Na zakończenie 42 kolejki angielskiej Championship dojdzie do spotkania druzyn z czuba tabeli, czyli ekipy baniaminka Brighton, z Reading. Faowrytem tego spotkania są goście, którzy znajdują się obecnie w fenomenalnej formie i są głównym kandydatem do awansu do Premiership. W rundzie jesiennej Reading wygrał z Brighton 3:0. W poprzednich sezonach, tez górą byli dzisiejsi goście, którzy wygrali 5 poprzednich spotkań. Gospodarze z 63 punktami plasują się na 7 lokacie, do strefy play-off tracac jednak tylko 2 punkty. Wprawdzie w poprzedniej kolejce przegrali 0:1 z Burnley, ale wczesniej zaliczyli 3 spotkania bez porażki (1:1 z Middlesborough i nottingham oraz wygrana 2:0 z Derby). Na własnym terenie nie zwykli przegrywać zbyt często (tylko 3 razy w 20 meczach). Do tego w poprzednich 5 spotkaniach przed własną punlicznością zanotowali 3 zwycięstwa i 2 remisy. Goście z 79 punktami plasuja się na pozycji wicelidera, tracąc wprawdzie 3 punkty do lidera, ekipy Southampton, ale mając przewagę 3 punktów na trzecim West Hamem. W miniony weekend dość długo męczyli się z grającym w 10 Leeds United, by ostatecznie w końcówce strzelić dwa gole i zgarnąć 3 punkty. W ostatnim spotkaniu wyjazdowym dość łatwo rozprawili się z ich głównym rywalem do awansu, ekipą West Ham aż 4:2. Jako, że gospodarze spisują się bardzo dobrze na własnym terenie, stawiam na remis 1:1.
nA INAGURACJĘ 33 kolejki angielskiej Premiership w Wielki Poniedziałek w Newcastle zagrają piłkarze miejscowego United z broniącym się przed spadkiem zespołem Bolton. Faworytem meczu jest ekipa gospodarzy, która walczy o grę w europejskich pucharach i dzisiejsze spotkanie będzie dla nich bardzo ważne. W rundzie jesiennej United wygrało w Bolton 2:o. W poprzednim sezonie w Newcastle mecz z Boltone zakończył się wynikiem 1:1. Piłkarze gospodarzy są obecnie w wyśmienitej formie wygrywając cztery poprzednie spotkania, bijąc Swansee 2:0, Liverpool 2:0, West Brom 3:1 i Norwich 1:0. Tak dobra forma sprawił, iż United z 56 punktami plasuje się na 6 lokacie, mając tyle samo oczek co Chelsea i trzy mniej niż walczący o gre w Champions League, zespół Tottenhamu. Goście po trzech wygranych z rzędu w ostatniej kolejce nie mieli szans i przegrali 0:3 z Fulham. Ich sytuacja w tabeli wciąż jest trudna i mimo, że plasują się na bezpiecznym, 16 miejscu mają tylko punkt przewagi nad strefą spadkową. Co ciekawe w meczach wyjazdowych jeszcze nie zremisowali, 5-krotnie remisując, a 10 razy przegrywając. Moim zdaniem Newcastle wygra ten mecz, choć remis też jest wielce prawdopodobny.
Dziś popołudniu, w Wielki Piątek, w Anglii czeka nas 41 kolejka Championship. Mnie interesuje spotkanie walczącego o awans do Premiership zespołu Reading, z ekipą Leeds United, która wciąż jeszcze ma matematyczne szanse na gre w play-off. Faworytem tego meczu jest oczywiście ekipa gospodarzy, która znajduje się w świetnej formie, a na jesień pokonała United w Leeds 1:0. We wcześniejszych dwóch sezonach konfrontacje tych drużyn zawsze kończyły się podziałem punktów. Gospodarze od kilku miesięcy wygrywają mecz za mecze i bardzo szybko kroczą w górę tabeli. Obecnie z 76 punktami plasują się na 2 lokacie, która daje bezpośredni awans do Premiership. Do tego mają 4 punkty przewagi nad ścigającym ich zespołem West Ham. Reading wygrał dwa ostatnie spotkania pokonujac 3:1 Blackpool i 4:2 West Ham. Do tego już od wielu miesięcy jest niepokonany u sibie gromiąc kolejnych rywali. Goście z 57 punktami plasują się na 10 lokacie, do strefy play-off tracąc aż 6 oczek. W poprzedniej kolejce wrawdzie przegrali na własnym terenie 0:2 z Watford, lecz ich mocną stroną są spotkania wyjazdowe, gdzie wygrali 2 poprzednie mecze. Moim zdaniem gospodarze są w tak dobrej formie, że goście nie zdobędą tu nawet punktu.
