W 6 kolejce holenderskiej Eredivisie zmierzą się ze sobą ekipy Fc Twente Enschede i ADO Den Hag. Bardzo trudno w tym spotkaniu jest wytypować faworyta, o czym świadczą kursy wystawione przez bukmacherów. W związku z tym spróbuje poszukać innej opcji, a najbardziej prawdopodobną wydaje mi się obstawienie na liczbę goli, powyżej, 2,5. Gospodarze z dorobkiem 6 punktów zajmują 10 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili 10 oczek zajmują 5 lokatę. Mnie jednak najbardziej interesuje ich dorobek strzelecki. Piłkarze Twente mają bardzo okazały, bowiem wynosi on 9-11, czyli równo 4 bramki na spotkanie z ich udziałem. Przed własną publicznością po 2 meczach wynosi on 4-3, zatem 3,5 trafienia. Te rezultaty świadczą, że gospodarze prezentują bardzo ofensywną piłkę, ale nie szczególnie zwracają przy tym uwagę na obronę. Jeśli chodzi o drużynę Den Haag to bilans nie jest już mniej okazały, ale także wysoki. Ogólnie wynosi 9-6, co daje równo 3 gole na spotkanie, a w delegacjach 5-5 w 3 starciach. Czyli podobnie jak ich dzisiejsi rywale, oni również preferują otwartą grę z małym przywiązaniem do defensywy. W bezpośrednich pojedynkach tych klubów w poprzednim sezonie dwukrotnie wygrywali piłkarze Den Haag. Najpierw 4-1 na tym obiekcie, a w rewanżu 2-1. Biorąc pod uwagę aktualna dyspozycję oby dwu zespołów spodziewam się bardzo widowiskowego meczu, w którym zobaczymy przynajmniej 3 gole.
W 5 kolejce angielskiej Premier League zmierzą się ze sobą ekipy Everton i Middlesbrough. Podobnie, jak bukmacherzy, którzy w roli zdecydowanego faworyta uznają gospodarzy, myślę, że to właśnie oni zgarną pełną pulę. Everton z dorobkiem 10 punktów zajmuje pozycję wicelidera, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 5 oczek i plasują się na 9 miejscu. "The Toffees" od początku rozgrywek spisują się znakomicie. Na inaugurację zremisowali u siebie z Tottenhamem 1-1, a następnie zanotowali 3 zwycięstwa. Najpierw 2-1 w West Brom, później 1-0 przed własną publicznością ze Stoke, a w ostatniej rundzie 3-0 w Sunderlandzie. Drużyna Middlesbrough, jak na beniaminka radzi sobie bardzo dobrze. Rozpoczęli od remisu 1-1 u siebie ze Stoke, następnie przywieźli 3 punkty z Sunderlandu, później bezbramkowo zremisowali w West Brom, ale w poprzedniej kolejce ponieśli porażkę 1-2 u siebie z Crystal Palace. W dzisiejszej konfrontacji spodziewam się zdecydowanych ataków Evertonu i uważam, że pomimo niezłej dyspozycji gości nie zdołają oni wywieźć choćby oczka. Absencje: Everton - McCarthy, Besic, Browning, Penningtn. Middlesbrough - Leadbitter, Fabio, Husband.
W 5 kolejce Ligue 1 dojdzie do bardzo ciekawego spotkania, w którym zmierzą się ze sobą ekipy Monaco i Rennes. U bukmacherów wyraźnym faworytem są gospodarze i również uważam, że zgarną oni dzisiaj komplet punktów. Po wczorajszym zwycięstwie PSG, Monaco z dorobkiem takiej samej ilości 10 punktów zajmuje 2 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 7 oczek i plasują się na 7 miejscu. Piłkarze z Księstwa od początku rozgrywek prezentują się bardzo dobrze. Co prawda na inaugurację zremisowali u siebie 2-2 z Guingamp, ale później zanotowali 3 zwycięstwa z rzędu. Najpierw 1-0 w Nantes, następnie 3-1 u siebie z PSG, a w poprzedniej rundzie rozbili w delegacji 4-1 Lille. Swoją bardzo dobrą dyspozycję potwierdzają również w europejskich pucharach. Po wyeliminowaniu w kwalifikacjach Fenerbahce, już w fazie grupowej zmierzyli się kilka dni temu z Tottenhamem w Londynie i zwyciężyli 2-1. Natomiast piłkarze Rennes w 1 kolejce ligi przegrali w delegacji z Nice 0-1, później zwyciężyli u siebie 2-0 Nancy, następnie podzielili się punktami w Montpellier, osiągając rezultat 1-1, aby w zeszłej rundzie pokonać u siebie Cannes 2-0. Zatem forma gości zapowiada, że dzisiaj piłkarze Monaco nie będą mieli łatwego zadania, ale uważam, że nawet pomimo zmęczenia meczem w LM, są bardzo zmotywowani i przy dopingu swoich sympatyków zdołają pokonać rywali.
