Bayern Monachium to w tym sezonie 1.Bundesligi najskuteczniejsza drużyna - 38 goli w 13 spotkaniach (średnia 2.9 gola na mecz). Dziś Bayern według mnie powinien być podwójnie zmobilizowany do osiągnięcia korzystnego rezultatu we Freiburgu jak wiemy, wczoraj i Dortmund i Schalke straciły punkty i jest to okazja by Bayern odskoczył im na większą ilość oczek w tabeli. Nie należy jednak lekceważyć drużyny prowadzonej przez Christiana Streicha, SC Freiburg poczyna sobie ostatnio naprawdę bardzo dobrze. W czterech kolejnych spotkaniach ligowych nie doznał porażki a zwycięstwa 2-1 z Hannoverem na wyjeździe oraz 3-0 z VfB Stuttgart pokazują, że ta drużyna jest w bardzo wysokiej formie i ciężki będzie według mnie o zwycięstwo dziś Bayernowi. Osobiście uważam, że będziemy dziś świadkami naprawdę dobrego spotkania w którym bramek powinno paść sporo (ja typuję powyżej 3). Bramki szczególnie w Bayernie ma kto strzelać bowiem kwartet ofensywny, który najprawdopodobniej dziś zagra od pierwszej minuty na Badenova Stadion czyli Thomas Müller, Mario Mandzukić, Franck Ribery i Toni Kroos ma na swoim koncie 32 bramki (licząc wszystkie rozgrywki) a przecież są jeszcze Claudio Pizarro czy powracający do zdrowia Mario Gomez i Arjen Robben. Jednak jak już wspomniałem Freiburg jest ostatnio w formie i tu też liczę na bramki ze strony tego zespołu i myślę, że grają u siebie przed własną publicznością będzie o to łatwiej, wszak 13 z 19 goli zdobytych do tej pory drużyna ta zdobyła właśnie na swoim obiekcie. Szczególnie warto zwrócić uwagę na dwójkę Max Kurse i Daniel Caligiuri, obaj są w tym sezonie wiodącymi postaciami swojej drużyny pierwszy strzelił 4 gole i miał 3 asysty, drugi zdobył 3 gole i miał również 3 asysty. Słów może kilka o nieobecnych. W drużynie Bayernu nie zagrają Luiz Gustavo, Daniel van Buyten i Emre Can natomiast wątpliwe by Jupp Heynckes od pierwszej minuty wystawił Bastiana Schweinsteigera (w przypadku żółtej kartki pauzował by w meczu z Borussią) oraz Arjena Robbena i Jeroma Boatenga (wracają po kontuzjach). W ekipie gospodarzy zabraknie natomiast Mensura Mujdzy (pauzuje za kartki) oraz kontuzjowanych Mattiasa Gintera, Immanuela Hoehna, Marco Terrazzino i Ezequiela Calvante. Myślę, że czeka nas dziś dobre i otwarte spotkanie z obu stron, Bayern według mnie stać na to by strzelić 3-4 bramki, również SC Freiburg uważam, że w formie jakiej ostatnio się znajduje jest wstanie pokonać bramkarza Bayernu Monachium. Co prawda Bayern w lidze na wyjazdach do tej pory stracił raptem jednego gola w 6 spotkaniach ale dziś liczę, że to konto zostanie poprawione jedną może dwiema bramkami.
