Ciężko w to uwierzyć ale po 11.kolejkach Premier League to Stoke City zajmuje wyższe miejsce w tabeli niż wciąż aktualny mistrz kraju. I nie dlatego, że Stoke początek sezonu ma jakiś niesamowicie udany i zajmuje jedno z czołowych lokat, nie gra być może nawet ciut poniżej oczekiwań, bowiem zajmuje 14.miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 13 oczek. Co jednak mają powiedzieć fani The Blues, którzy chyba nie pamiętają już kiedy ich ulubieńcy zajmowali tak odległa pozycję w tabeli - w tym momencie to 15.miejsce i dorobek 11 punktów. Liczę jednak, że dziś w końcu uda się przełamać podopiecznym Jose Mourinho i zaczną piąć się w górę ligowej tabeli. Co prawda nie tak dawno obie ekipy grały ze sobą na Britannia Stadium w meczu 1/8 finału Capital One Cup i to jednak gospodarze okazali się górą wygrywając po serii rzutów karnych. Dziś jednak liczę, że Chelsea podejdzie do meczu zdecydowanie bardziej skoncentrowana, wiedzą, że teraz potrzeba im w lidze serii dobrych meczów, najlepiej zakończonych zwycięstwami, które pozwolą im nieco wywindować się do góry w ligowej tabeli. Ostatnio udało im się wygrać w Lidze Mistrzów, u siebie pokonali Dynamo Kijów, być może również dziś, być może grając bez fajerwerek uda im się zainkasować komplet punktów. Co do samego Stoke, to trzeba przyznać, że ostatnio nie mieli zbyt wymagających (jak na realia Premier League) przeciwników. W ostatnich kolejkach mierzyli się z Bournemouth (2:1), Aston Villa (1:0), Swansea (1:0), Watford (0:2) i Newcastle (0:0). Wszystko są to zespoły z dolnej części ligowej tabeli, owszem Chelsea na ten moment również tam jest ale myślę, że prędzej czy później odbiją się od dna (tak chyba w ich wypadku można pisać) i wrócą do walki o europejskie puchary. Potencjał przecież w tym zespole jest i wystarczy jeden mecz by ekipa ta uwierzyła w swoje umiejętności i znów zaczęła wygrywać - są wszak mistrzami Anglii, a ten tytuł zobowiązuje. Jak wygląda sytuacja kadrowa w obu ekipach przed dzisiejszym starciem? Marc Hughes nie może dziś skorzystać z usług kontuzjowanych Camerona, Muniesy i Givena,ale również Van Ginkela, który jest wypożyczony z Chelsea i nie może grać przeciwko swojemu macierzystemu klubowi. W Chelsea standardowo, poza składem są Courtois i Falcao, być może jednak również Ivanović dziś nie zagra. Mimo to liczę, że Chelsea w tym meczu pokaże na co ich stać i zdobędzie komplet punktów.
Dziś na stadionie Miejskim w Chorzowie Ruch podejmie Lechię Gdańsk. Obie ekipy plasują się na ten moment w drugiej (dolnej) połówce tabeli ale obie są bardzo bliskie wskoczenia do pierwszej ósemki. Zarówno Ruch jak i Lechia mają na swoim koncie po 18 oczek ale dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu to Lechia jest na 9.miejscu a Ruch na 11.miejscu (przedziela ich jeszcze Zagłębie Lubin). Dziś faworytem bukmacherów tego spotkania są goście, którzy ostatnio jakby zaczęli spisywać się lepiej, ja jednak proponuje tutaj zagrać podział punktów. Co prawda jak wspomniałem Lechia ostatnio zaczęła notować lepsze wyniki, nie licząc meczu z Legią (1:3) to wygrywali z Zagłębiem, Jagiellonią i Niecieczą oraz zremisowali z Górnikiem. Jednak i Ruch w ostatnich 3 kolejkach nie doznał porażki - remisy