Mecz rozpoczynający 21 serię spotkań w polskiej Ekstraklasie. Jagiellonia Białystok podejmie u siebie Widzew Łódź. Gospodarze walczą o awans to pierwszej "ósemki" by na wiosnę móc zagrać z najlepszymi zespołami o mistrzostwo polski. Goście wręcz przeciwnie, z dorobkiem 15 punktów zamykają tabelę. Jaga u siebie spisuje się dość przeciętnie - potrafi pokonać Wisłę Kraków 5:2 lub też przegrać w końcówce z Lechią Gdańsk. Tabela meczy u siebie również pokazuje przeciętność podopiecznych Piotra Stokowca. Dopiero 14 miejsce z 13 punktami na które złożyły się 4 wygrane i 1 remis. Łodzianie co prawdą są najgorszą drużyną w meczach wyjazdowych - komplet porażek i 6 bramek strzelonych, ale po przywróceniu do zespołu Hachema Abbesa wyniki uległy zmianie. Patrząc na ostatnią formę Widzewa można zauważyć zwyżkę formy. Minimalne przegrane w Kielcach 2:1 oraz w Zabrzu 3:2 gdzie Łodzianie dwa razy wychodzili na prowadzenie oraz ostatni remis w Śląskiem Wrocław na swoim stadionie. Inne drużyny jednak powoli zaczynają chyba lekceważyć Widzew stąd ostatnie dokonania tej drużyny. Upatruję dzisiaj remis w Białymstoku. W meczach bezpośrednich lepszy bilans mają goście 5 wygranych i 2 remisy przy 3 zwycięstwach Jagiellonii. Jaga nie potrafi wygrać dwóch spotkań z rzędu w roli gospodarza dlatego dzisiaj stawiam na remis. Zachęcam do typowania!
Ostanie mecze i końcowe rozstrzygnięcia fazy grupowej w Lidze Europejskiej. Ja jednak na dziś wybieram mecz pomiędzy dwoma słabszymi zespołami. Renoma oraz nazwa Sheriffa Tiraspol oraz Tromso IL nie rzuca na kolana. Ja upatruję dzisiaj pewną wygraną mistrza Mołdawi, który jest bezkonkurencyjny w swojej rodzimej lidze. 16 zwycięstw 2 remisy i tylko jedna porażka przy bilansie bramkowym 58-9 pokazują potencjał drużyny z Tiraspolu. Wyniki osiągane na arenie międzynarodowej również pokazują że nie jest to ekipa do bicia. 3 remisy w tym 1-1 oraz 0-0 z Anzi Machaczkala plus 1-1 osiągnięte w Norwegi potwierdzają moje słowa. Drużyna straciła 6 bramek z czego 4 były udziałem potentata z Londynu. Goście zaliczyli nie małą wpadkę w Tippeligaen spadając z Ekstraklasy z najgorszym bilansem meczy wyjazdowych. Tylko 4 remisy i aż 11 porażek to jak na drużynę reprezentującą kraj w europejskich pucharach zdecydowanie za dużo. Drużyna w której gra polak Jarosław Fojut nie strzeliła jeszcze bramki w meczach wyjazdowych w tegorocznej edycji LE. Co więcej Tromso IL zakończyło ligę już miesiąc temu więc nie wiadomo w jakiej formie i jakim składem zagrają dziś w Mołdawii. Przewiduję dziś zdecydowaną wygraną gospodarzy i zapraszam do typowania!
