Mario Balotelli jak chyba wszyscy wiemy jest to piłkarz nieobliczalny, potrafi rozegrać znakomite zawody strzelając w nich bramki, ale potrafi też zagrać słabo, dostać żółtą kartę za pretensję do sędziego i zostać zmieniony już po godzinie gry. Taki scenariusz mieliśmy w pierwszym meczu z Hiszpanami kiedy to po tym jak "Super Mario" nie wykorzystał znakomitej okazji na bramkę został zmieniony przez Antonio Di Natale, który pokazał jak należy zdobywać bramki. Mimo wszystko wydaje się, że dziś Mario Balotelli wyjdzie w pierwszym składzie i będzie miał okazję do rehabilitacji. Myślę, że zawodnik Manchesteru City dziś zrobi wszystko by udowodnić, że to on niego należy ustalać pierwszą jedenastkę. Ponadto jest to wysoki zawodnik mierzący ponad 190 cm i dobrze grający głową i na pewno przyda się taki zawodnik przy stałych fragmentach gry, bo jak pokazał mecz Chorwatów z Irlandią, Ci pierwsi mają kłopoty z bronieniem się przy stałych fragmentach gry. Mario Balotelli w poprzednim sezonie zdobył 13 goli w Premier League w 23 meczach, w europejskich pucharach 2 gole w 4 meczach, w pozostałych rozgrywkach zdobył natomiast 2 gole w 7 meczach (puchar ligi, FA Cup i reprezentacja). Nie grał więc zbyt wiele w swoim klubie Mario i teraz ma okazję by udowodnić wszystkim, że jest jednym z najlepszych zawodników na tej pozycji, jednak musi wykorzystywać takie okazję jak miał w meczu z Hiszpanią. Myślę, że dzisiaj zobaczymy zupełnie innego Mario i przynajmniej raz wpisze się na listę strzelców, bo jak widzieliśmy w pierwszym meczu potrafi znaleźć się w sytuacji podbramkowej jedynie musi być bardziej skoncentrowany przy wykańczaniu akcji.
Dziś wieczorem czeka nas kolejny klasyk europejskiej piłki na stadionie Metalista w Charkowie dojdzie do pojedynku reprezentacji Niemiec i Holandii. Jak do tej pory klasyki raczej rozczarowywały, dziś wydaje się jednak, że będziemy świadkami zupełnie innego widowiska. Wszystko przez niespodziewaną porażkę Holandii w pierwszej serii gier z Danią, która stawia "Pomarańczowych" w sytuacji bardzo trudnej - muszą wygrać dziś z reprezentacja Niemiec jeżeli chcą awansować do kolejnej fazy rozgrywek. Ja osobiście liczę na znakomite widowisko i sporo bramek - mój typ to powyżej 3.5 goli strzelonych. Grają bowiem dwie najskuteczniejsze drużyny eliminacji do tegorocznego Euro. Obie ekipy mają naprawdę znakomitych zawodników w swoich drużynach takich jak Mesut Oezil, Bastian Schweinsteiger, Thomas Mueller w ekipie Niemiec czy Wesley Sneijder, Arjen Robben czy Ibrahim Afellay, wszyscy ci zawodnicy potrafią zdobyć bramkę. Ponadto obie ekipy mają znakomitych snajperów jak Robin van Persie, Klaas-Jan Huntelaar, Lukas Podolski czy Mario Gomez. W końcu obie ekipy mają też naprawdę bardzo mocne ławki rezerwowych gdzie, aż roi się od gwiazd i znakomitych zawodników ofensywnych: Toni Kroos, Andre Schuerrle, Mario Goetze, Marco Reus, Miroslav Klose, Rafael van der Vaart czy Luuk de Jong i, aż dziwne jest, że w pierwszych spotkaniach obie ekipy nie potrafiły tego wykorzystać. Co prawda Niemcy napotkali na dość defensywnie nastawionych Portugalczyków, którzy zagrali na remis ale mimo to potrafili wygrać. Holendrów natomiast zawiodła skuteczność i chyba jednak słabszy dzień miał ich as w ataku Robin van Persie. Dzisiaj jednak zapowiada się naprawdę otwarte spotkanie. Holendrzy muszą zagrać o 3 punkty, Niemcy natomiast to drużyna nastawiona dość ofensywnie w każdym meczu dlatego emocji i bramek w tym meczu nie powinno zabraknąć. Mój typ to powyżej 3.5 goli.