z Wisłą i Lechem oraz zwycięstwo z Śląskiem. Osobiście stawiam, że będzie to dość wyrównany pojedynek w którym oba zespoły mogą podzielić się punktami, co w rywalizacji Rucha z Lechią w ostatnim czasie jest dość popularnym rozstrzygnięciem: 27.02.15 EKS Ruch Chorzów Lechia Gdańsk 1 : 1 31.08.14 EKS Lechia Gdańsk Ruch Chorzów 3 : 3 27.04.14 EKS Ruch Chorzów Lechia Gdańsk 0 : 0 24.11.13 EKS Lechia Gdańsk Ruch Chorzów 0 : 0 26.07.13 EKS Ruch Chorzów Lechia Gdańsk 1 : 1 12.05.13 EKS Lechia Gdańsk Ruch Chorzów 4 : 4 09.11.12 EKS Ruch Chorzów Lechia Gdańsk 0 : 1 06.05.12 EKS Ruch Chorzów Lechia Gdańsk 2 : 1 28.11.11 EKS Lechia Gdańsk Ruch Chorzów 1 : 0 26.02.11 EKS Ruch Chorzów Lechia Gdańsk 0 : 0 08.08.10 EKS Lechia Gdańsk Ruch Chorzów 0 : 0 25.04.10 EKS Lechia Gdańsk Ruch Chorzów 1 : 1 Tak wyglądało ostatnich 12 meczów ligowych między tymi ekipami. Jak łatwo zauważyć zdecydowana większość tych spotkań kończyła się remisami, aż 9! Jedynie w 3 spotkaniach poznaliśmy zwycięzcę!! Ostatnie 6 spotkań to 6 kolejnych remisów!! Wydaje się, że choćby z tego powodu warto w tym meczu pokusić się i zagrać podział punktów. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to gospodarze dziś zagrają bez zawieszonego Grodzickiego oraz kontuzjowanych Urbańczyka, Helika, Gigołajewa i Oleksego. W drużynie gości zawieszony jest Mila a kontuzje leczą Gerson, Buksa i Haraslin.
Z ostatnich 6 meczów pomiędzy Cracovią a Śląskiem w Krakowie "Pasy" wygrały tylko 1 mecz. Co więc sprawia, że to jednak Cracovia jest moim (i nie tylko) faworytem dzisiejszego spotkania? Składa się na to kilka czynników, które połączone w całość pokażą, że to podopieczni Jacka Zielińskiego są faworytem spotkania na Stadionie im. Józefa Piłsudskiego w Krakowie. Po pierwsze spójrzmy na ligową tabelę. Cracovia zajmuje wysoką 4.lokatę, co prawda strata do lidera jest znaczna ale już do miejsc 2-3 to strata raptem 2 punktów. Śląsk ma obecnie 14 puntów, co prawda jest to tylko 7 punktów mniej niż Cracovia ale sprawia, że podopieczni Tadeusza Pawłowskiego zajmują 3 od końca miejsce w tabeli. Druga sprawda to forma obu ekip. Śląsk od pewnego czasu gra naprawdę słabo, dość powiedzieć, że ostatni ligowy mecz wygrali 12 września (z Jagiellonią u siebie 3-1), od tamtej pory w lidze rozegrali 6 meczów z czego 4 przegrali i 2 zremisowali. Cracovia co prawda ostatnio gra w kratkę, zwycięstwa przeplata porażkami ale co warto zauważyć porażki te odnosiła na wyjazdach, u siebie mecze Cracovia wygrywa. I to właśnie trzecia sprawa, Cracovia u siebie 3 ostatnie mecze wygrała - 5:2 z Lechem, 4:1 z Pogonią oraz 2:1 z Ruchem. Śląsk natomiast z 4 ostatnich meczów wyjazdowych przywieźli tylko punkt (remis 1:1 z Zagłębiem), oprócz tego porażki z Wisłą 2:4, z Górnikiem Zabrze 0:2 i Ruchem 0:1. Jeśli chodzi natomiast o sytuację kadrową to gospodarze dziś muszą sobie radzić jedynie bez Wójcickiego, po stronie przyjezdnych natomiast nie zagrają Machaj i Kiełb. Podsumowując uważam, że atut własnego boisku co prawda nie był w ostatnich sezonach (w tyj rywalizacji) atutem dla Cracovii ale myślę, że dziś możemy być świadkami przełamania. Moja propozycja na ten mecz to wygrana gospodarzy, myślę, że jest to dobra propozycja i warta zagrania.
