W tej parze nie może być innego faworyta jak mistrz Szkocji Celtic, który swoją ogromną przewagę piłkarską będzie chciał już udowodnić w pierwszym meczu. Celtic jest zespołem który potrafił w ostatnich latach naprawdę sprawiać sensację jak przed rokiem przegrali dwumecz z Malmo a później kiepskie występy w Lidze Europejskiej. Powinno się jednak sporo zmienić, mają bardzo młodą kadrę z ogromnym talentami stąd może te kilka wpadek ale z każdy taki mecz na arenie międzynarodowej dał tym chłopakom nowe doświadczenie, największą zmianą na plus jest jednak zmiana trenera. Udało się zatrudnić Brendana Rodgersa który potrafi świetnie pracować z młodzieżą co pokazał w Liverpoolu. Na pewno wobec tego zobaczymy Celtic grający wysoki pressingiem, dużo biegający i dążący do strzelania jak najwięcej bramek, a jak wspomniałem mają naprawdę bardzo utalentowanych graczy. Widać już rękę nowego trener w transferach do klubu dołączyli nowi gracze ofensywni co potwierdza że Rodgers będzie grał ofensywie. Gospodarze etatowy mistrz Gibraltaru i uczestnik eliminacji, oni już sprawili sensację dochodzą do tej rundy, udałe się wyeliminować Estońską Flore. Zrobili krok do przodu i naprawdę z kilkoma Hiszpanami w składzie potrafią dobrze grać ale to wszystko będzie za mało na Celtic Brendana który na pewno nie pozwoli swoim graczom na lekceważenie rywala i grę bez zaangażowania a z tymi cechami w dzisiejsze grze nie powinno być problemu z pewnym zwycięstwem.
Piłka w Azerbejdżanie zrobiła ogromny skok jakościowy i dziś będzie się to starał udowodnić mistrz tego kraju Qarabağ w starciu z mistrzem Luxemburgu. Mnóstwo czynników przemawia za pewnym zwycięstwem gospodarzy zaczynając od pogody oraz atmosfery na trybunach, każdy wie że tutaj gra się bardzo ciężko nawet najlepszym. Kolejny atut to już bardzo doświadczona ekipa na arenie międzynarodowej w poprzednim roku faza grupowa Ligi Europejskiej i naprawdę świetne mecze. Zajęli ostatnie miejsce ale ugrali cztery punkty w takiej grupie RSC Anderlecht, AS Monaco, Tottenham. Potrafili strzelać bramki w Londynie, wygrać tutaj z Anderlechtem, zremisować 1:1 z Monaco, zaliczyli po prostu występy potwierdzające ich dużą klasę. Technicznie jest to też świetny zespół z kilkoma ciekawymi graczami, Hiszpanami Daniel Quintana znamy go świetnie z polskich boisk, Michel doświadczony pomocnik z Primera Division, dwaj Brazylijczycy Richard, Reynaldo, oraz czołowy gracz byłego klubu w Ligue 1 RC Lens El Jadeyaoui. Ten zespół ma naprawdę dużo jakości co potwierdził w ostatnim teście przed spotkaniem pokonując Rosyjski Zenit. Goście rządzo w swojej lidze regularnie grając wobec tego w eliminacjach. Od tego sezonu mają nowego trenera czyli też jakaś niewiadoma, piłkarsko zrobili krok do przodu ale to nadal słaba ekipa szczególnie kiedy gra na wyjeździe. Ostatnie występu na arenie międzynarodowej to przed rokiem wyeliminowani przez zespół z Irlandii Dublin, dwa sezony temu na wyjeździe Ludogorets 4:0, jeszcze wcześniej Maribor 4:1.
