Genua to obecnie 12 drużyna w tabeli, która do tej pory zdobyła 38 punktów i nad strefą spadkową ma 9 punktów przewagi. Do zakończenia sezonu pozostały jeszcze 4 kolejki, tak więc wygrana w dzisiejszym meczu zapewni gospodarzom utrzymanie w Serie A, tym bardziej, że Genua w kolejnych kolejkach oprócz Benevento nie ma łatwych rywali. Komplet punktów w tym meczu z Veroną jest więc konieczny. Goście tymczasem to przed ostatnia drużyna w tabeli, która do bezpiecznego miejsca traci 6 punktów i dziś aby liczyć się jeszcze w walce o utrzymanie musi zdobyć komplet punktów tym bardziej, że Verona ma jeszcze w perspektywie mecze z Juventusem i Milanem w których to raczej na punkty nie może liczyć. Faworytem tego spotkania są gospodarze, którzy co prawda w ostatniej kolejce przegrali z Romą 2-1, ale w 4 poprzednich meczach byli niepokonani. Verona tymczasem w 5 ostatnich meczach poniosła aż 4 porażki. Goście jedyne punkty w tym okresie zdobyli pokonując słabiutkie Cagliari 1-0 przed własną publicznością. Verona na wyjazdach spisuje się ostatnio słabiutko, bowiem przegrała 5 ostatnich spotkań, ulegając m.in Benevento 3-0 oraz Bolognii 2-0. faworytem jest genua i to ona dziś powinna sięgnąć po komplet punktów. Przewidywane składy: Genoa: Perin - Pereira, Rossettini, Zukanovic - Lazovic, Bertolacci, Hiljemark, Rigoni, Laxalt - Pandev, Galabinov Hellas: Nicolas - Felicioli, Vukovic, Caracciolo, Fares - Romulo, Valoti, Zuculini - Verde, Cerci, Ryder
Lechia ma obecnie tylko 4 punkty przewagi nad strefą spadkową na 6 kolejek przed zakończeniem sezonu i to dzięki dwóm zwycięstwom z Arką w ostatnich kolejkach. Lechia nie może sobie już pozwolić na stratę punktów, bo mecze domowe będą kluczem do utrzymania. Cracovia tymczasem ma 13 punktów przewagi na strefa spadkową i już raczej ma zapewnione utrzymanie w Ekstraklasie na kolejny sezon. Cracovia w delegacji w ostatnim czasie gra w kratkę, bowiem w ostatniej kolejce przegrała z Termaliką 2-0, ale w poprzednich dwóch spotkaniach wyjazdowych zdobyła komplet punktów pokonując Wisłę Płock 1-0 oraz Pogoń Szczecin 3-0. Lechia przed własną publicznością do niedawna była najgorszą drużyną w lidze. Statystykę tę nieco poprawiła wygrana z Arką w ostatnim meczu w Gdańsku. Mimo to 4 zwycięstwa w 15 meczach przed własną publicznością to jak na Lechię fatalny bilans, tym bardziej, że gospodarze mieli poważna zakusy na grę w europejskich pucharach a tymczasem muszą bronić się przed spadkiem. W ostatnim czasie widać jednak znaczną poprawę w grze Lechii dlatego myślę, że dziś gospodarze sięgną po komplet punktów oddalając tym samym widmo degradacji. Stawiam na zwycięstwo Lechii.