Mecz który może postawić wicemistrza Niemiec VfL Wolfsburg w bardzo dobrej sytuacji przed ostatnimi dwiema kolejkami w tej grupie. Przypomnę, że Wolfsburg to lider grupy B z dorobkiem 6 pkt, na miejscach 2-3 są CSKA Moskwa i Manchester Utd., natomiast ich dzisiejszy rywal PSV Eindhoven z dorobkiem 3 pkt. zamyka tabelę. Nie da się również ukryć, że to właśnie PSV jest w tej grupie uznawane za najsłabsze. Mistrz Holandii nie może się bowiem równać z ich rywalami z Anglii, Niemiec czy Rosji jeśli chodzi o możliwości finansowe, nie mogą sobie pozwolić na transfery z kilkanaście milionów euro a przecież pozostałe ekipy w tej grupie pod tym względem nie mają większych kłopotów z wydawaniem kasy. Dziś liczę, że Wolfsburg powtórzy wynik z pierwszego meczu tych ekip, kiedy to wicemistrz Niemiec wygrał 2-0 i był drużyną wyraźnie lepszą od swoich rywali. PSV oczywiście u siebie w tym sezonie LM wygrali już z Manchesterem Utd. (2-1) ale myślę, że Wolfsburg wiedzą jak ważne jest to spotkanie podejdą na maksa skoncentrowania, a jako, że uważam, że mają lepszą drużyną i większe umiejętności piłkarskie to przełoży się to na wynik i Wolfsburg z PSV Stadium wyjedzie z kompletem punktów. Jak wygląda sytuacja kadrowa obu ekip przed tym meczem? Dieter Hecking trener gości nie będzie mógł skorzystać z usług Knoche i Kruse, niepewny występu jest również Träsch. Trener gospodarzy Phillip Cocu ma nieco więcej znaków zapytania, na pewno nie zagrają Willems i Jozefzoon, na mniejsze lub większe kłopoty zdrowotne natomiast narzekają Lestienne, Moreno, Poulsen i Koch i ich występ stoi dziś pod znakiem zapytania. Podsumowując uważam, że Wolfsburg jest drużyną, która kadrowo jest lepsza, owszem w PSV jest kilka perełek ale wystarczy zobaczyć wycenę obu ekip na portalu transfermarkt.de gdzie PSV wyceniane jest na 96,30 mln € gdy zespół wicemistrza Niemiec na 193,15 mln € czy na blisko 100 mln więcej niż mistrz Holandii. W kadrze Wolfsburga mamy 7 graczy wycenionych na 10 mln i więcej gdy w drużynie PSV jest taki piłkarze jednej jest nim Jetro Willems, którego jednak dziś na boisku zabraknie. Myślę, że warto tutaj zagrać zwycięstwo przejezdnych.
Bardzo ciekawy mecz czeka nas dziś na Emirates Stadium gdzie Arsenal podejmie Olympiakos Pireus. Obie ekipy swoje pierwsze mecze przegrały, i o ile porażka drużyny z Pireusu była do przewidzenia (porażka z Bayernem Monachium) o tyle porażka Arsenalu z Dinamo Zagrzeb była sporą sensacją pierwszej serii gier Lidze Mistrzów. Dziś dla jednych i drugich jest to więc mecz ważny w kontekście awansu do 1/8 Ligi Mistrzów, bo i jedni i drudzy mają apetyty na grę na wiosnę w Lidze Mistrzów. Ja postanowiłem tutaj zagrać over 2.5 goli. Arsenal w ostatnim meczu w końcu się przełamał w ofensywie - strzelił 5 bramek w wygranym 5-2 meczu z Leicester. Jeśli chodzi o Olympiakos to oni w meczach ligowych są nie do zatrzymania, komplet zwycięstw po 5 kolejkach i 16 zdobytych goli. Co ciekawe tylko w jednym meczu ligowym Olympiakos nie zanotował overa. Pamiętajmy również, że pierwsze mecze LM obu ekip również zakończyły się overami - 1:2 Arsenalu z Dinamo i 0:3 Olympiakosu z Bayernem. Warto też zwrócić uwagę, że Arsenal z Olympiakosem często na siebie wpadają w rozgrywkach Ligi Mistrzów: 04.12.12 LIG Olympiakos Arsenal 2 : 1 03.10.12 LIG Arsenal Olympiakos 3 : 1 06.12.11 LIG Olympiakos Arsenal 3 : 1 28.09.11 LIG Arsenal Olympiakos 2 : 1 09.12.09 LIG Olympiakos Arsenal 1 : 0 29.09.09 LIG Arsenal Olympiakos 2 : 0 Jak widzimy w sezonie 2009/10 zanotowaliśmy 2 undery, natomiast w sezonach 2011/12 i 2012/13 wszystkie 4 mecze kończyły się overami. Co ciekawe w każdym meczu dotychczasowym wygrywali gospodarze. Jak wygląda sytuacja kadrowa obu ekip? Kanonierzy zagrają dziś bez Wilshere'a, Welbecka, Rosicky'ego i Giroud, ten jest jest zawieszony. Jeśli chodzi o przyjezdnych to kontuzjowany jest da Costa natomiast zawieszony jest Milivojevic.