Jak na razie na tych mistrzostwach pada sporo bramek, w niemal każdym meczu na Euro obie ekipy zdobywały bramki w meczu, wyjątkiem były mecze grupy B, gdzie w obu przypadkach mieliśmy wyniki 1-0. Mam nadzieje, że dzisiaj ta sytuacja ulegnie zmianie, bo w tej grupie naprawdę mamy świetnych zawodników i super strzelców jak Cristiano Ronaldo, Klaas-Jan Huntelaar, Robin van Persie, Mario Gomez czy Lukas Podolski i nie wydaje mi się by dziś znów mieliśmy zobaczyć mało bramek w tej grupie. Na początek mecz Dania - Portugalia, Duńczycy swój pierwszy mecz dość niespodziewanie wygrali 1-0 z Holandią, natomiast Portugalia przegrała 0-1 z Niemcami. W obu drużynach mamy spory potencjał w ofensywie, który w pierwszych meczach był mało widoczny głównie przez wynik jaki mieliśmy na boisku. Duńczycy bowiem dość szybko strzelili bramkę i głównie się bronili, a mają naprawdę niezłych skrzydłowych takich jak Dennis Rommedahl i Michael Krohn-Dehli. Jest to jednak też drużyna, która stwarza rywalom sytuacje podbramkowe, niepewny jest bramkarz Stephan Andersen i tylko dzięki fatalnej skuteczność Holendrów mogą zawdzięczać, że nie stracili bramki. Ale jak już wspomniałem nie jest to drużyna, której nie da się pokonać. Portugalczycy natomiast w pierwszym meczu grali wyraźnie na remis, swój potencjał w ofensywie pokazali dopiero po straconej bramce i widać, że drzemią w nich naprawdę spore możliwości. Są przecież Cristiano Ronaldo, Nani, Hugo Almeida czy dość silna druga linia z Joao Moutinho i Raul Meireles. Dziś postanowiłem zagrać powyżej 2.5 goli w tym spotkaniu. Portugalia dzisiaj już nie będzie mogła zagrać na remis, bo taki wynik nic im nie da. Muszą zagrać bardziej ofensywnie co sprawi, że Duńczycy będą mieli swoje okazję z kontry a jak już wspomniałem mają niezłe skrzydła a i środek z wielką nadzieją Duńskiej piłki Christianem Eriksenem wygląda ciekawie. Ponadto pamiętajmy, że obie ekipy grały ze sobą w eliminacjach i wtedy w obu meczach mieliśmy wyniki powyżej 2.5 goli: Dania wygrała u siebie 2-1 a Portugalia na własnym obiekcie 3-1. Można również wspomnieć, że obie ekipy grały ze sobą również w eliminacjach do Mundialu w 2010 roku i wtedy Duńczycy wygrali 3-2 na wyjeździe natomiast w Kopenhadze padł remis 1-1. Jak widać w meczach tych ekip pada sporo bramek i zwykle w ostatnim czasie mieliśmy wyniki powyżej 2.5 goli. Mam nadzieje, że dzisiaj będzie podobnie i będzie to zdecydowanie lepsze spotkanie niż te które zaserwowano na w pierwszej serii gier.