Dziś wieczorem w Kraju Basków czeka nas rewanżowe spotkanie ćwierćfinału Ligi Europy po między miejscowym Athletikiem a niemieckim Schalke 04. Faworytem jest ekipa gospodarzy, która w pierwszym meczu wygrała 4:2. Obywie drużyną są bardzo bramkostrzelne, dlatego też zastanawiam się nad typem ,,obie strzelą gola". Piłkarze z Bilbao bardzo słabo spisują się na rodzimym podwórku, ale to za sprawą skoncentrowania wszystkich siły na grze w Lidze Europy, gdzie wyeliminowali Manchester United, pokonując go 3:2 i 2:1. Wystarczy wspomnieć, że Bilbao w 6 meczach fazy grupowej strzeliło 11 goli tracąc 8. Do tego w 1/16 pokonało Lokomotiv Moskwę (1:2 i 1:0). To daje nam 22 strzelone bramki w 11 meczach LE, co świadczy o świetnej postawie w ataku, strzelająca średnio 2 gole na mecz. Natomiast ich słabym punktem jest obrona, gdyż w 11 spotkaniach pozwolili sobie wbić 13 bramek, czyli ponad 1 na mecz. Piłkarze Schalke również należą do drużyn bramkostrzelnych. W fazie grupowej w 6 meczach strzelili 13 goli, tracąc tylko 2. W 1/16 po dogrywce welimonowali Viktorię Plzen (1:1 i 3:1). A w następnej rundzie rozprawili się z Twente (1:1 i 4:0). To daje nam 24 gole w 11 meczach, czyli ponad 2 na mecz. Jeśli chodzi o obronę to do spotkania z Bilbao stracli tylko 5 goli, a w meczu z Athletic aż 4! Te fakty pozwalają sądzić, iż w dzisiejszym meczu obie drużyny znów powinny strzelic sporo goli, dlatego tez typuję ,,obie strzelą gola''.
Dziś wieczorem w Hannoverze dojdzie do rewanżowego spotkania ćwierćfinału Ligi Europy po między gospodarzami, drużyną Hannoveru 96, a hiszpańską drużyną Athletico Madryt. Faowrytem do awansu jest ekipa gościu, która wygrała pierwsze spotkanie 2:1. Gospodarze w miniony weekend przerwali passę 2 porażek z rzędu (1:2 z Athletico i 1:2 z Bayernem), wygrywając u siebie 2:1 z Borussią M'gladbach. To pozwoliło im uwierzyć, iż w czwartkowy wieczór są w stanie również wygrać z piłkarzami z Madrytu i awansować do półfinału. Muszą po prostu strzelić gola i nie stracić, lub wygrać róznicą kilku bramek. W fazie grupowej strzelili 9 goli tracąc 7. w 1/16 wyeliminowali Club Brugge wygrywając 2:1 i 1:0, a w 1/8 rozprawili się ze Standardem Liege (2:2 i 4:0). Więc w 10 spotkaniach strzelili 18 goli (prawie 2 na mecz), tracąc 10 (1 na mecz). Goście w miniony weekend rozbili 3:0 Getafe i ze spokoje mogli przygotowywać się do meczu z Niemcami. Tym bardziej, iż to oni są faworytami tego 2-meczu. Wprawdzie w lidze przegrali 2 ostatnie wyjazdy, lecz w LE dość łatwo przeszli przez fazę grupową jak i kolejne rundy (1/16 3:1 i 1:0 z Lazio, a w 1/8 3:1 i 3:0 z Besiktasem). Moim zdaniem obie druzyny strzelą tu gola, a awans roztrzygnie się dopiero po dogrywce lub karnych.
