Mecz, który wyłoni kolejnego uczestnika fazy grupowej LE. Azerska Gabala zmagania w kwalifikacjach LE rozpoczęła już od 1 rundy, w które wyeliminowała gruziński Samtredia (wygrana 5:1 u siebie i porażka 1:2 na wyjeździe). W kolejnej rundzie wyeliminowała węgierski MTK Budapeszt wygrywając dwukrotnie. Natomiast sporą niespodziankę sprawiła w 3 rundzie eliminując francuskie Lille (remis 1:1 na wyjeździe i zwycięstwo 1:0 w rewanżu). Ostatnio rozpoczęła też zmagania ligowe, w których zanotowała remis i zwycięstwo. Maribor walkę w LE rozpoczął od 2 rundy kiedy to wyeliminował bułgarski Levski (0:0 u siebie i 1:1 na wyjeździe). W kolejnej rundzie Słoweńcy okazali się lepsi od szkockiego Aberdeen, z którym zremisowali na wyjeździe 1:1 i wygrali u siebie 1:0. Liga słoweńska rozegrała już 5 kolejek, w których Maribor zanotował 3 zwycięstwa, remis i porażkę. Mimo dobrych występów Gabali w LE, faworytem tej pary jest dla mnie Maribor. Niemniej mecz w gorącym Azerbejdżanie będzie bardzo ciężki i widzę w nim remis.
Mistrz polski po 20 latach puka do bram raju, jednak musi przejść jeszcze ostatnią, irlandzką przeszkodę. Dundalk jest mistrzem Irlandii i zdecydowanym liderem obecnych rozgrywek. Można powiedzieć, że taki lokalny dominator, też liga irlandzka do silnych nie należy. Niemniej w poprzednich rundach eliminacyjnych LM Dundalk prezentował się bardzo solidnie. Najpierw wyeliminował mistrza Islandii (remis u siebie 1:1 i 2:2 na wyjeździe), a następnie Białorusi (przegrana na wyjeździe 0:1 i zwycięstwo u siebie 3:0). W Irlandii wszystko aktualnie podporządkowują pod mecz z Legią, łącznie z przenoszeniem spotkań ligowych, a sam Dundlak ostatnie kolejki całkowicie odpuszcza. Patrząc na ostatnią formę Legii można mieć podobne wrażenie. Po 4 kolejkach ligowych jest dopiero 8, z pucharu polski odpadła już w 1 rundzie, a „o stawkę” nie wygrała już od 5 spotkań... W eliminacjach LM przeszła najpierw mistrza Bośni (1:1 na wyjeździe i 2:0 u siebie), a następnie Słowacji (0:1 na wyjeździe i 0:0 u siebie). Legia jest oczywiście faworytem do awansu w tej parze, ale jej gra pozostawia bardzo dużo do życzenia i na wyspach o zwycięstwo raczej będzie ciężko.
Jedno z środowych spotkań fazy play off LM. Obydwa zespoły nowy sezon rozpoczęły dosyć szybko, bo już na początku lipca od zmagań w 2 rundzie eliminacyjnej LM. Celtic wyeliminował w niej mistrza Gibraltaru, Lincoln (sensacyjna porażka na wyjeździe 0:1 i zwycięstwo 3:0). Hapoel natomiast odprawił wtedy mistrza Mołdawii (3:2 i 0:0). W kolejnej rundzie Celtic podejmował mistrza Kazachstanu i również nie zachwycił. Pierwsze spotkanie zremisował 1:1 na wyjeździe, a rewanż u siebie wygrał 2:1 strzelając bramkę w ostatniej minucie meczu po bardzo kontrowersyjnym rzucie karnym. Mistrz Izraela w tej rundzie podejmował bardzo renomowaną markę jaką jest grecki Olympiakos i przeszedł dalej po remisie na wyjeździe 0:0 oraz zwycięstwie u siebie 1:0. Poza tym obie ekipy wznowiły już rozgrywki krajowe. Celtic wygrał 2 rozegrane do tej pory mecze, a Hapoel 3 z 4, a 1 przegrał. Celtic jest w tym meczu bardzo faworyzowany z czym się nie zgadzam i typowanie remisu przy tym kursie uważam, za bardzo rozsądne.