Rozpoczynamy batalie o marzenie polskich klubów od lata czyli faza grupowa Ligi Mistrzów, kolejny raz spróbuje tego dokonać Legia Warszawa, która w tej rundzie trawiła na mistrza Bośni Zrinjski. Zrinjski to trochę niespodziewany mistrz kraju, jednak na ten tytuł jak najbardziej zasłużyli swoją grą do przodu. Szczególnie mocni są na własnym stadionie gdzie nie przegrali żadnego meczu w sezonie strzelając średnio dwie bramki na mecz. Nie jest to dla nich debiut w Lidze Mistrzów, dwa lata temu odpali z Mariborem ale u siebie nie przegrali, podobnie jak w 2012 roku gdzie pokonali w pierwszym meczu tutaj Slovan, przed rokiem Liga Europejska i też wygrana u siebie. To tylko potwierdza że potrafią wykorzystywać atut własnego terenu. Do tego wydają się dobrze przygotowania do starcia wygrali trzy gry towarzyskie będą bardzo skutecznym. Zacznijmy od mistrza Polski, który dla mnie nie jest przygotowany do zagrania w Lidze Mistrzów, w tej chwili jest dużo chaosu, brak poważnych wzmocnień, nowy trener który dopiero to układa. W sparingach nie wyglądało to najlepiej a ostatni test z Lechem w Poznaniu w ramach Super Pucharu Polski pokazał ile tej ekipie brakuje do dobrej gry. Martwić trenera na pewno musi dyspozycja w defensywie Malarz w bramce ostatnio się nie popisywał, defensywa bez dwóch kluczowych graczy Pazdana oraz Jędrzejczyka który w Legii już nie zagra. Wracają Jodłowiec do drugiej linii to wzmocnienie gry defensywnej ale dla niego to dopiero pierwszy mecz z nowym trenerem. Ofensywniej powinno to wyglądać lepiej niż w starciu z Lechem bo wracają Nikolic, Duda. Gospodarze nie mają nic do stracenia doskonale zdają sobie z tego sprawę, jestem przekonany że spróbują odważne gry by poszukać zwycięstwa, na pewno wielkim atutem będzie własne boisko oraz pogoda do której lepiej są przystosowani, wydaje mi się tez że są lepiej przygotowani do tego starcia. Opcja bramkowa wydaje mi się słuszna przy ogromnym zaangażowaniu mistrz Bośni mistrz Polski będzie miał duże problemy w defensywie, nie ma też co ukrywać w sumie jesteśmy zespołem lepszym i tez będziemy mieli swoje sytuacje na bramki.
Kolejny na tych Mistrzostwach przedwczesny finał, po zwycięstwie nad Włochami w karnych w półfinale na aktualnych Mistrzów Świata czeka gospodarz turnieju Francuzi. Niemcy wreszcie pokonali Włochów na wielkim turnieju, nie był to wybitny mecz z żadnej ekip a trzeba przyznać że w karnych to emocje i nerwy wzięły górę. Nasi sąsiedzi pokazali jednak dobrą taktyczną grę Loew zaskoczył ustawieniem z defensywnym z trzema defensorami i dwoma fałszywymi skrzydłowymi. Myślałem że bardziej na taki zestawieniu ucierpi gra ofensywa ale radzili sobie bardzo solidnie, a i gra w defensywie była bardzo pewna. Są jednak trzy problemy przed dzisiejszym spotkaniem – za kartki wypada Hummels, dla Khediry oraz Gomeza turniej się kończy. Dwaj pierwsi to kluczowi gracze dla taktyki Loewa szczególnie jeśli chodzi o warianty defensywne. Przy Hummelsie Boateng czuje się pewniej a widzieliśmy w ostatnim starciu że przy zmęczeniu brakuj mu koncentracji a dziś będzie musiał bardziej asekurować boczne sektory no i środek bo ruchliwość graczy Francuzki jest świetna. Gomez dostał szansę i odpalił z nim ofensywa wygląda pewniej ale z drugiej strony dziś zapewne zagrają zdecydowanie zwinniejsi i techniczni gracze myślę że na takich graczy zdecyduje się trener w ofensywie Muller, Goetze, Ozil, Draxler a każdy widzi jak sobie radzi defensywa gospodarzy o czym za chwilę. Francja wydaje się że z każdym meczem się rozkręca i po części tak jak przynajmniej w ofensywie widać coraz większa pewność siebie, niesamowitą szybkość, wymienność pozycji, co przedkłada się na sytuacje i bramki. Rozstrzelali Islandczyków w ćwierćfinale 5:2 już po pierwszej połowie było po meczu, tak więc zaoszczędzili też sporo sił. Moim zdaniem dziś naprawdę mnóstwo problemów będzie w destrukcji od dłuższego czasu cała gra defensywa zespołu szwankuje