W tej kolejce Lotto Ekstraklasy Jagiellonia zmierzy się z Wisłą Kraków. Jagiellonia jest w tym sezonie zespołem który będzie walczył o najwyższe miejsca w Ekstraklasie. Mają bardzo dobry zbilansowany zespół, który jest groźny dla wszystkich. Już od samego początku Jagiellonia spisywała się bardzo dobrze czego efektem był remis na wyjeździe z Mistrzem Polski zwycięstwo w Poznaniu nad Lechem , później bardzo przekonujące zwycięstwo nad Arka 4-1, zwycięstwo w Pucharze Polski nad Cracovią 1:0. Później przyszła lekka zadyszka czego efektem były dwie porażki z Wisłą Płock i z Lechia Gdańsk, ale ostatnio już Jagiellonia wróciła na właściwe tory wygrywając z Górnikiem Łęczna 2:0. Miejsce w tabeli, wyniki białostoczan świadczą o tym że jest to naprawdę mocna drużyna i niezwykle groźna zwłaszcza na swoim stadionie. Przeciwnikiem Jagiellonii w tej kolejce będzie Wisła Kraków która z kolei jest na drugim biegunie. Od samego początku spisuje się bardzo słabo. Obserwujemy zawirowania w klubie co może też przekładać się na wyniki jakie osiąga biała gwiazda. Ostatnie mecze to same porażki Krakowian - przegrany mecz derbowy z Cracovią 1:2, z Ruchem 1:2, z Koroną Kielce 1:0 i ostatnia chyba najbardziej wstydliwa i bolesna porażka 1:5 ze Śląskiem Wrocław. Jak więc widać forma Wisły jest bardzo słaba a biorąc pod uwagę jak Jagiellonia jest groźna na własnym stadionie uważam, że w tym meczu gospodarze są zdecydowanym faworytem.
W meczu czwartej kolejki angielskiej Premier League Arsenal Londyn podejmie na własnym stadionie Southampton. Kanonierzy jak dotąd mogą się podobać jeśli chodzi o styl gry. Grają szybko, ofensywnie skrzydłami, kombinacyjnie. Nie zawsze jednak skutecznie. Najbardziej boleśnie przekonali się o tym na inauguracje przegrywając u siebie 3-4 z Liverpoolem. Później był remis z Leicester 0:0 i w końcu Kanonierzy zaskoczyli i zdobyli trzy punkty wygrywając z Watford na wyjeździe 3:1. Southampton jak dotąd rozegrał trzy spotkania. 2 razy u siebie zremisował 1:1 - najpierw z Watford później z Sunderlandem. W międzyczasie przegrał wyjazdowy mecz z Manchesterem United 2-0. Oglądając jednych i drugich należy powiedzieć że Arsenal ma zdecydowanie mocniejszy skład. Do tego Kanonierzy grają u siebie gdzie są jeszcze bardziej groźni. 4 pkt w 3 meczach dodatkowo zapraszają apetyty londynczykow na zwycięstwo i marsz w górę tabeli. Arsenal w tym składzie jest jednym z faworytów do tytułu. Uważam więc że dziś nie będzie niespodzianki i 3 pkt zostaną w Londynie.