Ktoś może powiedzieć, że mecz meczowi nierówny i to co było w pierwszej serii spotkań nie ma już znaczenia i dzisiaj na Stadionie Narodowym będziemy świadkami zupełnie innej gry naszej reprezentacji. Ja jednak taki pewny tego bym nie był. Polacy w meczu z Grecją mieli dobre 30 minut gry czyli mniej więcej tyle ile w meczu ze Słowacją czy jeszcze w kilku spotkaniach. Niestety mecz trwa 90 minut i wydaje mi się, że nasza reprezentacja nie jest wstanie zagrać dobrego całego meczu. Trener Franciszek Smuda boi się robić zmiany, mając pełne zaufanie do zawodników z pierwszej drużyny, którzy jednak nie dają z siebie wszystkiego lub są po prostu słabo przygotowani (Obraniak, Boenisch czy Perquis). Niestety meczów trójką zawodników z Dortmundu (Lewandowski, Błaszczykowski, Piszczek) się nie wygra gdy pozostali nie współpracują a tak własnie to wyglądało szczególnie w drugiej połowie. Dominuje przekonanie również, że Rosjanie to zespół nierówny potrafi zagrać znakomite spotkanie, by potem zagrać zdecydowanie słabiej. Ja jednak się z tym nie zgodzę, owszem jest to drużyna, która miewa słabsze mecze ale w spotkaniu z Czechami pokazali się z bardzo dobrej strony, udowadniając, że są faworytem tej grupy i nie sądzę by teraz nastało jakieś rozprężenie przed drugim meczem. Tym bardziej, że ekipa "Sbornej" dobrą formę prezentowała już w meczach kontrolnych z Urugwajem i Włochami, jedynie w meczu z Litwą zagrali nieco słabiej. Mówi się, że Rosja to drużyna, która gra kolektywem, nie ma natomiast w niej gwiazd pokroju Lewandowskiego, może to i prawda ale w ekipie Dicka Advocaata mamy zawodników którzy prezentują naprawdę bardzo wysoki poziom jak Andriej Arszawin, Alan Dżagojew, Roman Szyrokow czy Aleksandr Kierżakow. Ponadto jest to drużyna mocna na każdej pozycji i mająca naprawdę mocną ławkę rezerwowych o czym przekonali się Czesi, bo Roman Pawluczenko strzelił im gola i miał asystę przy bramce Dżagojewa, a przecież mecz zaczął na ławce rezerwowych. My takiej ławki niestety nie mamy a i w pierwszej jedenastce są zawodnicy, którzy sporo odbiegają od tych najlepszych. Franciszek Smuda dzisiaj ma zagrać jeszcze bardziej defensywnie niż z Grekami. Za Rybusa ma wejść Dariusz Dudka a Obraniak ma być skrzydłowym. Zagramy więc systemem 4-3-2-1 z ofensywnymi Obraniakiem (który mecz z Grecją przechodził), Błaszczykowskim i Lewandowskim. Naszą szansą są kontrataki ale wydaje mi się, że Smuda zagra dziś na bezbramkowy remis do momentu w którym Rosjanie nie zdobędą bramki, będziemy bronić się niemal całym zespołem co według mnie jest dość niepoważnym posunięciem i raczej z góry skazanym na niepowodzenie mając tak mało zwrotnych środkowych obrońców (Wasilewski i Perqius) i nie w pełni przygotowanego do gry lewego obrońcę (Boenischa). Myślę, że ten mecz zakończy się naszą porażką ale nie, aż tak zdecydowaną jak Czechów z Rosją, typuję skromne 0-1 lub 0-2.