Mecz o tak zwaną pietruszkę pomiędzy NK Dinamo Zagrzeb a PFC Ludogorets Razgrad. Przed pierwszymi meczami wydawać by się mogło że to gospodarze będą się dziś cieszyć z awansu do fazy pucharowej Ligi Europejskiej. Jednak los bywa czasami okrutny i to Bułgarzy przejdą do kolejnej fazy i to z pierwszego miejsca. Słaba forma Chorwatów powoli mija (wygrana w lidze i pucharze odpowiednio z Osijek 4-1, Hajduk Split 5-0). Bardzo dobra forma na swoim stadionie 9 zwycięstw i 1 remis z bilansem bramkowym 24-7 pozwala w gospodarzach upatrywać zwycięzce dzisiejszej potyczki. W Lidze Europejskiej Dinamo ma tylko jedno oczko po remisie 0-0 z PSV na swoim stadionie. Zespół Ante ÄŒaÄića na pewno będzie dzisiaj chciał pokazać swoją siłę i udowodnić że odpadniecie z pucharów było dziełem przypadku. Goście to wielkie zaskoczenie w tegorocznej edycji. Drużyna typowana do odpadnięcia wygrała swoją grupę nie odnosząc przy tym żadnej porażki i strzelając aż 9 goli. Jednak w ostatnich meczach Bułgarów ewidentnie widać że coś się zacięło. Porażka u siebie z Levskim Sofia 0-1 oraz remis 1-1 z średniakiem Cherno More. Dodam że obie ekipy spotkały się dotąd 3 razy i w Zagrzebiu Dinamo pokonało Ludogorets 3:2. Sądzę że goście pewni awansu z 1 miejsca odpuszczą to spotkanie by nie odnieść nieprzewidzianej kontuzji. Dinamo zmotywowane pokaże swoją siłę i wygraną pożegna się z tegoroczną Ligą Europy.
Ostatnia seria gier w grupie H Ligi Mistrzów. Naprzeciw siebie staną dzisiaj walczący w bezpośrednim starciu o drugie miejsce AC Milan oraz Ajax Amsterdam. Mediolańczycy zajmują dopiero dziewiąte miejsce w rodzimej lidze. W Lidze Mistrzów idzie im znacznie lepiej i po wygranej w Glasgow z Celticem 3:0 są na dobrej drodze do zapewnienia sobie awansu. Ostatnie 3 spotkania podopiecznych Massimiliano Allegriego kończyły się overami 2,5 (Livorno 2-2, Catania 1-3 oraz Celtic 0-3) Dziś również liczę na podtrzymanie strzeleckiej formy. Milan ma coraz mniej problemów z kontuzjami podstawowych zawodników choć straty personale i tak są ciągle duże. Gotowy do gry jest El-Shaarawy, który może zagrać w tym sezonie pierwszy raz w Lidze Mistrzów. Zagrać może także di Sciglio, który ma zastąpić Abate na prawej stronie obrony. Robinho, Pazzini, Silvestre, Amelia i Birsa nadal są kontuzjowani. Przetrzebiona linia defensywna powinna mieć tutaj duży wpływ, tym bardziej patrząc na ostatnią formę drużyny Franka de Boura - 6 zwycięstw z rzędu. Ajax w ostatniej kolejce zaskoczył niemal wszystkich wygrywając u siebie z kiepsko grającą Barceloną 2:1. Goście również notują serię 5 spotkań z over 2,5 w tym m.in. z wspomnianą już Barceloną, Bredą i Heraclesem Almelo. W bezpośrednich starciach ostatni over mieliśmy w 2003 roku gdy Milan wyrału siebie 3:2 z Ajaxem zarazem był to jedyny tak wysoki wynik obu ekip. Patrząc na beznadziejną gre w defensywie Milanu i formę strzelecką Amsterdamczyków warto postawić over 2,5 bramki. Zapraszam do typowania