Po tym jak w ostatniej kolejce VfB zostało rozbite przez SC Freiburg (porażka 0-3) dziś przychodzi okazja by przed własną publicznością zmazać plamę na honorze. Stuttgart bowiem gra dziś z FC Augsburg, drużyną, która obecnie zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 7 punktów. Wydaje się, że każdy inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy byłby w tym spotkaniu nie lada niespodzianką ja jednak uważam, że nic takiego nie będzie miało miejsca i podopieczni Bruno Labbadii pewnie sięgną po trzy punkty. Warto zwrócić uwagę, że Augsburg gdy w tym sezonie przegrywał (8 razy miało to miejsce) zawsze przegrywał różnicą dwóch bramek: Dusseldorf 0-2, Schalke 1-3, Mainz 0-2, Leverkusen 1-3, Hamburger 0-2, Hannover 0-2, Dortmund 1-3 i Frankfurt 2-4. Typując to spotkanie wydaje się więc, że warto grając na VfB zagrać również azjana w ich stronę (-1.5) na podbicie kursu. Tym bardziej, że Stuttgart to drużyna, która ma niezłych zawodników w ataku i preferuje raczej ofensywny styl gry opary na zdobywaniu bramek. Dziś w drużynie gości nie zobaczymy takich zawodników jak Tobias Werder, Jan Moravek, Dominik Reinhardt, Simon Jentzsch i Paul Verhaegh. W ekipie VfB natomiast nie zagrają Daniel Didavi i Cacau oraz Tim Hoogland. Według mnie gospodarze powinni wykorzystać atut własnego boiska i wygrać to spotkanie w przekonującym stylu. Strata punktów w tym meczu może znów nieco "osunąć" w tabeli ekipę VfB natomiast zwycięstwo sprawi, że umocni się w środku tabeli a cel raczej jest by walczyć o europejskie puchary. Według mnie więc nie powinno być niespodzianki i gospodarze powinni pewnie i wysoko pokonać FC Augsburg.
Na zakończenie 14 kolejki włoskiej Serie A na Stadio Olimpico Lazio podejmie Udinese Calcio. W dwóch ostatnich spotkaniach piłkarze Vladimira Petkovica nie strzelili bramki ale również żadnej nie stracili remisując dwukrotnie bezbramkowo z Juventusem w lidze i Tottenhamem w Lidze Europejskiej. Drużyna Lazio potrafi jedna zdobywać bramki, ma przecież w składzie takich piłkarzy Klose, Candreva, Mauri czy Hernanes ale również nie jest to drużyna, która szczególnie dobrze gra w defensywie, bo potrafią np. stracić cztery bramki w spotkaniu z Catanią. Postanowiłem więc dzisiaj zagrać powyżej 3.5 bramek w spotkaniu Lazio czyli liczę, że w końcu jakieś bramki w spotkaniu Biancocelesti padną a okazja jest dzisiaj wręcz wyborna. Przede wszystkim rywal czyli Udinese, które w tym sezonie rozczarowuje swoją postawą. W ostatnich ośmiu meczach o stawkę licząc ligę i ligę europejską drużyna prowadzona przez Francesco Guidolina 6 wyników powyżej 2.5 gola w meczu. Wpływ na to ma na pewno bardzo słaba postawa linii defensywnej ponieważ Udine w tych 8 spotkaniach tylko raz straciła mniej niż dwie bramki w meczu (1-1 z Bologna) w pozostałych przypadkach traciła przynajmniej dwie bramki w meczu. Bilans tych 8 spotkań to 13 strzelonych i 17 straconych bramek, to pokazuje, że oprócz słabej postawy w defensywie drużyna ta potrafi również zdobywać bramki co dobrze wróży jeśli chodzi o mój typ na to spotkanie. Ponadto warto zwrócić uwagę, że w ostatnich latach sporo pada bramek w meczach Lazio z Udinese szczególnie tych rozgrywanych na Stadio Olimpico w Rzymie. W ostatnim sezonie mieliśmy remis 2-2, wcześniej dwukrotnie wygrywało Lazio 3-2 i 3-1 w sezonie 2008/09 wygrało Udinese 3-1, sezon wcześniej Udine wygrało 1-0 a jeszcze wcześniej Lazio 5-0. Widać więc, że w spotkaniach Udinese które rozgrywa na Stadio Olimpico pada sporo bramek, bo przecież i z Romą tych bramek nie brakuje a najlepszym przykładem był ostatnich ich mecz właśnie na Stadio Olimpico gdy Udinese wygrało 3-2. Liczę, że skuteczność w spotkaniach Udinese na Stadio Olimpico zostanie potrzymana również dziś i padnie przynajmniej cztery bramki w tym spotkaniu.