Jeszcze przed drugim meczem Polaków na Mistrzostwach Europy we Wrocławiu zmierzą się reprezentację Grecji i Czech. Jest to bardzo istotne spotkanie w tej grupie ponieważ może decydować o tym, która z tych drużyn oprócz Rosji awansuje do ćwierćfinału. Obu ekipom potrzebne będzie zwycięstwo i wydaje mi się, że żadna z drużyn nie zagra tutaj na remis, bo żadnej z ekip remis w tym meczu nic nie daje. Grecy owszem gdyby z Polakami wygrali to remis w tym meczu wzięliby w ciemno jednak tak się nie stało i dzisiaj 3 punkty są dla nich bardzo ważne. Podobnie zresztą dla Czechów, którzy pierwszy mecz sromotnie przegrali 1-4 i dziś muszą zgarnąć 3 oczka. Zapowiada się więc dość ciekawe widowisko i myślę, że będzie to otwarte spotkanie w którym każda z ekip będzie chciała zdobyć bramkę. Obie drużyny mają potencjał jeśli chodzi o ofensywę więc ze stwarzaniem sytuacji podbramkowych nie powinno być kłopotów. Kłopoty natomiast mogą mieć obie drużyny w obronie. Czesi jak pamiętamy z Rosjanami zagrali bardzo słabo jeśli chodzi o defensywę i nawet Peter Cech niewiele mógł tu pomóc. Duet środkowych obrońców Hubnik-Sivok jest naprawdę słabą formację u Czechów i Grecy powinni to próbować wykorzystać. Tym bardziej, że sami z Polakami popełniali błędy w defensywie a przecież jest to drużyna, która słynie z żelaznej defensywy. Dzisiaj jednak Fernando Santos trener Greków będzie miał spory problem z ustawieniem obrony na mecz z Czechami. Za czerwoną kartkę wypadł ze składu Sokratis Papastathopoulos, natomiast z powodu kontuzji nie zagra Avraam Papadopoulos, obaj zagrali od pierwszej minuty z Polakami w linii obronnej Greków, dodając do tego słabo spisującego się na lewej stronie defensywy Jose Holebasa to ta formacja dzisiaj naprawdę może słabo wyglądać. Obie ekipy mają więc problemy w defensywie, postanowiłem więc zagrać powyżej 2.5 strzelonych goli w tym meczu. Obie ekipy mają bowiem ciekawych zawodników z przodu jak Dimitris Salpingidis, Fanis Gekas, Sotiris Ninis, Georgios Samaras czy Tomas Rosicky, Milan Baros, Tomas Pekhart czy Tomas Necid. Pamiętajmy również, że Grecy na mecz z Polską wystawili 3 zawodników z przodu i nawet grając w osłabieniu tego nie zmieniali jeżeli więc dziś zagrają podobnie a Czesi (nie mają nic do stracenia) również zdecydują się na bardziej ofensywne ustawienie to bramki na stadionie Miejskim we Wrocławiu powinny dziś padać.
Jako ostatni na tegorocznych Mistrzostwach Europy zagrają reprezentacje Ukrainy i Szwecji. Współgospodarz mistrzostw Ukraina nie jest zbyt przekonana do sukcesu swojej reprezentacji na Euro, nie dość, że trafili do ciężkiej grupy to jeszcze mecze kontrolne tuż przed Euro nie wypadły najlepiej. Owszem wygrali 4-0 z Estonią ale następnie przegrali 2-3 z Austrią i 0-2 z Turcją. Spory problem ekipa Ukrainy miała (i ma) z obsadą bramkarza, wiadomo było już od dłuższego czasu, że nie zagra Ołeksander Rybka z Szachtara Donieck (dyskwalifikacja) następnie kontuzji doznał Andrij Dykań ze Spartaka Moskwa a tuż przed turniejem pierwszy bramkarz w ekipie Ołeha Błochina Ołeksander Szowkowski. Aby tego wszystkiego było mało w Ukraińskiej kadrze brakuje jednego z bardziej wartościowych zawodników jakim jest Dmytro Czyhryński grający na pozycji środkowego obrońcy. Problemy mają jednak też Szwedzi, jeszcze na lutowym zgrupowaniu wypadł z kadry Daniel Majstorović, obrońca Celticu Glasgow, który wraz z Olofem Mellbergiem mieli tworzyć duet środkowych obrońców. Obecnie duet Mellberg z Jonasem Olssonem nie jest tak zgrany jak poprzedni i może być słabszym punktem reprezentacji "Trzech Koron". Podobnie zresztą jak bramkarz Andreas Isaksson, który