W 1 meczu 7 kolejki belgijskiej Jupiler League dojdzie do bardzo ciekawego pojedynku, w którym zmierzą się ze sobą ekipy Charleroi i KV Mechelen. U bukmacherów niewielkim faworytem są gospodarze, ja jednak uważam, że bezpieczniejszym typem będzie obstawienie na liczbę goli, powyżej 2,5. Oby dwa kluby zgromadziły po 11 punktów, ale to goście są wyżej w tabeli o 1 pozycję i zajmują 4 lokatę. Już ten fakt sprawia, że powinniśmy być świadkami bardzo widowiskowego starcia. Bilans bramkowy drużyny Charleroi wynosi 8-6, z czego przed własną publicznością 5-3. Zatem ogólnie nieco powyżej 2 bramek na spotkanie z ich udziałem. Ale dla mnie najważniejsze jest, że swoją wysoką dyspozycję strzelecką gospodarze zaprezentowali w 2 ostatnich grach. Najpierw zwyciężyli u siebie 3-2 z Eupen, a w poprzedniej rundzie przegrali 2-3 z Anderlechtem w Brukseli. Te rezultaty oznaczają, że piłkarze Charleroi grają bardzo ofensywnie, ale dzieje się to kosztem obrony. Natomiast goście mają ogólny stosunek bramkowy 8-5, a w delegacjach 6-3, należy także zaznaczyć, że w tym momencie pod względem zdobytych punktów na boiskach rywali są liderem. W swoich ostatnich 3 potyczkach aplikowali przeciwnikom po 2 gole. Zatem podobnie, jak ich dzisiejsi rywale są w niezłej formie strzeleckiej. Biorąc pod uwagę postawę piłkarzy oby dwu zespołów w ostatnim okresie, a także ich miejsca w tabeli, liczę na bardzo otwartą grę i spodziewam się przynajmniej 3 goli.
Na inaugurację 7 kolejki rosyjskiej Premier League zmierzą się se sobą ekipy Gazovik Orenburg i Spartak Moskwa. U bukmacherów zdecydowanym faworytem są goście i również uważam, że każde inne rozstrzygnięcie jak ich zwycięstwo będzie sporą niespodzianką. Gospodarze z dorobkiem 4 punktów zajmują, przedostatnią 15 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 16 oczek i są samodzielnym liderem w tabeli. Już ten fakt sprawia, że wg mnie kurs wystawiony przez bukmacherów na piłkarzy ze stolicy jest wart obstawienia. Piłkarze Orenburga w 1 rundzie przegrali 0-1 z CSKA u siebie, z czym oczywiście sympatycy tego klubu z pewnością się liczyli. W następnych 4 spotkaniach gracze Gazovika zanotowali serię samych remisów, zatem można liczyć, że dzisiaj ta passa w końcu zostanie przełamana. Dzielili się punktami z Amkarem, Arsenalem, Kazaniem i w poprzedniej kolejce z Anzi. Przy czym należy zaznaczyć, że za wyjątkiem meczu z Tulą pozostałe, podobnie jak dzisiaj rozgrywali przed własną publicznością. Zatem biorąc pod uwagę, że grając na swoim stadionie, pomimo, że nie zmierzyli się jeszcze z mocnym rywalem, nie zdołali jeszcze zanotować zwycięstwa. Natomiast zawodnicy Spartaka od początku rozgrywek spisują się bardzo dobrze i poza remisem z Kazaniem, wygrywali z Samarą, Krasnodarem, Anzi i Lokomotivem. Co prawda również nie spotkali się jeszcze z głównymi faworytami do tytułu mistrzowskiego, ale z pewnością Moskwianie nie zawodzą. Biorąc pod uwagę aktualną dyspozycję piłkarzy oby dwu zespołów, spodziewam się, że z dzisiejszej konfrontacji, to goście wyjdą zwycięsko.