Jest to spotkanie z tych w których nie zastanawiamy się kto wygra bowiem faworyt jest tutaj ewidentny, a jedyną niewiadomą jest w tym wypadku iloma bramkami faworyt tego starcia może wygrać. Ja osobiście przypuszczam, że Borussia Dortmund może to spotkanie wygrać dość wysoko stąd też mój typ na handicap -2.0 czy de facto aby zakład był ważny BVB musi wygrać trzeba bramki. Czy stać na to ekipę Jürgena Kloppa? Według mnie jak najbardziej. Przede wszystkim znakomicie ostatnio wygląda gra tercetu Lewandowski-Götze-Reus, ponadto pamiętajmy, że do drużyny wraca Błaszczykowski co również jest sporym wzmocnieniem drużyny BVB. Z przodu więc wygląda to naprawdę imponująco i myślę, że odzwierciedlenie będzie miało to również dziś na boisku. O zdobywanie bramek piłkarzom Borussii może być dzisiaj nieco łatwiej ponieważ w drużynie gości nie zobaczymy dziś dwóch podstawowych do tej pory obrońców czyli Langeneke (12/3)i Levelsa (13/0) ponadto nie może grać inny obrońca Malezas (7/0) oraz D.-R. Cha (7/0). W drużynie z Dortmundu takich problemów nie ma jedynymi których zabraknie dziś w kadrze są Owomoyela i Bittencourt. Wspomnę również, że Fortuna Düsseldorf już raz wysoko przegrała i to u siebie przeciwko Bayernowi Monachium 0-5, myślę, że piłkarze Borussii ni będą chcieli być gorsi i również postarają się o efektowne zwycięstwo tym bardziej, że ostatnio takich u siebie nie odnosili. Ostatni okazałe zwycięstwo Borussii u siebie miało bowiem miejsce 29 września z Moenchengladbach (5-0) czyli blisko dwa miesiące temu. Czas według mnie na kolejne, może nie w rozmiarach 5-0 ale wygrana 3 bramkami według mnie jest jak najbardziej realna.
Spotkanie które elektryzuje całe Włochy, Mistrz Kraju Juventus Turyn przyjeżdża na San Siro by spotkań się w pogrążonym w kryzysie AC Milan, wicemistrzem z poprzedniego sezonu. Obie ekipy przystępują do tego spotkania w bardzo dobrych nastrojach bowiem obie wygrały bardzo ważne spotkania w Lidze Mistrzów na tygodniu. Juventus rozbił u siebie Chelsea Londyn 3-0, natomiast AC Milan na wjeździe pokonał Anderlecht Bruksela 3-1 i zapewnił sobie awans do 1/8 rozgrywek. Dziś obie ekipy będą chciały zapewne potwierdzić dobrą dyspozycję z Ligi Mistrzów, a szczególnie zależeć będzie Milanowi, który jak już wspomniałem jest w kryzysie ale ewentualne zwycięstwo w takim meczu jak dziś może "obudzić" tą drużynę i pchnąć do przodu. Ja w tym spotkaniu jednak postanowiłem zagrać over bramkowe (2.5). Według mnie obie ekipy zagrają tutaj o zwycięstwo, wydaje mi się, że nie powtórzy się sytuacja sprzed tygodnia gdzie Lazio Rzym jedynie broniło się w starciu z Juventusem grając głównie na to by nie stracić bramki. Dziś taka sytuacja raczej mieć miejsca nie powinna. Po pierwsze Milanowi nie wypada grać u siebie na wskroś defensywnie, to raczej ekipa Massimiliano Allegriego będzie szukać w tym spotkaniu bramek i zwycięstwa. Podobnie zresztą jak Juventus, który będzie starał się wykorzystać kryzys w Milanie i wygrać na trudnym terenie jakim jest niewątpliwie San Siro. Po drugie Milan w tym sezonie zdecydowanie lepiej radzi sobie w grze ofensywnej gdzie ma wschodzącą gwiazdę ligi Stephana El Shaarawy czy Giampaolo Pazziniego. Warto również zwrócić uwagę, że Rossonerich sporo bramek tracą w tym sezonie a spowodowane to jest m.in. ciągłymi kontuzjami w drużynie. Dziś