Atletico Madryt to drużyna, która jako jedyna od początku sezonu potrafi dotrzymać kroku FC Barcelonie. Rojiblancos w tym sezonie raptem dwa razy tracili punkty (remis z Levante i ostatnio porażka z Valencią). Zresztą porażka z Valencią przerwała serię 13 kolejnych zwycięstw drużyny prowadzonej przez Diego Simeone. Dziś Atletico zagra z Granadą na Estadio Nuevo Los Carmenes i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to właśnie Atletico w tym meczu jest faworytem i powinna go wygrać. Ja postanowiłem zagrać, że Rojiblancos będzie prowadzić już po pierwszych czterdziestu pięciu minutach jak i oczywiście wygra całe spotkanie. Skąd taki typ? Po pierwsze Atletico już za dwa tygodnie czeka spotkanie z Realem Madryt i po raz pierwszy od dawien dawna drużyna Rojiblancos przystąpi do tego spotkania jako drużyna wyżej notowana w tabeli. Oczywiście jeżeli tylko wygrają spotkanie z Granadą i nie ulegną Sewilli w następnej kolejce to i po spotkaniu z "Królewskimi" zostaną wyżej w tabeli niezależnie od wyniku tego meczu. Atletico więc ma o co grać i myślę, że już od pierwszych minut starcia na Estadio Nuevo Los Carmenes, będzie chciało nadpocząć przeciwnika by jak najszybciej zapewnić sobie prowadzenia i później kontrolować przebieg spotkania. Ponadto patrząc już czysto statystycznie Atletico w tym sezonie rozgrywek ligowych strzeliło 24 bramek z czego połowę w pierwszych połówkach spotkań. Ponadto w dotychczasowych 11 spotkaniach ligowych Atletico w 6 przypadkach uzyskiwało prowadzenie po pierwszej połowie i w każdym z tych przypadków potrafiło to prowadzenie zamienić w końcowe zwycięstwo. Jeśli chodzi natomiast o Granadę to jest to ekipa, która ostatnio miała słabszy okres, przegrała cztery kolejne spotkania i dopiero przed tygodniem zdołała wygrać z Betisem Sewilla na wyjeździe. Nie zmienia to jednak faktu, że podopieczni Juana Antonio Anquela są uznawani za kandydatów do spadku i w tym sezonie będzie im jednak ciężko utrzymać ligowy byt. W dzisiejszym spotkaniu Juan Antonio Anquela nie może skorzystać z kilku zawodników kontuzjowanych jak Diego Mainza, Jaime Romero, Frana Rico, Manuel Lucena, Antonio Floro Flores oraz Hassana Yebdy. Zdecydowanie lepiej sytuacja kadrowa wygląda w Atletico w którym jedynym nieobecnym jest Silvio pozostali gracze są do dyspozycji Diego Simeone. Podsumowując liczę w tym spotkaniu na zwycięstwo Rojiblancos, piłkarze Atletico wiedzą doskonale jak ważne jest zdobycie trzech oczek w tym spotkaniu o czym świadczą ich wypowiedzi na konferencji prasowej przed tym spotkaniem. Myślę, że od początku to Atletico będzie starało się narzucić swój styl gry i szybko strzelić bramkę, która na pewno ułatwi im grę. Mój typ to prowadzenie gości po pierwszej połowie jak i oczywiście zwycięstwo w całym spotkaniu.