Na dzisiejszy dzień wybrałem ciekawie zapowiadającą się potyczkę Ligi Mistrzów. Aby myśleć o awansie Benfica musi wygrać z PSG i liczyć na to, że Olympiacos nie wygra u siebie z Anderlechtem lub wygra przynajmniej jedną bramką mniej. Estádio da Luz to ciężki teren dla każdej drużyny (brak porażki w ostatnich 10 spotkaniach). Podobnie jest w Lidze Mistrzów - remis 1-1 z grekami i wygrana 2:0 nad belgami. Spójrzmy na ostanie wyniki gospodarzy dzisiejszego spotkania. W lidze Benfica plasuje się na 3 pozycji z niewielką stratą do lidera i dziś wszystkie siły pójdą na prestiżową potyczkę z PSG. Jedynym wartosciowym nieobecnym jest najlepszy strzelec drużyny Oscar Cardozo. Goście są już pewnie awansu i w tym przewiduję ich dzisiejszą porażkę. Do Lizbony nie pojechali Zlatan Ibrahimović, Alex, Thiago Silva, Gregory van der Wiel i Marco Verratti. Możliwe, że Laurent Blanc wystawi dzisiaj eksperymentalny skład z kilkoma juniorami w podstawowej 11. Ostatnie dwa mecze w LM Paryżanie nieco odpuścili. Minimalna wygrana z Olympiakosem 2:1 i sensacyjny remis z Anderlechtem. Bezpośrednie spotkania wyglądają obiecująco. 3 wygrane Benfici, 2 remisy oraz 2 wygrane PSG. Co ciekawe wszystkie wygrane "Orłów" miały miejsce na Stadionie Światła. Jestem niemal pewny że gospodarze nie przegrają dzisiejszego spotkania. Przy dobrym układzie upatruję zwycięstwa i zaryzykuje stawiając na Lizbończyków.
Na dzisiaj wybieram mecz Ligi Portugalskiej pomiędzy FC Porto a Sportingiem Braga. Smoki to drużyna która od kilku sezonów zdominowała rozgrywki ligowe w swoim kraju. Ten sezon jednak nie jest już tak udany. Podopieczni Paulo Fonseci zajmują 3 pozycję w lidze ze stratą trzech punktów do liderującej Benfici. Ostatnia forma nie napawa optymizmem - 1 wygrana na 6 spotkań. Dziś upatruje jednak wygranej głównie z powodu atutu własnego boiska. W statystykach w roli gospodarza Porto zwyciężało 4 razy i tylko raz remisowało. Bilans bramek 10:2 również robi wrażenie. Spójrzmy na gości którzy zajmują 8 pozycję w lidze dzięki 5 wygranych. Statystyki na wyjeździe również nie przemawiają za ekipą Jesualdo Ferreiry. Tylko dwie wygrane nad Aroucą i Ferreirą. Kolejnym ważnym czynnikiem są dzisiaj mecze bezpośrednie pomiędzy Smokami i Bragą. W sumie na 10 spotkań 8 razy to Braga schodziła z boiska pokonana. W tym czasie FC Porto wygrywało wszystkie mecze w roli gospodarza. Liczę że również dziś ta seria zostanie podtrzymana. Zachęcam do typowania.
Mecz Holenderskiej Eredivisie pomiędzy FC Utrecht a NEC Nijmegen to dobra okazja do zarobienia. Gospodarze znakomicie spisują się przed własną publicznością. Dowód? 17 punktów w 7 spotkaniach na co złożyło się 5 zwycięstw, 2 remisy i bilans bramkowy 17:7. W tabeli "u siebie" zajmują drugą pozycję i ustępują miejsca tylko zawodnikom z Amsterdam Arena. Gości w tym sezonie czeka walka o utrzymanie w elicie. NEC zajmuje ostatnie miejsce z 12 punktami. Mecze w roli gości jak dotąd kończyły się 4 remisami i 3 porażkami m.in. z Cambur, Deventer i PSV. Upatruję w tym spotkaniu zwycięstwa zawodników z Utrechtu patrząc na ich formę ( 3 wygrane z rzędu na swoim boisku ). W meczach bezpośrednich co prawda NEC ma 4 wygrane i 3 remisy przy 3 wygranych Utrechtu jednak aktualna dyspozycja przemawia za gospodarzami. Kurs 2.00 zachęca do typowania i podjęcia ryzyka. Faworytem jest Utrecht który w przypadku wygranej ma szanse wskoczyć do ósemki!.
