Burnley to obecnie 7 drużyna w tabeli, która w ostatnich pięciu kolejkach ma najlepszy bilans z całej ligi, bowiem wygrała wszystkie pięć spotkań i jest bliska do zakwalifikowania się do europejskich pucharów, bowiem do 6 Arsenalu tracą tylko 2 punkty. Tymczasem Chelsea po słabszych meczach Tottenhamu niespodziewanie wciąż ma szanse na zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów. Goście mają obecnie 8 punktów straty do Spurs, ale wygrana w tym meczu zmniejszy tę stratę do 5 oczek i walka o 4 miejsce w Premier League wciąż pozostanie otwartą kwestią. Ale The Blues muszą przede wszystkim zdobyć komplet punktów w tym meczu. Bilans ostatnich meczu Burnley na pewno budzi respekt, ale jak popatrzymy na rywali z jakimi mierzy się ostatnio to takiego wrażenia już nie ma, bo gospodarze grali w tym czasie z drużynami z dolnych rejonów tabeli. Chelsea tymczasem dysponuje składem,który ostatnio nie wykorzystywał dostatecznie swojego potencjału. Myślę, że Chelsea dziś przerwie passę Burnlet i sięgnie po komplet punktów. Przewidywane składy: Burnley (1-4-4-2): Pope – Ward, Long, Tarkowski, Lowton – Lennon, Cork, Westwood, Gudmundsson – Barnes, Wood Chelsea (1-3-4-2-1): Courtois – Cahill, Christensen, Azpilicueta – Alonso, Bakayoko, Fabregas, Zappacosta – Barkley, Pedro - Giroud
Najciekawsze spotkanie tej kolejki w lidze hiszpańskiej w którym to zmierzy się zajmujący 12 miejsce Real Sociedad a zajmujące drugie miejsce w tabeli Atletico Madryt. Gospodarze w tym sezonie nie walczą już o nic, gdyż mają bezpieczną 13-sto punktową przewagę nad strefą spadkową a na grę w europejskich pucharach nie mają już szans. Atletico tymczasem wciąż nie może może być pewne wicemistrzostwa kraju, bowiem nad Realem Madryt mają tylko 3 punkty przewagi tak więc ne mogą sobie pozwolić na odpuszczenie meczu. Sociead przed własną publicznością w 5 ostatnich meczach odniósł 4 zwycięstwa i zanotował porażkę z Getafe 2-1. Inna spraw, że Baskowie w tym czasie mierzyli się z drużynami z dolnych rejonów tabeli. Tymczasem Atletico w 3 ostatnich meczach zdobyło tylko jeden punkt. Tyle tylko, że za rywali mieli takie kluby jak Barcelona, Villarreal czy Real Madryt, i to właśnie z tymi ostatnimi wywalczyli remis 1-1. Myślę, że dziś Atletico przełamie się i sięgnie po komplet punktów. Przewidywane składy: Sociedad (1-4-2-3-1): Ramirez – Rodrigues, Navas, Llorente, Elustondo – Zurutuza, Illarramendi – Oyarzabal, Canales, Januzaj – Willian Jose Atletico (1-4-4-2): Oblak – Vrsaljko, Gimenez, Godin, Juanfran – Koke, Gabi, Partey, Saul Niguez – Torres, Griezmann
Bardzo interesująco zapowiadają się dzisiejsze derby Rzymu bowiem, obie ekipy maja na koncie po 60 punktów i zajmują odpowiednio 3 i 4 miejsce w ligowej tabeli. Tuż za ich plecami znajduje się Inter który ma tyle samo punktów co rzymskie ekipy. Wygrana ekipa wyrobi sobie lepszą pozycje startową w walce o Ligę Mistrzów na siedem kolejek przed zakończeniem sezonu. Obie ekipy mają za sobą trudny tydzień, bowiem Lazio grało w czwartek z Salzburgiem w Lidze Europy i ostatecznie niespodziewanie odpadło z tych rozgrywek przegrywając na wyjeździe 4-1. Znacznie lepsze nastroje panują w szeregach Romy, która niespodziewanie wyeliminowała Barcelonę z Ligi Mistrzów wygrywając przed własną publicznością 3-0. Tak więc obie ekipy przystąpią do tego meczu w zupełnie innych nastrojach. Lazio w ostatnim czasie mimo, że nie przegrało od 4 kolejek nie zachwyca swoją grą co udowodnił Salzburg w czwartek. Roma tymczasem w ostatniej kolejce zanotowała wpadkę ulegając Fiorentinie 2-0 przed własną publicznością, ale w tym meczu myśleli bardziej o rewanżu z Barcą niż o lidze dlatego taki a nie inny wynik. Zwycięstwo z Barceloną doda trochę animuszu Romie i to oni powinni sięgnąć po komplet punktów w tym meczu. Przewidywane składy: LAZIO (3-5-1-1): Strakosha – Bastos, De Vrij, Radu, Marusic, Parolo, Lucas Leiva, Lulic, Milinkovic-Savic, Luis Alberto, Immobile ROMA (4-3-1-2): Alisson – Florenzi, Manolas, Fazio, Kolarov, Nainggolan, De Rossi, Strootman, Under, Dzeko, El Shaarawy.