Osobiście nie lubię grać underów w meczach piłkarskich jednak w tym wypadku wydaje mi się on bardzo prawdopodobny. Jak bowiem wiemy mecze w polskiej Ekstraklasie uznawane za hity czy klasyki zwykle rozczarowują, pada w nich mało bramek, a drużyny głównie skupiają się na tym by nie stracić bramki. Myślę, że podobnie może by w dzisiejszym starciu Lecha z Legią szumnie zapowiadanym jako mecz jesienni. Ostatnie starcia tych drużyn to raczej mecze w których pada jeden bądź dwie bramki. Dość powiedzieć, że w ostatnich 10 spotkaniach ligowych (nie liczę finału Pucharu Polski z poprzedniego sezonu, który de facto zakończył się remisem 1-1 w regulaminowym czasie gry) w, aż 9 przypadkach mieliśmy wynik poniżej 2.5 bramek i raptem raz powyżej tej granicy. W pięciu przypadkach decydował jeden gol, w dwóch mieliśmy po dwie bramki jak również w dwóch bezbramkowe remisy i tylko raz mecz zakończył się wynikiem 2-1 dla Legii. Legia co prawda w tym sezonie strzela mnóstwo bramek (jak na polskie warunki) do tej pory ma ich już 25 a większość z nich zdobywa Danijel Ljuboja (13) to jednak dziś zagra z drużyną, która zdecydowanie najmniej ich traci czyli Lechem Poznań (6). Warto również podać, że Legia od meczu z Polonią Warszawa 21 września w swoich spotkaniach notuje same wyniki powyżej 2.5 gola (8 meczów z rzędu) i jeżeli ta seria ma się zakończyć, bo jak wiemy każda seria kiedyś się kończy to dziś jest na to idealny wręcz moment. Jak już bowiem wspomniałem w meczach Lecha z Legią pada mało bramek, Lech to obecnie najlepsza defensywa w lidze a i Legia nie traci tych bramek przesadnie dużo (12). W dzisiejszym spotkaniu w Lechu zabraknie Manuela Arboleda w Legii natomiast Inaki Astiza, Ivicy Vrdoljaka i Dicksona Choto ponadto nie wiadomo czy zagra Jakub Wawrzyniak a i Danijel Ljuboja miało ostatnio jakieś problemy zdrowotne więc nie wiadomo czy będzie dziś w 100% sprawny i może ułatwi to zadanie obrońcom Lecha w jego powstrzymywaniu. Tak czy siak mój typ na ten mecz to poniżej 2.5 bramek.
Dyscyplina: Piłka nożna, Liga Włoska, godz 20.45 SSC Napoli – AC Milan Słabiutko spisujący się w tym sezonie Serie A AC Milan zawita dzisiaj na Stadio San Paolo by zagrać z trzecią obecnie drużyną ligi SSC Napoli. Faworytem tego starcia niewątpliwie są gospodarze, którzy ostatnio mieli co prawda słabszy okres w swojej grze ale dwa ostatnie mecze i dwa zwycięstwa 4-2 z Dnipro i Genuą spotkaniu powyżej 2.5 goli. Napoli miało co prawda problem ostatnio ze zdobywaniem bramek ale jak już napisałem wydaje się, że wszystko wróciło do formy jak również forma strzelecka Edinsona Cavaniego, który tylko w tych dwóch spotkaniach z Dnipro i Genuą strzelił 5 goli. Patrząc na poczynania AC Milan śmiem twierdzić, że dziś znów powinien wpisać się na listę strzelców. Drużyna [i]Rossoneri [/i] bowiem swoją grą nie zachwyca, sporo traci bramek (w lidze już 16 w 12 ligowych spotkaniach). Wydaje się, że jedynymi jasnymi punktami drużyny prowadzonej przez Massimiliano Allegri są napastnicy Stephan El Shaarawy i Giampaolo Pazzini oraz bramkarz Christian Abbiati, który jednak nie zawsze potrafi uchronić zespół od straty bramki. Warto również wspomnieć, że AC Milan w tym sezonie zawsze gdy grał na wyjeździe tracił przynajmniej jedną bramkę (obojętnie czy były to rozgrywki ligowe czy pucharowe). Napoli natomiast w tym sezonie w każdym z dotychczasowych spotkań rozgrywanych na Stadio San Paolo strzelało przynajmniej jedną bramkę. Ten fakt sprawia, że również dzisiaj powinniśmy być świadkami jakiś bramek i mam nadzieje, że będzie ich przynajmniej trzy. Warto zwrócić uwagę, że w ostatnim czasie w spotkaniach AC Milan z SSC Napoli notowaliśmy wyniki powyżej 2.5 bramek. W poprzednim sezonie był co prawda bezbrakowy remis na Giuseppe Meazza ale w Neapolu kibice byli świadkami czterech trafień (3-1 dla Napoli). Sezon wcześniej Milan wygrywał dwukrotnie 2-1 na wyjeździe oraz 3-1 u siebie. W sezonie 2009/10 mieliśmy natomiast dwa remisy 2-2 i 1-1, więc bramki w tych spotkań zwykle padają i mam nadzieje, że dziś będzie podobnie. Słówko jeszcze o nieobecnych w tym spotkaniu. W drużynie Waltera Mazzarriego nie zobaczymy Behramiego i jest to jedyne osłabienie przed tym meczem. W Milanie natomiast tradycyjnie "szpital" nie zagrają tacy piłkarze jak Mesbah, Strasser, Didac Vila, Muntari, Antonini, Abate, Bonera czy Ambrosini.
