Czas na pierwsze punkty, no bo kiedy jak nie teraz, no bo z kim jak nie z Zagłębiem Lubin. Wydaje się, że dla Termalici czas się w końcu otrząsnąć. O ile pierwsze mecze w ekstraklasie z Piastem, Jagiellonią i Śląskiem mogły nieco sparaliżować poczynania popularnych "Słoni" to mecz z Zagłębiem to już nie pierwszyzna. Przewiduję, że obydwie drużyny będą chciały wygrać to spotkanie. Bardziej zdeterminowana będzie Termalica, dla której za chwilę każdy mecz to będzie być albo nie być w ekstraklasie. Kibice ekipy z Niecieczy spragnieni są pierwszego, historycznego zwycięstwa w ekstraklasie. Z kolei Zagłębie przystąpi do tego spotkania w dobrych nastrojach po zwycięstwie w Białymstoku. Na papierze nieco lepiej wygląda Zagłębie. Todorovski, Cotra, Tosik, Piątek, Janoszka to piłkarze obyci na naszych boiskach. W Termalice na razie na plus wymienia się nazwisko Sebastiana Nowaka, który jest bramkarzem. Nie świadczy to oczywiście dobrze o zespole z Niecieczy. Jednak atut własnego boiska i ambicja pozwolą wg mnie na pierwsze punkty Termalici w tym sezonie. Poza tym w zeszłym sezonie w ramach rozgrywek I ligi Termalica dwukrotnie remisowała z Miedziowymi, a historia lubi się powtarzać :)
Tak grającej Cracovi dawno nie oglądaliśmy. Drużyna, która co sezon broniła się przed spadkiem teraz rozdaje karty w ekstraklasie. Stało się tak odkąd Pasy objął Jacek Zieliński. Efekt? 2 miejsce po trzech kolejkach z dorobkiem 7 pkt. Nie wspomnę już o piorunującej końcówce Cracovi w zeszłym sezonie. Pasy są w formie i to bez dwóch zdań. W linii defensywnej dobrze spisują się boczni obrońcy Wołąkiewicz i Deleu, nie można też niczego zarzucić dwóm stoperom Sretenovicowi i Polczakowi, którzy są pewnym punktem zespołu. W środku pola rządzi Covillo z Rakelsem, z przodu obrońców przeciwnika niepokoi Budziński. Nieskuteczność jest na razie jedną z nielicznych rzeczy in minus w zespole z Krakowa. A co słychać w Piaście? Piłkarze z Gliwic grają w kratkę. Dobrze u siebie, słabo na wyjazdach. To kolejny argument na zwycięstwo Cracovi. W ostatnim meczu gliwiczanie odnieśli szczęśliwe zwycięstwo nad Górnikiem. Jednak w tym pojedynku zdecydowana 1.
Czy Mistrz Polski ma jakiekolwiek szanse w rewanżu z FC Basel? To raczej pytanie retoryczne. Mecz w Poznaniu nie pozostawił złudzeń kto jest lepszy. Często o zwycięstwie decydują detale i tu można się uczyć od szwajcarskiej drużyny. Lech powinien objąć prowadzenie w tym meczu ale Thomala zmarnował sytuację sam na sam. Okazji nie marnowali natomiast Szwajcarzy i wypunktowali Lecha 3:1. W rewanżu Lech nie ma nic do stracenia. Może jedynie sprawić największą sensację XXI wieku. Nie przewiduję żeby do takowej doszło, ale biorąc pod uwagę dziurawą linię obrony Lecha (Arajuri jest kontuzjowany, Kamiński gra niepewnie, Kadar to katastrofa, Wilusz nie pamięta już chyba kiedy ostatnio grał, a młody Bednarek jest wypożyczony) oraz spokojne podejście FC Basel do tego meczu możemy się spodziewać sporej ilości bramek. Miejmy nadzieję że gole będą padały także dla drużyny gości. W Lechu jest spora liczba zawodników którzy potrafią strzelać bramki, włączając w to nawet obrońców, niestety w Bazylei również. Zatem typ over 2,5 jak najbardziej prawdopodobny.