np. nie zagrają Ignazio Abate, Daniele Bonera, Luca Antonini i Djamel Mesbah wszyscy to zawodnicy linii obronnej oprócz nich nie zagra również defensywy pomocnik Massimo Ambrosini czy Pato, Sulley Muntari, DÃdac Vilà i Bakaye Traoré. Ma więc spore problemy kadrowe Massimiliano Allegri, szczególnie rzuca się to w oczy jeśli chodzi o linię defensywną, bo tam awizowany jest na dzisiejsze spotkanie nawet Kévin Constant czyli zawodnik raczej ofensywny niż defensywny. Takie problemy w obronie mogą się dziś zemścić bowiem Juventus to drużyna, która strzela w Serie A najwięcej bramek - 29 i tylko raptem dwa razy trafiło im się spotkanie w którym nie strzelili bramki w tym sezonie. Pierwsze to spotkanie z Fiorentiną drugie to ostatni mecz z Lazio, warto dodać, że po bezbramkowym remisie z Fiorentiną w następnych spotkania "Stara Dama" rozbiła AS Romę 4-1. Jeśli chodzi natomiast o AC Milan to w tym sezonie raptem w dwóch spotkaniach ta drużyna potrafiła zachować czyste konto (mecz u siebie z Anderlechtem i Genoą) w pozostałych meczach tracili minimum jedną bramkę. Warto jednak również dodać, że również Juventus przystępuje do tego spotkania osłabiony, bowiem nie zagra podstawowy środkowy obrońca Giorgio Chiellini , w kadrze jest natomiast Leonardo Bonucci inny zawodnik linii obronny, który jednak ostatnio zmagał się z grypą i nie wiadomo czy jest w 100% gotowy do gry. Liczę więc, że oprócz szans Juventusu na bramki w tym meczu również Milan będzie miał swoje i będzie je potrafił wykorzystać. Mój typ to powyżej 2.5 goli w tym spotkaniu.
Drużyna Vincenzo Montelli ostatnio prezentowała się znakomicie, wygrała 5 kolejnych spotkań ligowych (w tym z AC Milan czy Lazio Rzym) i zadomowiła się w czołówce Serie A. Drużyna z Toskanii jest więc sporą niespodzianką jeśli chodzi o pierwszą cześć sezonu, a według wielu ta drużyna dopiero się rozkręca i można spodziewać się kolejnych spektakularnych zwycięstw. Dziś Fiorentina zagra z ekipą Kamila Glika czyli Torino. Jeśli chodzi o beniaminka to jest to ekipa, która owszem potrafi sprawić niespodziankę i zremisować np z Lazio czy Napoli ale jest to raczej drużyna z dolnej części tabeli i faworytem w tym spotkaniu mimo wszystko są gości. Torino zresztą ostatnimi czasy bardzo słabo wypadało w pojedynkach ligowych z Fiorentiną. Dość powiedzieć, że ostatnie ligowe zwycięstwo Toro nad Violą to 2002 rok. Od tamtej pory oba te kluby zagrały ze sobą 8 spotkań ligowych z czego Fiorentina wygrała 7 i raz mieliśmy remis. Patrząc więc na formę oraz historię spotkań Fiorentiny i Torino faworytem jest ta pierwsza drużyna. Zresztą patrząc również na potencjał kadrowy obu ekip i jacy grając zawodnicy w tych drużynach to również ekipa z Toskanii prezentuje się okazalej. Według niemieckiego portalu transfermarkt.de drużyna Fiorentiny wyceniana jest na 124.650.000 € natomiast Torina raptem na 54.125.000 €. Na koniec słówko o nieobecnych w ekipie gości wciąż nie może grać Stevan Jovetic, który jeszcze nie jest w pełni sił i trener Montella nie chce ryzykować zbyt szybkim powrotem tego zawodnika na boisko. Oprócz niego za kartki pauzuje David Pizarro a kontuzjowany jest Michele Camporese. W drużynie Torino na boisku nie zobaczymy natomiast Giuseppe Vivesa, Valerio Di Cesare, Pablo Cáceresa, Giuseppe De Feudisa czy Nicolása Gorobsova i Sergiu Suciu.