Spotkanie na szczycie w 1.lidze. Lider rozgrywek Flota Świnoujście przyjeżdża dziś do Niecieczy by zagrać spotkanie z wiceliderem. W poprzednich sezonach spotkania między tymi drużynami na ogół były ciekawe i obfitowały w bramki. W sezonie 2010/11 Termalica u siebie wygrała 2-1, w Świnoujściu natomiast mieliśmy remis 2-2, w sezonie 2011/12 Flota u siebie wygrała skromie 1-0, natomiast w Niecieczy padło, aż 5 bramek, a Flota wygrała 3-2. Liczę, że również dziś będziemy świadkami niezłego spotkania w którym zobaczymy sporo bramek. Stąd też mój typ na powyżej 2.5 goli w meczu. Flota Świnoujście jest to bowiem drużyna, która do tej pory strzeliła najwięcej bramek z pośród wszystkich pierwszoligowców (31), Termalica również jednak może pochwalić się niezłym wynikiem jeśli chodzi o zdobywanie bramek, bo ma już ich w tym sezonie strzelonych 26 i jest to trzeci wynik w pierwszej lidze. Według mnie obie ekipy będą chciały wykorzystać dziś swoje możliwości jeśli chodzi o zdobywanie bramek i wygrać to spotkanie. Termalica Bruk-Bet Nieciecza jest wiceliderem gra u siebie i ma okazję odrobić nieco straty do Floty ale również umocnić się na pozycji numer dwa w tabeli ponieważ obecnie mają 32 oczka tyle samo co Cracovia ale już np. 3 punkty więcej niż Zawisza. Flota według mnie również nie będzie grała w tym meczu asekurancko, wiedzą bowiem, że mogą odskoczyć rywalom na naprawdę sporą ilość punktów w tabeli (obecni ich przewaga nad drugim to 8 punktów) a gdyby udało im się wygrać dziś z Niecieczą a Cracovią (co wcale nie jest niemożliwe) straciła punkty z Miedzią Legnica mogą tą przewagę powiększyć do dwucyfrowego wyniku. Oby jednak nie było tak wesoło obie ekipy zagrają bez kilku podstawowych zawodników. W ekipie gospodarzy zabraknie za kartki Dalibora Plevy a z powodu kontuzji nie zobaczymy Jakuba Biskupa. W ekipie gości z powodu kartek nie zagrają natomiast Sebastian Olszar i Christian Nnamani. Myślę, że mimo tych braków kadrowych w Niecieczy zobaczymy naprawdę niezłe widowisko w którym padnie kilka bramek, wszak jest to mecz na szczycie w 1.lidze więc powinniśmy spodziewać się naprawdę niezłego widowiska. Mój typ to over 2.5 goli.
Spotkanie to zapowiadane jest m.in. jako test dla defensywny reprezentacji Waldemara Fornalika. Mimo bowiem, że w kadrze Urugwaju nie ma Diego Forlana to wciąż są Edinson Cavani i Luis Suarez, którzy według mnie powinni sporo namieszać w naszych szeregach defensywnych. Zresztą z tą defensywną nie jest najlepiej już sam fakt, że pierwszy wybór bramkarza sprawia problem (Szczęsny, Tytoń nie grają, dziś zapewne zagra w bramce Kuszczak) nie rokuje najlepiej. A przecież również z lewą stroną defensywy jest kłopot bowiem wypadł Wawrzyniak w jego miejsce wskoczył Piotr Brożek i od razu dostanie szansę gry w pierwszym składzie. Co może natomiast cieszyć Waldemara Fornalika? Na pewno fakt, że w dobrej formie są Piszczek czy Lewandowski, nieźle również prezentuje się Obraniak w swojej drużynie klubowej natomiast do gry wraca Kuba Błaszczykowski. W niezłej formie są również Milik i Teodorczyk, co sprawia, że Fornalik myślał nawet o tym by zagrać dziś dwójką z przodu i kto wie może taki plan wcieli w życie w drugiej połowie. Podsumowując więc to spotkanie. Nasza reprezentacja ma problemy z tyłu, mimo, że duet Wasilewski-Glik na środku sprawdził się w meczu z Anglią to jednak uważam, że formacja defensywna w naszej reprezentacji jest niepewna i tacy zawodnicy jak Cavani czy Suarez mogą to dziś wykorzystać. Nieźle natomiast wygląda u nas linia ofensywna. Urugwaj natomiast w ostatnich spotkaniach tracił sporo bramek : Kolumbia 0-4, 1-1 Ekwador, Argentyna 0-3 czy Boliwią 1-4. Liczę więc, że również nasza drużyna będzie potrafiła zdobyć bramkę lub dwie przeciwko podopiecznych Oscara Tabareza, a i Urugwaj według mnie powinien coś w tym spotkaniu strzelić. Mój typ na to spotkanie to powyżej 2.5 gola w meczu.