W grupie A Ligi Europy zmierzą się ze sobą ekipy Feyenoord Rotterdam i Manchester United. U bukmacherów niewielkim faworytem są goście i również uważam, że zdołają oni zgarnąć dzisiaj pełna pulę. Oczywiście oby dwa kluby zakwalifikowały się do tych rozgrywek bez eliminacji, zatem pozostaje się oprzeć na występach w ich rodzimych ligach. Holenderska drużyna w Eredivisie spisuje się znakomicie. Po 5 kolejkach zanotowała komplet zwycięstw i oczywiście jest liderem w tabeli. Ich bilans bramkowy jest równie imponujący bowiem wynosi 15-2. Jednak każdy kibic dobrze wie, że w Holandii liczy się tylko kilka drużyn i jak na razie gracze Feyenoordu nie zmierzyli się z żadną ekipą, która może znaleźć się w czołówce na koniec rozgrywek. Natomiast piłkarze Manchesteru w ostatniej kolejce ponieśli bardzo bolesną porażkę w derbach z City 1-2 i to przed własną publicznością. Jednak wcześniej "Czerwone Diabły" zanotowały 3 ligowe zwycięstwa. Tak więc na pewno są w dobrej dyspozycji i myślę, że będą chcieli poprawić sobie nastroje. Uważam, że tych rozgrywek, pomimo zdecydowanie mniejszego prestiżu, portugalski szkoleniowiec wcale nie potraktuje lekceważąco i będzie dążył do wywalczenia tego trofeum, choć z pewnością nie będzie wystawiał optymalnego składu. Biorąc pod uwagę świetną postawę zawodników Feyenoordu, spodziewam się bardzo dobrego widowiska, ale wg mnie to goście wyjdą z tej konfrontacji zwycięsko.
W bardzo ciekawie zapowiadającym się spotkaniu w LE w grupie D, zmierzą się ze sobą ekipy Maccabi Tel Aviv i Zenit Petersburg. Niewielkim faworytem są goście i również uważam, że zdołają oni dzisiaj zgarnąć pełna pulę. Aby zagrać w fazie grupowej, gospodarze mieli bardzo długą drogę kwalifikacji. Wyeliminowali Goricę, wygrywając 3-0 i 1-0, Almaty 1-1 na wyjeździe i 2-1 u siebie, następnie Pandurii 3-1 w delegacji i na własnym obiekcie 2-1, a w ostatniej rundzie odprawili z kwitkiem Hajduka Split, zwyciężając po serii rzutów karnych. Oceniając rywali izraelskiego klubu to tak naprawdę właśnie tylko Chorwaci byli wymagającymi rywalami i jak się okazało z nimi piłkarze Maccabi mieli bardzo trudną przeprawę. W rodzimej lidze zawodnicy z Tel Avivu po 3 kolejkach zgromadzili 7 punktów i zajmują 2 pozycję. Natomiast dla rosyjskiego zespołu występ tylko w LE to spore rozczarowanie. Tylko 3 miejsce na koniec poprzedniego sezonu to na tak bogaty klub o wiele za mało. Jednak wcale nie uważam, że występy w LE piłkarze Zenita zlekceważą. Zapewne priorytetem będzie odzyskanie mistrzostwa Rosji, ale triumf w Europie, jakoś zrekompensował by poprzednie rozgrywki. W rosyjskiej lidze zawodnicy z Petersburga, po 6 spotkaniach zgromadzili 12 oczek i plasują się na 3 miejscu. Ale w ostatnich 2 meczach zaprezentowali się bardzo dobrze i zaaplikowali rywalom 8 bramek, nie tracąc przy tym żadnej. Biorąc pod uwagę potencjał piłkarski oby dwu zespołów, a także ich aspiracje, uważam, że goście wyjdą z tej konfrontacji zwycięsko., a kurs wystawiony na nich przez bukmacherów jest dla mnie bardzo atrakcyjny.
W rozgrywkach LE w grupie J zmierzą się ze sobą ekipy FK Karabakh Agdam i Slovan Liberec. Podobnie, jak bukmacherzy, którzy w roli zdecydowanego faworyta uważają gospodarzy, myślę, że zdołają oni dzisiaj zgarnąć pełną pulę. Aby zagrać w tej edycji pucharów Karabakh musiał przebrnąć przez rundę eliminacyjną. Ich przeciwnikiem było IFK Geteborg. W Szwecji zwyciężyli gospodarze 1-0, ale wszyscy bardzo dobrze wiedzą jak trudnym terenem jest wschodnia część Europy i piłkarze IFK również się o tym przekonali, doznając porażki 0-3. Tak więc na pewno największym atutem zawodników z Agdamu jest gra przed własną publicznością. Natomiast czeski klub także przechodził przez eliminacje, a w ostatniej rundzie kwalifikacyjnej wyeliminował cypryjski AEK Larnaca, dwukrotnie wygrywając. Jednak ogólnie piłkarze tej drużyny nie są w najlepszej dyspozycji. W rodzimej lidze po 6 kolejkach, z dorobkiem zaledwie 5 punktów zajmują 14 pozycję. Biorąc pod uwagę, nie najlepszą dyspozycję gości, a także fakt, iż Karabakh u siebie spisuje się bardzo dobrze, spodziewam się właśnie ich wygranej.
