więcej szans Rossowi Barkleyowi i efektem tego jest 5 miejsce w tabeli Premier League z 27 punktami po 14 spotkaniach. Warto powiedzieć, że w ostatnich 5 spotkaniach Everton nie zaznał smaku porażki a w ostatnich 2 wygrał w Manchesterze z United i rozgromił u siebie Stoke 4:0. Biorąc pod uwagę tabelę meczów wyjazdowych to podopieczni Martineza są na 3 miejscu przegrywając tylko raz w 7 spotkaniach. Zarówno Arsenal, jak i Everton grają bardzo dobrze w defensywie o czym świadczy 10 straconych bramek Arsenalu i 13 Evertonu. W ostatnich 15 latach goście na Emirates, a wcześniej na Highbury nie wygrali ani razu! Arsenal gra w najmocniejszym zestawieniu, w Evertonie brakuje przede wszystkim Leightona Bainesa. Biorąc pod uwagę świetną grę Arsenalu w tym sezonie i brak wyjazdowych zwycięstw Evertonu na Emirates stawiam na gospodarzy

