Piłkarze Carlo Ancelottiego po bardzo ważnym zwycięstwie nad Girondins Bordeaux podejmą u siebie OSC Lille. Zawodnicy z Paryża pomimo tego, że zajmują w tabeli Ligue 1 pierwsze miejsce nie mogą „spocząć na laurachâ€. Cały czas na pewno „czują na swoich plecach oddech†zarówno Olympique Lyon, jak i Marsylii. Tymczasem Lille w ostatniej serii gier niespodziewanie przegrało na własnym stadionie z Niceą i teraz zawodnicy tej drużyny na pewno postarają się sprawić niespodziankę na Parc des Princes. Zawodnicy z Paryża po 21. seriach gier mają na swoim koncie 42 punkty (12 zwycięstw, 6 podziałów punktów i 3 porażki). W ostatniej kolejce piłkarze Carlo Ancelottiego grali na wyjeździe z Girondins Bordeaux. Pokonali „Żyrondystów†1-0 po bramce oczywiście Zlatana Ibrahimovica. W ostatnich 5. seriach gier ta ekipa wywalczyła łącznie 13 punktów (4 wygrane i tylko jeden remis). W meczach na swoim Parc des Princes paryżanie w obecnych rozgrywkach grali już 11 razy. 6 z tych spotkań wygrali (1-0 z Olympique Lyonem, 4-0 z Evian TG, 4-0 Z Troyes, 1-0 z Reims, 2-0 z Sochaux i 2-0 z Tuluzą), w trzech zanotowali remis (0-0 z Ajaccio, 0-0 z Girondins Bordeaux i 2-2 z Lorient) i w dwóch przegrali (1-2 z Rennes i 1-2 z Saint Etienne). OSC Lille aktualnie plasuje się na 10. lokacie z 30-oma „oczkami†na koncie. Gracze tej drużyny w tym sezonie zanotowali 7 wygranych, 9 podziałów punktów i 5 porażek. W ostatniej kolejce OSC Lille sensacyjnie przegrali u siebie z Niceą 0-2. Tego dnia drużyna gospodarzy była kompletnie bezbarwna i zasłużenie nie zdobyła ani jednego „oczkaâ€. W meczach na wyjeździe gracze OSC Lille sprawdzali się w aktualnych rozgrywkach już 11 razy. Tylko 2 takie spotkania tej ekipie udało się wygrać (2-0 z Evian TG i 2-1 z AS Saint Etienne). Poza tym ta ekipa zanotowała także aż 6 podziałów punktów (2-2 z Nancy, 1-1 z Reims, 1-1 z Sochaux, 1-1 z Girondins Bordeaux, 1-1 z AC Troyes i 2-2 z Niceą) i 3 porażki (0-2 z Lorient, 0-1 z Olympique Marsylią i 0-2 z Rennes). Najlepszym strzelcem w tej ekipie jest D. Payet, który w tym sezonie już 7 razy znajdował receptę na pokonanie bramkarza przeciwników. W tym sezonie obie drużyny już raz się ze sobą spotkały; na stadionie OSC Lille padł wynik 2-1 dla zawodników gości. Zarówno my, jak i bukmacherzy typujemy tutaj pewne zwycięstwo paryżan i polecamy zagrać kurs 1.53 z oferty williamhill-a.