Dziś na Mandemakers Stadion w Waalwijk tamtejsze RKC będzie chciało przerwać fatalną serię spotkań, w ostatnich sześciu spotkaniach (licząc również KNVB Beker) drużyna prowadzona przez Erwina Koemana zremisowała raptem raz i pięć razy przegrała. Łatwo jednak nie będzie, bo rywalem dzisiejszym RKC jest FC Utrecht, które od początku sezonu prezentuje się bardzo dobrze i jest bardzo wysoko w ligowej tabeli (po tej kolejce ma nawet szansę wskoczyć na podium)! Dobrą formę drużyny prowadzonej przez Jana Woutersa potwierdzają ostatnie wyniki czyli zwycięstwa nad Den Haag, Groningen i Willem. Osobiście w tym meczu większe szanse daję gościom, nawet pomimo tego, że z kadry wypadło dwóch bardzo ważnych jak do tej pory zawodników czyli Adam Sarota i Cedric van der Gun oprócz nich kontuzjowani są jeszcze Yassine Ayoub, Edouard Duplan i Marcus Nilsson. W drużynie gospodarzy jednak również kwintet zawodników jest kontuzjowanych a są nimi Mark Janssen, Peter Jungschläger, Richard Barroilhet, Guy Ramos i Michael Lamey. Dlaczego gram w tym meczu zwycięstwo gości? Po pierwsze są w zdecydowanie lepszej formie, RKC to bezsprzecznie najsłabsza drużyna w Eredivisie w ostatnim czasie, Utrecht natomiast to drużyna z czołówki, która obecnie prezentuje się zdecydowanie lepiej niż RKC i co może ważniejsze kadrowo jest według mnie mocniejsza niż jej dzisiejszy przeciwnik. Warto również zwrócić uwagę, że Utrecht zdecydowanie lepiej radzi sobie w tym sezonie na wyjazdach niż przed własną publicznością. U siebie Utrecht zdobył raptem 7 oczek, natomiast na wyjazdach 14 (4 zwycięstwa i 2 remisy, bilans bramkowy 13-5). RKC Waalwijk natomiast ostatni raz u siebie wygrało jeszcze w sierpniu z Rodą od tamtej pory 2 razy przegrali i 2 razy zremisowali. Na sam koniec już warto zwrócić również uwagę na historię spotkań RKC z Utrechtem. Otóż Waalwijk mówiąc delikatnie nie wiedzie się ostatnimi czasy w spotkaniach z Utrechtem, ostatni razy wygrali z tą ekipą w 2004 roku od tamtej pory udało im się raptem 2 razy zremisować i, aż 8 razy musieli uznać wyższość rywala. Co ciekawe Waalwijk ostatnią bramkę Utrechtowi strzelił w 2006 roku, więc patrząc tylko na statystyki, formę i mimo wszystko potencjał jakim dysponując obie drużyny to zdecydowanym faworytem jest tutaj Utrecht. Mam nadzieje, że nic nadspodziewanego się w tym meczu nie wydarzy i zgodnie z moją zapowiedzią to spotkania na swoją korzyść rozstrzygnie drużyna gości.
