W Primera Division walczące o utrzymanie Rayo Valeccano podejmuje Sewillę. Rayo ma tylko 3 punkty przewagi nad strefą spadkowa. Zespół ten spisuje się jednak w tym roku o wiele lepiej. Jest niepokonane od 5 kolejek, a 2 ostatnie spotkania na swoim terenie Rayo wygrało bez straty bramki (3-0 z Celtą i 2-0 z Las Palmas). Najskuteczniejszy strzelec Rayo, Javi Guerra, jest od kilku kolejek kontuzjowany. Okazało się jednak, że drużyna nie jest przez to osłabiona w ataku. W znakomitej formie znajduje się bowiem Miku, który wcześniej nie miał zbyt wielu okazji do gry, a teraz strzela w każdym meczu (strzelił bramkę w ostatnich 4 meczach). Rayo ma jednak długą listę absencji wśród obrońców i nie sądzę że po raz kolejny zachowa u siebie czyste konto. Nie wymieniając wszystkich, nowym nieobecnym będzie Quini, zawieszony po spotkaniu w Gijon. Sewilla jak wiadomo jeszcze na wyjeździe nie wygrała (0-7-4). Być może dziś. W każdym razie Sevillistas powalczą dzisiaj o przełamanie i spodziewam się otwartego futbolu po gościach. Sewilla nadal bez Krychowiaka, nie zagrają też obrońcy Mariano Ferreira i Sergio Escudero.
W jednym z dzisiejszych spotkań Bundesligi Borussia Monchengladbach zagra z FC Koln. Borussia spisuje sie w tym roku dość słabo, 1 mecz wygrała i 3 przegrała. Koln 1 zwyciestwo 2 remisy i 1 porażka. Stawiam jednak na Borussię, jest to mecz derbowy, który powinien wyzwolić dodatkową adrenalinę w obu zespołach. Borussia może na tym skorzystać, a Koln stracić. Goście będą musieli zagrać bardziej otwarty futbol, niż to robili ostatnio. A ofensywa Borussii jest lepsza niż Koln. U gospodarzy ciągle jest sporo absencji głównie wśród obrońców, jednak co najważniejsze do składu wrócił Xhaka, najistotniejszy zawodnik środka pola Borussii i myślę, że drużyna zacznie piąć się wyżej w tabeli. Celem tego zespołu była i jest gra w Lidze Mistrzów. Borussia traci do 4 miejsca (kwalifikacje LM) tylko 3 punkty. Celem Koln natomiast było utrzymanie i na te chwilę Koziołki maja 9 punktów przewagi nad strefą spadkową. W rundzie jesiennej było 1-0 dla FC Koln. Mimo nie najlepszej postawy w ostatnich kolejkach stawiam na udany udany rewanż BMG. Borussia bez Domingesa, Jantschke, Hahna i Herrmanna; Koln bez Risse i Zollera. U gości mniej osłabień, ale ważniejsze.
Korona podejmuje dziś Lechię Gdańsk. Korona, poważnie osłabiona przed sezonem, od początku rozgrywek była typowana do spadku. Przez całą jesień młody zespół Brosza spisywał się jednak znacznie powyżej tych przewidywań, m. in sensacyjnie wygrywając na Łazienkowskiej. Końcówka poprzedniego roku i początek bieżącego pokazuje niestety, że sama ambicja to na ekstraklasę za mało. Korona przegrała z Legią, co było wkalkulowane, ale postawa w końcówce meczu z Pogonią obnażyła słabość tego zespołu. Korona została znokautowana, jedynie Pawłowski był w stanie inicjować jakieś akcje. Zawodnik ten jest na wypożyczeniu z Lechii i dzisiaj nie zagra. Naszpikowana gwiazdami Lechia na wznowienie rozgrywek przegrała z Górnikiem Łęczna, ale w kolejnym meczu rozgromiła Podbeskidzie 5-0. Duża w tym zasługa 2 czerwonych kartek dla Górali przy stanie 0-0 i trzeba na ten wynik patrzeć jako wypaczony, ale dla Lechii to powinien być mocny impuls. Także dla Nowaka, który zaczął od porażki. Lechia będzie bez zawieszonych Janickiego i Wawrzyniaka, kórzy nie spisywali się zresztą najlepiej. Powinien natomiast zadebiutować Marco Paixao. Korona bez wspomnianego Pawłowskiwego, Trytko jak wiadomo opuścił Kielce.