Podopieczni Tito Villanovy perfekcyjnie wykonali swoje zadanie i na La Rosaleda pokonali po bardzo dobrym meczu Malagę. Teraz „Blaugrana†wraca do rozgrywek ligowych. Ostatnio w Primera Division zawodnicy z Camp Nou doznali sensacyjnej porażki i teraz na pewno będą chcieli zrobić wszystko, aby wysoko pokonać Osasunę Pampelunę. Goście nie mają absolutnie nic do stracenia. Przed spotkaniem są skazywani na pewną porażkę, więc mogą spokojnie zagrać bez jakiejkolwiek presji. Co z tego dla nich wyniknie? Przekonamy się oglądając to spotkanie. A na razie zapraszamy do zapowiedzi tego spotkania. FC Barcelona w tym tygodniu wygrała już jeden ważny mecz. W Copa Del Rey pokonała Malagę 4-2. Gracze z Camp Nou nie byli pewni awansu do półfinału tych rozgrywek, ponieważ w pierwszym meczu tylko zremisowali u siebie 2-2. Teraz jednak po raz kolejny pokazali wielką sportową klasę. Na prowadzenie wyprowadził ich Pedro Rodriguez. „Boquerones†szybko wyrównali za sprawą Sancheza. Do przerwy mieliśmy zatem wynik remisowy, który promował do kolejnej fazy zawodników Malagi. Po zmianie stron podopieczni Tito Villanovy ruszyli do ataków. Na 2-1 gola zdobył Pique, który na marginesie dostał niedawno ojcem i to trafienie na pewno dedykował swojemu potomstwu. Malaga nie zamierzała się jednak poddawać. Po raz kolejny dogoniła „Blaugranę†(gol Roque Santa Cruza) i byliśmy pewni, że w tym spotkaniu to nie koniec emocji. Gdy sytuacja była już poważna sprawy w swoje „ręce†wzięli Andres Iniesta i Leo Messi, którzy swoimi bramkami dali zwycięstwo Barcelonie. Podopieczni Tito Villanovy awansowali więc do półfinału Copa Del Rey, gdzie już czeka na nich Real Madryt. To tyle o Pucharze Hiszpanii. W ostatniej ligowej kolejce „Blaugrana†przegrała na Anoecie z Realem Sociedad 2-3. Zawodnicy z Camp Nou prowadzili 2-0 po bramkach Leo Messiego i Pedro Rodrigueza, ale nie zdołali utrzymać korzystnego wyniku do ostatnich minut spotkania. Baskowie wykorzystali kiepską organizację gry w defensywie i sięgnęli po 3 punkty. Aktualnie zawodnicy „Dumy Katalonii†zajmują 1. miejsce w lidze. Po 20. seriach gier Barcelona ma na swoim ligowym „liczniku†55 punktów (18 wygranych, jeden remis i tylko jedna porażka). W 5. poprzednich potyczkach podopieczni Tito Villanovy zanotowali 4 wygrane i tylko jedną przegraną. W meczach na swoim terenie gracze z Camp Nou zanotowali 8 zwycięstw (4-0 z Espanyolem Barceloną, 4-1 z Atletico Madryt, 5-1 z Athletic Bilbao, 3-1 z Realem Zaragozą, 3-1 z Celtą Vigo, 2-0 z Granadą, oraz 1-0 z Valencią) i tylko jeden remis (2-2 z Realem Madryt). Najskuteczniejszym piłkarzem „Blaugrany†jest standardowo Leo Messi, który zdobył już 29 bramek w tym sezonie. Osasuna Pampeluna przyjeżdża na Camp Nou niczym do „jaskini lwaâ€. Zawodnicy tej ekipy po 20. kolejkach zajmują dopiero 18. miejsce. Na swoim koncie mają zaledwie 18 „oczekâ€, na które złożyły się 4 zwycięstwa, 6 podziałów punktów i aż 10 porażek. Na pewno dla tego klubu „promyczkiem nadziei†jest to, że w ostatnich tygodniach gracze Osasuny Pampeluny zaczynają się lepiej prezentować. Dwie kolejki temu potrafili zremisować u siebie z Realem Madryt 0-0, a ostatnio nawet wygrali. Rywalizowali u siebie