W spotkaniu LM pomiędzy Legią Warszawa i Borussią Dortmund faworyt jest tylko jeden, a tylko kwestia rozmiarów wygranej gości wydaje się niewiadomą. Uważam, że niemiecka ekipa rozgromi dzisiaj Stołeczny klub. Obecne wyniki naszego reprezentanta w LM, budzą we mnie niedowierzanie co dzieje się ostatnio z mistrzem Polski, który zagra z najlepszymi pomimo beznadziejnej postawy na boisku. Niesamowite szczęście w losowaniu kolejnych rywali w spotkaniach kwalifikacyjnych i zupełnie nieprzekonywujące awanse do następnych rund, a w ostatniej fazie rozstawienie, dzięki Izraelczykom, którzy wyeliminowali Olimpiakos i los dał Legionistom najsłabszą drużynę z całego zestawu. Forma, która miała być na decydujące starcie właśnie na te mecze zupełnie się nie pojawiła. Wcale nie chodzi tutaj o naszą Ekstraklasę, bo wiadomo że LM jest najważniejsza i w naszej lidze skład był bardzo rotowany. Dochodzą do tego zawirowania wokół transferu Nicolicsa, ktory jako jedyny trafiał w najważniejszych meczach. Nie sądzę, aby zbawieniem dla Warszawiaków miał okazać się M. Radovic. Niestety to już kilka lat za późno. Dodatkowo dochodzą osłabienia kadrowe, mianowicie nie wystąpi M. Pazdan, A. Hlousek, a nie pewny występu jest M. Kucharczyk. W zespole Borussii również nie ma kilku ważnych piłkarzy. Nie zagrają Bender, Subotic, Reus i Durm. Jednak potencjał piłkarski w tej drużynie, jak wszyscy dobrze wiemy i tak jest zdecydowanie większy. Co prawda w Bundeslidze w ostatniej kolejce Dortmundczycy sensacyjnie przegrali na boisku beniaminka z RB Lepizig 0-1, ale nie sądzę, aby to oznaczało jakiś kryzys w tym klubie. Spodziewam się zdecydowanej przewagi gości i głębokiej defensywy Legii, ale jak tylko Borussia przełamie naszych obrońców to wg mnie wszystko się rozsypie.
W LM dojdzie do bardzo ciekawego spotkania, w którym zmierzą się ze sobą ekipy Juventusu Turyn i Sevilli. Zdecydowanym faworytem u bukmacherów są gospodarze i również uważam, że zdołają oni zgarnąć pełną pulę. Piłkarze Juventusu, którzy systematycznie grają w europejskiej elicie, w poprzedniej edycji odpadli z Bayernem Monachium w fazie play off, po dogrywce. Aktualni mistrzowie Włoch są obecnie w bardzo dobrej dyspozycji i zupełnie nie wpłynęło na nich sprzedanie P. Pogby. W rodzimej lidze po 3 kolejkach z kompletem zwycięstw przewodzą w tabeli. Pokonali Fiorentinę, Lazio oraz Sassuolo, więc drużyny z górnej części tabeli. Natomiast w Sevilli doszło do o wiele bardziej znaczących zmian. Z zespołu odeszli G. Krychowiak i K. Grameiro, ale przede wszystkim zmienił się szkoleniowiec i z pewnością trzeba trochę czasu na poukładanie klubu z jego wizją. W lidze hiszpańskiej Sevilla zajmuje 2 pozycję, ale ich forma jest bardzo niestabilna. Rozpoczęli od zwycięstwa 6-4, następnie bezbramkowo zremisowali, a w ostatniej rundzie zwyciężyli 2-1, strzelając bramki w 89 i 94 minucie. Do LM andaluzyjski klub zakwalifikował się zdobywając po raz 3 z rzędu LE. Uważam, że będzie to bardzo widowiskowe starcie, ale myślę, że Turyńczycy są w tym momencie w nieco lepszej formie i grając przed własną publicznością zdołają pokonać rywali. Absencje: Juventus - bez osłabień. Sevilla - Kołodziejczak, Krohn-Dehli, Tremoulinas, Soria.








