Szwajcarzy nie zagrali wybitnej fazy grupowej, duże męczarnie z Albanią nawet grając w przewadze rywal miał doskonała okazję na wyrównanie stanu meczu, następnie z Rumunami też błędy w defensywie i gonienie wyniku. Mecz z Francuzami pokazał jednak jakość tej ekip, remis nikomu krzywdy nie zrobił dlatego traktuje ten mecz trochę tak z przymrużeniem oka. Szybkość, technika w drugiej linii to wielkie atuty Szwajcarów, szybkie skrzydła z świetnie podłączającymi się bocznymi defensorami to kolejny plus. Minusy to brak takiego kilera który by regularnie wykańczał też świetnie okazje które potrafią tworzyć, oraz Djouru środkowy defensor bardzo niepewny od początku w swoich poczynaniach boiskowych Nasi obok naszych grupowych rywali Niemców jeszcze na tych Mistrzostwach bramki nie straciliśmy, to zasługa naprawdę dobrze poukładanej defensywy ale także nie ma co ukrywać trochę szczęścia mieliśmy. Co prawda Mistrzom Świata nie daliśmy pograć, zamykaliśmy przestrzenie, dobrze czytaliśmy grę i graliśmy agresywnie, kłopoty sprawiały nam na początku tylko moment w których Niemcy podchodzili agresywnym pressingiem a to samo potrafią robić Szwajcarzy i na ten aspekt musi też uważać na początku. Wracają do pozostałych dwóch spotkań z Irlandią dominowaliśmy ale tam też pojawiły się w niektórych akcja spore błędy, w starciu z Ukrainą pozwalaliśmy naprawdę na wiele rywalom a przecież tylko Cionek był z rezerwowych, nasi sąsiedzi mieli naprawdę kilka dogodnych sytuacji bramkowych tylko na ten turniej przyjechali kompletnie bez formy strzeleckiej a tak tragicznie nasz dzisiejszy rywal nie wygląda. Od samego początku turnieju o ofensywę się nie martwiłem też mamy problem ze skutecznością Milki z Lewym kilka świetnych okazji zmarnowali, ale co najważniejsze te sytuacje i to nie przypadkowe są a ta dwójka ma tak ogromne możliwości że w każdej chwili mogą trafiać z każdej pozycji. W świetne formie mamy skrzydła, szczególnie nasza lewa strona powinna być dziś atutem bo po tamtej stronie Szwajcarzy grają ofensywnie i często zapominają o asekuracji. W takich meczach decydują detale i na pewno obaj selekcjonerzy skupili się na stałych fragmentach gry których nie powinno brakować przy takiej randze meczu na pewno fragmentami będzie ostro. Czuję że faza pucharowa będzie obfitowała w bramki, widać po zawodnikach zmęczenie stąd tyle bramek w końcówce a na tym etapie raczej nikt w końcówce nie będzie się otwierał jak już mają to robić to na początku spotkania i nie ukrywajmy szybo strzelona bramka niesie ze sobą konsekwencje takie że z każda minutą jeden zespół musi się odkrywać a z kontry oba zespoły czują się wyśmienicie.