z Deportivo La Coruną i pokonali piłkarzy z El Riazor 2-1. Już w pierwszej połowie gola na 1-0 strzelił Sola. Podwyższył Nino i wobec tego bramka w doliczonym czasie gry Camunasa na nic się nie zdała. W 5. poprzednich występach ligowych Osasuna Pampeluna zdobyła 5 punktów (jedno zwycięstwo, 2 remisy i dwie porażki). Gracze gości fatalnie jednak spisują się poza swoim stadionem. W tym sezonie w „delegacjach†Osasuna Pampeluna zanotowała tylko jedno zwycięstwo (3-0 z Espanyolem Barceloną), 2 podziały punktów (1-1 z Getafe i 0-0 z Relaem Sociedad) i aż 6 porażek (0-1 z Sevillą, 1-3 z Atletico Madryt, 0-1 z Athletic Bilbao, 1-3 z Realem Zaragozą, 0-2 z Celtą Vigo i 0-2 z Deportivo La Coruną). Najlepszym strzelcem w ekipie gości jest Sola, ale jego dorobek snajperski (zaledwie 5 bramek) przy dokonaniach Leo Messiego prezentuje się niezwykle blado. Obie ekipy w tym sezonie już raz się ze sobą spotkały. Co ciekawe goście postawili Barcelonie niezwykle trudne warunki. Na swoim terenie Osasuna Pampeluna prowadziła 1-0 po bramce Llorente. W drugiej połowie wyrównał Leo Messi (76. minuta). Chwilę potem czerwona kartką został ukarany Punal, a gracze „Blaugrany†migiem to wykorzystali. Decydujące trafienie zadał ponownie Messi i zawodnicy Tito Villanovy wywieźli cenny komplet punktów. W ostatnich 10. potyczkach na Camp Nou Barcelona wygrała 7 razy i tylko 3 razy zremisowała. Teraz też stawiamy na pewne i przekonujące zwycięstwo zawodników gospodarzy. Bukmacherzy myślą podobnie jak my. Wiktoria piłkarzy z Camp Nou została oceniona bardzo nisko. Tylko 1.10 oferuje pinnacle. Ten sam bukmacher „płaci†już 13.30 za podział punktów. Najwyżej wygrana gości została oszacowana w bet-at-home (32.00).
Przyszły klub Pepa Guardioli w swoim kolejnym ligowym meczu zagra na wyjeździe ze Stuttgartem. VfB ostatnio gładko przegrali w meczu „delegacyjnym†z Wolfsburgiem i przed własną publicznością będą chcieli pokusić się o sprawienie niespodzianki. Taką z pewnością byłoby wywalczenie punktów w potyczce z utytułowanym rywalem. Zawodnicy Heynckesa pewnie zmierzają po tytuł mistrzowski i są zdecydowanymi faworytami tej konfrontacji. W poprzednich sezonach Bawarczycy zawsze sobie jakoś poradzili na terenie Stuttgartu, a jak będzie tym razem? Czy gospodarze będą w stanie postawić gościom trudne warunki? Zawodnicy Stuttgartu w tym sezonie mieli walczyć o europejskie puchary, a jak na razie bliżej im do miejsc spadkowych. Po 18. seriach gier VfB zajmuje 10. lokatę. We wszystkich swoich spotkaniach piłkarze tej ekipy zgromadzili 25 punktów (7 wygranych, 4 podziały punktów i 7 porażek). W ostatniej serii gier zawodnicy Stuttgartu rywalizowali na wyjeździe z Wolfsburgiem. Spotkanie z „Wilkami†nie było dobrym widowiskiem. Ostatecznie gospodarze wygrali 2-0 po bramkach Diego i Madlunga. Dla gości tego meczu była to druga porażka z rzędu. W 5. ostatnich potyczkach ligowych piłkarze tej ekipy zdobyli 9 punktów (3 wygrane i dwie przegrane). W meczach na swoim terenie zawodnicy Stuttgartu spisują się bardzo przeciętnie. Potrafili wygrać tylko 3 spotkania (3-1 z Schalke 04 Gelsenkirchen, 2-1 z Augsburgiem i 2-1 z Eintrachtem Frankfurt). Poza tym zanotowali