Polonia Bytom w tej rundzie pokazała, że "danie" jej miejsca w I lidze przez PZPN było błędem. Drużyna ta według mnie mogłaby mieć problemy w II lidze natomiast została "wrzucona" o szczebel wyżej i sobie z tym niestety nie poradziło, mimo ambitnej postawy na boisku. Ambicją jednak nie da się wygrywać spotkań, stąd też skromne 4 oczka na koncie drużyny prowadzonej przez trenera Jacka Trzeciaka. Trzeba przyznać, że jest to drużyna nieprzygotowana do gry w I lidze, to widać w większości spotkań. W końcówkach zwykle ta drużyna oddaje całkowicie pole gry rywalom i zwykle to właśnie w końcówkach Bytom swoje mecze przegrywa. Wpływ na to ma nie tylko pech ale również brak doświadczenia większości zawodników oraz bardzo wąska ławka rezerwowych co przy pladze kontuzji w Bytomiu sprawia takie a nie inne rezultaty. Dziś faworytem również nie są gospodarze a Kolejarz Stróże dla którego jest to bardzo istotne spotkanie. Po ostatnich porażkach drużyna ta ma raptem 4 punkty przewagi nad strefą spadkową i dziś powinni wygrać z najsłabszą drużyną ligi jeżeli chcą mieć w miarę spokojną zimę. Osobiście uważam, że ekipie prowadzonej przez Przemysława Cecherza powinno udać się "zgarnąć" komplet punktów, bo jest to drużyna bardziej dojrzała oraz mająca w swoich szeregach Macieja Kowalczyka na którego bramki w Kolejarzu mogą liczyć w trudnych momentach. Myślę, że niebiesko-czerwonymi po tym spotkaniu nadal będą mieli 4 oczka, natomiast Kolejarz nieco awansuje w ligowej tabeli po dzisiejszym zwycięstwie.
Dla podopiecznych Bruno Labbadii to spotkanie jak sam podkreśla jest meczem o to czy VfB Stuttgart będzie miał szansę na wiosnę gry w europejskich pucharach czy już jednak nie. Oczywiście priorytetem w tym spotkaniu dla gości, którzy do tej pory zgromadzili w grupie raptem dwa oczka i zajmują ostatnie miejsce jest zwycięstwo. Ja osobiście uważam, że ekipa z Bundesligi jest wstanie w tym meczu powalczyć i zdobyć komplet punktów stąd też mój typ na zwycięstwo VfB Stuttgart. VfB jak wiemy bardzo słabo rozpoczęło sezon, nie tylko w Lidze Europy ale również w Niemczech, gdzie przez pewien okres byli nawet w strefie spadkowej. Ostatnie spotkania jednak uspokoiły sytuację w 1.Bundeslidze, Stuttgart bowiem w 5 ostatnich kolejkach zdobył 11 oczek (zremisował m.in. z Borussią w Dortmundzie) ponadto awansował do kolejnej rundy DFB-Pokal. Widać, że podopieczni Bruno Labbadii zaczęli prezentować się lepiej i teraz kolejnym celem tej ekipy jest zwycięstwo z FC Kopenhagą, które przedłuży ich szansę na awans do fazy pucharowej Ligi Europejskiej. Co ciekawe FC Kopenhaga nie ma najlepszych statystyk jeśli chodzi o spotkania z drużynami niemieckimi, do tej pory mierzyła się z nimi siedmiokrotnie i ani razu nie wygrała (3 remisy oraz 4 porażki). VfB Stuttgart natomiast ma wręcz przeciwny statystyki z meczów z duńskimi drużynami z którymi potrafił wygrać czterokrotnie, raz zremisował i raz przegrał. Dziś na Parken Stadium trener gości nie będzie mógł skorzystać z usług Cacau, Tunaya Toruna, Daniela Didaviego, Tima Hooglanda i Mamadou Baha. Są to oczywiście osłabienia tej drużyny ale w większości są to zawodnicy, którzy od dłuższego czasu nie grają i jak już wspomniałem raczej nie odbija się to negatywnie na wynikach VfB w ostatnim czasie. Trener gospodarzy Ariel Jacobs będzie musiał radzić sobie bez dwójki Johana Wilanda i Nicolaia Jorgensena. Mimo remisu w pierwszym spotkaniu tych ekip i naprawdę niezłej gry FC Kopenhagi to jednak moim faworytem do wygrania jest tutaj VfB. Stuttgart z meczu na mecz się odbudowuje po słabym początku sezonu i gra coraz lepiej teraz musi to potwierdzić, bowiem tylko zwycięstwo sprawia, że ta drużyna wciąż będzie się liczyć w walce o awans z grupy. I według mnie to zwycięstwo dziś Stuttgart osiągnie.
