Dziś wszystkie spotkania włoskiej Serie A.O 18.30 Milan zagra w Weronie z miejscowym Chievo.Jak dla mnie dobrym typem wydaje się zwycięstwo gości. AC Milan nie gra już w Lidze Mistrzów,dlatego teraz w pełni może się skupić na podwórku ligowym.Tutaj Rossoneri są na 3 miejscu.Co prawda na mistrzostwo Włoch szanse są już iluzoryczne,ale na pewno o 2 miejsce w tabeli Milan powalczy z Napoli.Stawka jest tym bardziej wysoka,że wicemistrz Włoch ma zapewniony udział w fazie grupowej LM,a drużyna z trzeciego miejsca musi się przebijać przez eliminacje. Milan w lidze prezentuje bardzo wysoką formę.Ostatnia porażka w Serie A to jeszcze grudzień i spotkanie z Romą.Od tego czasu minęło już 11 spotkań,z czego 8 zakończyło się zwycięstwem Milanu.Na pewno bardzo dobry wpływ na zespół wywarł Mario Balotelli,który zdobył 7 goli w 6 występach.Dobrą dyspozycję prezentuje też Stephan El Shaarawy. Milan dziś bez trzech kontuzjowanych graczy.Niedostępni są Pazzini,Boateng oraz de Jong.Najbardziej odczuwalna powinna być utrata Ghańczyka,który często brał ciężar gry na swoje barki.Jego miejsce powinien zająć Muntari.natomiast w ataku wystąpi obok Balotelliego i El Shaarawy'ego wystąpi Niang, Chievo jest na 15 pozycji w tabeli i jest niemal pewne utrzymania.Zawodnicy z Werony mają bowiem aż 10 punktów przewagi nad strefą spadkową.Ostatnio również dobra forma.Wygrane z Napoli oraz Pescarą pozwoliły zbliżyć się do środka tabeli.Chievo na własnym boisku ma pozytywny bilans 6-3-2,co pokazuje,że nie są chłopcem do bicia na własnym obiekcie. Gospodarze również bez trzech kontuzjowanych graczy.Są to Sardo,Spyropoulos oraz Samassa.Najbardziej odczuwalny może być brak Sardo,który jest podstawowym obrońcą Chievo.Pozostali dwaj gracze to raczej rezerwowi w obecnym sezonie. Milan gra tutaj o większą stawkę,dlatego też sądzę,że upora się z Chievo.Oczywiście,nie twierdzę,że gospodarze się dzisiaj położą,ale nie muszą gryźć trawy,aby walczyć o utrzymanie.Raczej w spokoju dociągną do końca sezonu w środku tabeli.Tymczasem Milan musi wygrać i liczyć na stratę punktów przez Napoli co jest dość prawdopodobne. Po za tym Chievo bardzo leży Milanowi.Zespół z Mediolanu wygrał 6 ostatnich spotkań z Chievo.Nie spodziewam się,że dziś będzie inaczej i stawiam na Rossonierich.
Dziś czeka nas ciekawe starcie w angielskiej Premiership.Southampton zagra na własnym stadionie z Chelsea i według mnie wcale nie stoi na straconej pozycji.Wszystko dlatego,że Chelsea już w poniedziałek gra mecz w FA Cup z Manchesterem United.W obliczu rozczarowującego sezonu dla Chelsea puchar Anglii może być właśnie jedynym trofeum w tym sezonie. Southampton spisuje się dosyć dobrze w lidze angielskiej.Aczkolwiek przewaga nad strefą spadkową to tylko 4 punkty,dlatego też każdy punkt jest dla "Świętych" bardzo ważny.Ostatnio zespół zaczął się dobrze spisywać pod wodzą Pochettino.Tuż przed przerwą na reprezentacja wygrana nad Liverpoolem 3:2 jest tego najlepszym dowodem.Trzeba też napisać,że "Święci" na własnym stadionie spisują się bardzo dobrze.Oprócz Liverpoolu ogrywali tu też Man City.Z kolei remisy notowali