także tylko 2 podziały punktów (2-2 z Bayerem Leverkusen i 0-0 z Fortuną Dusseldorf) i aż 3 porażki (2-4 z Hannoverem 96, 0-3 z Hoffenheim i 0-1 z Wolfsburgiem). W ekipie gości nie ma poważniejszych absencji, ale i tak to goście powinni dominować na placu gry. Najlepszym strzelcem w drużynie gospodarzy jest bośniacki napastnik Vedad Ibisević, który w bieżących rozgrywkach już 10-krotnie znajdował receptę na pokonanie bramkarzy przeciwników. O klubie z Monachium ostatnimi czasy jest bardzo głośno. Trudno się temu dziwić. To właśnie tutaj trafi Josep Guardiola. Czy Pepowi uda się zrobić z Bayernu Monachium drugą Barceloną, czy może będzie miał zupełnie inną wizję tej ekipy? O tym przekonamy się już w następnym sezonie. Aktualnie Bawarczycy jeszcze występują „pod batutąâ€ Heynckesa i wychodzi im to bardzo dobrze. W ostatniej serii gier monachijczycy podejmowali u siebie Greuther Furth. Piłkarze z Monachium bez większych problemów pokonali swoich przeciwników 2-0 po dwóch trafieniach Mario Mandzukicia. Obecnie zawodnicy Heynckesa pewnie prowadzą w tabeli niemieckiej Bundesligi. Po 18. seriach zmagań mają aż 45 punktów (14 wygranych, jeden podział punktów i tylko 3 porażki). W 5. ostatnich potyczkach na szczeblu ligowym monachijczycy zanotowali 3 zwycięstwa i 2 remisy (łącznie 11 „oczekâ€). W meczach wyjazdowych gracze Heynckesa spisują się kapitalnie. W 8. takich potyczkach zanotowali aż 7 wygranych (2-0 z Augsburgiem, 2-0 z Freiburgiem, 3-0 z Hamburgerem SV, 5-0 z Fortuną Dusseldorf, 2-0 z Werderem Bremą, 2-0 z Schalke 04 Gelsenkirchen i 3-0 z Greuther Furth). Oprócz tego monachijczycy mają też w swojej „kolekcji†jeden podział punktów (1-1 z Norymbergią). Najskuteczniejszymi strzelcami w drużynie są Chorwat Mario Mandzukic (11 trafień) i Niemiec Thomas Muller (9 bramek). Obie ekipy już raz ze sobą grały w tym sezonie. Wtedy to gospodarzami spotkania byli Bawarczycy i bezlitośnie ten fakt wykorzystali. 2 września poprzedniego roku Bayern Monachium zdemolował u siebie VfB Stuttgart aż 6-1. Co ciekawe, to jednak goście jako pierwsi ... wyszli na prowadzenie (bramka Harnika). Potem na boisku dominowali już tylko zawodnicy Heynckesa . Kanonadę w ich wykonaniu rozpoczął Muller. Jeszcze przed przerwą na listę strzelców wpisali się Kroos i Gustavo. Po zmianie stron do siatki przeciwników trafiali jeszcze Mandzukic, Muller i Schweinsteiger. W końcówce tej potyczki czerwoną kartką ukarany został jeszcze Vedad Ibisević. W sezonie 2011/12 monachijczycy pokonali u siebie VfB Stuttgart 2-0 po bramkach Mario Gomeza i Thomasa Mullera. Na wyjeździe już tak łatwo Bawarczykom nie było. Piłkarze gospodarzy objęli prowadzenie po bramce Gendtnera. Przed przerwą zdołał wyrównać Gomez, a jeszcze czerwoną kartkę „zarobiłâ€ Molinaro i wydawało się, że Bayern Monachium w drugiej połowie „dobije†rywala. Ostatecznie goście strzelili tylko jednego gola (ponownie Gomez), ale dopisali sobie kolejne 3 „oczkaâ€. Bukmacherzy wyraźnie w tym spotkaniu stawiają na zawodników gości. Najwyżej ich wiktorię wycenił williamhill (1.44). Podział punktów w tym samym buku „stoi†po 4.00, a wygrana Stuttgartu najkorzystniej została oszacowana w pinnacle (8.40).