Bardzo ważny mecz dla układu w dolnej części tabeli. Aktualnie Crystal Palac zajmuje 17 miejsce w tabeli mając tylko 3 punkty przewagi nad strefą spadkową. Gospodarze w 5 ostatnich kolejkach wygrali tylko raz pokonując Huddersfield 2-0 na wyjeździe. Trzeba jednak pamiętać, że Crystal Palace mierzyło się ostatnio z mocnymi rywalami, tj. Liverpool, Chelsea i Manchester United i w tych meczach przegrywali tylko minimalnie. Teraz rywal z zupełnie innej półki dlatego tez o punkty powinno być już znacznie łatwiej. Brighto to z kolei 13 drużyna w tabeli, która ma z kolei tylko 4 punkty przewagi nad Crystal Palace i wciąż jest niepewna ligowego bytu. Goście w 3 ostatnich meczach zdobyli tylko 1 punkt. Na początku marca jednak Brighton potrafiło ograć nawet Arsenal, dlatego nie będzie to łatwy mecz dla gospodarzy. W pięciu ostatnich meczach między tymi ekipami Crystal Palace wygrało tylko raz. Pora na poprawienie niekorzystnych statystyk. Myślę, że 3 punkty zdobędą gospodarze. Przewidywane składy: Palace (1-4-4-2): Hennessey – van Aanholt, Sakho, Tomkins, Wan-BIssaka – Loftus-Cheek, Milivojevic, Cabaye, McArthur – Zaha, Townsend Brighton (1-4-4-1-1): Ryan – Bong, Dunk, Duffy, Schelotto – Izquierdo, Kayal, Stephens, March – Gross - Murray
Mecz drużyn prezentujących się ostatnio bardzo słabo. Gospodarze przegrali 3 ostatnie mecze i to z niezbyt wymagającymi rywalami i spadli przez to na 16 miejsce w tabeli i mają już tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Fatalny bilans mają goście, którzy przegrali 8 ostatnich spotkań i spadli na 13 miejsce w tabeli i mają już tylko 5 punktów przewagi nad strefą spadkową. Udinese ostatnie punkty w meczu ligowym zdobyło na początku lutego, dlatego goście będą bardzo zmotywowani aby w końcu się przełamać i sięgnąć po jakąś zdobycz punktową. Podobnie zresztą jak gospodarze. Udniese jak na razie na wyjazdach w tym sezonie zanotowało tylko jeden remis dlatego myślę, że dziś powiększą ten stan przerywając w końcu niemoc. Stawiam więc na podział punktów, który w kontekście walki o utrzymanie zadowoli obie ekipy. Przewidywane składy: Cagliari: Cragno - Romagna, Castan, Pisacane - Farago, Ionita, Barella, Padoin, Lykogiannis - Sau, Pavoletti Udinese: Bizzarri - Nuytinck, Danilo, Samir - Larsen, Fofana, Balic, Jankto, Adnan - De Paul, Lasagna
Southampton to obecnie 18 drużyna w tabeli, która do bezpiecznego miejsca traci już 3 punkty. Gospodarze ostatnio nie są w najlepszej formie bowiem przegrali 3 mecze z rzędu, ale wszystkie były spotkaniami wyjazdowymi. Przed własną publicznością Święci w 4 ostatnich meczach tylko raz przegrali ulegając Liverpoolowi 0-2. Tymczasem Chelsea straciła już niemal szanse na top 4, bowiem strata do Tottenhamu i Liverpoolu wynosi już 10 punktów. Chelsea pozostaje więc walka o 5 miejsce z Arsenalem, czyli o fazę grupową Ligi Europy, bowiem 6 ekipa Premier League będzie musiała grać eliminacje a co za tym idzie będzie miała krótsze urlopy co w perspektywie MŚ w Rosji będzie miało