Na Camp Nou dojdzie dziś do pojedynku Barcelony z Bayernem Leverkusen. Kibice "Dumy Katalonii" rywalizację z Leverkusen wspominają dość przyjemnie, bowiem w sezonie 2011/12 obie ekipy mierzy się ze sobą w meczach 1/8 finału i wtedy Barcelona rozbiła w dwumeczu "Aspirynki". Najpierw na wyjeździe Barcelona wygrała 3-1, natomiast w rewanżu padł wynik 7-1. Dziś być może takiego wysokiego wyniku jak ten sprzed 3 lat na Camp Nou raczej nie będzie ale myślę, że można spróbować zagrać over bramkowy, ja proponuje over 3.5 goli. Oczywiście wiem, że Barcelona zagra dziś bez swojego asa Leo Messiego ale liczę, że ciężar gry na siebie wezmą przede wszystkim Suarez i Neymar (ten drugi liczę,że się w końcu przełamie). Jak wiemy Barcelona na początku sezonu raczej swoją grą nie imponuje, większość meczów wygrywa (zwykle skromnie), ale gdy trafi im się bardziej wymagający rywal to tracą sporo bramek. Ostatnio przypomnę przegrali 1-4 z Celtą w Vigo, wcześniej przegrali choćby z Bilbao 0-4 w meczu o Superpuchar Hiszpanii, natomiast w meczu z Sevillą o Superpuchar Europy wygrali ale 4-3. Barcelona zresztą nie stanowi monolitu w defensywie, o czym niech świadczy, że w ostatnim czasie na Camp Nou swoje gole zdobyli gracze Levante czy Las Palmas. Wydaje się, że Leverkusen to ekipa mocniejsza od wspomnianej dwójki i dziś również może pokusić się o bramki o ile nie przegrają tego meczu już w szatni. Według mnie takie ryzyko raczej nie istnieje, bo Leverkusen gra ostatnio regularnie w Lidze Mistrzów i raczej już nazwa Barcelony nie powinna robić na nich wielkiego wrażenia. Szansę Leverkusen ma również dlatego, że Barcelona wciąż ma swoje kłopoty kadrowe i zamiast ich ubywać to przybywa. Od pewnego czasu grać nie mogą Rafinha, Thomas Vermaelen i Claudio Bravo. Dziś obok Messiego zabraknie również Adriano, zagrać ma natomiast Jordi Alba, którego brakowało w ostatnim meczu ligowym. Jeśli chodzi o przyjezdnych to oni do Katalonii przyjadą bez Charlesa Aranguiza, Tina Jedvaja, czy Omera Topraka. Osobiście więc liczę nie tylko na bramki Barcelony ale również na gole Leverkusen. O ile Barcelonie rzadko zdarza się mecz bez strzelonego gola, a już u siebie takie mecze można policzyć na palcach jednej ręki w ostatnim czasie. O tyle Leverkusen również ma swoje atuty w ofensywie, tacy gracze jak Bellarabi, Calhanoglu, Kampl czy Kiessling mogą sporo namieszać w obronie. Pamiętajmy również o czym już pisałem, że Barcelona nie jest obecnie w najwyższej formie, szczególnie sporo zastrzeżeń jest do obrońców i bramkarza Ter Stegena, myślę, że szansa na over 3.5 goli jest i to spora i to też jest moja propozycja na ten mecz.