z Arsenalem czy Evertonem. Bardzo dobrze funkcjonuje ofensywa zespołu Southampton.W ataku skuteczny jest Rickie Lambert.Równie dobrze gra Gaston Ramirez. Chelsea jak wspomniałem powinno się koncentrować na poniedziałkowym starciu,ale z drugiej strony ich przewaga nad kolejnymi zespołami w ligowej tabeli jest niewielka,Dlatego całkiem obok meczu też przejść nie mogą.Chelsea na wyjazdach nie gra też za dobrze.Na wyjeździe nie wygrała już od 3 spotkań,przegrywając ostatnio z Man City,Newcastle oraz remisując z Reading. Jednak typowanie pod względem 1x2 odpuszczam.Według mnie znacznie pewniej wygląda over bramkowy.Southampton jak wspomniałem gra ciekawy,ofensywny futbol.Zespół "Świętych" zdobył w lidze 42 bramki,co jest 8 wynikiem w lidze.Z drugiej strony sporo też tych bramek tracili,bowiem aż 52.Z Chelsea jest podobna sytuacja.Ofensywa jest naprawdę mocna,z trio Mata-Hazard-Oscar,ale często zwłaszcza na wyjazdach Chelsea traci sporo bramek. Pierwszy mecz w Londynie zakończył się remisem 2:2.Dziś także spodziewam się otwartego spotkania."Święci" od tego czasu na pewno poczynili postępy.Obie drużyny lubią grać do przodu,co powinno być gwarantem przynajmniej 3 goli w tym meczu.Polecam:)
Dziś czeka nas szlagier we francuskiej Ligue 1.Na Parc des Princes w Paryżu PSG podejmie Montpellier.Będzie to więc spotkanie aktualnego mistrza z wicemistrzem Francji. O ile w poprzednim sezonie PSG zakończyło rywalizację ligową na drugiej pozycji,to teraz pewnie zmierza po tytuł mistrza Francji.W tej chwili przewaga nad drugim Lyonem wynosi już 5 punktów.PSG rozgrywa mecz już dzisiaj,gdyż we wtorek gra z Barceloną w Lidze Mistrzów.Jednak największe gwiazdy PSG raczej nie będą oszczędzane w tym spotkaniu.W składzie desygnowanym przez serwisy sportowe składzie są wszystkie największe gwiazdy,na czele z Ibrahimoviciem.Jedynie kontuzjowany jest Thiago Motta,a niepewny jest występ Verrattiego. Paryżanie na własnym stadionie grają bardzo dobrze.Na Parc des Princes mogą poszczycić się bilansem 10-3-2. O motywację też jestem spokojny.Paryżanie potrafią gubić punkty z zespołami walczącymi o spadek,ale jeśli chodzi o mecze z czołówką ligi to zawsze grają na maksimum możliwości. Jak można było się spodziewać,w tym sezonie Montpellier nie obroni mistrzowskiego tytułu.W lidze gracze z południowej Francji spisują się jednak dosyć dobrze.Zajmują 7 miejsce,ale wciąż mogą liczyć na grę w europejskich pucharach.Montpellier jest zespołem własnego boiska.Obok PSG ma najwięcej zdobytych oczek na własnym obiekcie.Jeśli chodzi o potyczki wyjazdowe to bilans nie jest najlepszy. 4-2-8 to nie jest rezultat rzucający na kolana.W dodatku osłabienia ą spore po stronie gości.Za karki pauzują Pitau i Jeunechamp.Natomiast Marveaux,Saihi,Estrada,Bocali i Ait Fana są kontuzjowani. PSG jest wyraźnym faworytem tego spotkania i się z tym w pełni zgadzam.Zespół ze stolicy Francji ma zdecydowanie lepszy skład od dzisiejszego rywala.W dodatku zespół gości z wieloma absencjami.Oszczędzania na mecz z Barceloną być nie powinno.Jak dla mnie zwycięstwo PSG w tym spotkaniu jest niemal pewne.