ogromne znaczenie. The Blues podobnie jak gospodarze nie mają ostatnio najlepszego okresu, bowiem w 5 ostatnich kolejkach tylko raz wygrali a doznali aż 3 porażek. Dziś obie ekipy liczą więc na przełamanie, choć zdecydowanie większy potencjał mają goście i to oni powinni raczej zainkasować komplet punktów. Stawiam na wygraną Chelsea. Przewidywane składy: Southampton (1-4-2-3-1): McCarthy – Bertrand, Hoedt, Yoshida, Cedric – Romeu, Hojbjerg – Redmond, Ward-Prowse, Tadic - Austin Chelsea (1-3-4-2-1): Courtois – Rudiger, Christensen, Azpilicueta – Alonso, Fabregas, Kante, Moses – Willian, Hazard - Morata
Sporting to obecnie 4 drużyna, która przez porażkę w ostatniej kolejce z Bragą straciła trzecią lokatę w lidze na korzyść właśnie Bragi. Gospodarze co prawda do drugiego Porto tracą tylko 5 punktów, ale konflikt w drużynie między piłkarzami a zarządem w ostatnim czasie się zaostrzył a to ma przekład na wyniki Sportingu, który przegrał w ćwierćfinale Ligi Europy z Atletico Madryt 2-0. Po tym właśnie meczu sytuacja jeszcze się zaogniła a prezes zawiesił aż 19 piłkarzy pierwszej drużyny taki jak: Rui Patricio, kapitan William Carvalho, Sebastian Coates, Fabio Coentrao, Gelson Martins, Cristiano Piccini, Marcos Acuna, Rodrigo Battaglia, Bryan Ruiz, Bruno Fernandes, Fredy Montero, Stefan Ristovski, Wendel, Ruben Ribeiro, Seydou Doumbia, Bruno Cesar, Daniel Podence, Joao Palhinha i Rafael Leao. Dziś Sporting ma zagrać zatem juniorami a co za tym idzie ma małe szanse na punkty w tym meczu co zaczyna już widać po kursach u bukmacherów. Tymczasem ich rywale to 13 ekipa ligi, która ostatnio gra bardzo dobrze zdobywając 7 punktów w ostatnich 3 meczach. Nie tak dawno Ferreira pokonała przed własną publicznością Porto 1-0 tak więc widać u nich formę zwyżkową. Goście mają 4 punkty przewagi nad strefą spadkową i wciąż nie są pewnie ligowego bytu. Ferreira powinna sobie bez problemów poradzić z juniorami Sportingu.
Milan stoi dziś przed ogromną szansą na odrobienie punktów do 4-tego Lazio oraz odskoczeniu Sampdorii, która dziś przegrała a która ma tyle samo punktów co Milan. Podopieczni Gattuso w ostatnim czasie prezentują się znakomicie, bowiem są niepokonaniu już od pięciu kolejek a w trzech ostatnich zdobyli komplet punktów pokonując kolejno: Spal 4-0, Sampdorię 1-0 oraz w ostatniej kolejce Romę na wyjeździe 2-0. Genua tymczasem niespodziewanie po trzech zwycięstwach z rzędu (w tym z Interem 2-0) w ostatniej kolejce uległa w meczu z Bologną 2-0 na wyjeździe. genua to drużyna bezkompromisowa przed własną publicznością, bowiem rzadko remisuje. W ostatnim domowym meczu u siebie pokonała Inter. Milan więc nie będzie miał łatwo dlatego myślę, że goście remis wezmą w ciemno. stawiam na podział punktów. Przewidywane składy: GENOA (3-5-2): Perin – Biraschi, Spolli, Zukanovic, Rosi, Rigoni, Bertolacci, Hiljemark, Laxalt, Pandev, Galabinov MILAN (4-3-3): G. Donnarumma – Calabria, Bonucci, Romagnoli, Rodriguez, Kessie, Biglia, Bonaventura, Suso, Kalinić, Calhanoglu.