Zaległy mecz 40 kolejki angielskiej League One po między Brentford a Oldham Athletic ma faworyta w postaci zespołu gospodarzy. W rundzie jesiennej Brentford wygrał z Oldham 2:0, zaś w poprzednim sezonie to zespół dzisiejszych gości 2-krotnie cieszył się ze zwycięstwa. Gospodarze po trzech zwycięstwach z rzędu (2:1 z Milton K., 3:1 z Preston i 2:0 z Rochdale) wskoczyli na dziewiątą lokatę, to strefy play-off tracąc jednak aż 8 punktów (mają na kocie 56 oczek). Do tego na własnym terenie wygrali 4 z ostatnich 5 meczów. Goście po 4 porażkach z rzędu w marcu, zaliczyli dwa zwycięstwa pod koniec miesiąca, po czym znów przegrali dwa mecze spadając w tabeli na 14 lokatę mając jednak przewagę 7 punktów nad strefa spadkową. Moim zdaniem gospodarze nie powinni mieć większych problemów z pokonaniem Oldham, choć trzeba pamiętać, że w League One zaskoczena są na porządku dziennym. Stawiam na wygraną Brentford.
Dzis wieczorem w Sewilli będziemy świadkami spotkania po między walczącą o gre w europejskich pucharach, ekipę FC Sevilli z zespołem środka tabeli, Mallorcą. Faworytem jest oczywiście znajdująca się ostatnio w bardzo dpbrej formie ekipa gospodarzy, choć w rundzie jesiennej Mallorca postrzymała Seviillę i zremisowała bezbramkowo. W poprzednim sezonie Sevilla przegrała u siebie 1:2, a na Mallorca zremisowała 2:2. Gospodarze wygrali dwa ostatnie ligowe spotkanie (3:0 z Santanderem i Grenadą) co sprawiło, że przyblizyli się do ligowej czołówki, z 39 punktami plasując się na 9 lokacie. Obecnie do 4 Malagi mają aż 8 punktów, ale do 6 Ossasuny już tylko 4 oczka. Goście w poprzedniej kolejce przegrali u sibie 0:2 z Barceloną i spadli na 14 lokatę, choć nad strefa spadkową mają jeszcze 8 punktów. Mallorca marzec zaczęła od dwóch remisów (1:1 z Ossasuną i 2:2 z Valencią), by póznie pokonać 2:1 Ayhletico Madryt i 3:2 Gijon. Tak dobra forma sprawiła, że odskoczyli od strefy spadkowej na bezpieczna odległość. Moim zdaniem dziś rozpędzona Sevilla wygra z Mallorcą i doskoczy czołówkę.
Na zakończenie 24 kolejki polskiej Ekstraklasy w Lubinie dojdzie do spotkania miejscowego Zagłębia z białostocką Jagiellonią. Faowrytem tego widowiska jest ekipa gospodarzy, jako że goście na wyjazdach spisują się najgorzej w całej lidze. Historia bezpośrednich spotkań przemawia jednak na korzyść drużyny gości, którzy wygrali 3 poprzednie spotkania, w tym 3:0 w Lubinie w poprzednim sezonie. Zagłębie z Jagiellonią wygrało tylko raz, w kwietniu 2008 roku, w Lubinie zwyciężając 5:2. Gospodarze po trzech zwycięstwach i remisie wydostali się ze strefy spadkowej i obecnie z 24 punktami plasują się na 14 lokacie, mając nad ŁKS -em trzy punkty przewagi. W poprzedniej kolejce to wąłśnie z łodzianami wygrali 2:1 i to zwycięstwo może zaważyć o ich utrzymaniu w Ekstraklasie. Goście jeszcze w tym roku nie wygrali w meczu wyjazdowym, notując remis 0:0 z Cracovią i porażkę 1:4 z Polonią. Jednak dzięki serii dwóch zwycięstw (2:0 z Lechemi 4:1 z Widzewem), raczej mogą byc spokojni o utrzymanie, gdyż z 29 punktami plasują się na 11 lokacie. Dużym osłabienie w zespole gości jest brak Tomasza Frankowskiego, który z powodu kontucji nie będzie grał przez 3 tygodnie. Moim zdaniem Zagłębie wygra to spotkanie, głównie dlatego, że Jaga gra beznadziejnie na wyjazdach, a Lubinianie walczą o utrzymanie i ta determinacja może ich uskrzydlić.