Dzisiaj o 21:00 na The Hawthorns odbędzie się mecz 14. kolejki Premier League pomiędzy West Bromwich Albion a Manchesterem City. Gospodarze zajmują obecnie 12 pozycję, goście zajmują aktualnie 3 miejsce. Manchester City w tym spotkaniu staną przed trudnym zadaniem. Biorąc pod uwagę mecze wyjazdowe The Citizens, gdzie w tegorocznych rozgrywkach Premier League rozegrali sześć wyjazdowych spotkań, z których tylko jedno zakończyło się zwycięstwem (z WHU 3:1). Tradycyjny wręcz remis z Stoke City oraz cztery porażki składają się na dramatyczny wręcz bilans tej ekipy jeśli chodzi o spotkania na boiskach rywali. I to właśnie niekorzystne ligowe statystyki są głównym argumentem przemawiającym przeciw ManCity. Jednak patrząc na mecze wyjazdowe to po pierwsze, zła passa towarzyszy piłkarzom Manuela Pellegriniego tylko w lidze. W Pucharze Ligi Angielskiej Obywatele pokonali po dogrywce Newcastle 2:0, natomiast w Lidze Mistrzów drużyna z Manchesteru zaliczyła dwa pewne zwycięstwa: w Pilźnie 3:0 oraz w Moskwie 2:1. Argument numer dwa – City jest w świetnej dyspozycji. Ostatnie trzy mecze zakończyły się wysokimi, spektakularnymi zwycięstwami tej drużyny (Tottenham 6:0, Viktoria 4:2, Swansea 3:0). Co prawda były to zwycięstwa na Etihad Stadium ale jednak nie można zakładać tego, że tak klasowa drużyna zapomniała przez trzy dni jak się wygrywa… Trzeci argument: w drużynie „pierwsze skrzypce†grają zawodnicy z tak zwanej „drugiej liniiâ€. Jesus Navas rozpoczął rzeź Tottenhamu i zamknął wynik zdobywając bramkę na 6:0, ostatecznie dobijając rywali. Samir Nasri rozegrał ze Swansea kapitalny mecz, w którym zdobył dwie bramki. Francuz miał kilka szans na skompletowanie hattricka, jednak i tak udowodnił opinii publicznej iż jest zawodnikiem ze światowego topu. W meczu z Mistrzem Czech Nasri również wpisał się na listę strzelców, strzelając bramkę „nożycamiâ€. Przebudził się Edin Dzeko, który zdobył bramkę na 4:2 w tym spotkaniu. Coraz lepiej w obronie radzi sobie duet Lescott-Demichelis i aktywnie współpracujący z blokiem defensywnym bramkarz Costel Pantilimon. Rezerwowi stoperzy oraz goalkeeper po raz drugi z rzędu utrzymali czyste konto w lidze umacniając tym samym swoją pozycję w drużynie. Ostatnim kluczowym argumentem na korzyść Mistrzów Anglii z sezonu 2011/2012 jest fakt, iż po kontuzji wraca kapitan i filar defensywy Obywateli Vincent Kompany. Pauzujący od początku października z powodu kontuzji uda belgijski obrońca niedawno powrócił do treningów i będzie do dyspozycji Bossa na mecz z West Bromwich. W drużynie Manchesteru City zabraknie Stefana Joveticia oraz Matiji Nastasicia. Pozytywnie na morale drużyny powinna wpłynąć informacja, iż po kontuzji do treningów wraca David Silva. W nadchodzącym spotkaniu Hiszpana nie zobaczymy, jednak jego powrót planowany jest na mecz w Monachium. WBA przegrało ostatni mecz ligowy z Newcastle 2:1. W ostatnich trzech spotkaniach drużyna prowadzone przez Steve’a Clark’a zdobyła ledwie dwa punkty, natomiast w ostatnich 7 potyczkach ligowych drużyna WBA wywalczyła tylko 7 „oczekâ€. Gospodarze