Piłkarze Juventusu Turyn w minionej kolejce potwierdzili, że ich chwilowy kryzys się skończył i teraz będą znowu bardzo groźni i skuteczni. Wygrali w znakomitym stylu z Udinese Calcio i będą chcieli potwierdzić to inkasując kolejne 3 punkty – tym razem w starciu z Genoą. Goście aktualnie znajdują się w strefie spadkowej i zdobycie przez nich „oczek†na terenie aktualnego mistrza Włoch byłoby nie lada niespodzianką. Biorąc pod uwagę to, że gospodarze dobrze spisują się w meczach u siebie, a Genoa gra fatalnie na wyjazdach, to w tej potyczce naszym zdaniem jest tylko jeden faworyt i tylko jedno możliwe rozstrzygnięcie. Zawodnicy Antonio Conte przed meczem z Udinese Calcio mieli na swoim koncie 2 bardzo słabe mecze w lidze (przegrana 1-2 z Sampdorią i remis 1-1 z AC Parmą) i wymęczone zwycięstwo w Coppa Italia z AC Milanem (2-1 po dogrywce) - mowa tutaj tylko o styczniowych występach tej ekipy. W poprzednią sobotę turyńscy gracze bez jakichkolwiek problemów pokonali u siebie nieźle spisujące się ostatnio Udinese. Zawodnicy Francesco Guidolina nie mieli w tej potyczce absolutnie nic do powiedzenia i zasłużenie przegrali aż 0-4. Po pierwszej części gry Juventus Turyn prowadził 1-0 po bramce młodziutkiego pomocnika Pogby. Potem ten sam gracz dołożył jeszcze drugie trafienie i praktycznie wynik spotkania był już rozstrzygnięty. W końcówce zawodnicy Antonio Conte strzelili jeszcze 2 gole (Vucinic i Matri) i tym samym bardzo pewnie zainkasowali komplet punktów. Obecnie piłkarze „Starej Damy†mają na swoim koncie 48 punktów (15 wygranych, 3 remisy i tylko 3 porażki). Po 21. seriach gier wyprzedzają 2. w tabeli Lazio Rzym o 5 „oczekâ€. To właśnie z rzymianami Juventus Turyn rozegrał wczoraj pierwsze spotkanie w ramach półfinału Coppa Italia. Zawodnicy Antonio Conte prowadzili 1-0 po bramce Peluso, ale w końcówce wyrównał Mauri i tak naprawdę przed rewanżem to gracze Vladimira Petkovica są w nieco lepszej sytuacji. W 5. poprzednich meczach ligowych „Stara Dama†zdobyła łącznie 10 punktów (3 wygrane, jeden podział punktów i tylko jedna porażka). W meczach na własnym terenie Juventus Turyn rywalizował w tym sezonie już 11-krotnie. Piłkarze aktualnego mistrza Włoch osiągnęli 8 wygranych (4-0 z Udinese, 3-0 z Atalantą Bergamo, 1-0 z Cagliari Calcio, 3-0 z Torino, 2-0 z Bolonią, 2-0 z SSC Napoli, 4-1 z AS Romą, 2-0 z Chievo Veroną i 2-0 z AC Parmą), tylko jeden remis (0-0 z Lazio Rzym) i dwie porażki: z Sampdorią Genua (1-2)i z Interem Mediolan (1-3). Najlepszymi snajperami w drużynie Antonio Conte są Sebastian Giovinco i Fabio Quagliarella (po 6 trafień w obecnym sezonie). Genoa przed sezonem zapowiadała, że zamierza powalczyć o środek tabeli. Po rundzie jesiennej i kilku spotkaniach rundy wiosennej wiemy, że tych założeń na pewno nie uda się zrealizować. Maksymalnie zawodnicy z Genoi wywalczą sobie zachowanie ligowego bytu, a to na tą chwilę i tak jest mało prawdopodobne. Po 21. seriach gier Genoa zajmuje dopiero 18. pozycję w tabeli. Aktualnie na koncie tej ekipy widnieje tylko 17 „oczekâ€, na które złożyły się 4 zwycięstwa, 5 podziałów punktów i aż 12 porażek. W ostatniej serii gier zawodnicy tej drużyny podejmowali u siebie Catanię Calcio. Wydawało się, że rywal jest jak najbardziej w ich zasięgu. Tymczasem Genoa zagrała kolejny dramatyczny mecz i zasłużenie w nim przegrała 0-2. W 5. poprzednich seriach zmagań zawodnicy sobotnich