było to już widać w grach towarzyskich gdzie tracili proste bramki ale nadrabiali to ofensywą o którą nie ma co się martwić. Kolejny z problemów gospodarze jak dotąd nie miała żadnego poważnego sprawdzianu , a mimo to Szwajcaria, Rumunia, Albania, Irlandia, Islandia, każda z tych ekip stwarzała sobie świetne okazje bramkowe nie zawsze potrafiąc to wykorzystywać ale robili mnóstwo zamieszania a takiej techniki jak wspomniany wyżej gracze to na pewno nie mieli. Niemcy nie wyjdą tak defensywnie i taktycznie jak na Włochów, bo te problemy z brakiem dwójki graczy odpowiedzialnych za destrukcje trochę im to uniemożliwiają, zresztą każdy widzi jak w defensywie wyglądają Francuzi błędy z błędami w każdym spotkaniu. Mistrzowie Świata na tle tak dobrze dysponowanej ofensywy Francuzów też będą mieli mnóstwo problemów. Powtórzę to co przez całą fazę pucharową, brakuje coraz bardziej sił i już od początku pojawiają się błędy u najlepszy, wobec czego bramki padają dość szybko i wówczas robi się otwarty mecz, albo ktoś kontruje albo ktoś strzela napierając na przeciwnika wyrównującą bramkę a nie ukrywajmy potencjał obu ekip w
Takie półfinału to raczej nikt się nie spodziewał, o ile aż tak dużym zaskoczeniem na tym etapie widzieć Portugalczyków nie jest tak Walia to największa sensacja turnieju. Portugalczycy jeszcze na tych Mistrzostwach nie wygrali spotkania ale są tu gdzie są. Po bardzo słabej ale też pechowej fazie grupowej bo z każdym rywalem stworzyli sobie mnóstwo okazji ale nie chciało wpadać a jak już tak stało to znowu defensywa była dziurawa jak ser szwajcarski. Zmienili nastawienie na fazę pucharową, zrównoważona gra , duże skupienie na defensywie, brak szybkiej i porywającej gry zaprowadziło ich tutaj. Ofensywie jednak nadal tkwi w nich ogromnych potencjał, Ronaldo gra słaby turniej ale mecz z Węgrami pokazał że jak trafił w dobry dzień to jest nie do zatrzymania. Technicznie szczególnie świetnie wyglądają te indywidualności, którzy potrafią w każdej chwili nawet jak nie idzie zrobić jedną świetną akcje tak jak to miało miejsce z Polską. Defensywa się poprawiła ale są luki szczególnie w bocznych sektorach gdzie ci gracze są bardziej ofensywni niż defensywni no i nie mają takiego wsparcia drugiej linia, Polacy z Błaszczykowski oraz Grosickim robili wiele szumu w tej formacji a Walijczycy mają równie szybkich i technicznych graczy na bokach. Walijczycy zaskoczyli wygrywając swoją grupę, potrafią imponować grą w defensywie ale tak naprawdę jak popatrzymy na fazę grupową były błędy które od razu kosztowały utratę bramki, szczególnie mecz z Anglią pokazał że indywidualne umiejętności z potrafią zdemontować tą formację. Jednak w starciach gdzie musieli szukać bramek jak z Rosjanami w fazie grupowej czy ostatnio z Belgami pokazali kawał dobrej piłki w ofensywie. Pozostańmy przy tym ostatnim meczu, jak można było się spodziewać Belgowie przejęli inicjatywę od początku spotkania i zbyt głęboka defensywa skończyła się miejscem na fenomenalnie uderzenie z dystansu, po czym Belgowie oddali inicjatywę rywalowi co było największym błędem bo jak wspomniałem wyżej potrafią grać dobrze w defensywie ale równocześnie strasznie się gubić. Walia to wykorzystała i ruszyła do przodu, świetnie mają przygotowane stałe fragmenty gry co już nie raz pokazali na tym turnieju a to nie jest mocna broń w defensywie Portugalczyków. Dużo jakości ten zespół ma na skrzydłach a boczne sektory to też problem defensywy rywala. No i jest Bale który ma takie umiejętności by samemu wygrać mecz. Ważna dla typu tez osłabienia otóż za kartki pauzują Davis oraz Ramsey –strata dla ofensywny i defensywy ale bardziej na tym ucierpi destrukcja bo to gracze trzymający linie. Półfinał nikt za bardzo nie będzie się otwierał ale zmęczenie już jest tak duże że w fazie pucharowej pojawia się sporo błędów a każda bramka otwiera nam mecz z każdą minutą a kontra to jest to co obie reprezentację potrafią grać.