Nikogo nie powinno dziwić zestawienie drugiego półfinału Copa America, zarówno Kolumbia oraz Chile to główni kandydaci do końcowego sukcesu. Przyznam że żadnego meczu na żywo nie oglądałem, opierałem się na relacjach oraz skrótach. Jedno jest pewne to co wyróżnia obie ekipy to ogromna moc i kreatywność w ofensywie. Bacca, James, Cuadrardo z jednej strony a po drugiej Sanchez, Vargas oraz Vidal – każdy z tych graczy jest wstanie przesądzić o zwycięstwie swojej ekipy. To co jeszcze ważne to obie reprezentacje funkcjonują jako drużyna te indywidualności to tylko dodatek stąd obie mają łatwość w dochodzeniu do sytuacji bramkowych. Fakt że to półfinał wcale nie oznacza że nie będzie to otwarta piłka to nie są ekipy stworzone do bronienia i zamykania przestrzeni a zresztą z takimi graczami potrafią świetnie te przestrzenie odnajdywać. Kolumbia w fazie grupowej we wszystkich trzech spotkaniach strzelał po dwie bramki a tak naprawdę tych sytuacji mieli znacznie więcej, nie stracili natomiast tylko z gospodarzami. Chile od początku turnieju gra swoją piłkę, czyli wysoki pressing, szybkie przechodzenie do ataku no i każdy mecz to duże tempo gry i świetne widowiska. Peru ograli dopiero po karnych ale mieli dużo okazji by ten mecz wygrać po 90 minutach min. słupek Jamesa, swoje błędy popełnili także w defensywie szczególnie problemy sprawiały im stałe fragmenty gry. Na stracie przegrali z Argentyną 2:1, następnie pokonali Boliwie 2:1 oraz Paname 4:2 – ta faza grupowa pokazała jednak że brakuje jakości w defensywie. To co jednak zrobili z Meksykiem to była po prostu miazga 0:7!!! –robili co chcieli w ofensywie a taki wynik musi jeszcze bardziej podnieść pewność siebie tej ekipy w ofensywie. Nie ma też co ukrywać jak tutaj szybko wpadnie to zrobi się z tego otwarty mecz jedni i drudzy potrafią świetnie kontrować. Na pewno fakt że nie mamy dogrywki tylko od razu rzuty karne a to loteria trochę sprzyja typowi. Powinien to też być mecz w którym ostrych starć nie zabraknie a sędziowie gwiżdżą wiele na tym turnieju a po jednej i drugiej strony wybitni specjaliści od stałych fragmentów gry.
Włosi są już pewni w następnej rundzie zagrają z Hiszpanią bo grupę już wygrali, tak więc już myślami są przy tym hicie. Dziś zapewne mnóstwo rotacji, na ławce zapewne usiądą kartowicze a więc Buffon, Bonucci, Chiellini, De Rossi D i jeszcze kilku innych po prostu odpocznie. Ta czwórka którą wymieniłem jednak dla typu ma ogromne znaczenie bo to mózgi tej mega defensywy . Rotację będą dotyczyć także ataku ale tutaj trener ma naprawdę wyrównanych graczy a ci będą chcieli się na pewno pokazać jak Zaza, El Shaarawy, Insigne. Ogólnie oglądając dwa dotychczasowe mecze Włochów to naprawdę świetnie wyglądali w kontrze, potrafili szybko przemieszczać piłkę do linii ataku a wiadomo oni dziś nie musza prowadzić gry i nie będą chcieli tego robić. Zagrają moim zdaniem na dużym luzie ale jak będzie okazja do skontrowania to to zrobią. Będzie to duży problem dla Irlandczyków którzy muszą to wygrać, potrafią świetnie bronić gdy muszą i mogą ale dziś taki wariant na dłuższą metę nie wchodzi w grę. Spotkanie z Belgami pokazało jak stracona bramka gubi cała defensywę i te kontry Belgów po prostu zrobiły wysoką porażkę 0:3 a mogło być wyżej. Ofensywnie mają kilka ciekawych wariantów w tym na pewno stałe fragmenty gry a jak wspomniałem Włosi dziś na luzie i będą popełniać sporo błędów i unikać raczej ostrej gry ale będą kontrować. Ja tutaj widzę spotkanie bramkowe.
Szwedzi zapłacili za swoją defensywę grę i trzymanie wyniku z Włochami, rywal w tamtym meczu wcale tak dobrze nie wyglądał ale ta bojaźliwość w ataku zrobiła swoje za co zostali skarceni w końcówce meczu. Są w grze jeśli dziś wygrają to grając dalej, jednak trzeba przyznać że ta ekipa jest bez formy, szczególnie zaskakuje ta nieporadność w ofensywie, jeśli dobrze czytałem i oglądałem to jest to ekipa bez celnego strzału na bramkę. Dziś to się musi zmienić będą musieli podjąć ryzyko a przecież ten atak mają mocny – Ibra nic nie pokazał na tym turnieju, zmęczenie sezonem chyba robi swoje, dziś jednak dla niego ostatni mecz kadrze i czuje że ostro powalczy i pobiega a nie ma co ukrywać jest to wyśmienity gracz, partnerów w ataku też ma dobrych. Defensywa stwarza trochę pozory solidnej bo zawsze pojawia się jakiś błąd który kosztuje utratę bramki. Belgowie mogą sobie pozwolić na remis ale w takie zabawy nie będą się bawić, będą chcieli zrobić swoje i wygrać ten mecz. Mecz z Włochami pokazał kilka niedoskonałości w defensywie, Irlandczycy też swoje szanse mieli. Problem tej formacji która jest mocna obsadzona wynika z rotacji na prawej stronie defensywy oraz braku asekuracji drugiej linii gdzie większość graczy nie jest stworzona do bronienia szczególnie mam tu na myśli skrzydła. Ta reprezentacja potrafi dobrze grać w ataku pozycyjnym co będzie musiała także pokazać dziś ale będzie tez sporo szans na kontrę a to jest ich potężna broń. W takim sposób wypunktowali Irlandię a mogli wygrać wyżej, z Włochami też najlepsze okazje po kontrze min. Lukaku nie trafia z sytuacji sam na sam. Jak strzelą jako pierwsi to będą mieli mega komfort gry bo Szwedzi na pewno od razu ruszą. Czuje też ostry mecz tutaj Szwedzi nie odpuszczają, Belgowie też pod presją grają agresywnie a po jednej i drugiej stronie świetni specjaliści od stałych fragmentów gry, to też szansę na bramki.