jak wiemy przegrał rywalizację w klubie PSV Eindhoven z Przemkiem Tytoniem a w dodatku był ostatnio kontuzjowany i do gry wrócił dopiero 24 maja. Wspomniałem już o kłopotach defensywnych obu ekip ale też trzeba pochwalić obie ekipy jeśli chodzi o ofensywę. Szwedzi wiadomo wszystko jest uzależnione od Zlatana Ibrahimovicia ale też w tej kadrze są inni ciekawi zawodnicy, którzy potrafią zdobywać bramki jak Johan Elmander, Markus Rosenberg, Ola Toivonen, Sebastian Larsson, Kim Kallstrom, Rasmus Elm czy Emir Bajrami. Druga linia i atak wygląda więc u Szwed naprawdę imponująco, zresztą Szwedzi w grupie eliminacyjnej potwierdzili, że potrafią strzelać sporo bramek zdobywając ich, aż 31. W meczach kontrolnych przed Euro Szwedzi wygrali z Islandią 3-2 i Serbią 2-1, pokazując tym samym, że w ofensywie ten zespół wygląda nieźle niestety w obronie są problemy. Co do Ukraińców to jest to drużyna, która będzie zapewne na tych mistrzostwach grała z kontry wykorzystując potencjał swoich skrzydłowych Jewhena Konoplanki i Andrij Jarmełeno, którzy są wiodącymi piłkarzami tej reprezentacji. Nie należy jednak zapominać o napastnikach, których Ukraińcy też mają bardzo dobrych jak Artem Miłewski, Andrij Woronin czy na zmianę Marko Dević i doświadczony Andrij Szewczenko. Patrząc więc na możliwości obu ekip w ofensywie oraz problemy jakie miały te ekipy przed Euro postanowiłem zagrać w tym meczu powyżej 2.5 goli strzelonych.
Anglicy do tegorocznych Mistrzostw Europy nie przystępują w najlepszych nastrojach. Sporo bowiem działa się już po tym jak Anglicy z pierwszego miejsca awansowali do Euro na Polsce i Ukrainie w kadrze reprezentacji Anglii i to niekoniecznie działy się rzeczy dobre. Najpierw Fabio Capello zrezygnował z prowadzenia reprezentacji po tym jak awansował z nią na mistrzostwa, jego następcą został Roy Hodgson, choć wielu specjalistów na wyspach spodziewał się zupełnie kogo innego. Kolejny problem pojawił się przy podawaniu kadry na Euro gdy pominięty został Rio Ferdinand, by wzmocnić pozycję w drużynie Johna Terry'ego, oprócz niego w kadrze nie znaleźli się również Michael Carrick i Jack Wilshere (kontuzja). Następnie już po powołaniu kadry, ta zaczęła się kruszyć w efekcie czego ubyło z niej trzech dość istotnych zawodników jak Frank Lampard, Gareth Barry i Gary Cahill, będąc już w Krakowie Jermain Defoe dowiedział się o śmierci ojca i wrócić do kraju, nie wiadomo czy będzie dostępny na dzisiejszy mecz z Francją a przy braku zawieszonego na dwa mecze Wayne Rooneya nie jest to najlepsza wiadomość. Tak oto wyglądała sytuacja Anglii przed Euro 2012. We Francji również nie obyło się bez problemów bo kontuzji doznali Yann M'Vila i Blaise Matuidi wcześniej natomiast wiadomo było, że na Euro nie pojadą Eric Abidal, Bacary Sagna czy Loic Remy. Wydaj się jednak, że Laurent Blanc potrafi poukładać swoją drużynę i szczególnie w przodzie z tercetem Frank Ribery, Samir Nasri i Karim Benzema ta drużyna wygląda bardzo dobrze. Co zresztą pokazała w meczach kontrolnych wygrywając z 3-2 z Islandią, 2-0 z Serbią i 4-0 z Estonią. Warto zwrócić uwagę również na to, że w ostatnim czasie Francuzi raczej regularnie wygrywali z ekipą Anglii. W większości były to co prawda tylko mecze towarzyskie ale faktem jest, że Anglia nie potrafi wygrać z Les Bleus od 1982 roku! W tym czasie zagrali ze sobą 6 meczów 4 wygrała ekipa Francji (w tym na Euro 2004) i 2 razy mieliśmy remis. Patrząc na to co działa się w ostatnim czasie w ekipie Anglii śmiem twierdzić, że dzisiaj raczej tej passy nie przerwą i to "Trójkolorowi" będą przeważać w tym meczu i ostatecznie zainkasują komplet punktów.