Na dziś wybrałem jedno z ciekawiej zapowiadających się spotkań League One,a mianowicie spotkanie pomiędzy Yeovil Town i Walsall.Będzie to mecz o tzw.6 punktów,ponieważ oba zespoły są sąsiadami w tabeli,a dodatkowo walczą o wejście do strefy play-off. Yeovil w obecnym sezonie spisuje się bardzo dobrze.Zajmuje w tej chwili 7 pozycję z jednym oczkiem straty do play-off.Ostatnie tygodnie nie są jednak udane dla The Glavers.Yeovil po raz ostatni wygrało na początku marca,z Tranmere.Następnie przyszła seria 4 kolejnych spotkań bez zwycięstwa,w której Yeovil zdobyło 3 punkty.Zawodnicy The Glovers musieli uznać tylko wyższość Swindon. the Glovers to typowy zespół własnego boiska. Na własnym obiekcie ma znakomitą serię 11-3-6,co jest trzecim wynikiem w League One.Co wiadome,trochę gorzej wiedzie się zawodnikom Gary'ego Johnsona na wyjazdach. Zespół gospodarzy dziś bez podstawowego obrońcy J.McAllistera (33/0). W kadrze nie znalazł się także K.Marsh-Brown(21/1).Opróćz nich żadnych poważniejszych osłabień. Walsall rewelacyjnie spisuje się w tym roku.W tym roku zawodnicy The Saddlers doznali tylko jednej porażki,czego efekt widać w pozycji w tabeli.Walsall ma tylko 3 punkty straty do dzisiejszego rywala.Podobnie jak przeciwnicy lepiej spisują się na własnym obiekcie,ale na wyjazdach także mają korzystny bilans.W Walsall raczej bez większych osłabień.W tygodniu najlepszy strzelec Walsall W.Grigg opuścił spotkanie reprezentacji Irlandii Płn,ale dziś powinien być gotowy do gry. Zapowiada się bardzo wyrównane spotkanie. Ja jednak zaufam gospodarzom.W ostatnich 2 meczach domowych zdobyli tylko jeden punkt.Sporo pecha mieli zwłaszcza w spotkaniu z Crawley,gdzie wygrywali już 2:0,a ostatecznie zremisowali 2:2.Skład dziś prawie najsilniejszy,także wydaje mi się,ze gospodarze wykorzystają atut własnego boiska i zakończą świetną serie piłkarzy Walsall.
Dziś o 20.30 w Zabrzu drugie spotkanie polskiej T-Mobile Ekstraklasy.Górnik zmierzy się z Widzewem Łódź.Oba zespoły nie mogą być zadowolone z początku rundy rewanżowej.Górnicy wygrali tylko jedno spotkanie ligowe,a Widzew w tym roku jeszcze nie zdobył trzecvh oczek. Górnik był chyba największą sensacją,obok Polonii Warszawa poprzedniej rundy.Pierwszy mecz rundy wiosennej również zakończył się po myśli zawodników Adama Nawałki,bowiem Górnik ograł Piast Gliwice 1:0.jednak kolejne trzy spotkania zakończyły się porażkami ekipy z Zabrza.Górnik przegrał u siebie z Jagiellonią,Lechem oraz przy Łazienkowskiej z Legią.O ile porażka w Warszawie była jak najbardziej zasłużona,to porażki na własnym stadionie nie były takie oczywiste.Zwłaszcza powinien boleć mecz z Lechem,gdzie Nakoulma fatalnie przestrzelił karnego.Górnik jest w dołku,ale według mnie ma potencjał,aby z niego wyjść.W końcu w zimie odszedł tylko Arek Milik,ale trzon zespołu pozostał bez zmian.Tymczasem do Zabrza przybyli Jeleń,Bonin czy Zahorski.Ja zwłaszcza liczę na tego pierwszego, "Jelonek" znów nie przepracował okresu przygotowawczego,także jego forma może być zagadką. Widzew na wiosnę zdobył 2 punkty.Zespół trenera Mroczkowskiego udanie przepracował okres przygotowawczy.Dobry start zespół zaliczył w Copa del Sol.Jednak rzeczywistość okazała się brutalna i formy z Hiszpanii nie udało się przenieść na polskie boiska.Widzew przegrywał we Wrocławiu,Chorzowie oraz notował remisy z GKS-em Bełchatów i Zagłębiem Lubin.Nie widziałem wszystkich gier Widzewa na wiosnę,ale gra była lepsza od wyników osiąganych przez Widzewiaków. teraz słówko o osłabieniach.W zespole gości nie zagra jeszcze Marcin Kuś,który przed kilkoma dniami podpisał kontrakt.Kontuzjowani są Konrad Nowak,Oziębała i Bemben .Natomiast w Widzewie brak tylko Macieja Mielcarza. Oba zespoły poszukują formy i punktów na wiosnę.Dla mnie faworytem tego spotkania są gospodarze.Górnik miał trochę pecha we wcześniejszych spotkaniach na własnym boisku.Drużyna Nawałki w dalszym ciągu wygląda naprawdę solidnie.Widzew jakoś specjalnie mnie nie przekonuje w tym sezonie.Dla mnie,to Górnik wykorzysta atut własnego boiska i wygra to spotkanie.
