Na dzisiejszy wieczór ponownie zdecydowałem się napisać analizę na spotkanie z angielskiej Championship i pojedynek West Ham – Watford. Gospodarze pewnie zmierzają w kierunku powrotu do Premier League. Rozegrali do tej pory trzydzieści trzy spotkania w których zdobyli łącznie sześćdziesiąt cztery punkty. Na chwilę obecną West-Ham troszkę lepiej spisuje się na wyjazdach niż u siebie. Ich bilans meczy u siebie to dziewięć zwycięstw, cztery remisy i trzy porażki natomiast na wyjazdach wygrali dziesięć spotkań, trzy zremisowali oraz cztery przegrali. Generalnie obok lidera czyli drużyny Southampton to główny kandydat do bezpośredniego awansu do Premier League. Do literującej drużyny tracą zaledwie dwa punkty ale mają dwa spotkania rozegrane mniej. Tak wiec dzisiejsza ewentualna wygrana pozwoli im wskoczyć na fotel lidera. Na chwilę rozluźnienia i odpuszczenia nie mogą sobie pozwolić ponieważ zajmująca trzecie miejsce drużyna Reading traci do nich tylko jeden punkt. W dzisiejszym spotkaniu nie powinni mieć jakiś większych problemów z drużyną Watford. Goście z czterdziestoma trzema punktami znajdują się na siedemnastej pozycji. Nad strefą spadkową mają w sumie dość bezpieczną czternastopunktową przewagę. Tak więc nie sądzę aby w meczu wyjazdowym z drużyną West Hamu jakoś szczególnie zależało im na wygraniu tego spotkania. Stawiam na gospodarzy którzy powinni wygrać to spotkanie. Oczywiście nie jest to „pewniak†ponieważ zawsze może wyskoczyć jakieś zdarzenie losowe np. czerwona kartka.
We wtorkowy wieczór idę po najmniejszej linii oporu ponieważ wybrałem typ z niewysokim kursem ale z drugiej strony nie aż z tak małym aby go nie zagrać. Analiza dotyczyć będzie angielskiej Championship i meczu Reading - Portsmouth. Gospodarze mają wciąż realne szanse na bezpośredni awans do Premier League. Do miejsc gwarantujących granie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii Reading traci zaledwie pięć punktów a do zakończenia rozgrywek zostało im do rozegrania jeszcze trzynaście spotkań. Forma w jakiej są ostatnio gospodarze pozwala ich fanom z optymizmem patrzeć w przyszłość. W konfrontacji z Portsmouth nie widzę innego wariantu jak zwycięstwo Reading. Goście w ostatnim czasie spisują się fatalnie. Plasują się na przedostatniej pozycji w tabeli. Szanse na utrzymanie się tego zespołu są niewielkie a to głownie z tego powodu że finanse tego zespołu są w opłakanym stanie. Można powiedzieć że drużyna ta jedzie na oparach. Jeśli szybko nie pojawi się jakiś hojny sponsor drużyna może nie dokończyć rozgrywek w Championship. Wobec powyższych problemów gości dobrze prosperującemu klubowi gospodarzy którzy mają apetyt na Premier League nie pozostaje nic innego jak pewnie wygrać i dopisać kolejne trzy punkty które przybliżą ich do awansu.
Druga analiza jaką wybrałem na dzisiejszy wieczór będzie dotyczyła spotkania z Ligi mistrzów. Będzie to konfrontacja portugalskiego – rosyjska czyli pojedynek pomiędzy Benfiką Lizbona a Zenit St. Petersburg. Drużyna gospodarzy w ostatnim czasie ma trochę słabszy okres swojej gry. Kryzys rozpoczął się od meczu z … Zenitem wówczas Befnika zanotowała pierwszą porażkę od jedenastu spotkań (liga+ puchary). Od tego momentu podopieczni Jorge Jesusa nie wygrali ani jednego spotkania (a grali trzy spotkania po meczu z LE). W piątek w meczu na szczycie z FC Porto doznali porażki. W tym spotkaniu nie zaprezentowali się źle jednak niestety od 77 minuty grali w dziesiątkę i dali sobie strzelić bramkę na 2:3 w 87 minucie. U siebie Benfika gra bardzo dobrze w lidze portugalskiej tylko raz na jedenaście spotkań przegrali i było to właśnie z FC Porto. Z LM wyszyli z takiej grupy z której odpadł Manchester United. Dziś pomimo że z Zenitem pierwszy mecz przegrali są wg mnie głównym kandydatem do awansu. Rosjanie dopiero wznowili rozgrywki ligowe. Tak wiec forma jaką prezentują jest zagadką. Każda drużyna ze wschodu (mam na myśli Ukraine czy Rosje) jest dość groźna na swoim terenie zwłaszcza gdy temperatura powietrza jest dość niska. Zawodnicy są bardziej przyzwyczajeni do mrozu niż rywale. Dziś Zenit zagra na terenie Benfiki i to ona będzie w tym spotkaniu rozdawała karty. Własny stadion wypełniony w po brzegi fanami, gorąca atmosfera powinna zrobić swoje i wszystko to powinno uskrzydlić gospodarzy przed którymi szansa na awans stoi otworem ponieważ wystarczy wygrać tylko 1:0.