Girondins Bordeaux aby awansować do fazy pucharowej wystarczy w tym spotkaniu remis, FC Brügge natomiast jeśli marzy jeszcze o wyjściu z grupy to spotkanie musi wygrać. FC Brügge ostatnio miało słabszy okres w miniony weekend wygrali z Waasland-Beveren (6-2) przerywając tym samym serię 8 kolejnych spotkań bez zwycięstwa (2 remisy i 6 porażek). Bordeaux natomiast cztery ostatnie spotkania wygrała nie tracą przy tym nawet bramki. Ja mimo wszystko dziś obstawiam zwycięstwo zespołu FC Brügge. Jak wiemy na stade Jan Breydel nie gra się łatwo przyjezdnym. W tym sezonie przekonała się o tym ekipa Maritimo, która przegrała tu 0-2 ale również Newcastle, który zremisował tu 2-2, czy jeszcze wcześniej Debrecen (4-1). Girondins Bordeaux natomiast na wyjazdach nie specjalnie sobie radziło do tej pory. Remis z Maritimo 1-1 i dość wyraźna porażka z Newcastle 0-3. Wspomniałem na początku, że Bordeaux ma ostatnio serię czterech kolejnych zwycięstw ale wcześniej przecież Francisa Gillota miała swoje problemy, owszem jest to wicelider Ligue 1, który jednak są dobrą postawę ostatnio zawdzięcza m.in. a może przede wszystkim dwójce Ludovic Obraniak i Yoan Gouffran, których Gillot zostawił we Francji tłumaczą dziennikarzom, że chce dać odpocząć tej dwójce ponieważ ostatnio grali najwięcej. Myślę, że bez nich Bordeaux może wyglądać zupełnie inaczej (kto wie może również inni podstawowi zawodnicy rozpoczną to spotkanie na ławce) i tutaj również upatruję szansy dla Belgów. Choć u nich sytuacja kadrowa nie jest za wesoła, bo kontuzjowani są tacy zawodnicy jak Bojan Jorgacevic, Niki Zimling, VÃctor Vázquez, Mohamed Tchité i Ivan Trickovski, ale liczę, że doping swoich fanów uskrzydli tą ekipę i poniesie do zwycięstwa w tym meczu, jakże ważne w kontekście walki o awans z grupy. Remis bowiem sprawi, że Brügge z rozgrywek dlatego liczę, że to właśnie gospodarze zagrają zdecydowanie bardziej skoncentrowali i zmobilizowani w tym spotkaniu. Bordeaux natomiast już w niedziele czeka ciężki mecz z mistrzem Francji Montpellier i myślę, że nie tylko Obraniak i Gouffran będą dziś oszczędzani przez Francisa Gillota.
Olympique w czterech dotychczasowych spotkaniach Ligi Europejskiej zanotował cztery zwycięstwa. Podopieczni Remi Garde mają więc już zapewniony awans do fazy pucharowej, Sparta Praga natomiast by awansować potrzebuje punktu (Lyon potrzebuje punktu by zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie). Nie wydaje mi się jednak by przede wszystkim Sparta grała tutaj o remis, podopieczni Vitezslava Lavicka zagrają dziś o zwycięstwo i myślę, że im się to uda. Lyon zapewne bowiem potraktuje to spotkanie dość ulgowo. Trener Garde wie, że w weekend czeka jego podopiecznych ciężkie spotkanie z Toulouse FC z którą jego drużynie nigdy łatwo się nie grało. Dlatego w kadrze na to spotkanie próżno szukać takich zawodników jak Milan Bisevac, Steed Malbranque, Bafetimbi Gomis, Dejan Lovren, Michel Bastos, Alexandre Lacazette czy Jimmy Briand. Niektórzy są kontuzjowani a niektórym trener po prostu dało odpocząć w tym spotkaniu. Trener Sparty natomiast ma do dyspozycji wszystkich swoich graczy z wyjątkiem Vaclava Kadleca i Davida Pavelki, do czego mógł już jednak przywyknąć, bo obaj są kontuzjowani od dłuższego czasu. Według mnie więc w tym meczu do zyskania będą mieli gospodarze, którzy przypomnę do tej pory wygrywali u siebie na Generali Arena 3-1 zarówno z Shmona jak i Bilbao. Myślę, że przy wsparciu swoich kibiców oraz fakcie, że rywal do tego spotkanie podchodzi nieco ulgowo Spartę stać na zwycięstwo i taki też jest mój typ na ten mecz.