Mecz drużyn które dla wielu mają być tylko tłem w tej grupie dla reprezentacji Włoch i Hiszpanii. Według mnie jednak nie należy skreślać żadnej z tych ekip, bo pokazały w eliminacjach, że potrafią grać w piłkę. Mimo wszystko jednak ten mecz zarówno dla jednych i drugich będzie mecze o wszystko, bowiem tylko zwycięstwo sprawi, że będą mogli realnie patrzeć na szansę awansu z grupy. Remis według mnie nikogo w tym starciu nie usatysfakcjonuje dlatego należy się spodziewać, że obie drużyny w tym meczu zagrają o komplet punktów. Jeżeli więc obie drużyny w tym meczu będą walczyć o zwycięstwo, bo wiadomo, bo tylko taki wynik daje jednym i drugim szansę na awans to postanowiłem zagrać powyżej 2.5 goli. Na razie na tych mistrzostwach mieliśmy tylko jeden wynik overowy w meczu Rosji z Czechami (blisko było też w meczu Grecji z Polską) w grupie B natomiast gdzie mamy znakomitych napastników widzieliśmy dwa mecze w którym decydowała jedna bramka. Obserwując to wydaje mi się, że w meczach ekip, które są uznawane za faworytów rywale grają bardziej defensywnie (według mnie powinno być też tak w meczu Włochów z Hiszpanami) natomiast w meczach ekip o porównywalnym potencjale, każda z drużyn chce wygrać, myślę, że też tak będzie w meczu Irlandii z Chorwacją. Szczególnie liczę w tym meczu na potencjał ofensywny ekipy Slavena Bilicia. Chorwacja ma bowiem taki zawodników jak Eduardo z Szachtara Donieck, Nikicia Jelevicia z Evertonu, Mario Mandżukicia z Wolfsburga . Mają też ciekawych piłkarzy w drugiej linii jak Luka Modrić Niko Kranjcar z Tottenhamu czy Darijo Srna z Szachtara. W swojej grupie eliminacyjnej Chorwacji strzelili najwięcej, bo 18 goli. Irlandia natomiast będzie liczyć na swoich napastników Robbie Keane i Kevina Doyle. Myślę, że over w tym meczu wiedząc jak ważne są trzy punkty dla jednych i drugich w tym meczu to dobry pomysł.