Portugalia trzeba przyznać to dla mnie chyba najbardziej pechowa ekipa na tych Mistrzostwach, dominacja w dwóch pierwszych spotkaniach i raptem dwa punkty i trudna sytuacja w grupie. Dwa mecze i ponad 50 strzałów na bramkę w tym sam Ronaldo ma 20 (kilka ekipa ma mniej od niego). Nie były to strzały nieprzygotowane wszystko po naprawdę solidnych akcja, piłka po prostu nie chciała wpadać do bramki a Austriakami – świetne interwencje bramkarza, słupek, niewykorzystany karny. Taki stan rzeczy nie będzie trwał wiecznie, oni mają naprawdę tą fantazję w ofensywie, potrafią szybką rozgrywać piłkę, o kontrach nie wspomnę bo to ich świetna broń zawsze zostaje trójka do pójść po przechwycie piłki. Potrzebują po prostu pewnego spotkania w którym złapią tą pewność siebie. Ruszą od początku by szybko coś strzelić i kontrolować mecz, bo ich problem jest też taki im dłużej nie chce wpaść tym pojawia się coraz większa frustracja i trochę ta płynna gra się psuje. Węgrzy na pewno są zaskoczeniem tej grupy, awans maja pewny walczą o lepsze miejsca i lepszego rywala, ale swoje już zrobili. Zagrali solidne dwa zawody w pierwszym meczu moim zdaniem Austria nie była sobą bo to dla mnie lepsza ekipa, stracie z Isladnią to już znacznie trudniejsza przeprawa i znacznie więcej błędów. Czuje że Portugalia nie będzie dziś już tak nieskuteczna bo to że sytuację dziś będą jestem przekonany, bo może Węgrzy zaskakują ale nie jest to wcale tak solidny zespół w defensywie potrafili fajnie rozgrywać piłkę z poprzednimi rywalami ale przecież Portugalczycy im na to nie pozwolą przy swojej sytuacji, będą stosować wysoki pressing a para środkowych obrońców to nie wirtuozi przy wyprowadzeniu piłki dla mnie też ta formacja nie dysponuje taką szybkością i zwrotnością by przez 90 minut zatrzymywać ataki Ronaldo, Naniego oraz Quaresmy. Spotkanie z Isladnią które przegrywali pokazało że goniąc wynik potrafią strasznie się odkrywać i robić wiele przestrzeni a rywal na pewno będzie potrafił to wykorzystać.