Kończymy ćwierćfinały meczem gospodarzy którzy będą podejmować sensację tych Mistrzostw Islandie. Francuzi mieli problemy z Irlandczykami w 1/8 finału, rozpoczęli najgorzej jak mogli od straty bramki. Druga połowa i przyspieszenie gry zrobiły jednak swoje skończyło się na 2:1 a powinno być wyżej. Utrzymują cały czas wysoką jakość w ofensywie i to nie jest dużym problem tej ekipy, trener ma ogromne pole manewru i indywidualności. Problemem gospodarzy na tym turnieju jest dziurawa defensywa i masa błędów całego bloku defensywnego który dziś nie zagra w pełnym składzie bez Ramiego oraz defensywnego Kante którzy pazują za kartki a więc doszły jeszcze dodatkowe problemy. Wobec tego spodziewamy się ofensywnych Francuzów którzy od początku powinni kręcić tempo gry by uniknąć tego co zrobiła Anglia. Fenomen Islandia każdy zna, mały kraj a wielkie serca do walki, ta ambitna, poukładana gra, waleczność dały im trzeba przyznać zasłużony awans. W grupie bez porażki remisy z Portugalią, Węgrami oraz zwycięstwo z Austriakami, wiele się mówi o ich świetnej grze w defensywie ale w ataku pokazali wiele przecież w każdym z tych starć strzelali bramkę, podobnie zrobili z Anglikami. Wracają do destrukcji są solidni ale maja też trzeba to jasno powiedzieć dużo szczęścia bo każdy rywal miał naprawdę sporo sytuacji. Dziś będą walczyć jak lwy to jest pewne ale myślę że dziś po prostu zabraknie już umiejętności piłkarskich na tle gospodarzy którzy też jak wspomniałem nie grają świetnie ale mają od groma indywidualności które dziś zadecydują. Zmęczenie Islandczyków też zrobi swoje, Francuzi mają moc w ataku jeśli wyjdą na prowadzenie będą mocno kontrować no i na pewno zagrają zdecydowanie szybciej piłką niż Anglicy, a mecz z Irlandią i druga połowa pokazała że przyspieszenie tych akcji potrafi być zabójcze.
Drabinka turniejowa jaka utworzyła się po fazie grupowej, oznaczała że już tak naprawdę na etapie ćwierćfinału dojdzie do starcia które śmiało można nazwać przedwczesnym finałem. Niemcy nie zachwycili w fazie grupowej ale swoje zrobili pierwsze miejsce, i wydaje mi się że z każdym mecze grają lepiej, powrót do składu Gomez był tego czego potrzebowali w ataku. Zdominowali całkowicie Słowaków, mieli tą lekkość i fantazję w ofensywie bo to jest i będzie ich najmocniejsza cecha, już starcie z Irlandią wygrane co prawda skromnie 1:0 pokazało duży progres wobec tego co pokazali z Polską oraz Ukrainą. Najwięcej zmartwień jest w grze defensywnej co prawda para stoperów Boateng – Hummels to najwyższa półka ale często musza asekurować boczne sektory a jak zabraknie wsparcia w drugiej linia wtedy ta formacja jest pogubiona było to widać z Polska oraz po części z Ukrainą. Włosi świetnie na tym turnieju, znowu pokazują że nawet bez gwiazd są ekipą przygotowaną na najwyższym poziomie do ważnego turnieju. Taktycznie są wyśmienicie poukładani, oglądałem wszystkie mecze do tej pory i mnóstwo osób zachwyca się tym że w grze destrukcyjne najlepsi. Ja tego tak nie widzę Włosi dla mnie grają naprawdę dużo otwartej piłki. Imponują szczególnie w kontrze są według mnie jedną z lepszych ekip pod tym względem – skontrowali Belgów, Szwedów, Hiszpanów. Opisując każdy mecz z Belgami nie dali grać rywalowi w pierwszej połowie świetnie zamykając przestrzenie, w drugie połowie zaczęli gubić ustawienie i rywal miał naprawdę klarowne sytuacje, ze Szwedami grali zachowawczo ale tutaj zadziałał po prostu taktyka. Hit z Hiszpanami to moim zdaniem pokaz ich dużej siły, dużo sytuacji i to takich setek, już do przerwy powinni wchodzić z dwoma bramkami, w drugiej świetna postawa De Gea sprawiła że ten mecz do końca jeszcze trwał. Tutaj też pojawiało się sporo problemów defensywnych w drugiej połowie kiedy rywal przyspieszył, Hiszpanie potrafili forsować też defensywę ale na posterunku stał Buffon. Dla mnie za wysokie kursy, Włosi nie będą na tle takiego rywala aż tak strzelni a i myślę że Buffona wszystkiego nie wyratuje, bo co jak co Niemcy potrafią grać bardzo szybko i kombinacyjnie, mając wiele wariantów a jak napisałem wyżej defensywa Włochów potrafi wtedy pogubić schemat. Z drugiej strony też wiele ciepłych słów o formacji defensywnej Niemców nie można powiedzieć, zostawiają naprawdę sporo przestrzeni a do tej pory tak naprawdę to aż tak solidnego rywala nie mieli. Dla mnie może to być mecz bardzo otwarty ze sporą ilością bramek.