gości odnieśli tylko jedno zwycięstwo, 2 remisy i dwie porażki. Bardzo słabo wygląda także bilans Genoi w meczach wyjazdowych. Piłkarze tej drużyny potrafili odnieść tylko dwie wiktorie w roli „gościa†(1-0 z Atalantą Bergamo i 1-0 z Lazio Rzym). Poza tym zanotowali także 2 podziały punktów (1-1 z Interem Mediolan i 0-0 z Udinese Calcio) i aż 6 porażek (1-2 z Cagliari Calcio, 0-2 z beniaminkiem z Pescary, 1-3 z Sampdorią, 0-1 z Sieną, 0-1 z AC Milanem i 2-3 z Catanią Calcio). Najlepszymi strzelcami w tej ekipie są Boriello i Immobile. Obaj z nich zdobyli w tym sezonie po 5 bramek. Czy jednak będą oni w stanie „ukłuć†na obiekcie mistrza Włoch? Juventus Turyn w tym sezonie już raz grał z Genoą. W środku września pokonał tą ekipę na wyjeździe 3-1. W tym spotkaniu to jednak gospodarze pierwsi wyszli na prowadzenie za sprawą bramki Immobile. Do wyrównania w drugiej odsłonie doprowadził Giaccherini. Potem szalę zwycięstwa na korzyść „Starej Damy†„przechylili†jeszcze Vucinic (z rzutu karnego) i Asamoah. W poprzednim sezonie w meczach pomiędzy tymi ekipami padły 2 remisy. Na stadionie w Genui kibice nie zobaczyli ani jednej bramki. Natomiast na obiekcie aktualnego mistrza Włoch po zaciętym spotkaniu było 2-2. Gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie (bramki Matriego i Vucinica), ale nie zdołali utrzymać korzystnego wyniku do ostatnich minut tej potyczki (trafieniami odpowiadali Rossi i Caracciolo). „Stara Dama†wygrała z Genoą 4 z 5 ostatnich potyczek na własnym obiekcie i jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidywanego, to sięgnie po kolejne 3 „oczkaâ€. Bukmacherzy wyraźnie stawiają na zawodników Antonio Conte. Najlepszy kurs ma w swojej ofercie bet365 (1.22). Jeśli jednak typujecie niespodziankę, to powinniście zajrzeć na stronkę pi
Zawodnicy Elia Baup’a po fantastycznej pogoni pokonali w ostatniej serii gier HSC Montpellier i zachowali w miarę odpowiedni dystans do ścisłej czołówki. Teraz przed nimi wyjazdowe spotkanie z zawsze niewygodnym zespołem Rennes. Marsylczycy myśląc o walce o pierwsze miejsce na koniec sezonu nie mogą tego spotkanie nie wygrać. Gospodarze fatalnie zaczęli ten sezon, ale z kolejki na kolejkę się rozkręcali i teraz zajmują już wysokie 5. miejsce. Przed tą potyczką piłkarze Rennes odważnie deklarują, że postarają się na własnym stadionie pokonać graczy ze Stade Velodrome. Hit tej kolejki naszym zdaniem nie ma prawa rozczarować. Piłkarze Frederica Antonettiego, którego kibice zwolnili już chyba w tym sezonie około 10. razy w ostatniej kolejce mierzyli się na wyjeździe z Bastią. Goście tego spotkania już po pierwszej połowie udowodnili swoją przewagę na placu gry i prowadzili 1-0 po bramce Alessandriniego. Potem tylko kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń i dołożyli jeszcze bramkę ustalającą wynik tej potyczki (strzelił ją Erding). Aktualnie klub Rennes zajmuje w tabeli Ligue 1 5. miejsce. Po 21. seriach gier piłkarze Frederica Antonettiego mają na swoim ligowym „liczniku†35 punktów (11 wygranych, 2 podziały punktów i 8 porażek). W 5. poprzednich kolejkach Rennes zdobyli łącznie 9 „oczek†(3 wygrane i dwie porażki). W meczach na swoim obiekcie zawodnicy tej ekipy spisują się bardzo chimerycznie. Wygrali w bieżących rozgrywkach 5 takich spotkań (2-0 z Valenciennes, 1-0 z Reims, 2-1 z Montpellier, 2-0 z OSC Lille, 3-2 z Nancy i 3-2 z Bastią). Poza