Na zakończenie rywalizacji w grupie D hit Chorwacja zagra przeciwko Hiszpanom. Hiszpania męczyła się długo z Czechami albo raczej nie potrafili swojej dominacji udokumentować szybszą bramką, z Turcją było już znacznie lepiej i po pierwszej połowie zrobili swoje. Widać że forma zwyżkuje a Iniesta przeżywa drugą młodość. Tym swoim utrzymywaniem przy piłce potrafią każdego zmęczyć, jest to czasami nudne ale jak tylko przyspieszą z rozgrywaniem to rywale gubią się od razu, no i te wyśmienite prostopadłe piłki czy to dołem czy górą to mistrzostwo świata, do tego zagrożenie płynie od każdego zawodnika. Po prostu Hiszpanie są naprawdę bardzo dobrze przegotowani do turnieju a kilku graczy to trafiło z formą idealnie. Chorwacja świetna ekipa z wieloma atutami ale też problemami. Kreatywność i ogólnie ofensywa to jak najbardziej atuty. Pierwszy mecz Turcjami powinni wygrać znacznie wyżej rywala ratowały poprzeczki, następnie z Czechami znowu dużo polotu w ataku. Problemem jest ta ich czasami zbyt duża pewność siebie która obraca się przeciwko nim co już na tych mistrzostwach mogliśmy oglądać. Mowa tutaj oczywiście o starciu z Czechami pewne prowadzenie 2:0, kontrolowanie gry i dwie kontry na podwyższenie wyniku, później prostu błąd w defensywie i kompletnie dziwne zachowanie bramkarza wprowadziło nerwówkę którą jeszcze pogłębił incydent na trybunach i Chorwaci remisując wygrany mecze a w końcówce to już była chaotyczna obrona. Brakuje tej jakości w defensywie i po prostu nazwiska Srna częściej pod polem karnym rywala – Corluka oraz Vida solidna para ale mało zwrotna i potrafiąca popełniać sporo błędów, Stirnic też słabo zwrotny, bramkarz też niepewny słabo grający nogami no i te interwencja z Czechami a raczej jest brak. Brak Modrica to będzie coś co najbardziej dziś odczują straci zarówno ofensywa jak i defensywa ta druga moim zdaniem znacznie więcej bo Luka to zawodnik który potrafi trzymać piłkę w środku pola i dyktować tempo a tego będą potrzebowali z Mistrzami Europy, jego zejście w starciu z Czechami pokazało jak to jest kluczowy gracz. Kreatywność w ofensywie też ucierpi ale tam jest jeszcze kilku innych świetnych zawodników. Oczywiście remis to satysfakcja dla obu ekip, ale Hiszpania jest mega mocna a jak wspomniałem defensywa rywali gubi się a przy takim przeciwniku tych błędów może być jeszcze więcej. Rezerwowi też będą chcieli się pokazać i wcale wolniejszego tempa w grze zwycięzców z 2012 roku bym się nie spodziewał. Faktycznie brak Ramosa oraz Junfrana może odbić się na defensywie bo dal tej formacji to dziś jest taki prawdziwy test. Najważniejsza kwestia jeśli chodzi o bramki to patrząc na rozpiskę to tutaj akurat warto zająć pierwsze miejsce bo w następnej rundzie czekają na ekipie z drugiego miejsca najprawdopodobniej Włosi a później Niemcy tego obie ekipy na pewno chcą uniknąć a na pewno Chorwacji którzy wobec tego powinni spróbować zaatakować.
Nasi sąsiedzi rzutem na taśmę uratowali jeszcze dla siebie turniej, wywalczony remis w doliczonym czasie gry z Chorwatami dała szanse na awans. Czesi zaprezentowali solidną grę w defensywie z Hiszpanami , chociaż dominacja Mistrzów Europy nie podlegała dyskusji i tak naprawdę gdyby trafili wcześniej to pewnie przegrali by to wyżej. Dotychczasowe mecze na tych mistrzostwach pokazały że bronienie wyniku nie przynosi dobrych rezultatów. Również na Chorwatów wyszli defensywnie z niewielkimi zamiarami ofensywni i znowu zostali zdominowani tym i po 59 minutach było 0:2. Trener długo czekał ze zmianami i postawieniem wszystkiego na jedną kartę, wejście Skody a później Necida i gra dwójką w przodzie odrodziła zespół zaczęli grać do przodu i stwarzać okazję szczególnie ten pierwszy wygrywał prawie wszystkie pojedynki główkowe z wysokimi i silnymi przecież Chorwatami a dla mnie defensywa Turcji jest znacznie słabsza we wszystkich aspektach. Udało się doprowadzić do remisu a była szansa nawet na zwycięstwo. Dla mnie Czesi to nie jest zespół defensywnie oni źle czują się tak grając to widać, zresztą w eliminacjach byli ekipą która straciła najwięcej ze zwycięzców grup. Dziś już nie ma wyjścia muszą atakować i to wygrać by grać dalej i jestem przekonany że zobaczymy Czechów ofensywnych co może oznaczać wiele kłopotów w defensywie ale jak wspomniałem oni musza to wygrać. Turcja rozczarowała fatalne spotkanie z Chorwatami i jeszcze gorsze z Hiszpanami, 0:1 oraz 0:3 to i tak najmniejszy wymiar kary. Masa błędów, dużo luk, brak asekuracji i w ogóle jakaś taka nieporadność w tym zespole a przecież trenera mają świetnego. Ciągle są jeszcze jakieś szanse na awans ale raczej nikt w to nie wierzy, mimo to trener Terim nie pozwoli sobie na grę bez walki, bo jak sam wspomniałem nie mogą wyjechać z Francji bez punktów a tym bardziej bez zdobytej bramki. Trudno na tle Chorwatów czy Hiszpanów pokazać dużo w ofensywie a potencjał mają solidny, dziś rywal z którym to atak będzie raczej decydujący który będzie miał po prostu więcej miejsca do popisu. Opiekun Turków ma też dać szansę kilku młodym graczom a dziś na pewno na takim turnieju będą chcieli się pokazać. Obie ekipy powinny zagrać w otwarte karty nie mają nic do stracenia a błędów w destrukcji potrafią popełniać mnóstwo.