W poniedziałkowy wieczór w szkockiej Premier League zostanie rozegrane spotkanie pomiędzy Dundee United a Inverness. Oczywiście faworytem tego spotkania będzie drużyna gospodarzy. Dundee po dwudziestu ośmiu rozegranych spotkaniach mając trzydzieści siedem punktów na koncie zajmuje szóstą pozycję w tabeli. Jest to ostatnie miejsce które gwarantuje grę w grupie mistrzowskiej ( w lidze tej po 33 spotkaniach tabela dzieli się na dwie grupy: mistrzowską i walącą u utrzymanie). Goście natomiast rozegrali do tej pory dwadzieścia siedem meczy w Premier League w których udało im się zdobyć dwadzieścia siedem punktów w konsekwencji daje im to dziesiątą pozycję w tabeli. Praktycznie nie mają oni szans na to aby wydostać się z grupy spadkowej jednak o to że spadną z ligi bym się nie martwił ponieważ praktycznie zespół Dunfermline zarezerwował sobie tą „przyjemność†dla siebie. W poniedziałkowym pojedynku tylko Dundee ma o co walczyć. Ponieważ jeśli chcą powtórzyć wyczyn z poprzedniego roku i zając czwarte miejsce muszą zdobywać punkty. Bilans bezpośrednich spotkań, forma obu zespołów oraz motywacja przed tym spotkaniem przemawia za gospodarzami.
W południe w niedziele w Serie A zagrają ze sobą Parma oraz Napoli. Faworytem w tym spotkaniu są oczywiście goście którzy w ostatnim czasie prezentują bardzo dobrą formę. O kryzysie jaki ich dotkną kilka kolejek temu nie ma już śladu. Jeśli dalej będą tak skuteczni to trzecie miejsce jest jak najbardziej w ich zasięgu. A trzeba dodać że zespół z Napoli udanie radzi sobie na trzech frontach (Serie A, Puchar Włoch, LM) dziś przyjdzie im się zmierzyć na wyjeździe z Parmą. Gospodarze po rozegraniu dwudziestu czterech spotkań mają na koncie dwadzieścia dziewięć punktów. Daje im to czternaste miejsce w tabeli i przewagę nad strefą spodkową wynoszącą pięć punktów. Parma u siebie radzi sobie dość dobrze. Do tej pory pięć razy wygrali, cztery mecze zakończyły się remisem oraz dwa porażką. Czy w niedzielne południe będą w stanie zatrzymać Napoli z niesamowitym Urugwajczyka Cavanim na czele. Ja powątpiewam w to. Myślę że rozpędzone Napoli po tym spotkaniu dopisze sobie kolejny komplet punktów.