tym piłkarze Frederica Antonettiego zanotowali także jeden podział punktów (2-2 z Brestem) i aż 4 porażki (0-2 z Girondins Bordeaux, 0-1 z Evian TG, 1-2 z Lorient i 0-1 z Olympique Lyonem). Zawodnicy Rennes jak mają swój dzień to są w stanie ograć każdą ekipę z ligi; szczególnie na własnym stadionie. Ich kłopot polega jednak na tym, że grają bardzo nieustabilizowanie i ciężko tak naprawdę przewidzieć, jak spiszą się w sobotniej konfrontacji. Najlepszymi snajperami w tej ekipie są Alessandrini i Feret, którzy w tym sezonie zdobyli po 8 bramek dla swojego klubu. Gracze ze Stade Velodrome w ostatniej serii zmagań podejmowali na własnym terytorium aktualnego mistrza Francji – HSC Montpellier. Spotkanie, które było zapowiadane jako hit poprzedniej kolejki na pewno nie zawiodło. Gospodarze objęli prowadzenie po bramce Ayewa. Potem do ich siatki trafił Herrera i obie ekipy schodziły na przerwę przy stanie 1-1. Po zmianie stron „La Paillade†wyszli na 2-1 za sprawą bramki Utaki. Piłkarze Elie Baup’a nie zamierzali się jednak poddawać i strzelili swoim przeciwnikom jeszcze dwa gole, czym wprawili w wielką radość całe Stade Velodrome. Najpierw wyrównał Ayew, a gola na wagę jakże ważnych 3 punktów zdobył w doliczonym czasie gry Andre Pierre-Gignac i już po chwili zaprezentował nam swoją charakterystyczną „cieszynkęâ€. Po tej kluczowej wiktorii Olympique Marsylia zajmuje 3. miejsce w tabeli. We wszystkich swoich konfrontacjach marsylczycy zdobyli łącznie 41 punktów (13 wygranych, 2 podziały punktów i 6 porażek). W poprzednich 5. seriach zmagań piłkarze Elie Baup’a zdobyli aż 12 „oczek†(4 triumfy i tylko jedna przegrana). W meczach wyjazdowych klub ze Stade Velodrome pokonał Tuluzę (1-0), Bastię (2-1), Brest (2-1), Ajaccio (2-0), Nancy (1-0), HSC Montpellier (1-0) i Reims (1-0). Poza tym zawodnicy Eliego Baup’a mają też w swoim dorobku 4 porażki: 1-3 z Sochaux, 1-4 z Valenciennes, 0-1 z AC Troyes i 0-1 z Girondins Bordeaux. Pod względem skuteczności w meczach wyjazdowych Olympique Marsylia zajmuje w lidze 2. miejsce (21 punktów). Najlepszym strzelcem w ekipie ze Stade Velodrome jest Andre Pierre-Gignac (7 trafień). Tuż za nim w tej klasyfikacji znajduje się A. Ayew (6 goli). 2 września minionego roku marsylczycy podejmowali na swoim stadionie zawodników Rennes. Wtedy to wygrali z nimi 3-1, ale mecz nie do końca przebiegał pod ich dyktando. Po pierwszej części gry mieliśmy 1-0 dla zawodników Elie Baup’a, dla których gola zdobył Morel. Do wyrównania doprowadził Feret. Gdy wydawało się, że potyczka zakończy się podziałem punktów dał o sobie znać Andre Pierre-Gignac. W doliczonym czasie gry samobójczego gola wbił sobie jeszcze Danze i potyczka zakończyła się takim właśnie rezultatem. W sezonie 2011/12 w meczach pomiędzy tymi ekipami zawsze triumfowali ... goście. Na Stade Velodrome wygrał Rennes 1-0 (po bramce Kembo-Ekoko). Natomiast na obiekcie sobotnich gości triumfowali marsylczycy 2-1 (Doumbia – samobójczy gol Apama, bramka Cheyrou). Rennes w 5. ostatnich potyczkach na własnym obiekcie z Olympique Marsylią tylko 2 razy zdołał pokonać tą ekipę. Oprócz tego padły 2 podziały punktów i 2 zwycięstwa gości. Teraz więcej szans na końcowy sukces przyznaje się piłkarzom gospodarzy (najlepsza oferta to 2.66 w pinnacle). Podział punktów w tym samym bukmacherze został wyceniony na 3.17, a zwycięstwo zawodników ze Stade Velodrome na 3.00.