W meczu drugiej kolejki angielskiej Premiere League dojdzie do pojedynku Mistrza Anglii z Arsenalem. Obie drużyny przegrały swoje pierwsze mecze. Leicester przegrał na wyjeździe z Hull City 1:2, Arsenal po zwariowanym meczu uległ Liverpoolowi 3:4. Porażka Leicester była według mnie jak najbardziej zasłużona. Mistrzowie Anglii niczym nie zachwycili, co więcej liderzy zespołu Riyad Mahrez i Jamie Vardy zaprezentowali się bardzo słabo. Vardy, który trafiał w zeszłym sezonie jak na zawołanie teraz sprawiał wrażenie zagubionego na boisku. Arsenal z kolei zaczął mecz z Liverpoolem z wysokiego C. Najpierw Walcott nie strzelił karnego, ale za 60 sekund zrehabilitował się wyprowadzając Kanonierów na prowadzenie. Niefrasobliwość gospodarzy sprawiła, że goście strzelili 4 gole, ale ambitni gospodarze zniwelowali przewagę gości do stanu 3:4. Na tyle jednak było tego wieczoru stać Londyńczyków. Tak czy inaczej gra Arsenalu podobała mi się dużo bardziej od gry piłkarzy Leicester. Biorąc pod uwagę więc aktualną formę obu drużyn sądzę, że Arsenal stać na pokonanie Leicester na wyjeździe. W poprzednim sezonie Arsenal wygrał 5:2, teraz sądzę, że tyle goli nie zobaczymy, ale podobnie jak w zeszłym sezonie 3 pkt pojadą do Londynu.
W drugiej kolejce angielskiej Premiere League Watford podejmie na własnym stadionie Chelsea Londyn. Szykuje się w tym meczu na pewno ciężka przeprawa dla podopiecznych Antonio Conte. Na inaugurację ligi pokonali u siebie West Ham United 2:1 rozgrywając dobre spotkanie. Potrafili zareagować na wyrównującą bramkę dla West Ham i przechylić losy meczu na swoją korzyść w końcówce spotkania. Z kolei Watford rozegrał swój pierwszy mecz w lidze w tym sezonie z Southampton remisując 1:1. Goście z Watford wyszli na prowadzenie po golu Capoue w 9 min. Odnotujmy jeszcze, że od 76 min grali w osłabieniu po czerwonej kartce Watsona. Oddaję swój typ na Chelsea, gdyż uważam, że zespół ten lepiej prezentuje się piłkarsko. Posiadają solidną linię obrony z Terrym, Cahillem, Azpilicuetą, kreatywnych pomocników w osobie Matica czy Oscara, szybkich skrzydłowych Hazarda i Williana, no i oczywiście Diego Coste w ataku. Costa to na pewno postać kontrowersyjna, ale zawsze jest groźny dla przeciwnika. Po udanym występie przeciwko West Ham Chelsea na pewno będzie chciała zgarnąć komplet punktów w meczu z Watfordem i sądzę, że potencjał kadrowy przemawia właśnie za The Blues. Nie będzie to dla nich łatwy mecz, Warford na pewno postawi ciężkie warunki, ale w ostatecznym rozrachunku stawiam na skromne 1:0 dla gości.
W meczu szóstej kolejki polskiej Lotto Ekstraklasy Cracovia Kraków podejmie na własnym stadionie Ruch Chorzów. Gospodarze niesamowicie pewnie czują się na własnym boisku. W tym sezonie wygrali u siebie z Piastem 5:1 i derby z Wisłą 2:1. Ostatni mecz u siebie Cracovia przegrała 12/03/2016 z Legią 1:2, później był remis z Górnikiem Łęczna i seria 5 zwycięskich meczów z rzędu w lidze. W ostatnim meczu ligowym na wyjeździe z Lechem podopieczni Jacka Zielińskiego zagrali trochę słabiej ale i tak mogli wywieźć punkt z Poznania. Przegrali nieznacznie 1:2. U siebie jednak tak jak napisałem Cracovia dużo zyskuje i gra o niebo lepiej niż na wyjazdach. W Ruchu ponadto prawdopodobnie nie zagra ich strzelec Mariusz Stępiński, który wiązany jest z francuskim Nantes. Ostatni mecz Ruch wygrał z Wisłą 2:1 po kontrowersyjnej bramce. Wcześniej zremisował 2:2 z Wisłą Płock i poniósł dwie sromotne porażki: z Arką 0:3 i z Jagiellonią 1:4. Według mnie piłkarsko dużo lepsza jest Cracovia i dokładając do tego atut własnego boiska i dobrą formę gospodarzy to w nich upatruję faworyta tego meczu.
