Dziś o 20:30 dojdzie do hitowego starcia w Pucharze Polski. Wicemistrz kraju i wicelider tabeli, warszawska Legia, podejmie na Łazienkowskiej ekipę Lechii Gdańsk. Lechia zawodzi. W lidze wygrała dopiero jeden mecz, a nowy trener po debiucie przyznał, że już dawno nie widział tak fatalnie motorycznie przygotowanego zespołu. Czasu jednak na reakcję nie miał dużo, bo był mecz w Gliwicach a teraz wyjazd do stolicy na Puchar. Lechia ma poważne problemy w ataku: Haraslin już zdążył podpaść trenerowi, Buksa wraca po grypie, Kuświk narzeka na uraz. Po kontuzjach są też Wiśniewski i Wawrzyniak. Występ całej piątki od pierwszej minuty stoi pod znakiem zapytania. Berg pewnie będzie chciał rotować składem, jak t ma w zwyczaju. Z tym, że defensywa Lechii prezentuje się słabo i gdyby nie bramkarz Marić to strach pomyśleć, gdzie teraz byliby Gdańszczanie. Być może w barwach Legii swoją szansę otrzyma mister puchar, czyli Marek Saganowski, który zawsze w pucharze seryjnie ładuje bramki. Być może trener Hoessen da odpocząć komuś także w swojej ekipie, co jednak nie zmienia faktu, że Nikolić, Prijović, Kucharczyk to wielka siła ofensywna i Legioniści coś na pewno strzelą. A ja liczę, że będzie to coś więcej, niż tylko jedna bramka. Ostatecznie mecz zakończy się moim zdaniem wynikiem 2:1;3:1
W Pucharze Polski zmierzą się ze sobą ekipy Legia Warszawa i Lechia Gdańsk. Podobnie jak bukmacherzy, którzy jako faworyta typują gospodarzy, ja również spodziewam się pewnej wygranej Stołecznego klubu. Legia po 2 ligowych remisach, najpierw 1-1 w Jagiellonii, a następnie 2-2 z Zagłębiem, przy Łazienkowskiej, w końcu zagrała bardzo dobre spotkanie w Chorzowie, pewnie ogrywając Ruch 4-1. Tym samym trener H. Berg może na chwilę odetchnąć, bo z pewnością wokół jego posady zrobiło się bardzo gorąco, tym bardziej, że w międzyczasie Legioniści przegrali w LE z Midtjylland 0-1. Uważam, jednak, że w dzisiejszym meczu Warszawiacy zagrają na miarę swoich możliwości. Wg przeciwnik do tego jest wymarzony, gdyż Lechia obecnie jest w fazie "przebudowy". Trener T. von Hessen poprowadził Gdańszczan dopiero w 2 spotkaniach i udało mu się zdobyć zaledwie 1 oczko. Po remisie z Koroną u siebie 0-0, Lechia przegrała w Gliwicach z Piastem 1-2. Co prawda porażka z liderem na jego stadionie to nie dramat, jednak forma prezentowana przez pilkarzy Lechii na pewno nie jest zadowalająca. Uważam, że Warszawiacy w końcu zagrają dobre spotkanie przed własna publicznością i pewnie awansują do kolejnej rundy pucharu. Absencje: Legia - Vrdoljak, Żyro, Masłowski. Lechia - Kuświk.