W niedzielny wieczór w Rennes dojdzie do spotkania kończącego 30 kolejkę francuskiej Ligue 1, a głównymi bohaterami tego widowiska będą ekipy Rennes i Lyonu. Trudno tu doszukiwać się zdecydowanego faworyta, gdyż gospodarze w ostatnich tygodniach notują zniżkę formy, a goście od kiedy odpadli z Ligi Mistrzów zaczęli grać o wiele lepiej. Do tego historia spotkań między tymi ekipami przemawia na korzyść drużyny przyjezdnej. Ostatni raz gospodarze wygrali w 2008 roku. W 6 póżniejszych meczach 4-krotnie padał remis 1:1 i 2 razy wygrywali przyjezdni, tak jak w rundzie jesiennej Rennes pokonał w Lyonie Olimpique 2:1. Gospodarze do niedawna spisywali się bardzo dobrze wygrywając mecz za meczem. To już chyba przeszłość. Dwa ostatnie występy zakończyły się ich porażkami (0:1 z Valennciennes i 0:1 z Toulouse), co sprawiło, iż spadli na 7 lokatę (44 punkty). Goście mają o 5 punktów więcej od swego dzisiejszego rywala i okupują dopuiero 5 lokatę, tracąc do lidera aż 11 punktów, a do trzeciego, Lille, już tylko 4 oczka. Jasnym więc jest, iż Lyon zrobi wszystko aby zająć trzecią lokatę pozwalającą na grę w eliminacjach Ligi Mistrzów. Obecnie po trzech zwycięstwach z rzędu (2:1 z Sochaux, 1:0 z St. Etienne i 2:1 z Lille)zbliżyli się do strefy pucharowej i mecz z Rennes muszą po prostu wygrać. Moim zdaniem to goście zgarną komplet punktów, gdyż zarówno forma jak i determinacja i siła kadry przemawiają za nimi.
W Turynie w sobotni wieczór ekipa Juventusu postara się pokonać rewelację sezonu, SSC Napoli, a nie będzie to łatwe. Faworytem jest oczywiście zespół Del Piero, choć nikt nie spsijue na straty gości. W rundzie jesiennej w Neapolu byliśmy świadkami świetnego widowiska, zakończonego remisem 3:3. W poprzednim sezonie w Turynie było 2:2, a w Neapolu 3:0 dla SSC. Ostatni raz Juve wygrało u siebie z Napoli w lutym 2009 roku, i wówczas była to 6 wygrana z rzędu Starej Damy nad SSC w Turynie. Gospodarze z 59 punktami są wiceliderem w Serie A, mając 5 punktów straty do Milanu, więc jesli wciąż marzą o Scudetto, mecz z Napoli muszą wygrać. Juve wygrało dwa ostatnie ligowe spotkania, pokonując 5:0 Fiorentinę i 2:0 Inter. Moim zdaniem szykuje się na grad goli, jako że w ostatnich 6 spotkaniach między tymi ekipami zawsze padały więcej niż 2 bramki. Także dziś można spodziewać się takiego samego scenariusza, jako żę Napoli jest bardzo bramkostrzelne.