W Lidze Mistrzów Roma zagra dziś z Realem. Najbezpieczniejszym zakładem wydaje sie być over. Roma jest wysoko w Serie A, jednak nie zawdzięcza tego skuteczności defensywy. We wszystkich tegorocznych ligowych spotkaniach, których rozegrała 8, tylko raz zachowała czyste konto. A Real to nie Frosinone czy Carpi. Ze wszystkich absencji najważniejsza dla typu jest nieobecność Torosidisa. Roma często gra ustawieniem z 3 obrońcami, z de Rossim jako jedynym stoperem, który nie jest naturalnym stoperem. Przy ustawieniu z 4 obrońcami grywa Maicon, który ma już swoje lata. Generalnie Roma sprawia dla mnie wrażenie zdezorganizowanego zespołu, mającego jednak spore atuty w ofensywie. Moim zdaniem Real strzeli dziś co najmniej 2 bramki. Z drugiej strony prowadzony przez Zinade Real ewidentnie ma problemy z defensywą. Nie spisuje się też pewnie jako faworyt w meczach wyjazdowych, co pokazały spotkania z Betisem i Granadą. Miałbym opory, żeby postawić dzisiaj na Królewskich, pomijając nawet fakt, że Real to dzisiejsza masówka (takie typy też czasem wygrywają). Nie zagrają Pepe i Bale.
W drugim dzisiejszym hicie w premier League Manchester City podejmuje Tottenham. W poprzedniej kolejce The Citizens przegrali u siebie 1-3 z Leicester, a mogli wyżej. Ciekawe jak teraz z morale w tej drużynie. Niedawno ogłoszono wiadomość, że trenerem Mam City od przyszłego sezonu ma być Pep Guardiola. Wśród kibiców wywołało to euforię, ale niekoniecznie w sztabie szkoleniowym. W każdym razie Manchester zaprezentował się w ostatniej kolejce słabiutko, a dziś wcale nie ma łatwiejszego zadania. Podejmuje młody zespół Tottenhamu, który jest w rewelacyjnej formie, ma znacznie lepszą sytuację kadrową i pokonał już w tym sezonie Obywateli 4-1. Moim zdaniem warto spróbować typu na gości. City bez de Bruyne, Navasa, Sagny, Delpha, Mangali, Nasriego i Bony'ego. Po powrocie z kontuzji Silva prezentuje się słabiej, w niżej formie jest też Yaya Toure. Sam Sergio Aguero nie jest w stanie wygrywać spotkań. Tottenham bez Vertonghena. Tottenham nie mógł chyba trafić lepszego terminu na spotkanie z tym rywalem.
W pierwszym dzisiejszym spotkaniu Serie A Milan podejmuje Genuę. Milan spisuje się lepiej niż na początku rozgrywek, przegrał w roku tylko 1 mecz, Mihajlovic na razie więc utrzymał posadę. Rossoneri maja szanse na europejskie puchary, nawet na Ligę Mistrzów. Milan jest w dobrej formie fizycznej, tworzy sporo okazji jak z zremisowanym mecz z Udinese, choć nie zawsze przekłada się to na zwycięstwo. Po remisie z Udinese drużyna jest mocno zmobilizowana, czuć to w wypowiedziach Montolivo czy Abate przed dzisiejszym spotkaniem. Abate prawdopodobnie jednak nie zagra, na pewno nie zagra Kucka, a z ważniejszych wiadomości nie jest pewny występ Nianga. Genoa miała fatalną rundę jesienną, poprawa wyników od początku tego roku wiąże się z lepszą sytuacją zdrowotną w drużynie, w tym z powrotem Pavolettego. Ale Pavolletti znowu złapał kontuzję, a za kartki zawieszony będzie Rincon. Genoa pozostanie więc bez dwójki bardzo ważnych zawodników (Pavoletti - najwięcej bramek, Rincon - najwięcej asyst). Nie wystąpi też obrońca Ansaldi.
Dzisiaj hit w Turynie, Juventus podejmuje Napoli. Spróbuję takiego dalekiego strzału, bo moim zdaniem kursy są nieadekwatne do szans. Napoli to obecnie najlepsza drużyna Serie A. Huguain znajduje się w życiowej formie, Napoli prezentuje niesamowity futbol, a na Juventusie ciąży ogromna presja. Porażka mogłaby w praktyce oznaczać pogrzebanie szans na mistrzostwo. Juventus traciłby do lidera już 5 punktów. W przeszłości Bianconeri wychodzili z takich spotkań w Serie A zwycięsko, ale przystępowali do nich z bardziej komfortowych pozycji. Teraz sytuacja jest odwrotna, to oni muszą gonić rywali i absolutnie nie mogą popełnić błędu. I nie mają podstaw do przekonania, i moim zdaniem nie mają takiego przekonania, że są lepszą drużyną. Bardzo ważne w takim starciu mogą okazać się absencje, Juventus przede wszystkim bez Chielliniego, zabrakne też Mandzukica a niejasna jest sytuacja Khediry. Napoli z tego co wiem w pełnym składzie. Juventus wygrał już 14 ligowych spotkań z rzędu, moim zdaniem Napoli przerwie tą serię.