Prawdziwy szlagier jutrzejszych spotkań eliminacyjnych.Na Stade de France Francja zmierzy się z Hiszpanią.Spotkanie to jest o tyle istotne,że z pewnością zadecyduje o awansie z grupy.W tej chwili w lepszej sytuacji są Francuzi,którzy mają 2 punkty przewagi nad Hiszpanami.Także w przypadku remisu lub zwycięstwa Trójkolorowych to właśnie Francuzi zrobią olbrzymi krok w kierunku bezpośredniego awansu z grupy.Natomiast Hiszpanie musieliby grać w barażach. Aktualni mistrzowie świata i Europy w piątek mocno zawiedli swoich fanów.Pomimo olbrzymiej przewagi,nie zdołali wygrać w Hiszpanii z Finlandią,tylko remisując 1:1.takie rozstrzygnięcie skomplikowało sytuację La Furia Roja.W pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi zespołami,w Madrycie padł remis 1:1.We wcześniejszych spotkaniach Hiszpanie wygrywali z Białorusią 4:0 oraz Gruzją 1:0. Francuzi w piątek nie mieli większych kłopotów ze swoim rywalem.Pewnie ograli Gruzinów 3:1 Wcześniej ogrywali także Finlandię 1:0 oraz Białoruś 3:1. W drużynie prowadzonej przez Deschampsa kontuzjowany jest Debuchy.Oprócz niego także Mavuba czy Rami są kontuzjowani,ale to gracz Newcastle miałby największe szanse na występ. W reprezentacji Hiszpanii nieobecny jest ciągle Casillas.Po za tym Jordi Alba jest kontuzjowany,a za kartki pauzuje David Silva. Wiem,że Stade de France jest ciężkim terenem,ale kurs na zwycięstwo Hiszpanów kusi.Spodziewam się,że Hiszpanie pokażą sportową złość i zdominują jutro rywala.Francuzi pokazali już,że grając na Stade de France nie zawsze wygrywają.W pamięci mam bowiem ostatnie spotkania towarzyskie przegrane w Paryżu,odpowiednio z Japonią i Niemcami. Mecz o wysoką stawkę,dlatego też myślę,że bardziej doświadczeni Hiszpanie sięgną po zwycięstwo i wrócą na pozycję lidera grupy I.
Rywalizacja o udział w przyszłorocznych Mistrzostwach Świata w Brazylii wchodzi w decydującą fazę.W grupie B dojdzie do starcia,które może zadecydować o zajęciu drugiego miejsca,a w konsekwencji udziale w barażu.W Kopenhadze Dania zmierzy się z Bułgarią. Pierwsze miejsce w tej grupie wydaje się,że jest zarezerwowane dla Włochów.Natomiast o 2 pozycję rozegra się zacięta rywalizacja pomiędzy Danią,Bułgarią i Czechami.Dla mnie osobiście to właśnie Duńczycy są faworytami do 2 miejsca w grupie. Drużyna Mortena Olsena w 4 meczach zgromadziła 5 punktów,co lokuje ich na 3 miejscu,tuz za plecami Bułgarów oraz Włochów.Należy jednak przypomnieć,że Bułgarzy rozegrali jedno spotkanie więcej.Po za tym Duńczycy grali już we Włoszech,gdzie przegrali 1:3.Grali już także w Bułgarii,gdzie zdobyli jeden punkt.Jednak w ostatni piątek zespół duński udowodnił swoją wysoką dyspozycję i pewnie ograł Czechów na wyjeździe aż 3:0.Teraz Duńczycy mają szansę znaleźć się w bardzo komfortowej sytuacji,jeżeli wygrają jutrzejsze spotkanie.W końcu zostanie im jeszcze dwumecz z Armenią,Maltą oraz rewanżowe starcie z Włochami w Danii. Bułgarzy także przystąpią z wysokim morale do jutrzejszego starcia.W piątek Bułgarzy rozstrzelali Maltę,wygrywając aż 6:0.Skutecznością popisał się m.in. występujący w Ekstraklasie Aleksandar Tonew,zdobywca 3 bramek.Bułgarzy jak wspomniałem rozegrali jedno spotkanie więcej od Duńczyków.Co ważne jeszcze w tych eliminacjach nie przegrali.Remisowali w Bułgarii z Danią,Włochami,a także wywalczyli punkt w Czechach.Wygrali także spotkania z Maltą i Armenią,czyli najsłabszymi zespołami w grupie. Według mnie zdecydowanym faworytem tego starcia są gospodarze.Duńczycy mają zdecydowanie większe doświadczenie,występowali w ostatnich latach regularnie na wielkich turniejach co z pewnością będzie atutem.Kadrowo,pomimo absencji Nicklasa Bendtnera,także Duńczycy mają przewagę.Spodziewam się,że gospodarze wykorzystają atut własnego boiska i będą pierwszymi pogromcami Bułgarów w eliminacjach.