Po wczorajszych ogromnych emocjach, dziś na spokojnie obejrzymy drugim ćwierćfinał, w którym też mamy niespodziankę na pewno ten etap dla Walijczyków już jest ogromnym sukcesem, Belgowie natomiast to taki cichy faworyt tych Mistrzostw. Walijczycy zaskoczyli wygrywając swoją grupę, potrafąi imponować grą w defensywie ale tak naprawdę jak popatrzymy na fazę grupową były błędy które od razu kosztowały utratę bramki, szczególnie mecz z Anglią pokazał że indywidualne umiejętności z potrafią zdemontować tą formację. Po za kontrą i stałymi fragmentami gry za wiele w ofensywie nie pokazali ale też nie musieli w każdym starciu jako pierwsi strzelali bramkę i mogli bronić, chociaż w starciu z Rosjanami gdzie potrzebowali odważniejszej gry pokazali dużo jakości w ataku. Belgowie z każdym meczem się rozkręcają, najlepszy mecz zagrali z Węgrami gdzie dominowali od pierwszej do ostatniej minuty co skończyło się najwyższym wynikiem ma tym turnieju 0:4. Mnóstwo techniki i kreatywności jest w ich poczynaniach co sprawia że gra w ataku pozycyjnym nie sprawia im problemu. Jednak ich największa broń to kontra, prowadząc potrafią świetnie punktować rywala, szybkość z jaką wychodzą z linii obrony do ataku może imponować. Mocno też wyglądają strzały z dystansu, często decydują się na taki wariant. Te wszystkie atuty nie dziwią patrząc po prostu na nazwiska graczy, młodzi ale już dużym bagażem doświadczenia, są indywidualności które mogą jedną akcją przesądzić o rywalizacji. Defensywa gra bardzo solidnie ale momentami brakuje asekuracji drugiej linii i ta czwórka na tyle ma wówczas duże problemy a te problemy trenera strasznie się poszerzyły z dwóch powodów, pauzuje Vermaelen, wypada przez kontuzje Vertonghen czyli dwa filary tej formacji, zastępstwo to Jordan Lukaku i Denayer czyli widać że będzie dziś problem. Belgowie mają też problem gdy nie idzie potrafią się denerwować i grać agresywnie a to oznacza kilka szans dla Bale. Trzeba przyznać że na etapie play-offów jak dla mnie mamy znacznie więcej otwartej gry a wynik to z kilku czynników, nikt nie chce marnować siła na dogrywki a karne to loteria, szybka bramka też nam otwiera te mecze i na taki scenariusz liczę dzisiejszego wieczoru.
