Jedno z niedzielnych spotkań 5 kolejki ekstraklasy. Piast po bardzo trudnym początku sezonu spowodowanym zawirowaniami kadrowymi, ostatnio zaczyna notować całkiem przyzwoite wyniki. Po początkowym blamażu 5:1 z Cracovią i odpadnięciu z eliminacji LE przeciwko IFK Goteborg, w kolejnych meczach wygrał u siebie 2:1 z Wisłą Płock i zremisował ostatnie, wyjazdowe mecze z Koroną (1:1) i Legią (0:0). Należy jednak dodać, że pomimo całkiem przyzwoitych wyników, gra aktualnego wicemistrza kraju ciągle jest bardzo przeciętna. Zagłębie na początku sezonu wygrało 3 kolejne spotkania ligowe (z Koroną 4:0, Lechem 0:2 i Termalicą 2:0) oraz przeszło 2 rundy kwalifikacji LE eliminując Slavie Sofia i Partizan Belgrad. Zadyszka przyszła w ostatnim czasie kiedy to miedziowi zremisowali u siebie z Pogonią, odpadli z LE w dwumeczu z duńskim Sonderjyske i pucharu polski przegrywając z Bytovią Bytów. Mimo tego zachwiania uważam Zagłębie za najlepszą polską drużynę początku sezonu i moim zdaniem jest faworytem starcia z Piastem.
Mecz 5 kolejki słowackiej fortuna ligi. Dunajska Streda jest ligowym średniakiem, który zakończył poprzednim sezon ligowy na 7 miejscu. W tych rozgrywkach idzie im jeszcze gorzej i po 4 kolejkach zajmują przedostatnie miejsce z 1 punktem na koncie. Na początku sezonu zremisowali na wyjeździe z Zliną 2:2, a następnie notowali porażki z Trnava (2:1), My (0:1) i Slovanem (3:2). Trencin jest mistrzem Słowacji od początku sezonu musiał walczyć na 2 frontach. W eliminacjach LM najpierw wyeliminował mistrza Słowenii, a następnie odpadł po bardzo wyrównanym dwumeczu z Legią. Trzeba jednak przyznać, że mistrzowie Słowacji zostawili po sobie bardzo dobre wrażenie w tych rozgrywkach. Występy w LM odbiły się za to negatywnie na wynikach w lidze, w której na 4 mecze wygrali tylko z Senica, a przegrali z Michalovce, Moravce i Podbrezova. Ostatnio za to w krajowym pucharze rozbili na wyjeździe słaby Plevnik aż 0:9. Myślę, że Trencin po odpadnięciu z LM położy większy nacisk na rozgrywki krajowe i zacznie spokojnie punktować już od najbliższej kolejki.
Pierwsze z sobotnich spotkań 5 kolejki polskiej ekstraklasy. Beniaminek z Gdyni gra w lidze w kratkę. Domowe spotkania z Wisłą Kraków i Ruchem wygrała, a wyjazdy z Termalicą i Jagiellonią przegrała. Zdobyte 6 punktów daje jej aktualnie 7 miejsce w tabeli. Do tego Arka przeszła 2 rundy pucharu polski wygrywając mecze z dużo słabszymi zespołami z niższych klas rozgrywkowych. Ogólnie widać, że zespół z Gdyni dużo lepsze wyniki osiąga na własnym boisku, ale też do tej pory nie miała bardzo wymagających rywali (oprócz świetnie grającej w tym sezonie Jagi, z którą przegrała aż 4:1). Dla Śląska terminarz rozgrywek nie był łaskawy i postawił na początku sezonu najbardziej renomowane firmy. Najpierw Lech u siebie (1:1), Legia (0:0) i Pogoń (0:2) na wyjeździe i Lechia (0:0) u siebie. Jak widać, mimo bardzo ciężkich meczów, wrocławianie do tej pory nie przegrali spotkania i jako jedyni nawet nie stracili jeszcze bramki! W pucharze ostatnio przeszli 1ligową Sendecje. Oceniam szanse Arki i Śląską w tym meczu na 50% i gra po tym kursie w stronę wrocławian, jest opłacalna.