Zdecydowanie najciekawsze spotkanie tego weekendu w Europie, które może zdecydować o tytule mistrzowskim. Juventus ma obecnie 4 punkty przewagi nad Napoli i jeśli dziś wygra to tytuł będą mieć niemal w garści. Gospodarze w jeszcze lepszej sytuacji byli by gdyby wygrali ostatnie mecz ligowy z Crotone, ale tam niespodziewanie zremisowali 1-1 i teraz podchodzili by do meczu z Napoli na większym luzie. Remis z Crotone traktuję jako wypadek przy pracy, gdyż Juve jest w formie o czy świadczą statystyki spotkań u siebie gdzie Juve w tym roku nie straciło jeszcze punktów. W nieco innej sytuacji jest Napoli, które ostatnio nie zachwyca. W ostatnim meczu ligowym nawet będące w fatalnej formie Udinese potrafiło im strzelić dwie bramki. Natomiast w delegacji w 3 ostatnich meczach zanotowali 3 remisy, grając z takimi drużynami, jak: Inter 0-0, Sassuolo 1-1 i Milan 0-0. W słabej formie jest Mertens, dlatego w pierwszym składzie Napoli wychodzi Arek Milik. Juventus wygrał z Napoli ostatnie 4 spotkania w Turynie i myślę, że wygra kolejne. Wszystkie atuty są po stronie Juventusu. stawiam na zwycięstwo Starej damy. Przewidywane składy: JUVENTUS (4-3-3): Buffon – Höwedes, Benatia, Chiellini, Asamoah; Khedira, Pjanić, Matuidi; Douglas Costa, Higuain, Mandzukić NAPOLI (4-2-3-1): Reina – Hysaj, Albiol, Koulibaly, Mario Rui, Allan, Jorginho, Hamsik, Callejon, Mertens, Insigne.
Sandecja to obecnie najgorsza drużyna w lidze, która do bezpiecznego miejsca na 6 kolejek przed zakończeniem sezonu traci sześć oczek. Gospodarze dziś muszą zdobyć komplet punktów, aby realnie myśleć jeszcze o utrzymaniu w Ekstraklasie. Tymczasem Arka ma na koncie 40 punktów i bezpieczną, bo wynoszącą 11 punktów przewagę nad strefą spadową. Arka poza tym jest po trudnym meczu pucharowym z Koroną który ostatecznie wygrała 1-0 i dzięki temu awansowała do finału Pucharu Polski. Tak więc trener gości może dać odpocząć podstawowym zawodnikom tym bardziej, że finał już 2 maja więc Arka ma nieco ponad tydzień na przygotowanie się do tego meczu. Trener gości nie będzie za pewne ryzykował zdrowia kluczowych zawodników przed tak ważnym meczem. Gospodarze maja więc dziś nieco ułatwione zadanie. Co prawda Sandecja ostatnie zwycięstwo w meczu "domowym" odniosła 17 września 2017 roku, ale najwyższy czas na przełamanie. Bo kiedy jak nie teraz?i z osłabionym przeciwnikiem. stawiam na zwycięstwo Sandecji.
Udinese to 14 drużyna Serie A, która jest obecnie w głęboki dołku formy, gdyż przegrała 10 ostatnich spotkań w lidze i nad strefą spadkową ma tylko 5 punktów przewagi. Nie sądzę aby z Crotone gospodarze nie zdobyli punktów i zanotowali 11 porażkę z rzędu. W poprzedniej rundzie Udinese wygrało w Crotone 3-0, ale wówczas obie ekipy były zgoła odmiennych formach. Crotone zajmuje 18 miejsce w tabeli i Udine jest dla nich bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie w lidze. Jakby dziś Crotone zwyciężyło to strata do gospodarzy zmniejszyłaby się do 2 oczek a Crotone wydostało by się ze strefy spadkowej, tym bardziej, że wczoraj przegrało SPAL z Romą. Tak więc obie ekipy mają potężną motywację do tego aby zdobyć punkty w tym meczu. Bukmacherzy faworyzują Udinese, ale ja bym tu bardziej upatrywał remisu. Gospodarze już dawno utracili pewność siebie i nawet z tak słabym na wyjazdach Crotone, które przegrało 3 ostatnie mecze w delegacji, o komplet punków będzie bardzo trudno. Moim zdaniem najbardziej prawdopodobny jest remis, tym bardziej, że on oznaczałby przełamanie się obu drużyn. Stawiam na podział punktów. Przewidywane składy: Udinese: Bizzarri - Samir, Danilo, Nuytinck - Adnan, Jankto, Fofana, Barak, Larsen - Paul, Lasagna Crotone: Cordaz - Martella, Capauano, Ceccherini, Faraoni - Mandragora, Berberis, Stoian - Trotta, Simy, Ricci