Na sobotni wieczór wybrałem spotkanie z francuskiej Ligue 1 pomiędzy Nancy – Lyon. Wydaje się że jest to doskonały czas dla zawodników z Lyonu którzy już od czterech kolejek nie potrafią wygrać spotkania w lidze. A czas najwyższy na zwycięstwa bo puchary powoli zaczynają oddalać się od wielokrotnego mistrza Francji. A w przypadku takiego zespołu to może okazać się katastrofalne w skutkach. Na chwilę obecną Lyon z czterdziestoma punktami na koncie zajmuje piąta pozycję w tabeli. Do czwartego miejsca gwarantującego grę w kwalifikacjach do Ligi Europejskiej tracą trzy punkty. Słabsze występy w ostatnim czasie spowodowały że nie tylko czołówka zaczęła im uciekać ale też ci co są poniżej Lyonu zaczęli się do nich zbliżać. Sobotni rywal Lyonu czyli Nancy jest w ciężkiej sytuacji. Zespół ten zajmuje się w tabeli osiemnastą pozycję a wiec jeśli teraz zakończyłaby się liga spadli by z niej do niższej klasy. Forma jaką w ostatnim czasie prezentują ta ekipa jest bardzo słaba. W czterech ostatnich spotkaniach ponieśli trzy porażki i jeden remis. A trzeba przyznać że ich rywale nie byli z najwyższej półki. U siebie odnieśli zaledwie dwa zwycięstwa, siedem razy zremisowali i doznali czterech porażek. Nie wróże tej drużynie utrzymania się w Ligue 1 ponieważ czekają ich bardzo ciężkie mecze na własnym terenie. Praktycznie same potyczki z czołówką. Bilans bezpośrednich spotkań pomiędzy Nancy a Lyonem w miażdżący sposób przemawia na korzyść Lyonu. Zapewne goście będą chcieli wygrać to spotkanie aby w lepszych nastrojach wybrać się na rewanżowe spotkanie LM na Cypr. W tym spotkaniu liczę na komplet punktów dla gości.
Piątkowa konfrontacja Borussia Moenchengladbach - Hamburger otworzy dwudziestą trzecią kolejkę w niemieckiej Bundeslidze. Pojedynek ten zapowiada się bardzo ciekawie. Gospodarze w tym sezonie nie zaznali jeszcze smaku porażki na własnym obiekcie. Osiem zwycięstw i trzy remisy to bilans zawodników z Moenchengladbach jeśli chodzi o zmagania na własnym stadionie. Borussia to największa pozytywna niespodzianka bundesligi. Dzięki dobrej grze zarówno u siebie jak na wyjazdach zdołali do tej pory zdobyć czterdzieści sześć punktów co w konsekwencji daje im drugą lokatę w tabeli. Dziś przyjdzie im się zmierzyć z drużyną z Hamburga. HSV do tej pory zdobył dwadzieścia sześć punktów i zajmuje jedenastą lokatę. Zespół gości cierpi na dziwną przypadłość tzn. o wiele lepiej radzą sobie w na wyjazdach niż na własnym stadionie. HSV nie doznał porażki na wyjeździe od siedmiu spotkań. Ale jeśli przyjrzymy się bliżej z kim mierzyli się w tych siedmiu pojedynkach stwierdzimy że nie były to zespoły zajmujące miejsce w pierwszej piątce bundesligi. W tym sezonie zawodnicy HSV na wyjazdach z drużynami z czołówki dostali ładne lanie od Borussi Dortmund 3:1, Bayernu Monachium 5:0 oraz Werderu 2:0. W przeciwieństwie do HSV drużyna Borussii Moenchengladbach znakomicie sobie radzi z najlepszymi. U siebie pokonali piąty obecnie Hannover 5:0, drugi Bayern Monachium 3:1 a dwa tygodnie temu odprawili z kwitkiem zajmujące czwartą lokatę Schalke 3:0. Piękny sen piłkarzy gospodarzy o nazwie walka mistrzostwo trwa w najlepsze i nie wydaje mi się aby HSV było w stanie ich z tego snu przebudzić. Stawiam na pewną wygraną Borussii Moenchengladbach, którą do zwycięstwa poprowadzi rewelacyjnie grający M. Reus.
Drugi typ jaki postanowiłem umieścić jako moją analizę to również spotkanie z NBA. Tym razem będzie to pojedynek Toronto Raptors z Boston Celtics. Największą gwiazdą i co za tym idzie najskuteczniejszym zawodnikiem tego zespołu jest A. Bargnani 23.5 pkt na mecz. Raptorsi nie mogą pochwalić się tytułem mistrza NBA. I patrząc na politykę tego zespołu chyba długo nie będą. Na chwilę obecną jedyny zespół z Kanady z bilansem 8-19 zajmuje jedenaste miejsce w konferencji wschodniej. Dziś zespół ten wystąpi osłabiony brakiem ich największej gwiazdy którą wymieniłem powyżej nie zagra również J.Bayless który w ostatnim czasie dość ładnie punktował. Jak pokazują statystyki Toronto Bargnaniego praktycznie nie istnieją. Dziś przyjdzie im się zmierzyć z najbardziej utytułowaną drużyną NBA czyli Boston Celtics. Goście dość słabo rozpoczęli ten sezon. Głownie dlatego że ich najlepszy gracz leczył kontuzje. Gdy już się pojawił na parkiecie nie grzeszył formą. Zdobywał mało punktów widoczny był brak formy. Jednak z meczu na mecz zarówno reszta zawodników jak i sam P.Pierce powoli się rozkręcali. W ostatnim czasie bardzo dobrze im szło. Do wczorajszego dni mogli pochwalić się serią pięciu spotkań bez porażki. Minionej nocy passe tą przerwali LA Lakers pokonując ich po dogrywce. Dziś ponownie staną przed możliwością wygrania tego pojedynku. Rywal jest poważnie osłabiony w przeciwieństwie do Bostonu gdzie najważniejsi gracze czyli Pierce, Allen, Garnett oraz Rondo mogą bez problemu zagrać. Wg mnie pewna wygrana gości.