Najciekawsze z środowych spotkań play off ligi mistrzów. FC Porto po nieudanym poprzednim sezonie (tylko 3 miejsce w lidze i finał krajowego pucharu), intensywnie przepracowało okres przygotowawczy. Rozegrało w nim 7 sparingów z czego 4 wygrało, 2 zremisowało i 1 przegrało. Sprawdzianem generalnym był inaugurujący sezon ligowy, wyjazdowy mecz z Rio Ave, który FC Porto wygrało 1:3. Roma poprzedni sezon ligowy mimo bardzo mocnego finiszu również zakończyła na 3 pozycji przez co musi teraz walczyć w rundzie play off LM. W okresie przygotowawczym rozegrała 6 sparingów z czego 5 wygrała i 1 przegrała. Jednak warto zauważyć, że jej rywale (oprócz Liverpoolu) to bardzo przeciętny poziom europejski. Dla Romy mecz ten będzie pierwszym, oficjalnym w tym sezonie co na pewno jej nie pomoże. Ogóle obydwie drużyny prezentują zbliżony poziom z może minimalnie większymi szansami na awans Romy, ale w pierwszym meczu remis jest bardzo prawdopodobny.
Spotkanie wicemistrzów Holandii i Rosji w fazie play off ligi mistrzów. Ajax w poprzedniej rundzie eliminacyjnej wyeliminował grecki PAOK po remisie u siebie 1:1 i wyjazdowym 1:2. Ostatnio rozpoczął też zmagania ligowe od wyjazdowego zwycięstwa ze Spartą Rotterdam 1:3. Rostov zmagania w LM zaczął na tym samym etapie co ich rywal i wyeliminował w nim belgijski Anderlecht po remisie u siebie 2:2 i wyjazdowym zwycięstwie 0:2. Ligę zaczął trochę wcześniej od Ajaxu i do tej pory wygrał u siebie z Orenburgiem 1:0 oraz zremisował z Uralem 0:0. Najbliższe spotkanie Ajaxu z Rostov będzie ich pierwszym bezpośrednim starciem. Opierając się głównie na występach tych drużyn w poprzedniej rundzie LM widać, że prezentują one zbliżony poziom, a gra na własnym stadionie wcale nie musi oznaczać specjalnej przewagi. Dlatego uważam, że niski remis w tym meczu jest całkiem prawdopodobnym rozstrzygnięciem i przed rewanżem sprawa awansu będzie dalej otwarta.
Pierwsze spotkanie rundy play off ligi mistrzów, w którym zmierzą się mistrzowie Chorwacji i Austrii. Dinamo eliminacje LE zaczęło od 2 rundy kiedy to wyeliminowało macedoński Vardar wygrywając obydwa mecze (1:2 i 3:2). W 3 rundzie natomiast było lepsze od gruzińskiego Dinamo Tibilisi, z którym również 2 razy wygrało (2:0 i 0:1). W międzyczasie Dinamo rozegrało 4 spotkania ligowe, z czego 3 wygrało i 1 zremisowało. Salzburg też rozpoczął eliminacje ligi mistrzów od 2 rundy. Najpierw wyeliminował FK Liepaja po 2 zwycięstwach (1:0 i 0:2), a następnie albański Partizani notując takie same wyniki. W lidze austriacki klub radzi sobie trochę gorzej od rywala i do tej pory ma na koncie 2 zwycięstwa, po 1 remisie i porażce. Moim zdaniem obydwie drużyny mają bardzo zbliżone szanse na awans do kolejnej rundy z leciutkim wskazaniem na Salzburg. Dlatego zwłaszcza w Zagrzebiu remis jest bardzo prawdopodobnym rozstrzygnięciem.
Szwajcarsko-niemieckie starcie w fazie play off ligi mistrzów. Wicemistrz Szwajcarii eliminacje LM rozpoczął od 3 rundy kiedy to wyeliminował ukraiński Shakhtar (na wyjeździe przegrał 0:2, u siebie tak samo wygrał i zapewnił sobie awans w dogrywce). Poza tym Young Boys jest już w pełni sezonu ligowego, po 4 kolejkach ma na koncie 2 zwycięstwa i 2 porażki. Borussia Monchengladbach to 4 zespół poprzedniego sezonu w Niemczech. Ich głównym problemem przed meczami z Young Boys może być brak spotkań o stawkę w tym sezonie (w eliminacjach LM jeszcze nie grali, a liga niemiecka startuje dopiero 19.08). Borussia rozegrała za to aż 9 meczów towarzyskich w okresie przygotowawczym, z czego 6 wygrała 2 zremisowała i 1 przegrała. Jednak nie miała zbyt ciężkich rywali, a najtrudniejszym był właśnie jej rywal z play off LM, Young Boys, z którym zremisowała 3:3. Moim zdaniem faworytem do awansu są Niemcy, ale ponieważ nie weszli jeszcze w sezon i pierwszy mecz grają na wyjeździe, to typuje tutaj remis.