Pierwszy mecz obu drużyn to przykład jak można roztrwonić przewagę i narobić sobie bałaganu. Po dwóch golach Davy Klaassena większość już widziała Ajax w IV rundzie kwalifikacji LM. Jednak ambitnie grający Rapid potrafił doprowadzić do remisu, strzelając nawet bramkę na 2:2 w osłabieniu. Ostrzeżeniem dla Ajaxu może być także ostatni mecz ligowy Rapidu, który wygrał z silną ekipą FC Salzburg 2:1 i to na wyjeździe. Rozgrywki w Holandii jeszcze się nie rozpoczęły, także mecz z Rapidem był pierwszym o stawkę w tym sezonie. Piłkarze z Holandii będą zdecydowanym faworytem tego meczu. W bramce mają znakomitego Cillessena (o czym w zeszłym sezonie mogła się przekonać Legia). W polu grają tacy piłkarze jak wspomniany Davy Klassen, czy El Ghazi. No i w końcu w ataku Ajax ma bramkostrzelnego Polaka Arkadiusza Milika. Dodatkowym atutem będzie gra przed własną publicznością. Rapid musi zaatakować, gdyż jeśli chce marzyć o awansie do kolejnej rundy musi strzelić gola. To może być też woda na młyn i okazja na kontry dla Ajaksu. Wg mnie zdecydowana 1.
Pojedynek dwóch drużyn które zaskakująco dobrze rozpoczęły ten sezon. Typowany przeze mnie jako kandydat do spadku Ruch Chorzów co prawda przegrał w pierwszym meczu z Górnikiem Łęczna, ale w drugim spotkaniu pokonał Piasta Gliwice 2:0. Po odejściu kluczowych graczy (głównie Kuświka i Starzyńskiego) Ruchowi w każdym meczu będzie ciężko o punkty. Z kolei Korona zaczęła od dwóch zwycięstw! Pokonała faworyzowaną Jagiellonię oraz beniaminka Zagłębie Lubin. Rewelacyjnie jak na razie gra pozyskany z Widzewa Łódź Michał Przybyła. Mimo wszystko oglądając mecze zwłaszcza Ruchu Chorzów nie dostrzegłem jakiegoś ciągu na bramkę, przeważała raczej taktyka defensywna, mało było akcji skrzydłami, rzadko włączali się boczni obrońcy. W tym meczu przewiduję, że będzie podobnie i spotkanie zakończy się remisem, bardzo możliwe że nawet bezbramkowym. W każdym razie Koronie będzie szalenie ciężko strzelić bramkę Ruchowi, a piłkarze z Chorzowa zadowolą się 1 punktem.
Pojedynek Mistrza Polski z Wisłą Kraków zapowiada się jako bardzo ciekawe spotkanie. Wisła ma w swoim składzie kilku renomowanych graczy, którzy stanowią o jej sile. Zalicza się do nich na pewno Paweł Brożek, Arkadiusz Głowacki czy pozyskany Krzysztof Mączyński. Na inaugurację Biała Gwiazda zremisowała z Górnikiem 1:1 a następnie po bardzo dobrym meczu podzieliła się punktami w derbach z Cracovią. Dla Lecha będzie to już 7 spotkanie na przestrzeni 3 tygodni. Wszyscy jednak gracze Kolejorza są gotowi do gry (oczywiście poza wracającymi do zdrowia Kownackim i Arajajurim) i myślę że nie powinno to stanowić problemu dla Macieja Skorży. Po kontuzji wrócił Karol Linetty, który zdecydowanie wzmocnił środek pola, na skrzydle może zagrać szybki Gergo Lovrencics, a w ataku Marcin Robak bądź Denis Thomalla. Lech musi zdobywać punkty gdyż za chwilę może mieć sporą stratę do rozpędzonej Legii. Widać zresztą że zespół chce grać w każdym meczu o zwycięstwo. Dlatego dziś typuję zwycięstwo graczy z Poznania.
W poprzedniej analizie meczu Lechii z Lechem pisałem że drużyna z Gdańska robi dużo szumu wokół siebie a na boisku niewiele z tego wynika. Lista sparingpartnerów Lechii wygląda imponująco: Volfsburg, Shalke, Juventus.... No fajnie. Nawet w telewizji śniadaniowej TVN promował mecz w Gdańsku. Jak mówiła pewna blondynka, która pewnie nawet nie wiedziała z jakiego miasta pochodzi Juventus, emocji miało być mnóstwo. Tak, pewnie jak na grzybach. A póki co Lechia po dwóch meczach w ekstraklasie ma na koncie okrągłe 0 pkt. Najpierw przegrała z Cracovią, a później z Lechem w Poznaniu. W Gdańsku jak na razie jak u rosyjskich kosmonautów na orbicie, niby jest wódka, niby jest zagrycha ale nie ma atmosfery. Tak samo tu, niby są piłkarze i to całkiem nieźli: Mila, Wojtkowiak, Mak, Vranjes, Makuszewski, Kuświk, niby zarząd załatwił im sparingpartnerów z górnej półki, ale w meczach o stawkę czegoś brakuje. Za to Pogoń od początku w ofensywie. Najpierw zwycięstwo w Poznaniu, później remis ze Śląskiem, ale trzeba tu zaznaczyć że to Pogoń bardziej zasługiwała na wygraną niż Śląsk. Lechia na pewno będzie chciała sięgnąć po pierwsze punkty w lidze, ale sądzę że może to być co najwyżej 1 pkt, gdyż z Pogonią na razie nie ma żartów. Typ: remis.