Ostatnio na szkoleniowca Napoli Waltera Mazzarriego spadły gromy krytyki ponieważ według wielu rozgrywki Ligi Europejskie traktuje po macoszemu. Do tego dochodzą oczywiście ostatnio słabsze wyniki w Serie A. Walter Mazzarri nie zamierza natomiast zmieniać taktyki na Ligę Europejską i dziś zapewne znów zobaczymy kilu zawodników, którzy w lidze grają mniej to oczywiście ułatwi zadanie Dnipro, które jest dość niespodziewanie liderem grupy z kompletem zwycięstw. Postanowiłem zagrać w tym spotkaniu powyżej 2.5 strzelonych bramek w meczu. Dipro jak na razie strzela w każdym spotkaniu, w trzech meczach grupowych zdobyli już 8 goli i myślę, że dziś mogą poprawić tą statystykę. Napoli natomiast gra u siebie i mimo, że Walter Mazzarri mówi, że nadal będzie dawał szansę rezerwowym to jednak podkreśla również, że jego drużyna nadal nie straciła szans na awans z grupy i dziś postawi na taką "jedenastkę", która da jego drużynie zwycięstwo. Myślę, że możemy spodziewać się dość otwartego spotkania, bowiem i jedni i drudzy raczej preferują ofensywny styl gry. Jedni i drudzy również będą grali w tym meczu o zwycięstwo co zapowiada, że powinniśmy zobaczyć sporo bramek, tym bardziej, że w obu ekipach są zawodnicy którzy potrafią zdobywać bramki. Przypomnę również, że w pierwszym meczu Dnipro wygrało 3-1 więc mieliśmy over 3.5 goli i myślę, że dziś jest szansa na powtórzenia jak nie poprawę takiego wyniku strzeleckiego. Napoli co prawda ostatnio nie imponuję formą strzelecką (widać, że zespół jest w lekkim dołku) ale już Dnipro w ostatnim czasie regularnie strzela 2 bramki na mecz czy jak to było w meczu z Napoli 3. Over na to spotkanie wydaje się więc dobrym pomysłem tym bardziej, że jak już pisałem obie ekipy zagrają tu o zwycięstwo więc emocje i mam nadzieje bramki w tym meczu są gwarantowane.
Bayern Monachium przed rozpoczęciem rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów miał dość jasny plan wygrać grupę F i tym samym w 1/8 trafić na teoretycznie słabszego rywala. Jak na razie jednak Bayern z Bundesligi a Bayern z Ligi Mistrzów to dwie zupełnie inne ekipy. Na krajowym podwórku Bawarczycy nie mają sobie równych (sporadycznie zdarza im się jakaś wpadka a w ligowej tabeli mają już 7 oczek przewagi nad drugim Schalke). W Lidze Mistrzów natomiast przegrali z BATE oraz wymęczyli zwycięstwa z Valencią i Lille. Efekt jest taki, że obecnie w grupie mają co prawda 6 oczek ale zajmują 3.miejsce przez gorszy bilans bramkowy. Dlatego spotkania z Lille u siebie oraz z BATE powinny posłużyć temu by poprawić swój bilans bramkowy (nie mówię już tylko o zwycięstwo). Postanowiłem więc zagrać w tym spotkaniu zwycięstwo Bayernu z handicapem bramkowym -2.5 gola. Bayern jest to przecież drużyna która potrafi aplikować swoim rywalom kilka bramek. Wystarczy się posłużyć wynikami z Bundesligi gdzie ostatnio potrafili wygrać 3-0 z HSV, 5-0 z Dusseldorf czy meczu w DFB-Pokal gdzie w eksperymentalnym składzie pokonali 4-0 Kaiserslautern. Lille natomiast to drużyna, która tego sezonu jak na razie nie może zaliczyć do udanych (mimo ostatnich zwycięstw). W Lidze Mistrzów zawodnicy Rudi'ego Garcii są już raczej skazani na ostatnie miejsce w grupie. Dziś Bayern zagra bez Mario Gomez, Holgera Badstubera oraz Emre Cana oprócz nich niepewny jest występ również Mario Mandzukicia i Toni'ego Kroosa. Mimo tych osłabień i tak uważam, że Bayern jest wstanie pewnie i efektownie pokonać Lille, które dla odmiany zagra bez Lucasa Digne i Rio Mavuby.