Kontynuująca serię porażek Siena poszuka przełamania na obiekcie Torino. Piłkarze z Toskanii mają nikłe szanse na odniesienie sukcesu, choć ich rywal nie należy do grona zespołów z górnej półki. Trudno znaleźć jakiekolwiek pozytywy w grze gości w ostatnich kilku tygodniach. U siebie stracili oni hurtowe ilości bramek z Catanią, Napoli i Romą, a poza domem zostali zdemolowani przez Fiorentinę i ulegli 1:2 Milanowi. Ostatni punkt udało im się wywalczyć 25 listopada, gdy zremisowali z Chievo. Torino także nie zachwyca, ale przynajmniej od trzech kolejek już nie przegrało. Trzeba też dodać, że jedenastka Giampiero Ventury przegrała tylko jedną z czterech ostatnich potyczek u siebie, z Milanem. Historia bezpośrednich konfrontacji tych ekip wskazuje na remis, a korygując jej sugestie o formę obu jedenastek, wskazujemy tutaj na Torino. stawiam na wygraną Torino 2:1 . powinna wygrac gra u siebie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Ostatnie mecze tych drużyn: nie 26/02/12 PRD Valencia 1 - 2 Sevilla śro 11/01/12 CDR Sevilla 2 - 1 Valencia czw 05/01/12 CDR Valencia 1 - 0 Sevilla Składy / kontuzje / wykluczenia: Valencia - możliwa XI: Guaita, Pereira, Rami, R. Costa, Guardado, Albelda, T.Costa, Viera, Jonas, Piatti, Soldado. Sevilla - możliwa XI: Lopez, Navarro, Spahic, Botia, Cicinho, Kondogbia, Medel, Reyes, Rakitic, Navas, Negredo. Motywacja / morale / pewność siebie: Gospodarze do meczu podchodzą na wysokim morale i na pewno z chęcią rewanżu na rywalu, który w ostatnich dwóch meczach ograł ich dwukrotnie. Goście grają w kratkę i na wyjazdach kompletnie bez wiary w zwycięstwo, czego efektem jest mizerny bilans 1-3-5. Podsumowanie: W lidze hiszpańskiej bardzo ciekawy wieczór za sprawą pojedynku FC Valencia kontra FC Sevilla. Może obecnie to tylko mecz drużyn środka tabeli ale nazwiska i ostatnie sezony zapowiadają o wiele bardziej ciekawe widowisko. Gospodarze w ostatnich pięciu meczach wygrali czterokrotnie i przegrali raz z rozpędzony Rayo Vallecano. Goście odnotowali gorsze wyniki, bo przegrywali trzykrotnie w tym samym czasie. Forma, a w szczególności atut własnego boiska wskazują na Nietoperze. FC Sevilla na wyjazdach wygrała zaledwie jeden raz i dziś także nie ma co liczyć na gościnne przyjęcie. Niecały rok temu na Estadio de Mestalla wygrali 2:1, wiec dzisiaj muszą spodziewać się odwetu ze strony gospodarzy.