Espanyol to 15 drużyna w tabeli, która zdobyła 32 punkty i do dzisiejszego rywala traci tylko 1 punkt. Espanyol od 5 kolejek jest niepokonany w lidze, choć w tym czasie zanotował aż 4 remisy. Co ciekawe gospodarze w jedynym wygranym w ostatnim czasie meczu pokonali Real Madryt 1-0. Tymczasem Sociedad w ostatniej kolejce pokonał Alaves 2-1. Wyjazdy w ostatnim czasie to dla Basków seria niepowodzeń bowiem w 5 ostatnich meczach w delegacji tylko raz dobyli punkty remisując z Betisem 0-0. Katalończycy tymczasem przed własną publicznością w 5 ostatnich meczach tylko raz przegrali ulegając Sevilli 3-0. W ostatnich 3 meczach domowych Espanyol zdobył 5 punktów mierząc się z takimi drużynami jak Barcelona, Villarreal i Real Madryt. Myślę, że gospodarze wykorzystają słabą dyspozycję wyjazdową Basków i sięgną po komplet punktów. Przewidywane składy: Espanyol (1-4-4-2): Diego Lopez - Marc Navarro, Duarte, David Lopez, Martin -Granero, Sanchez, Sergio Sanchez, Piatti - Leo Baptistão, Gerard Moreno Sociedad (1-4-3-3): Moya - Da La Bella, Llorente, Moreno, Odriozola - Zurutuza, Illarramendi, Igor Zubeldia - Canales, Millian Jose, Oyarzabal
Najciekawsze spotkanie tej kolejki w którym to wicelider z Manchesteru podejmie 3 obecnie Liverpool. United po niespodziewanej porażce w ligowym meczu z Newcastle na początku lutego wygrał dwa kolejne mecze pokonując Chelsea 2-1 przed własną publicznością oraz Crystal Palace 3-2 na wyjeździe mimo, że przegrywali już w tym meczu dwa 2-0. Zdecydowanie lepiej w ostatnim czasie prezentuje się Liverpool, który w 5 ostatnich meczach tylko raz stracił punkty remisując z Tottenhamem 2-2. Dobra forma gości sprawiła, iż The Reds do Manchesteru United traci już tylko dwa punkty. Tak więc dzisiejszy mecz może sprawić, że obie ekipy zamienią się miejscami, bowiem w mojej opinii faworytem jest Liverpool. Goście czekają już prawie cztery lata na zwycięstwo ligowe z United. Co ciekawe wówczas również grali na wyjeździe i pokonali Manchester aż 3-0. W ostatnim czasie gospodarze grają bardzo nudny futbol a znając Mourinho w meczu z Liverpoolem zagra defensywnie licząc na kontry. Należy też pamiętać, że we wtorek MU czeka trudny mecz w Lidze Mistrzów z Sevillą dlatego United będzie grało asekuracyjnie. Manchester przed własną publicznością w tym sezonie stracił tylko 6 bramek w 14 meczach. Z kolei Liverpool to najskuteczniejsza drużyna w lidze jeśli chodzi o mecze wyjazdowe, w których to w tym sezonie strzelili aż 34 bramki w 14 pojedynkach. Patrząc na składy oraz formę prezentowaną w ostatnim czasie stawiam na Liverpool, tym bardziej, że gospodarze gdzieś tam z tyłu głowy będą już myśleć o Sevilli a tymczasem Liverpool w środę zagrał sobie „sparingowe” spotkanie z Porto mając 5 bramek w zapasie z pierwszego meczu. Zdecydowanie lepiej wygląda formacja ofensywna Liverpoolu niż United. Sprowadzony zimą Sanchez nie jest w najwyższej formie. Stawiam więc na Liverpool. Przewidywane składy: Man Utd (1-4-3-3): de Gea – Young, Smalling, Bailly, Valencia – Pogba, Matic, McTominay – Alexis Sanchez, Lukaku, Lingard Liverpool (1-4-3-3): Karius – Robertson, van Dijk, Matip, Alexander-Arnold – Can, Henderson, Oxlade-Chamberlain – Mane, Firmino, Salah




