11 kolejkę Barclays Premier League zaczynamy wielkim hitem w mieście Beattlesów gdzie miejscowy Liverpool FC podejmie Londyńską Chelsea.Gospodarze starcia nie prezentują się najlepiej o czym świadczy tylko 14 punktów w 10 spotkaniach ligowych.Podopieczni Brendana Rogersa wygrali jak dotąd 4 mecze,zremisowali 2 razy oraz 4 razy przegrali.Warto dodać ,że "The Reds" nie pokonali w tym sezonie żadnej klasowej drużyny ,a z takową przyjdzie im się dziś zmierzyć. Chelsea, bo o niej mowa, to najmocniejsza angielska drużyna w tym sezonie,która już dawno zaczęła marsz po mistrzostwo Anglii.Zawodnicy Jose Mourinho są jedyną ekipą bez porażki w lidze z dorobkiem 8 wygranych i 2 remisów,co daje 26 oczek i 4 punkty przewagi nad drugim w tabeli Southampton.Gospodarze w 3 ostatnich spotkaniach wygrali 3:2 z Queens P.R.,zremisowali u siebie z Hull bezbramkowo oraz przegrali z Newcastle 0:1.Spadek formy potęgują do tego 3 kolejne porażki w Lidze Mistrzów.Warto stawiać dziś na Londyńczyków ,którzy jak wspomniałem porażki nie doznali ,a ich 3 ostatnie spotkania to wygrana nad Crystal Palace 2:1,remis z Manchesterem United 1:1 oraz wygrana z Queens P.R. 2:1. Mój typ to pewna wygrana "the Blues".
Jedenastą kolejkę angielskiej Premier League rozpoczniemy można powiedzieć od deseru, na Anfield miejscowy Liverpool będzie gościł Londyńską Chelsea. Liverpool rozegrał świetny poprzedni sezon a mistrzostwo kraju stracili właśnie w starciu z Chelsea u siebie – będzie ogromna chęć zemsty. Niestety podopieczni Brendana Rodgersa w niczym nie przypominają ekipy z przed roku grającej do przodu, strzelającej masę bramkę i sporo przy tym tracącej. Niby odszedł tylko Suarez ale teraz widać jak ważna to była postać, zakupiono wielu graczy ale żaden z nich jak na razie nie dał nowej jakości drużynie. Kompletnie zespół nie radzi sobie ze stwarzanie sytuacji a jak już to robią to nie ma kto tego wykończyć, w pięciu spotkaniach u siebie strzelili tylko pięć bramek co na Liverpool jest wynikiem patrząc przez pryzmat poprzedniego sezony wynikiem katastrofalnym. Na pewno potencjał w ofensywie jest i Rodgers musi znaleźć odpowiednie lekarstwo by go wykorzystać. Defensywa była i będzie ich najsłabszym punktem nawet nowe nabytki nie podniosły jakości a śmiem twierdzić nawet że Lovren gra w tej chwili znacznie gorzej od Aggera który opuścił zespół. Chelsea chce kontynuować świetną serię ligową, powoli zespół Mourinho buduje przewagę, nad rewelacją rozgrywek zespołem „Świetnych” ma cztery oczka przewagi. Broniący tytułu zespół City traci już sześć oczek jest to spora strata patrząc na to że Chelsea nie traci w głupi sposób punktów. Jose nie zrobił rewolucji w składzie bo takiej nie potrzebował, zawsze zespoły Portugalczyka swój najlepszy poziom osiągały w drugim sezonie prowadzenia. Po prostu sprowadził tylko brakujące ogniwa a takimi była pozycja napastnika oraz rozgrywającego. Przyjście Diego Costy dało skuteczność i pewność w przodach, Fabregas dał natomiast nową jakoś w drugiej linii i wreszcie Chelsea ma zawodnika który potrafił prowadzić zespół w ataku pozycyjnym a to był głównym problem na drodze do mistrzostwa przed rokiem, bo gra z kontry to we wszystkich zespołach Mourinho wyglądała świetnie. Jeśli chodzi o defensywę to zawsze solidnie chociaż na wyjazdach we wszystkich dotychczasowych meczach tracili bramkę. Stawiam tutaj na bramki, szachów raczej nie przewiduje, obaj trenerzy w Lidze Mistrzów dali odpocząć swoim najlepszym graczom. Liverpool u siebie nawet bez formy jest ekipą która w każdej chwili może odpalić, Chelsea jest bardzo mocna a co najważniejsze wreszcie ma ofensywę na poziomie. Po porostu widziałem obie ekipy w tym sezonie nie raz w akcji i to pozwala mi postawić kilka groszy na bramki w tym starciu.