W poniedziałkowy wieczór na Stamford bridge dojdzie do spotkania Brazylijczyków z Rosjanami.uważam,że dobrą inwestycją jest gra na graczy z Ameryki Południowej. Brazylijczycy od jakiegoś czasu są skazani tylko na towarzyskie spotkania.W końcu Mundial za rok odbędzie się w właśnie w Kraju Kawy.Tym bardziej,spotkania kontrolne odgrywają sporą rolę w przygotowaniach do turnieju.Ofiarą meczów towarzyskich stał się już Mano Menezes,którego zwolniono.Uznano,że nie jest w stanie dobrze przygotować do turnieju Brazylijczyków.W jego miejsce przyszedł Luiz Felipe Scolar,a więc w Brazylii postać mająca spory autorytet.To w końcu Scolari doprowadził Brazylijczyków do MŚ w 2002 roku.teraz jego początek w pracy z reprezentacją nie jest łatwy.Najpierw porażka na Wembley z Anglią,a w czwartek tylko remis z Włochami.tylko remis,bo Brazylia wygrywała już 2:0.Z drugiej strony,w mojej opinii,to Włosi byli stroną dominującą i zasłużyli co najmniej na remis.Brazylijczycy mieli przebłyski,ale na zwycięstwo było za mało. Rosjanie dzisiaj grają starcie w eliminacjach z Irlandią Płn i raczej to spotkanie powinno być priorytetem dla Sbornej.Rosjanie prowadzą w grupie,a dzisiejsze zwycięstwo bardzo przybliży ich do awansu,tym bardziej,że Portugalia zgubiła punkty w Izraelu. No właśnie,Rosja gra dziś,a więc niecałe dwa dni odpoczynku to bardzo mało.Irlandia Płn to nie są też jacyś kelnerzy,także na pewno postawią ciężkie warunki Rosjanom.Sądzę,że w poniedziałkowym spotkaniu dostaną szanse raczej Ci,którzy dzisiaj nie będą grali. Brazylijczycy odpoczywali kilka dni,starcie z Włochami na pewno im pomoże.Sądzę,że teraz akcje będą się lepiej układać.Kilka dni dodatkowych treningów na pewno powinno procentować lepszym zgraniem Canarinhos. Brazylia ma lepszy skład,dodatkowo Rosjanie będą zmęczeni po meczu.Wydaje mi się,że ten typ jest bardzo pewny.Polecam:)
Kurs nie powala,ale sądzę,że warto zagrać.Czarnogóra wciąż ma duże szanse na awans do MŚ.Czarnogórcy prowadzą w tej chwili w grupie,wyprzedzając o 2 punkty Anglię i o 5 Polskę. Zacznę od Mołdawii.Na pewno reprezentacja Mołdawii nie jest jakąś potęgą,raczej uchodzi za dostarczyciela punktów.Oczywiście,zespół ten stać na niespodziankę jak choćby w spotkaniu z Ukrainą zremisowanym 0:0.Drugą sprawą jest,ze Ukraińcy w tamtym spotkaniu byli stroną zdecydowanie lepszą i tylko pech nie pozwolił im na zgarnięcie kompletu oczek.Oprócz meczu z Ukrainą,Mołdawia wygrała z San Marino 2:0 oraz przegrała z Polską i Anglią. Na pewno po gospodarzach należy się spodziewać gry defensywnej,czyli tego do czego zdążyli już przyzwyczaić.W składzie jest kilku zawodników występujących w pierwszej lidze rosyjskiej,ale jakieś znane nazwiska to to nie są.Znamienne jest też to,że Mołdawia w ostatnich latach potrafiła wygrywać tylko z outsiderami,jak San Marino czy Andora. Czarnogóra chyba nie jest jeszcze postrzegana jako ewentualny kandydat do awansu