Do analizy wybrałem spotkanie pomiędzy Philadelphia 76ers a LA Clippers. W obecnym zespole gospodarze nie ma już takiej gwiazdy pokroju Allena Iversona. W drużynie Philadelphi cała drużyna tworzy dobry team. Aż sześciu graczy uzyskuje zdobycze punktowe powyżej 10pkt na mecz. Najlepszy z nich na chwilę obecną to Lou Williams ze średnią 15.7 pkt. Drużyna z Philadelphi po rozegraniu dwudziestu sześciu spotkańzamjuje bardzo wysokie trzecie miejsce w swojej konferencji. Z załapaniem się do play off nie powinni mieć problemów. A co tam zwojują zobaczymy już za kilka miesięcy. Dziś przyjdzie im się zmierzyć z Los Angeles Clippers. Goście poważnie wzmocnili się przed tym sezonem doszli dwaj bardzo kreatywni gracze jak C.Paul oraz C.Billups (kontuzja w meczu z Orlando wykluczyła go już z tego sezonu) czy C.Butler. Są to bardzo dobrzy i doświadczeni zawodnicy. Po wspomnianej kontuzji Billupsa więcej spoczywać będzie na barkach C.Paula. bez którego powiedzmy sobie szczerze Clippersom nie szło by tak dobrze w tym sezonie. Na chwilę obecną goście dwudziestu trzech spotkań posiadają bilans 15-8 co daje im w konsekwencji trzecią pozycję w konferencji. W dzisiejszym pojedynku typuje gospodarzy jako zwycięzców tego spotkania. Mają dobry solidny zespół w którym wszystko zależy od każdego zawodnika a nie od lidera drużyny. Kluczem do wygrania spotkania będzie zastopowanie Paula oraz Griffina. Mam nadzieje że druga jeśli chodzi o obronę w NBA defensywa NBA poradzi z tym sobie.
Na dzisiejszy dzień do analizy wybrałem spotkanie które rozpocznie zmagania dwudziestej pierwszej kolejki w Bundeslidze. Będzie to pojedynek pomiędzy Wolsburgiem a Freiburgiem. Obie drużyny walczą o utrzymanie jednak to podopieczni Felixa Magatha są w bardziej komfortowej sytuacji. Na chwilę obecną udało im się zdobyć dwadzieścia cztery punkty co daje im dziesiątą pozycję i przewagę nad strefą spadkową wynoszącą siedem punktów. W całkiem innej sytuacji są natomiast zawodnicy Freiburga. Drużyna gości zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli mając na koncie siedemnaście punktów. Muszą w każdym spotkaniu szukać choćby minimalnej ilości punktów. W dzisiejszym pojedynku będzie im niezwykle ciężko. Drużyna z Wolsburaga nie jest zbyt gościnna na swoim terenie. W tym sezonie „wilki†wygrali sześć razy, dwa razy zremisowali oraz ponieśli tylko dwie ligowe porażki. Freiburg natomiast na wyjazdach gra bardzo słabo. Zaledwie raz udało im się wygrać dwa razy zremisować i sześć razy przegrać. Po zimowej przerwie oba zespoły podobnie zaczęły rozgrywki ligowe w podobnym stylu wygrana, remis i porażka. Jednak to Wolsburg miał bardziej wymagających rywali (Koln, Bayern oraz M'Gladbach). W spotkaniach tych zawodnicy gospodarzy pokazali się z dobrej strony i to oni są wg mnie kandydatem do wygrania dzisiejszego pojedynku.