W drugiej kolejce angielskiej Premiere League Manchester United podejmie na własnym stadionie Southampton. Dla gospodarzy będzie to właściwie już trzecie spotkanie w tym sezonie, gdyż rozgrywki rozpoczęli wygranym meczem o Superpuchar z Leicester 2:1. Później na inaugurację ligi pokonali na wyjeździe Bournemouth 3:1 co pozwoliło im objąć fotel lidera po pierwszej kolejce. United jak widać od początku sezonu jest w dobrej formie. Właściwie wszyscy gracze są zdrowi i gotowi do gry. Ibrahimović zaczął już strzelać gole, Martial popisuje się asystami, w dobrej dyspozycji jest Mata i Rooney, jeżeli dodamy do tego solidną obronę i bramkarza to mamy naprawdę kandydata na mistrza Anglii. Dodajmy jeszcze że United również w sparingach przed sezonem spisywał się całkiem dobrze wygrywając chociażby z Galatasaray 5:2. Southampton grał swój mecz z Watford i zremisował ten pojedynek 1:1. Pierwsi gola zdobyli goście, wyrównał Redmond, a od 76 min gospodarze grali z przewagą jednego gracza. Nie potrafili jednak tego przełożyć na zwycięskiego gola. Porównując potencjał, składy nietrudno wskazać faworyta. Dodatkowo atutem United będzie własny stadion. Myślę, że znakomita forma gospodarzy przełoży się na łatwe zwycięstwo w tym meczu.
W szóstej kolejce polskiej Lotto Ekstraklasy Termalica Nieciecza podejmie na własnym boisku Lecha Poznań. Termalica po udanym początku złapała zadyszkę, czego efektem było odpadnięcie z Pucharu Polski po porażce z Wigrami Suwałki i sromotny łomot od Pogoni Szczecin 0:5. Wcześniej wygrała z Górnikiem Łęczna 2:1 i przegrała z Zagłebiem Lubin 0:2. Lech z kolei jest na fali wznoszącej. Po katastrofalnym początku Kolejorz zaliczył w końcu dwie wygrane. W Pucharze Polski z Podbeskidziem 3:0 i z Cracovią Kraków 2:1. Kibiców Lecha cieszy na pewno powrót do gry Szymona Pawłowskiego i Darko Jevtica. W ostatnich meczach byli to wiodący gracze w drużynie z Poznanie. Gra Lecha wygląda obecnie całkiem dobrze, powiedziałbym że o niebo lepiej od gry Termalici. Dlatego biorąc przede wszystkim pod uwagę obecną formę obu drużyn stawiam na zdecydowane zwycięstwo gości. Poza tym Lech potrzebuje punktów, wygrał 2 mecze z rzędu, co daje piłkarze większą wiarę w swoje umiejętności. Termalica natomiast jest w dołku po porażce 0:5. Według mnie jest Lech zdecydowanym faworytem.
W pierwszym meczu IV decydującej rundy kwalifikacji do Ligi Europy szwedzki IFK Goteborg zmierzy się z azerskim Karabakhem Agdam. W drodze do tej fazy rozgrywek gospodarze pokonali najpierw Llandudno 5:0 i 2:1, następnie PiastGliwice 3:0 i 0:0 i na koniec HJK przegrywając u siebie 1:2, ale odrobili straty na wyjeździe wygrywając 2:0. Szwedzi prezentują solidny, agresywny futbol i stwarzają sobie w meczach liczne sytuacje bramkowe. W lidze IFK zajmuje obecnie 4 miejsce po 18 kolejkach. Ostatnio wygrali u siebie z Falkenberg 2:0. Goście natomiast przystępowali najpierw do rozgrywek w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Najpierw uporali się z F91 Dudelange 2:0 i 1:1, później nie dali rady Viktorii Pilzno dwukrotnie remisując 0:0 i 1:1. Gol strzelony na wyjeździe przesądził o awansie Viktorii. W lidze Karabakh przegrał ostatni mecz z Inrem Baku 1:2 na wyjeździe. Analizując ten pojedynek większe szanse przyznaję gospodarzom, którzy są w pełni sezonu, mają atut własnego boiska, a zwłaszcza przed własną publicznością zespół IFK spisuje się bardzo dobrze. Prawdopodobnie wzorem ostatnich spotkań Karabakh skupi się na defensywie, ale Szwedzi dosyć dobrze operują piłką i myślę że znajdą receptę na obronę gości. Mój typ na ten mecz to 2:0 dla gospodarzy.