Na rozpoczęcie 11 kolejki w Premier League na Anfield Road siódmy w tabeli Liverpool będzie podejmować lidera, londyńską Chelsea. Faworytem tego spotkania wydają się być podopieczni Jose Mourinho, którzy od początku sezonu prezentują bardzo wysoką równą formę i nie przegrali jak narazie żadnego spotkania. Zespół Liverpoolu gra narazie w kratkę co pokazuje nam bilans ich spotkań: 4 wygrane, 2 remisy i 4 porażki. W ostatniej kolejce zespół przegrał dość niespodziewanie na wyjeździe z Newcastle i dzisiaj kibice liczą na dobry mecz i skrócenie dystansu do prowadzącej w tabeli Chelsea. W tygodniu podopieczni trenera Rodgersa mierzyli się w Champions League z Realem Madryt i to spotkanie przegrali 0-1. W meczu tym nie zagrało kilku kluczowych zawodników, których trener oszczędzał na dzisiejsze spotkanie. Chelsea Londyn jest liderem tabeli z przewagą czterech punktów nad Southamptonem, sześciu nad Manchesterem City i aż dziewięciu nad Arsenalem Londyn. Zespół The Blues grał w dotychczasowych meczach na bardzo wysokim poziomie i trudno wskazać nawet 1 słaby punkt w drużynie. W tygodniu ekipa jednak zremisowała tylko w Champions League z Mariborem 1-1 i dzisiaj będzie chciała to spotkanie koniecznie wygrać. W poprzednim sezonie oba starcia wygrała Chelsea, która ograła Liverpool najpierw u siebie 2-1 a w rewanżu na Anfiel Road 2-0. Dla mnie zdecydowanym faworytem jest ekipa Chelsea, która powinna w tym meczu zainkasować kolejny komplet punktów, by zachować przewagę nad pozostałymi drużynami.
Pierwsze sobotnie spotkanie w ramach angielskiej Premier League i już taki hit. Liverpool podejmuje na Anfield lidera Chelsea. The Reds po bardzo owocnej lecz w końcówce przegranym zeszłym sezonie w obecnej kampanii radzi sobie przeciętnie. Na 10 dotychczas rzegranych ligowych potyczek zawodnicy Rodgersa wygrali zaledwie 4. Dodatkowo w Champions League drużyna wywalczyła 3 oczka na 12 możliwych i obecnie znajduje sie poza fazą pucharową. Na pewno nie takiego pocątku sezonu spodziewali się kibice. Na drugim biegunie znajduje się Chelsea. The Blues pewnie punktują w lidze i do tej pory pozostają jedyną niepokonaną ekipą. Mourinho i spółce czoła stawili jedynie United 1:1 oraz City 1:1. Dobrą informacja dla gości jest fakt, iż zdrowy jest Costa, Remy oraz Azpilicueta. Dwójkę z nich zapewne zobaczymy w wyjściowej jedenastce. Gospodarze w dalszym ciągu musza sobie radzic bez Sturridga, Sakho i Enrique. Szczególnie brak tego pierwszego przy niemocy strzeleckiej Mario jest bardzo dotkliwy. Rodgers oszczędzał w tygodniu klku swoich najlepszych graczy. Czy dziś przyniesie to pożądany efekt? Forma, piłkarska jakość oraz trenerski nos przemawiają za Chelsea. Spodziewam się taktycznego spotkania, dość zakmniętego z małą ilością bramek. Typuję 0:1. Zawodnicy i kibice gospodarzy zapewne pamiętają poprzedni sezon i wygraną gości z Londynu, która zamkneła The Reds drogę do mistrzostwa. Dziś spodziewam się podobnego pojedynku i wygranej przyjezdnych.