W ostatnim meczu 6.kolejki włoskiej Serie A na Stadio Atleti Azzurri d'Italia w Bergamo Atalanta podejmie Sampdorię Genua. Jedni i drudzy w przypadku zwycięstwa mogą nieco poprawić swoją pozycję w tabeli, ba Sampdoria może nawet awansować na 3.miejsce. Ja jednak proponuje w tym meczu zagrać zwycięstwo gospodarzy. Jedyni i nieźle radzą sobie w meczach domowych. Sampdoria ma komplet zwycięstw odniesionych u siebie, Atalanta natomiast zwycięstwo i remis. Jeśli chodzi o wyjazdy to Sampdoria już nie jest tak mocna, bowiem z delegacji do tej pory przywieźli raptem 1 punkt. Wydaje się wiec, że atut własnego boiska może być tutaj mały handicap w tym przypadku dla Atalanty. Ponadto bezpośrednie mecze między tymi ekipami pokazują, że Sampdorii ciężko gra się na obiekcie w Bergamo: 01.03.15 SER Atalanta Sampdoria 1 : 2 16.03.14 SER Atalanta Sampdoria 3 : 0 30.03.13 SER Atalanta Sampdoria 0 : 0 13.09.09 SER Atalanta Sampdoria 0 : 1 05.10.08 SER Atalanta Sampdoria 4 : 2 27.02.08 SER Atalanta Sampdoria 4 : 1 22.10.06 SER Atalanta Sampdoria 3 : 2 07.11.04 SER Atalanta Sampdoria 0 : 0 13.03.00 SER Atalanta Sampdoria 3 : 3 Jak widzimy z 9 ostatnich gier ligowych Sampdoria wygrała tylko raz - w poprzednim sezonie. 4 razy wygrali gospodarze i 3 mecze zakończyły się remisem. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to gospodarze dziś zagrają bez Estigarribia i Masiello. Przyjezdni natomiast mają nieco większe problemy, otóż kontuzjowani są Coda, De Silvestri, Cassani i Silvestre. Podsumowując, uważam, że to jednak gospodarze w tym meczu okażą się drużyną lepszą i liczę, że 3 oczka pozostaną w Bergamo.
Na Stadio Giuseppe Meazza w Mediolanie czeka nas dziś prawdziwy hit Serie A, otóż lider rozgrywek Inter, który do tej pory ma komplet zwycięstw podejmie Fiorentinę. Fiorentinę, która do tej pory zgromadziła 12 oczek co daje im 3.miejsce w tabeli. Faworytem tego spotkania jest zespół Interu ja jednak postanowiłem pokusić się w tym meczu o over 2.5 goli. Inter co prawda jak na razie polubił wynik 1-0, takim wynikiem bowiem kończyło się 4 z 5 meczów ligowych Interu ale myślę, że grając z Fiorentiną, która potrafi grać ofensywnie tych bramek w meczu padnie więcej. Przede wszystkim historia ostatnich meczów pokazuje, że możemy spodziewać się overu bramkowego: 01.03.15 SER Inter Fiorentina 0 : 1 05.10.14 SER Fiorentina Inter 3 : 0 15.02.14 SER Fiorentina Inter 1 : 2 26.09.13 SER Inter Fiorentina 2 : 1 17.02.13 SER Fiorentina Inter 4 : 1 30.09.12 SER Inter Fiorentina 2 : 1 3 ostatnie sezony są to 5 meczów które kończyły się overem 2.5 goli i tylko ten ostatni zakończył się underem 2.5. Myślę/Liczę, że dziś oba kluby będą jednak starały się zagrać o zwycięstwo i obie ekipy będą strzelać w tym meczu bramki. Wiadomo bowiem, że obie ekipy mają spory potencjał w ofensywnie. Z jednej strony przecież mogą zagrać Perisic, Icardi, Jovetic z drugiej Borja Valero, Kalinić czy nasz Kuba Błaszczykowski. Liczę w tym meczu przede wszystkim, że Viola nie zagra zbyt asekuracyjnie, bo jest to ekipa, która potrafi grać do przodu i zdobywać bramki. Myślę, że jeśli nie będą grać tutaj na wyczekanie i zadowolą się remisem to możemy spodziewać się dobrego meczu w którym padną bramki. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to obaj trenerzy mogą wystawić niemal najmocniejsze drużyny. Z jednej strony nie zagra jedynie Dodo z drugiej natomiast Bakic.