W pierwszym meczu czwartej rundy kwalifikacji do Ligi Europy FC Astana podejmie na własnym boisku Bate Borysow. Gospodarze przygodę z europejskimi pucharami rozpoczęli w tym roku od eliminacji w Lidze Mistrzów. Najpierw pokonali Žalgiris 0:0 i 2:1 a potem ulegli Celticowi Glasgow 1:1 i 1:2. Zatem w czterech rozegranych meczach dwukrotnie wynik był powyżej 2,5 gola. Bate Borysow również przystąpiło do eliminacji do Ligi Mistrzów i najpierw pokonało SJK 2:0 i 2:2, a później odpadło z Dundalk 1:0 i 0:3. Nawiasem mówiąc patrząc na żenujący poziom gry Irlandczyków jest rzeczą niezrozumiałą jak Bate mogło przegrać ten mecz aż 0:3. W każdym razie tutaj również w czterech meczach dwukrotnie padał wynik powyżej 2,5 gola. Zarówno jedna jak i druga drużyna dała nam się wcześniej poznać z dobrej strony. Awans do fazy grupowej Ligi Europy jest możliwością pokazanie się w Europie. Bate gra dosyć ofensywnie. Strzela sporo, ale też traci bramki. Sądzę, że dzisiaj każda z drużyn trafił co najmniej raz do siatki i spotkanie zakończy się wynikiem powyżej 1,5 gola.
W pierwszym meczu czwartej rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów szkocki Celtic Glasgow podejmie izraelski Hapoel Beer Sheva. Goście są zespołem,który dużą wagę przykłada do gry w obronie. Efektem tego był tylko jeden gol w ostatnich trzech meczach rozegranych przez Hapoel. W poprzedniej rundzie kwalifikacji rywalizowali z Olympiakosem Pireus i po remisie 0:0 w Grecji pokonali dość nieoczekiwanie Greków 1:0 u siebie. We wcześniejszej fazie kwalifikacji mierzyli swoje siły z drużyną Sheriff. U siebie wygrali 3:2 a na wyjeździe pilnowali zaliczki z własnego stadionu i ostatecznie zremisowali 0:0. Tak więc w 4 meczach kwalifikacyjnych z udziałem Hapoelu 3 razy był wynik poniżej 2,5 gola a dwukrotnie 0:0. Celtic natomiast w poprzedniej fazie rywalizował z FC Astana. Na wyjeździe zremisował 1:1 a u siebie wygrał 2:1 strzelając zwycięskiego gola w samej końcówce. Wcześniej Celtic mierzył się z Lincoln Red Imps przegrywając na wyjeździe 0:1 i wygrywając u siebie 3:0. Tak więc na 4 mecze w kwalifikacjach 2 razy był wynik poniżej 2,5 gola. Sądzę, że Hapoel przyjedzie z mocno defensywnym nastawieniem. Ponadto jest to pierwsze spotkanie, żadna z drużyn nie chcąc stracić gola będzie starała się bardziej zabezpieczyć tyły. Według mnie gospodarze powinni wygrać to spotkanie 1:0. W każdym razie nie spodziewam się dzisiaj zbyt wielu goli.