Spotkanie otwierające 5 kolejkę duńskiej superligi. Lyngby jest tegorocznym beniaminkiem i radzi sobie bardzo przyzwoicie. Na początek sezonu musiał uznać wyższość FC Copenhagen, ale jest to ligowy dominator, z którym większość zespołów w lidze nie ma szans. Następnie beniaminek zremisował u siebie 2:2 z silnym Odense, a w ostatnich kolejkach odniósł wyjazdowe zwycięstwa z Sonderjyske 0:1 (zespół grający w eliminacjach LE) i Silkeborgiem aż 0:4. Aarhus jest przeciwieństwem Lyngby i na początku sezonu wygrał spotkania z Sonderjyske 1:2 i Viborg 2:1, a ostatnio przegrał z Randers 1:2 i zremisował 2:2 z ostatnim (do tamtej kolejki) Esbjerg mimo, że przez połowę spotkania grał z przewagą zawodnika. W bezpośrednich starciach lepiej wygląda Lyngby, które na 5 ostatnich wygrało 3 (w tym sparing rozegrany miesiąc temu), a po 1 zakończyło się remisem i zwycięstwem Aarhus. Dla mnie gospodarze są faworytem i po tym kursie warto na nich zagrać.
Spotkanie kończące zmagania w 4 kolejce polskiej ekstraklasy. Ruch na początku sezonu wygrał domowe spotkanie z Górnikiem Łęczna 2:1, a następnie przegrał kolejne, wyjazdowe mecze z Jagiellonią Białystok 1:4 i Arką Gdynia 0:3. Wisła Płock również na otwarcie sezonu wygrała u siebie z tym, że z Lechią 2:1, następnie przegrała z Piastem 1:2 na wyjeździe, a ostatnio uległa u siebie Legii 3:2. W międzyczasie Wisła odpadła też z pucharu polski po wyjazdowej porażce 3:4 z I ligową Stalą Mielec. Ruch z Wisłą grały ostatni oficjalny mecz ponad 13 lat temu więc patrzenie na h2h nie ma sensu. Moim zdaniem w tym meczu spotkają się równie słabe drużyny, które wiosną będą walczyć o utrzymanie w grupie spadkowej. Warto jednak zauważyć, że obie dużo lepiej grają przed własną publicznością, a mecz ten odbędzie się na obiekcie Ruchu. Dlatego też to chorzowianie w moich oczach wyrastają na faworyta tego meczu i uważam, że zagranie z lekkim zabezpieczeniem w ich stronę jest jak najbardziej sensowne.
Spotkanie 2 kolejki rosyjskiej premier ligi. Rostov jest wicemistrzem Rosji dzięki czemu sezon zaczął się dla niego wcześniej, od eliminacji ligi mistrzów i to zapewne one są w tej chwili priorytetem. W 3 rundzie tych eliminacji Rosjanie wyeliminowali belgijski Anderlecht i za ponad tydzień będą rywalizować w fazie play off. Na inaugurację sezonu pokonali na wyjeździe skromnie 1:0 Orenburg. Warto jednak zauważyć, że w tamtym meczu nie grała połowa podstawowego składu, odpoczywająca na rewanżowe spotkanie z Anderlechtem. Teraz tego problemu nie będzie bo w tym tygodniu europejskie puchary nie grają. Ural to przeciętny zespół premier ligi, który zakończył poprzedni sezon na 8 pozycji. Te rozgrywki jednak zaczął dobrze, od zwycięstwa u siebie z Ufa, które w poprzednim sezonie walczyło do końca o utrzymanie. Bezpośrednie starcia wypadają zdecydowania na korzyść Rostov, które wygrało wszystkie spotkania od 2014 roku (było ich 5). Sądzę, że i tym razem gospodarze powinni być górą.
Spotkanie mistrza z wicemistrzem poprzedniego sezonu ekstraklasy. Legia od początku sezonu walczy na 2 frontach godząc występy w ekstraklasie z eliminacjami LM. Nikt w Warszawie nie ukrywa, że aktualnym priorytetem stołecznego klubu jest wejście do fazy grupowej tych rozgrywek. Tak też Legia przeszła przez 2 i 3 rundę eliminując po drodze mistrzów Bośni i Hercegowiny oraz Słowacji, a za ponad tydzień rozegra pierwsze spotkanie w fazie play off z irlandzkim Dundlak. Występy w ekstraklasie pozostawały do sporo do życzenia, bo w tym czasie tylko zremisowała ze Śląskiem, Jagiellonią i ostatnio wygrała z beniaminkiem w Płocku. Piast rozpoczął rozgrywki od krótkiej przygody z eliminacjami LE kiedy to już w pierwszym starciu musiał uznać wyższość IFK Goteborg. Na inaugurację ekstraklasy został rozbity przez Cracovię, następnie wygrał z Wisłą Płock i ostatnio zremisował na wyjeździe z Koroną. Ogólnie Legia jest dużo mocniejszym zespołem i ponieważ w tygodniu nie będzie grać w LM to teraz skupi wszystkie siły na ekstraklasie i przez to powinna spokojnie wygrać.