Spotkanie kończące zmagania w 5 kolejce polskiej ekstraklasy. Beniaminek z płocka, po sensacyjnym zwycięstwie na otwarcie sezonu z Lechią 2:1, później zdecydowanie obniżył loty. W 3 kolejnych spotkaniach ekstraklasy zdobył tylko 1 punkt po remisie z Ruchem 2:2, a pozostałe spotkania przegrał (z Legią u siebie 2:3 i Piastem na wyjeździe 2:1). Do tego Wisła odpadła z pucharu po porażce 4:3 z 1ligową Stalą Mielec. Jagiellonia i Zagłębie są dla mnie najlepszymi zespołami początku sezonu w Polsce. Jaga zremisowała na wyjeździe z Legią (1:1), a następnie odniosła zwycięstwa z Ruchem (4:1), Lechem (0:2) i Arką (4:1). Dzięki zdobytym 10 punktom zespół z Białegostoku jest aktualnym liderem ligi. Kilka dni temu Jaga wyeliminowała jeszcze z pucharu polski Cracovię wygrywając na wyjeździe 0:1. Dla mnie Jagiellonia jest faworytem tego starcia, ale beniaminek u siebie na pewno będzie chciał pokazać pazury więc zagranie z zabezpieczeniem jest bardziej racjonalne.
Mecz rozpoczynający oficjalnie sezon piłkarski w Hiszpanii. Sevilla bardzo dobrze prezentowała się w okresie przygotowawczym, w którym wygrała wszystkie 6 rozegranych sparingów. Trzeba jednak przyznać, że nie mierzyła się w nich z czołowymi europejskimi zespołami. Sprawdzianem generalnym dla Sevilli był rozegrany w środku tygodnia mecz o superpuchar europy przeciwko Realowi Madryt. Mecz ten zakończył się remisem 2:2 w regulaminowym czasie gry, a w dogrywce bramkę na miarę pucharu zdobył Real. Niemniej występem tym Sevilla potwierdziła dobre przygotowanie do sezonu. Barcelona to mistrz i zdobywca pucharu Hiszpanii (w finale pokonała po dogrywce Seville). W okresie przygotowawczym zanotował 3 zwycięstwa i porażkę, chociaż jej rywale do najściślejszego topu też nie należeli (najciężsi to Liverpool, z którym przegrała 4:0 i Leicester). Mecze Sevilli z Barceloną są z reguły wyrównane. Od 2015 roku grały ze sobą 4 razy z czego po razie, u siebie wygrały obydwa zespoły, a 2 razy padł remis. Myślę, że i ten mecz może nie zakończyć się po 90 minutach.
Spotkanie o superpuchar Niemiec. Borussia to wicemistrz i finalista pucharu Niemiec (w obydwu rozgrywkach musiała uznać wyższość Bayernu). Miała bardzo intensywny okres przygotowawczy w tym sezonie i prezentowała się całkiem przyzwoicie. Rozegrała w nim aż 8 sparingów z czego 4 wygrała, po 2 zremisowała i przegrała. Bayern jest potentatem w niemieckiej piłce od dłuższego czasu, co potwierdził również w ostatnim sezonie zdobywając dublet. Okres przygotowawczy również był dobry w jego wykonaniu. Na 6 rozegranych sparingów, wygrał 4, a po 1 zremisował i przegrał. Jednak prawdziwy potencjał bawarczyków nie jest ciągle zmiany, bo po zakończeniu poprzedniego sezonu doszło u nich do istotniej zmiany na ławce trenerskiej. Bezpośrednie mecze między tymi zespołami są z reguły wyrównane chociaż ostatecznie lepsze wyniki osiąga Bayern. Od 2015 roku grały ze sobą 5 razy z czego 3 zakończyły się remisem, a 2 zwycięstwem Bayernu. Myślę, że i to spotkanie będzie wyrównane i remis jest całkiem prawdopodobny.