W jedynym niedzielnym spotkaniu Premier League na Vickarage Road beniaminek rozgrywek Watford podejmie Crystal Palace. Jeśli chodzi o typ na over 3.5 to ciężko podeprzeć się ostatnimi meczami ligowymi obu ekip, otóż zarówno Watford jaki i Crystal Palace mają po jednym overze 3.5 i to zanotowanym w 1.kolejce. Obie ekipy nie notowali tak wysokiego overu w 5 ostatnich kolejkach tego sezonu. Czy jest szansa by dziś miało się to zmienić? Warto pamiętać, że ta kolejka obfituje w bramki i overy, w zasadzie nie zanotowaliśmy żadnego underu 2.5 goli w dotychczasowych meczach. Mam nadzieje, że dziś ta statystyka nie zostanie przerwana, a zespoły dziś grające będą raczej dorównać meczom Tottenham - Man.City (4-1), Leicester - Arsenal (2-5) czy Liverpool - Aston Villa (3-2). Pamiętajmy bowiem, że wczoraj rozegrano 8 meczów Primer League i w, aż 6 z tych spotkań zanotowaliśmy over 3.5 goli i więcej. Druga sprawa, optymizmem co do overu również można szukać w bezpośrednich meczach obu ekip. Otóż w ostatnich sezonach gdy grali ze sobą to bramek padało i to sporo. Owszem były to mecze na zapleczu Premier League ale liczę, że pokażą się z dobrej strony również na najwyższym szczeblu rozgrywkowym: 27.05.13 CHA Crystal Palace Watford 1 : 0 (0 : 0) 08.02.13 CHA Watford Crystal Palace 2 : 2 18.08.12 CHA Crystal Palace Watford 2 : 3 18.02.12 CHA Crystal Palace Watford 4 : 0 15.10.11 CHA Watford Crystal Palace 0 : 2 01.02.11 CHA Watford Crystal Palace 1 : 1 09.11.10 CHA Crystal Palace Watford 3 : 2 30.03.10 CHA Watford Crystal Palace 1 : 3 28.11.09 CHA Crystal Palace Watford 3 : 0 Jak widzimy w ostatnich 9 meczach między tymi ekipami, aż 5 razy notowaliśmy over 3.5 goli Jak wygląda sytuacja kadrowa obu ekip? Gospodarze zagrają dziś bez Ekstranda, Doyley'a i Behramiego, ten ostatni jest zawieszony za kartki. W drugiej drużynie natomiast nie zobaczymy Appiaha, Warda i Chamakha, natomiast kolejna trójka: Dann, Jedinak, Wickham nie są pewni występu w dniu dzisiejszym. Moja propozycja na ten mecz to over 3.5 goli.
Na El Riazor w La Coruna zmierzą się ze sobą sąsiedzi z ligowej tabeli, a mianowicie 8 zespół Espanyol zmierzy się z 9 Deportivo. Bukmacherzy większe szansę dają w tym meczu gospodarzom, ja jednak spróbuję nieco zaryzykować i zagram zwycięstwo przyjezdnych. Co prawda historia starć między tymi ekipami na El Riazor nie jest zbyt przychylna dla Espanyolu, otóż z 15 ostatnich gier na tym obiekcie wygrali tylko 2. W czym więc upatruje szansę przyjezdnych? Obie ekip skoro są sąsiadami w tabeli notują podobne wyniki. Warto jednak zwrócić uwagę, że Deportivo większość punktów zdobywa w tym sezonie w meczach wyjazdowych. Wygrali z Vallecano i z Betisem, zremisowali również z Valencią - nie mają na koncie porażki w meczu wyjazdowym do tej pory. Jeśli chodzi o mecze domowe to tutaj jest już zupełnie inaczej/gorzej - zremisowali z Sociedad i przegrali z Gijonem. Jeśli chodzi o Espanyol to tutaj jest bardziej wyrównana statystyka, na wyjazdach zdobyli 3 punkty - wygrana z Sociedad i porażka z Villarreal. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to obie ekipy zagrają dziś w niemal najsilniejszych składach. Niemal bowiem w drużynie gospodarzy z powodu kartek musi pauzować Manuel Pablo. Osobiście więc spodziewam się wyrównanego spotkania, liczę jednak, że Espanyol okaże się o to jedną bramkę lepszy i to on zdobędzie dziś 3 oczka.