na MŚ,ale zawodnicy z każdym meczem udowadniają,że ich na ten awans stać.W tych eliminacjach Czarnogórcy spisują się bardzo dobrze.Remis z Polską,wyjazdowe zwycięstwo z Ukrainą oraz dwukrotne ogranie San Marino stawiają ich na pozycji lidera grupy H. Na pewno cięższe zadanie czeka Czarnogórców we wtorek,tj mecz z Anglią.Jednak równie istotny jest dzisiejszy mecz. W końcu nawet w razie porażki z Anglią,walka o drugie miejsce z Ukrainą i Polską będzie ogromna,a właśnie mecze z Mołdawią mogą być kluczowe. Gram na zwycięstwo Czarnogórców.Mołdawia po prostu nie ma dla mnie argumentów,aby przeciwstawić się Czarnogórcom.Na pewno gospodarze postawią zasieki w defensywie,ale Czarnogórcy mają silny zespół i powinni sobie poradzić.
Uparli się organizatorzy ligi polskiej,i tak Lechia Gdańsk wszystkie swoje spotkania rozgrywa w piątki lub poniedziałki.Tym razem na zakończenie kolejki Lechici pojadą do Gliwic na mecz z Piastem. Ciężko wskazać faworyta tego starcia,ale z racji atutu własnego boiska większe szanse powinni mieć podopieczni Marcina Brosza.Dla mnie wynik jest tutaj jednak sprawą otwartą,a sam zamierzam się skupić na typach bramkowych. Nasza Ekstraklasa to specyficzna liga.Jak strzelają,to często w większości spotkań trafiają się overy.Jak już się trafi posucha,to tak na całą kolejkę.Tym razem trafiła się posucha,bowiem w całej kolejce padło dotąd 12 bramek.Nie wydaje mi się,aby jutro w Gliwicach tą średnią zawyżono. Obie drużyny nie są jakoś wybitnie bramkostrzelne.Piast w rundzie wiosennej zdobył 3 bramki,tracąc 2 gole,Natomiast Lechia trochę zawyżyła ten wynik ostatnim spotkaniem z Koroną,w którym padło 5 bramek.Pamiętamy,że na PGE Arenie był bardzo otwarty mecz,ale w dużej mierze było to spowodowane szybką czerwoną kartką dla Kuzery.W pozostałych spotkaniach na wiosnę Lechia dwukrotnie remisowała 1:1,z Polonią i Pogonią. Poprzez odejście Traore na pewno ucierpiała mocno ofensywa zespołu z Gdańska.W końcu to on decydował o obliczu zespołu.W rundzie wiosennej Lechia gra przeciętnie.Z Polonią słabe spotkanie,ale piękna akcja bramkowa zacierają trochę zły obraz gry.Później remis z Pogonią,która grała w 10 na pewno chluby nie przynosi.W zeszłym tygodniu,podopieczni Bobo Kaczmarka nauczeni meczem z Lechią wykorzystali przewagę liczebną. Piast też szczególnie nie zachwyca.Wygrana z nijaką w tej rundzie Pogonią,a także remis z Zagłębiem i porażka z Górnikiem to dotychczasowe osiągnięcia zespołu z Gliwic. O ile w zespole z Gdańska oprócz Madery i Kanieckiego wszyscy są zdrowi,to w zespole gospodarzy sporo absencji.Na kontuzje narzekali:Świerczok,Izvolt,Cuerda,Sikora,Kędziora czy Alvaro Jurado. Myślę,że to także może się odbić na grze Piasta.W dodatku tylko 1 z 5 ostatnich spotkań kończyło się wynikiem powyżej 2 goli.Myślę,że jutro może być podobnie.Obie drużyny prezentują podobny potencjał,dlatego też spodziewam się małej ilości bramek.