Już w pierwszym meczu grupy C spotkają się dwaj wielcy faworyci tej grupy. Obrońcy tytułu a zarazem Mistrzowie Świata Hiszpanie podejmą bardzo mocną ekipę Włoch. Minimalnym faworytem wydają się być ci pierwsi ja jednak byłbym ostrożnym z takimi sądami. Jest to bowiem pierwszy mecz, obie drużyny są świadome klasy przeciwnika i według mnie ten mecz będzie spotkaniem podobnym do wczorajszego meczu Niemców z Portugalią, czyli żadna z ekip nie będzie chciała się zbytnio otworzyć, by nie stracić pierwszej bramki. Dlatego postanowiłem spróbować w tym meczu zagrać remis. Obie ekipy imponowały grą w defensywie w eliminacjach, Włosi stracili raptem 2 gole, Hiszpanie natomiast 6. Dzisiaj natomiast muszą grać bardzo uważnie w obronie bo będą obie ekipy pozbawione swoich liderów w defensywie. W ekipie Azzurri nie zagra Andrea Barzagli natomiast w drużynie Vicente del Bosque nie zagra Carlos Puyol, to wszystko sprawi według mnie, że obie ekipy bardziej będą przykładać się do gry defensywnej i bardziej będą starali się nie stracić bramki, niż ją strzelić. Ponadto pamiętajmy, że Włosi to drużyna turniejowa, oni nie zawsze wygrywali swoje pierwsze spotkania, Hiszpania natomiast jak pamiętamy również Mundial 2010 rozpoczęła od porażki. Obie ekipy ostatni raz grały ze sobą na Euro 2008 wtedy był to ćwierćfinał i o tym która z ekip awansuje do półfinału decydowały karne (w regulaminowym czasie gry był bezbramkowy remis). Dziś również myślę, że podział punktów w meczu tych dwóch ekip jest najbardziej możliwy.
Jak chyba wszyscy wiedzą w ekipie Portugalii ostatnio nie działa się najlepiej. Podczas przygotowań do Mistrzostw Europy kilku piłkarzy robiło sobie wypady do nocnych klubów ponadto były i są jakieś niesnaski w drużynie. Tego wszystkiego na pewno nie poprawili na boisku wynikami bowiem Portugalczycy podczas meczów kontrolnych spisywali się kiepsko. Remis z Macedonią 0-0 oraz porażka 1-3 z Turcją to wyniki, które mogą wytworzyć niepokój w drużynie. Wciąż największym problemem jest to, że Cristiano Ronaldo nie gra tak w reprezentacji jak gra w Realu Madryt. Wydaje się więc, że mimo wielkich celów jakie zakładają sobie Portugalczycy ten turniej raczej nie będzie należał do nich. Nie tylko bowiem słabsza gra w meczach kontrolnych czy problemy poza boiskowe mogą być problemem Portugalczyków. Trafili bowiem do grupy bardzo silnej bo z Holandią, Danią (z którą przegrali eliminację) oraz Niemcami. Mamy więc w tej grupie dwóch faworytów nawet do finału turnieju. Pierwszy z nich reprezentacja Niemiec zmierzy się na początek z Portugalią i według mnie będzie to bardzo ciężki orzech do zgryzienia dla Portugalczyków. Pomijając bowiem mecz ze Szwajcarią Niemców to już z Izraelem pokazali, że będę się liczyć na tym turnieju. Wygrali 2-0 ale mogli zdecydowanie wyżej bowiem momentami nie wypuszczali Izraelczyków z własnego pola karnego. Atutem Niemców jest też mocna ława rezerwowych, tam każdy może wejść i wzmocnić drużynę. Postanowiłem zagrać Niemców z handicapem bramkowym ponieważ wydaje mi się, że będą chcieli już na początku turnieju pokazać swoją siłę. A zwycięstwo nad groźną Portugalią w efektownym stylu da jasny sygnał innym ekipom kto na tych mistrzostwach będzie się liczył. Warto na koniec dodać, że Portugalia ostatni raz wygrała z Niemcami podczas Euro 2000 3-0 później jednak to Niemcy byli już górą wygrali mecz o 3 miejsce na Mundialu w 2006 (3-1) oraz podczas Euro 2008 (3-2). Wtedy jednak to Portugalczycy byli uznawani nawet za faworyta tych spotkań teraz natomiast zdecydowanie wyżej ceni się Niemców i jeżeli Cristiano Ronaldo, który nie gra tak jak w klubie w reprezentacji nie i raczej wielkich spotkań dla kadry nie rozgrywa nie zagra na wysokim poziomie to ten mecz może się okazać spacerkiem dla Niemców. Mój typ to pewne i przekonujące zwycięstwo Niemców.