Najciekawsze spotkanie tej kolejki Bundesligi w której to zmierzą się sąsiedzi z tabeli, którzy walczą w tym sezonie o prawo gry w Lidze Mistrzów. Borussia to obecnie 4 drużyna w tabeli, która do tej pory zgromadziła 51 punktów, czyli tyle samo co ich dzisiejszy rywal. Aptekarze dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu znajdują się tuż nad piłkarzami z Dortmundu. Borussia w trzech ostatnich meczach przed własną publicznością zdobyła komplet punktów pokonując kolejno: Eintracht 3-2, Hannover 1-0 oraz Stuttgart 3-0. Leverkusen to jednak mocniejszy rywal od ostatnich rywali dlatego o zwycięstwo będzie niezwykle trudno. Nie sądzę, aby gospodarze przegrali drugi mecz z rzędu (porażka z Schalke na wyjeździe w ostatniej kolejce 2-0) z ekipą z czołówki. Leverkusen w ostatnim meczu wyjazdowym wygrało z Lipskiem 4-1, ale wcześniej przegrało z ostatnią Kolonią 2-0. Tak więc Aptekarze w delegacji graja w kratkę. Poza tym goście będą zmęczeni po pucharowej potyczce z Bayernem w półfinale pucharu Niemiec, który przegrali aż 6-2. Co prawda w Borussii wciąż kontuzjowanych jest sporo graczy, ale gospodarze mają o tyle silna kadrę, że te braki da się uzupełnić. Dwa ostatnie mecze z Leverkusen przed własną publicznością Borussia wygrywała zdecydowanie. Myślę, że dziś również sięgną po komplet punktów. Przewidywane składy: DORTMUND (4-2-3-1): Bürki – Piszczek, Sokratis, Toprak, Schmelzer, Dahoud, Weigl, Pulisic, Götze, Reus, Philipp BAYER (4-2-3-1): Leno – Jedvaj, S. Bender, Retsos, Henrichs, Baumgartlinger, Aranguiz, Brandt, Havertz, Bailey, Volland.
Watford to obecnie 12 drużyna w tabeli, która na 4 kolejki przed zakończeniem sezonu na 9 punktów przewagi nad strefą spadkową. Gospodarze w 5 ostatnich meczach zdobyli tylko jeden punkt co jest najgorszym bilansem w całej Premier League. Watford mając w perspektywie mecze z Tottenhamem i Manchesterem United w dzisiejszym meczu musi zapunktować, aby nie wprowadzać niepotrzebnej nerwowości na koniec sezonu. Punkt zdobyty w dzisiejszym meczu może już dziś zapewnić gospodarzom utrzymanie przy korzystnych wynikach innych spotkań. W nieco gorszej sytuacji są goście, którzy nad strefą spadkową mają tylko 5 punktów przewagi. Crystal Palace w 4 ostatnich meczach zdobył 7 punktów ulegając w tym czasie tylko ekipie Liverpoolu 2-1. W pierwszym meczu między tymi ekipami górą byli dzisiejsi goście, którzy wygrali 2-1. Bilans ostatnich pojedynków między tymi ekipami również przemawia na korzyść Crystal Place, który wygrał 4 z sześciu ostatnich bezpośrednich meczy. Stawką tego meczu może być utrzymanie dla obu ekip dlatego podział punktów w tym pojedynku jest bardzo prawdopodobny. Przewidywane składy: Watford (1-4-2-3-1): Karnezis – Holebas, Mariappa, Prodl, Janmaat – Capoue, Doucoure – Pereyra, Hughes, Richarlison - Deeney Palace (1-4-4-2): Hennessey – van Aanholt, Sakho, Tomkins, Wan-BIssaka – Loftus-Cheek, Milivojevic, Cabaye, McArthur – Zaha, Townsend