Nastroje w ekipie Ukrainy grobowe ale co tu się dziwić dwa mecze, dwie porażki i koniec turnieju, dziś w starciu z nami żegnają się z turniejem. Jak wspomniałem atmosfera w zespole nie jest najlepsza, ciekawe jakim składem dziś wyjdą ja aż tak dużych rotacji to bym się raczej nie spodziewał bo na pewno będą mimo wszystko chcieli zakończyć turniej przynajmniej z jakąś bramką strzeloną a więc ten trójką Yarmolenko, Konoplyanka, Zozulya powinniśmy zobaczyć. Może nie są to zawodnicy w najwyżej formie szczególnie po tych skrzydłowych oczekiwano więcej ale nadal to piłkarze którzy potrafią zrobić w każdej chwili jedną indywidualną akcję. Strata dwóch bramek z Irlandią czy druga połowa z Niemcami nie wystawia dobrej laurki za to grze w destrukcji. Zwycięstwo z Irlandią mogło się wydawać meczem słabo udanym w naszym wykonaniu ale jednak patrząc na przebieg meczu z Ukrainą to zagraliśmy naprawdę świetne zawody co też potwierdziliśmy w hicie z Niemcami. Znowu na tle najmocniejszego rywala pokazaliśmy świetną grę w destrukcji całego zespołu. Jak wspomniałem przy okazji pierwszego meczu ofensywa nie jest naszym problemem w starciu Mistrzami Świata to myślimy stworzyli dogodniejsze sytuacje to co cieszy jeszcze bardziej że nie były to tylko świetne kontry ale w ataku pozycyjnym potrafiliśmy pograć. Ukraina jak wspomniałem będzie tutaj szukała ofensywnej piłki, wiadomo że dojdzie do zmiany trenera, zresztą ostatni trening niema w całości prowadził Andriy Shevchenko legenda Ukraińskiej piłki a on wielu wywiadach zapowiadał że jak zostanie trenerem to oczekuje ekipy grając do przodu i wcale mnie nie zdziwi jak będzie miał ogromny wpływ na dzisiejszą taktykę. O naszych trochę się martwię bo te nawet kosmetyczne zmiany zawsze kończyły się słabszą dyspozycją w defensywie co widzieliśmy w dwóch ostatnich testach przed mistrzostwami. Jednak u naszych widać tą walkę i naprawdę jesteśmy świetnie przygotowani do turnieju, w bawienie się w wynik 0:0 nie dla nas, dlatego też od początku wystąpią Milik – Lewy a Zieliński oraz Kapustka to młodość i na pewno wiele techniki a defensywa Ukrainy wraz z bramkarzem monolitu nie stanowi.