"Czerwone Diabły" po 4 kolejkach fazy grupowej mają 12 punktów na koncie i pewne pierwsze miejsce w grupie H. Stąd też Sir Alex Ferguson postanowił nieco ulgowo potraktować spotkanie z Galatasaray Stambuł. Do Turcji nie polecieli tacy zawodnicy jak David de Gea, Wayne Rooney, Robin van Persie, Antonio Valencia, Rio Ferdinand, Patrice Evra, Ryan Giggs i Paul Scholes, Nani czy Nemanja Vidić. MU zagra więc dzisiaj z Galatasaray w mocno okrojonym (rezerwowym) składzie. Będzie to więc szansa dla gospodarzy, którzy wciąż walczą o 2.miejsce w grupie i jeżeli chcą je osiągnąć to powinni wykorzystać fakt, że MU zagra w takim a nie innym zestawieniu. Ja zamiast grać tutaj zwycięstwo Galatasaray czy jakieś handi postanowiłem zagrać powyżej 2.5 goli w meczu. Galatasaray musi atakować, bo ich zadanie na ten mecz jest proste wygrać i zdobyć komplet punktów. Ponadto będą na pewno chcieli wykorzystać fakt, że MU zagra w mocno eksperymentalnym zestawieniu linii obrony z Rafaelem da Silvą, Scottem Woottonem, Chrisem Smallingiem czy Alexanderem Buttnerem, a jak pamiętamy już mecz z Bragą pokazał, że MU jeżeli nie gra w najlepszym zestawieniu w obronie to potrafi prezentować rywalom bramki. Oczywiście nie liczę, że wszystkie bramki w tym spotkaniu strzelą piłkarze Galatasaray liczę bowiem również na kontry "Czerwonych Diabłów". Sir Alex Ferguson może nie zabrał czołowych swoich graczy ale w kadrze znaleźli się tacy zawodnicy jak Javier Hernandez, Federico Macheda, Danny Welbeck, Ashley Young, Michael Carrick i Darren Fletcher, co pokazuje, że jeśli chodzi o atak i pomoc to MU ma naprawdę solidnych zmienników i według mnie wcale nie będą skazani na porażkę w tym spotkaniu. Owszem komplikuję nieco sytuacja w obronie i myślę, że Galata jakieś bramki dziś strzeli ale według mnie nie będzie to jednostronne widowisko i obie drużyny powinny stwarzać sobie sytuacje bramkowe i je wykorzystywać.
Dziś Barcelona może i prawdopodobnie zapewni sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Aby tak się stało muszą jednak pokonać Spartak Moskwa, co prawda piłkarzom Blaugrany nigdy łatwo w Rosji się nie grało (wygrali tam bodaj raz na sześć prób). Ja postanowiłem zagrać w tym spotkaniu jednak over bramkowy. Jak wiemy Barcelona ostatnio często traci bramki, Barca w tym sezonie raptem 5 razy zachowała czyste konto (na 19 spotkań). Piłkarze jednak sporo strzelają a prym w tym wiedzie oczywiście Leo Messi. Oczywiście gram w tym spotkaniu powyżej 3.5 goli nie tylko ze względu na Barcelonę ale również na Spartak Moskwa. Podopieczni Unaia Emery’ego w tym sezonie licząc wszystkie rozgrywki w raptem czterech spotkań nie potrafili pokonać bramkarza rywali, drużyna Spartaka traci jednak również bramki i rzadko kiedy potrafi zachować czyste konto. Dziś o to będzie szalenie ciężko ponieważ,aż trzech bramkarzy jest kontuzjowanych (Dykan, Piesjakow i Rebrow) co sprawia, że dziś zagra w bramce Spartaka młodzieżowiec. Oprócz trójki bramkarzy w Spartaku zabraknie również Wellitona, Rômulo, Bilaletdinowa, Parszywluka oraz zawieszonego Pareji. W Barcelonie natomiast nie ma większych kłopotów kadrowych do składu wracają Piqué i Puyol co oczywiście będzie wzmocnieniem drużyny Tito Vilanova