przed własną publicznością rozegrali 6 spotkań. Mecze z ostatnim Crystal Palace oraz przedostatnim Sunderlandem zakończyły się zwycięstwami WBA, spotkania z Arsenalem oraz Aston Villa kończyły się podziałem punktów, natomiast pojedynki przeciwko Swansea oraz Southampton zostały przez gospodarzy przegrane. Gospodarze nie skorzystają z usług Bena Fostera, który pauzuje z powodu kontuzji stopy. Byli gracze Manchesteru City, czyli Scott Sinclair i Nicolas Anelka również nie wystąpią w nadchodzącym spotkaniu – Anglika z gry wyeliminowała kontuzja ścięgna, natomiast Francuza przed grą powstrzymuje uraz pachwiny. Ludzie podchodzący ze złą wolą do ekipy gości będą upatrywać w tym meczu jej kolejnego potknięcia. Weźmy jednak pod uwagę, iż do składu wraca kapitan Manchesteru City, drużyna jest w świetnej formie, a zgodnie z powiedzeniem „każda passa się kiedyś kończy†można wierzyć w to, iż wyjazdowa niemoc zostanie w końcu przełamana.
Mecz Pucharu FA Cup pomiędzy drużyną Cambridge United a Bury. Gospodarze to lider angielskiej 5 ligi, a goście walczą o utrzymanie w 4 lidze. Pierwsze spotkanie w Bury zakończyło się bezbramkowy remisem. W tamtym meczu nic ciekawego i wartego uwagi się nie działo. Liczba strzałów oddanych przez obie drużyny była bardzo mała, a jedyną rzeczą odnotowaną w sędziowskim notesie była żółta kartka. W dzisiejszym, rewanżowym spotkaniu jednym z kilku atutów przemawiających za drużyną Cambridge jest własny stadion. Abbey Stadium jest twierdzą nie do zdobycia. W lidze ostatnie 10 meczy rozegranych na własnym stadionie piłkarze z Cambridge zakończyli zwycięstwem. Natomiast piłkarze Bury na wyjeździe w ostatnich 10 spotkaniach wygrali tylko raz (z drużyną Wycombe) zremisowali 3 razy a aż 6 razy schodzili z boiska pokonani. Myślę że różnica klas nie będzie miała dzisiaj znaczenia. Gospodarze powinni nadal kontynuować dobrą serię spotkań na własnym stadionie i awansować do kolejnej rundy FA Cup. Zapraszam do typowania!
Mecz Pucharu Włoch na Stadio Alberto Picco do dobra okazja do reważnu za ostatnie niepowodzenia w analizach. Obie drużyny na co dzień graja w Serie B z podobnym skutkiem. Spezia zajmuje 9 pozycje o oczko wyprzedzając drużynę Delfino Pescara, która ma na koncie 22 punkty. Przewiduję dzisiaj remis między tymi drużynami. Gospodarze w lidze już trzykrotnie remisowali z podobnymi ekipami co Pescara (Cittadella, Novara oraz Brescia). W poprzedniej rundzie ekipa ta pokonała dopiero po karnych Genoe, wcześniej dopiero po dogrywce wygrała z Pro Patria. Goście nie przegrali od 6 spotkań notując tylko dwa remisy z Novarą oraz Brescią. W pucharze pokonali Pordenone (1-0) oraz na wyjeździe AC Torino (2-1). Patrząc na bezpośrednie mecze między tymi ekipami również trudno wskazać faworyta. Jak dotąd Spezia i Pescara mierzyły się 3 razy. Dwa razy padł remis 2:2 i 1:1. W 2007 roku Pescara przegrała u siebie z Spezią 0:2. Myślę że dziś również spotkanie nie zakończy się po regulaminowych 90 minutach. Kurs i prawdopodobieństwo remisu w dzisiejszym spotkaniu zachęcają do ryzyka.