Anglia po świetnych eliminacjach nie wygląda tak pewnie na tych mistrzostwach, dla mnie problemem jest Hodgson a bardziej jego wybory personalne. Zestawienie defensywy wcale nie dziwi, która nie wygląda najgorzej ale tak naprawdę za dużo pracy do tej pory na tym turnieju nie mieli a jak już musieli popracować to robili to momentami chaotycznie. Problem tkwi w ofensywie gdzie mają ogromne pole manewru, w meczach towarzyskich w których potrafili ogrywać Portugalie, Niemców trener stawiła na wariant w dwoma napastnikami Kane – Vardy no i Rooney cofnięty a tutaj nagle zaczął grać jednym napastnikiem Totenhamu który dwa spotkania dla mnie przestać nie wiem czy jest zmęczony czy po prostu brakuje mu wsparcia w postaci kolegi. Zamiast tego na skrzydle gra Sterling bardzo słaby sezon w City i dwa beznadziejne mecze na EURO a i w grach towarzyskich niczego nie pokazał. Cała gra zmieniła się z Walijczykami w momencie gdy na boisko weszli Vardy oraz Stturidge strzelcy bramek – rozruszali cała grę. Muszą dziś zagrać od początku bo są po prostu w formie a nawet druga linia z nimi wygląda pewniej. We właściwym zestawieniu personalnym Anglia ma ogromny potencjał w ataku. Słowacy troszeczkę zawiedli z Walijczykami, zjadła ich trochę presja po świetnych eliminacjach. Pierwszy mecz ofensywnie zagrali słabo co zdecydowanie poprawili z Rosjanami. Dużo mankamentów po tych dwóch spotkaniach widzę w defensywie z Walią dominowali i dwa błędy zakończone bramkami. Rosjan mieli pod kontrolą do momentu kiedy nie oddali inicjatywy wówczas zaczęły się mnożyć błędy w defensywie a po straconej bramce zrobiło się nerwowo, widać było też problem fizyczny co nie wróży dobrze przeciwko Anglii świetniej przygotowanej fizycznie. To może być ostry mecz a tak patrząc na dwa mecze obu ekip bramkarze nie są pewni a po jednej i drugiej stronie świetni specjaliści od rzutów wolnych. Jakość obu ekip tkwi w ofensywie a dodając do tego sytuacje w grupie powinny tu być bramki
Grupa B od samego początku wydawała się bardzo wyrównana w kontekście walki o drugie i trzecie miejsce, pierwsze wydawało się zarezerwowane dla Anglików ale w grze są wszystkie ekipy. Rosjanie tylko z jednym punktem wywalczonym szczęśliwie z Anglikami zachowują szanse na awans, ale sprawa jest jasna musza to spotkanie wygrać. Ten pierwszy mecz to dużo szczęścia Anglia dominowała nie potrafiła postawić kropki nad ”i” a i bramkarz Akinfeev swoje zrobił. Ogólnie patrząc na te dwa mecze to wyglądają słabo. Słowacy pokazali jak dużo mankamentów ma ten zespół w grze defensywnie, zostali naprawdę ośmieszeni przy tych dwóch bramkach. Przy pierwszej prosty zwód kompletnie zgubił dwójkę defensorów którzy dla mnie są po prostu za wolni i mało zwinni, przy drugim golu to po prostu zaspali. W drugiej połowie rywal zwolnił i postawił na defensywę co było błędem bo trzeba było cisną cały czas formację defensywą Rosjan po to dla mnie cały jedna wielka mina. Tak dali się rozgrać Rosjanom którzy naprawdę po ładnej akcji strzelili kontaktowa bramkę i potrafili naprawdę przycisnąć szczególnie dużo starali się strzelać z daleka ale robili to bardzo niedokładnie na pewno pracowali nad tym aspektem przed dzisiejszym starciem. Rosjanie muszą zaatakować od początku a to oznacza że od pierwszej minuty defensywa będzie narażona na kontry i dużo biegania, a każda bramka stracona tak jak w drugim starciu wymusi na nich jeszcze odważniejszą grę co wiąże się z jeszcze większa ilością błędów a jak wspomniałem dla mnie ta defensywa doświadczona ale bardzo wolna a dziś tempo będzie duże. Walia potrafi imponować grą w defensywie ale tak naprawdę jak popatrzymy na te dwa starcia to w obu przypadkach były błędy które od razu kosztowały utratę bramki. Po za kontrą i stałymi fragmentami gry za wiele w ofensywie nie pokazali ale też nie musieli w każdym starciu jako pierwsi strzelali bramkę i mogli bronić. Dziś też odważniejsze wersji będą potrzebować a straszyć zdecydowanie mają kima Bale, Ramsey dobrze wyglądają na tym turnieju a nie ukrywajmy szybkościową będą wyglądać lepiej a to zawsze szansa na wolnego no i wiadomo Garetha. Walijczycy raczej nie będą patrzeć na wynik drugiego starcia tylko będą się starali zrobić swoje, jestem przekonany że dziś zobaczymy na pewno odważniejsza wersję Walijczyków. To jest ostatnia kolejka o być albo nie być bramka od razu zmieni tempo i przebieg gry.