Liverpool to obecnie trzecia drużyna Premier League, która ma tylko dwa punkty przewagi nad czwartym Tottenhamem i 7 nad Chelsea. Do zakończenia sezonu pozostały jeszcze 4 kolejki i komplet punktów w tym meczu znacznie by przybliżył The Reds do tego 3 miejsca. Goście jednak we wtorek grają najważniejszy mecz sezonu, z Romą w półfinale Ligi Mistrzów to ten mecz jest absolutnym priorytetem dla trenera dlatego w meczu z ostatnia drużyną w lidze, której spadek jest niemal przesadzony trener gości za pewne da odpocząć kluczowym zawodnikom aby byli gotowi na mecz z Romą. West Bromwich do utrzymania potrzebuje 4 zwycięstw i korzystnych wyników w innych pojedynkach. jest to scenariusz jednak mało prawdopodobny zważywszy, że oprócz Liverpoolu WB czeka jeszcze mecz z Tottenhamem. Co prawda w niedzielę West Brom sprawiło ogromna sensację pokonując na Old Trafford MU, ale strata do bezpiecznego miejsca jest tak duża, że nikt w ekipie już nie wierzy w utrzymanie. Gospodarzom pozostaje już tylko walka o godne pożegnanie się z Premier League. Faworytem jest więc Liverpool, który nawet w nieco rezerwowym składzie powinien zdominować gości, choć nie spodziewam się gradu bramek, tym bardzie, że West Brom nie jest ulubionym rywalem The Reds. Liverpool nawet przed własną publicznością nie potrafił w tym sezonie strzelić WB bramki a mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Tym bardziej teraz nie spodziewam się wielu bramek z wyżej wymienionych powodów. Stawiam na under 2,5. Przewidywane składy: WBA: Foster - Nyom, Dawson, Hegazi, Gibbs - Phillips, Livermore, Brunt, McClean - Rondon, Rodriguez Liverpool: Karius - Clyne, Klavan, van Dijk, Alberto Moreno - Wijnaldum, Henderson, Milner - Ings, Solanke, Mane
Gospodarze to obecnie 8 drużyna w tabeli, która tego sezonu nie zaliczy raczej do udanych tym bardziej po słabym początku, gdzie Borussia ocierała się już o strefę spadkową. W ostatnich tygodniach gospodarze poprawili swoją grę, choć w ostatniej kolejce przegrali z Bayernem Monachium na wyjeździe aż 5-1. dziś gospodarze będą chcieli się za tamta porażkę zrehabilitować rozgrywając dziś dobre spotkanie i zdobywając komplet punktów, tym bardziej, że wciąż jeszcze maja szansę na zakwalifikowanie się do Ligi Europy w przyszłym sezonie. Wolfsburg natomiast to 14 drużyna w tabeli, która wciąż jeszcze nie może być pewna utrzymania tym bardziej, że ma tyle samo punktów co znajdujący się w strefie barażowej Freiburg. Goście co prawda w 3 ostatnich meczach zdobyli 5 punktów, ale strzelili tylko dwie bramki nie tracąc przy tym żadnej. Styl gry Borussi przed własną publicznością sugeruje, że w meczu padnie sporo bramek. W trzech ostatnich meczach przed własną publicznością Borussia strzeliła 7 bramek ale też straciła 6. Tak więc stawiam dziś na spora ilość bramek w meczu. Typuję over 2,5. Przewidywane składy: M'Gladbach: Sommer - Elvedi, Ginter, Vestergaard, Wendt - Kramer, Zakaria - Hofmann, T. Hazard - Stindl, Raffael Wolfsburg: Casteels - Jaeckel, Bruma, Knoche - Verhaegh, William - Arnold - Didavi, Malli - Brekalo - Origi Nie zagrają:
Zagłębie to 7 drużyna w tabeli która do prowadzącego Lecha traci już 9 punktów i ma już małe szanse na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów. Tak więc dla Miedziowych sezon praktycznie już się skończył. Co innego jeśli chodzi o Lecha, który zajmuje pierwsze miejsce w tabeli ale nad Legią i Jagiellonia ma tylko 1 punkt przewagi. Tak więc w kontekście walki o mistrzostwo kraju każda strata punktów może być kosztowana, tym bardziej, że do końca rozgrywek pozostało już tylko 6 kolejek. W dotychczasowych dwóch pojedynkach w tym sezonie dwa razy padł remis. najpierw w Poznaniu 1-1 a następnie w Lubinie 0-0, choć w obu tych pojedynkach to Lech miał przewagę. W ostatnim meczu wyjazdowym Lech w końcu przełamał niemoc i wygrał w Krakowie z Wisłą 3-1. Tymczasem Miedziowi w 5 ostatnich meczach przed własną publicznością tylko raz wygrali pokonując Jagiellonię 1-0. Większą motywację do gry na pewno mają gości i to oni powinni sięgnąć po komplet punktów w tym meczu.