Pierwsze z niedzielnych spotkań 4 kolejki polskiej ekstraklasy. Zagłębie musi od początku sezonu dzielić uwagę między ligę polską i zmagania w eliminacjach ligi europejskiej. W ekstraklasie jest aktualnie liderem i jedynym zespołem z kompletem punktów dzięki kolejnym zwycięstwom nad Koroną u siebie 4:0, Lechem na wyjeździe 2:0 i Termalicą u siebie 2:0. W eliminacjach LE miedziowi najpierw wyeliminowali Slavie Sofia, następnie Partizan Belgrad i teraz mierzyli się z duńskim Sonderjyske. Jak widać gra w eliminacjach LE nie wpływa negatywnie na ich grę w lidze o czym świadczy szczególnie przypadek gdy kilka dni po dogrywce i karnych z Partizanem, Zagłębie wygrało bardzo ciężki wyjazd do Poznania. Pogoń od początku sezonu rozczarowuje. Do tej pory przegrała na wyjeździe z Wisłą Kraków 1:2, zremisowała u siebie z Koroną 1:1 i przegrała 0:2 przed własną publicznością ze Śląskiem. Mimo, że w tygodniu Zagłębie ponownie grało w europejskich pucharach, to i tak nie widzę większych szans na pozytywny wynik Pogoni w aktualnej formie i stawiam zdecydowanie na miedziowych.
Spotkanie 4 kolejki duńskiej superligi. Odense od początku sezonu jest bardzo konsekwentne i zremisowało wszystkie dotychczasowe spotkania. Na otwarcie bezbramkowo u siebie z Silkeborgiem, a następnie 2:2 na wyjazdach z Lyngdyby i przede wszystkim ostatnio mocnym Aalborgiem. Zaglądając głębiej w statystyki tych spotkań można zauważyć, że Odense było zespołem przeważającym w spotkaniach z Silkeborgiem i Aalborgiem. Viborg na początku sezonu przegrał u siebie aż 0:4 z Nordsjaelland, następnie uległ na wyjeździe 1:2 Aarhus i ostatnio wygrał u siebie, skromnie 2:1, z najsłabszym w tym sezonie Esbjerg (0 punktów, bilans bramek 1-10). Tak więc patrząc na start sezonu w wykonaniu obydwu ekip, dużo lepiej prezentują się gospodarze tego spotkania. Patrząc jeszcze na historię bezpośrednich spotkań, to na 4 mecze rozegrane od początku 2015 roku, Odense wygrało 3, a tylko raz Viborg i to w sparingu. Ostatni mecz grały w kwietniu tego roku i wtedy Odense wygrało u siebie aż 5:1. Patrząc ogólnie, dla mnie zdecydowanym faworytem są tutaj gospodarze.
Mecz rozpoczynający 4 kolejkę ekstraklasy. Jagiellonia do tej pory zremisowała z Legią na wyjeździe 1:1, wygrała u siebie 4:1 z Ruchem i ostatnio 2:0 z Lechem na wyjeździe. Zgromadzone 6 punktów i bilans bramkowy 7-2 dają jej aktualnie pozycję wicelidera ekstraklasy. Jak widać żółto-czerwoni mieli do tej pory bardzo ciężki terminarz, bo Legia/Lech i do tego na wyjazdach, a mimo to podopieczni Probierza zaprezentowali się bardzo dobrze i uzyskali zaskakujące wręcz wyniki. Arka jest tegorocznym beniaminkiem. Do tej pory uległa na wyjeździe Termalice 2:0 oraz wygrała domowe pojedynki z Wisłą Kraków i Ruchem po 3:0, a w międzyczasie pokonała też w ramach pucharu polski, na wyjeździe III ligowy Rominta Gołdap 4:1. Jak widać gdynianie również osiągali bardzo fajne wyniki, ale trzeba zauważyć, że rywale (poza Ruchem) byli o klasę słabsi od tych z jakimi mierzyła się Jagiellonia, a dodatkowo jedyny wyjazd Arki zakończył się wyraźną porażką. Moim zdaniem Jagiellonia obok Zagłębia jest najlepiej prezentującym się zespołem na początku sezonu i grając u siebie powinna to wygrać.