Po dwóch kolejkach w lidze rosyjskiej obydwa zespoły zajmują odległe miejsca w tabeli. Kuban Krasnodar na inaugurację przegrał z Uralem u siebie 0:2, a później zdołał zremisować na wyjeździe z Terekiem Grozny 1:1, mimo że to gospodarze objęli prowadzenie. Jedyną bramkę jak na razie w tym sezonie zdobył dla Kubania Paragwajczyk Lorenzo Melgarejo. Najlepszy strzelec Kubania w poprzednich rozgrywkach Senegalczyk Ibrahima Balde został zmieniony w przerwie meczu. Z kolei FK Ufa na początek zremisowała wyjazdowy mecz ze Spartakiem Moskwa 2:2 (mimo że dwukrotnie obejmowała prowadzenie w tym meczu), a później nie sprostała u siebie Rostovowi przegrywając 1:2. Bramki dla Ufa strzelali Haris Handzici oraz Dmitry Stotskiy (ze Spartakiem) a także Oleksandr Zinchenko (z Rostovem). Zanosi nam się na wyrównany mecz dwóch równorzędnych przeciwników. U bukmacherów Kubań jest faworytem, ale myślę że FK Ufa już pokazała że nie można jej lekceważyć. Remis jest według mnie bardzo prawdopodobnym rozstrzygnięciem.
Właściwie będzie to mecz z kategorii tych, gdzie każdy wynik jest możliwy. Piast u siebie spisuje się o niebo lepiej niż na wyjeździe. W pierwszym meczu pokonał właśnie przy Okrzei 20 beniaminka z Niecieczy, a w kolejnym spotkaniu uległ Ruchowi 2:0. W Piaście dobrze spisuje się linia obrony z Osyrą i Mrazem. Liderem drugiej linii jest Czech Kamil Vacek. Dobrze w ostatnim meczu zaprezentował się także Hiszpan Gerard Badia, mimo że zagrał dopiero w drugiej połowie. Natomiast w Górniku kuleje przede wszystkim atak. Rolę środkowego napastnika sprawuje obecnie z konieczności Słowak Roman Gergel, chociaż w ostatnich dwóch meczach trafił dwukrotnie do bramki, więc może wystawienie tego chłopaka w ataku okaże się strzałem w dziesiątkę. Na minus w Górniku zaliczyć można grę obronną. Piłkarze z Zabrza zaczęli sezon od remisu z Wisłą i porażki z Łęczną. Także inauguracja wypadła nie najlepiej. W piątek będziemy świadkami pojedynku derbowego dwóch wyrównanych drużyn, stąd mój typ na remis.
Typ under 2,5 ponieważ obie drużyny dopiero przystępują do sezonu. W obu zespołach doszło do kilku zmian w porównaniu z poprzednim sezonem. Z Southampton odeszli Schneiderlin, Clyne oraz wypożyczony Toby Alderweireld. W ich miejsce ściągnięci zostali Jordan Clasie, Juanmi oraz Cedric Soares. Czy jednak okażą się to piłkarze, którzy zastąpią znakomitych poprzedników czas pokaże. Również Holendrzy nie zdołali zatrzymać swoich gwiazd. Z zespołu odeszli Davy Propper, najlepszy strzelec Marko Vejinovic (został graczem Feyenoordu) oraz Bertrand Traore. Vitesse jeśli chodzi o wzmocnienia staje się zapleczem Chelsea Londyn, gdyż na tę chwilę wypożyczyli od Anglików aż 4 piłkarzy. Najbardziej znany z nich to Nathan. Poprzedni sezon był udany dla jednych i drugich. "Święci" zajęli w lidze 7 miejsce ale bardzo długo utrzymywali się w górnej czwórce. Vitesse zajęło 5 miejsce w lidze wygrywając play-off. Pierwsze mecze mają to do siebie, że zespół jeszcze do końca nie jest zgrany i akcje jeszcze się nie zazębiają tak jak powinny. Stąd spodziewam się małej liczby bramek w tym meczu.