Hitem tej części drabinki będzie starcie niesamowitych Chorwatów z Portugalią. Chorwacja wygrała niespodziewanie grupę pokonując w ostatnim meczu Hiszpanów, każdym mecz fazy grupowej to naprawdę pokazał siły tej reprezentacji. Chorwacja świetna ekipa z wieloma atutami ale też problemami. Kreatywność i ogólnie ofensywa to jak najbardziej atuty. Pierwszy mecz Turcjami powinni wygrać znacznie wyżej rywala ratowały poprzeczki, następnie z Czechami znowu dużo polotu w ataku. Problemem jest ta ich czasami zbyt duża pewność siebie która obraca się przeciwko nim co już na tych mistrzostwach mogliśmy oglądać. Mowa tutaj oczywiście o starciu z Czechami pewne prowadzenie 2:0, kontrolowanie gry i dwie kontry na podwyższenie wyniku, później prostu błąd w defensywie i kompletnie dziwne zachowanie bramkarza wprowadziło nerwówkę którą jeszcze pogłębił incydent na trybunach i Chorwaci remisując wygrany mecze a w końcówce to już była chaotyczna obrona. Brakuje tej jakości w defensywie i po prostu nazwiska Srna częściej pod polem karnym rywala – Corluka oraz Vida solidna para ale mało zwrotna i potrafiąca popełniać sporo błędów, Stirnic też słabo zwrotny, bramkarz też niepewny słabo grający nogami no i te interwencja z Czechami a raczej jest brak. Starcie z Hiszpanią zaczęli źle ale z każdą minutą zyskiwali pewność w swoich poczynaniach, solidna obrona i kontry to był klucz do zwycięstwa. Najważniejsza sprawa do składu wróci Modric czyli reżyser gry z nim w składzie potrafią świetnie kontrolować tempo swoich akcji. Portugalia nie wygrała żadnego meczu jeszcze na tych mistrzostwach, wszyscy trzy mecze remisując co dało trzecie miejsce za Węgrami oraz Islandią – sensacja na pewno. Dwie pierwsze mecze z Islandią oraz Austrią to dominacja, mnóstwo sytuacji i po prostu pech – słupki, poprzeczki, nie trafiony karny w tych dwóch potyczkach oddali w sumie prawie 50 strzałów, zabrakło tylko bramek bo gra była dobra. Mecz z Węgrami to najlepsze widowisko na tym turnieju zakończone wynikiem 3:3, obudził się Ronaldo który zagrała fantastyczny mecz dwie bramki i asysta, znowu było dużo jakości w ataku no i przyszły bramki. Coś jednak za coś jak to się mówi i defensywie była katastrofa, mnóstwo przestrzeni mieli Węgrzy na swoje akcje a nie ukrywajmy takiego potencjału jak Chorwaci to w ataku nie mają. Dzsudzsak robił co chciał na skrzydle a Perisic to jeszcze większa szybkość oraz technika, po tej stronie też świetni strzelcy Modric, Rakitic, Brozovic, a tak też tracili bramki i mieli mnóstwo problemów z niedopuszczaniem do takich sytuacji. Portugalia z Ronaldo w ofensywie potrafi być nie do zatrzymania, z drugiej jednak strony często u nich świetna dyspozycja ofensywna wiąże się z tragiczna dyspozycję w defensywie. Mecz zespołów świetnie poukładanych w ofensywie z dużą wizją gry oby coś tutaj szybko wpadło a wówczas będzie wymiana ciosów i bramki.
W drugim spotkaniu 1/8 finału dojdzie do starcia ekipa które już swoje zrobiły, Walijczycy chcieli wyjść z grupy i to zrobili, Irlandia w planach miała po prostu solidny występ w fazie grupowej a tutaj nie ma co ukrywać sprawili sensację wychodzą z trzeciego miejsca. Walia pokazała już w eliminacjach kawał dobrej piłki, a do turnieju co widać po fazie grupowej są świetnie przygotowania. Największy atut to organizacja gry w defensywie, świetnie potrafią bronić i zamykać przestrzenie stracili co prawda bramkę ze Słowacją oraz przegrali z Anglią (bardzo pechowo) ale w obu przypadkach zadecydowały indywidualne umiejętności rywali a takich dzisiejszy rywal nie posiada, na tyłach jest po prostu ogromna solidność. Defensywa to nie będzie jednak główny klucz do zwycięstwa w tym starciu, zapewne będą musieli prowadzić grę i nad tym aspektem też się nie martwię pokazali z Rosjanami że i atak to ich mocna broń. W świetnej formie jest Bale oraz Ramsey, ten pierwszy to gracz który jednym zagraniem może zmienić oblicze meczu. Jeśli szybko tutaj trafią to po prostu będą mogli zagrać swoje czyli czekać na rywala i gracz zabójcze kontry. Ważny aspekt to na pewno stałe fragmenty gry już dwa razy umieszczał piłkę w bramce po takich sytuacjach Bale, a stawka mecze duża a Irlandia ostro grać na pewno potrafi. Co można powiedzieć o Irlandczyka z nami po za jakimiś pojedynczymi akcjami nic po prostu nic nie pokazali, ograli sensacyjnie Ukraińców którzy po prostu tutaj nie przyjechali – forma tragiczna i tak patrząc to z każdym by tu przegrali. Niemcy też podobnie jak my dominowali ale razili straszą nieskutecznością, bo co najmniej trzy bramki to powinni strzelić. Atuty rywal to jak zwykle walka, stałe fragmenty gry oraz fakt że nic nie muszą a mogą, ale moim zdaniem na tym etapie to już nie wystarczy.