W Premier League Everton podejmuje West Bromwich. The Toffees wydają się zdecydowanym faworytem, wygrali 2 ostatnie ligowe spotkania w stosunku 3-0, z Newcastle i Stoke, poza Stones'em i Howardem, którzy nie są pewni występu, nie mają poważnych absencji. Możliwe, że zagra pozyskany niedawno Oumar Niasse (8 bramek i 7 asyst dla Lokomotivu Moskwa w rundzie jesiennej). Z drugiej strony jest West Bromwich, który w ostatnich 4 kolejkach strzelił 1 bramkę. Z podstawowych zawodnków nie zagrają pomocnik Morrison i doświadczony obrońca McAuley, a nie wiadomo, czy wystąpią 3 inni zawodnicy (Brunt, Dawson, Evans). Osłabienia mogą więc dotyczyć gównie defensywy. The Baggies powinni też odczuwać trudy środowego starcia w ramach FA Cup z Peterborough. Mecz trwał 120 minut plus rzuty karne, Tony Pulis wystawił podstawowy skład. Trudno racjonalnie zakładać, żeby Everton w obecnej formie nie potrafił tego wykorzystać. W rundzie jesiennej Everton wygrał z tym rywalem na wyjeździe 3-2.
Dzisiaj tylko jeden mecz w Primera Division, Sporting Gijon zagra z Rayo Vallecano. Oba zespoły znajdują się tuż nad strefą spadkową. Gijon ma nad nią tylko punkt przewagi, Rayo - 2 punkty. Oba też mocno walczą ostatnio o punkty, Gijon jest bez porażki od 3 kolejk, Rayo - od 4. Mimo dobrych wyników Sportingu Gijon, stawiam jednak przeciwko temu zespołowi. Przede wszystkim z powodu kontuzji nie zagra Antonio Sanabria, który strzelił w tym sezonie 10 bramek i jest najlepszym strzelcem Sportingu, żaden inny zawodnik nie strzelił dla Gijon więcej niż 2 bramki. Sanabria był szczególnie ostatnio w wysokiej formie i jest to dla Rojiblancos fatalna strata. Z innych ważnych absencji należy odnotować brak Bernardo Espinosy i Nacho Casesa. Także Rayo bez najlepszego strzelca Javi'ego Guerry (może warto postawić na under), ale w tym zespole są inny skuteczni zawodnicy, jak Jozabed Sanchez i Miku, który ma na koncie co prawda tylko 3 bramki, ale grał niewiele, a teraz wykorzystuje swoją szansę. Rayo ma słabe wyjazdowe statystyki (1-3-7), ale widzę dziś szansę dla tego zespołu. W rundzie jesiennej było 2-1 dla Rayo.
W 2 dzisiejszym meczu Bundesligi Hoffenheim podejmuje beniaminka Darmstadt. Po przerwie zimowej Hoffenheim jest jeszcze bez zwycięstwa, ale zbiera niezłe oceny.Problem w tym, że rywalami były na razie tylko Bayer Leverkusen i Bayern Monachium. Zdobycie w starciach z tymi zespołami 1 punktu i strata w sumie tylko 3 bramek nie jest złym wynikiem. Dzisiaj rywal o klasę słabszy i powinna być pierwsza ligowa wygrana Hoffenheim w tym roku kalendarzowym. Gospodarze są w strefie spadkowej, do strefy barażowej tracą 5 punków, maja jeszcze do rozegrania 14 punktów. Jeśli chcą się utrzymać, to nie ma innej opcji niż 3 punkty z beniaminkiem. Gospodarze bez osłabień, choć niepewny jest występ Eugena Polanskiego i Schweglera. Hoffenheim utrzymał mocny skład z rundy jesiennej, zbyt mocny, żeby ten klub miał być zdegradowany. Runda jesienna była fatalna, wiosenna powinna być moim zdaniem lepsza. Darmstad jest najsłabszym finansowo klubem w Bundeslidze i ma najskromniejsza kadrę. Mimo kilku-punktowej przewagi nad strefą spadkową uważam gości za pewniaka do spadku. Goście bez obrońcy Garcisa (17/0). Pieniądze nie grają, ale jako ciekawostkę podam tylko, że sam Kevin Volland ma wartość rynkową równą wartości całej kadry Darmstadt.






