Wygrywając trzy tygodnie temu na Mestalla 2:1 PSG jest w nieco lepszej sytuacji aniżeli zespół Valencii. Wielkim osłabieniem jednak w drużynie gospodarzy będzie brak Zlatana Ibrahimovicia, który bez wątpienia jest liderem zespołu z Paryża. Poza napastnikiem reprezentacji Szwecji zabraknie także Marco Verrattiego i Thiago Motty. Ernesto Valverde natomiast nie będzie mógł skorzystać z Ramiego i Ricardo Costy, przez co będzie miał ogromne problemy z zestawieniem defensywy i najprawdopodobniej na środku obrony zagra Jeremy Mathieu, którego nominalną pozycją jest lewa obrona. Podopieczni Carlo Ancelottiego w rozgrywkach Ligue 1 przegrali jedynie dwukrotnie przed własną publicznością, a w Lidze Mistrzów pokonali na własnym stadionie wszystkich rywali w fazie grupowej. Ostatnie spotkania tych zespołów w lidze to porażka paryżan i remis 'Nietoperzy', mimo wszystko z pewnością obu zespołom mocno zależy na awansie do dalszej fazy rozgrywek i dzisiejsze spotkanie będzie walką na przysłowiowe 'śmierć i życie'. Valencia jednak ma twardy orzech do zgryzienia i ich ewentualny awans będzie sporą niespodzianką. Mój typ na to spotkanie to 2:1 dla gospodarzy.
Lider angielskiej ekstraklasy w ramach rewanżu Ligi Mistrzów podejmie na własnym stadionie mistrza Hiszpanii. Oba zespoły są ostatnio w gazie i regularnie zbierają komplet punktów. W poprzednim starciu tych drużyn, spotkanie zakończyło się remisem 1:1 i to Czerwone Diabły są w teoretycznie korzystniejszej sytuacji do awansu. Real jednak jedzie na Old Trafford w odpowiednim momencie, po dwóch zwycięstwach z FC Barceloną, co na pewno dodało skrzydeł zespołowi Mourinho. Królewscy awansowali już do finału Pucharu Króla, w którym zagrają z drużyną Atletico Madryt. Zawodnicy Fergusona zdecydowanie rządzą w tym sezonie na wyspach, w ostatnim meczu roznieśli Norwich aż 4:0, a Kagawa zdobył hattricka. Oba zespoły teoretycznie mają z głowy swoje ligi - United najprawdopodobniej odzyskają mistrzostwo Anglii, natomiast Królewscy stracą mistrzostwo Hiszpanii na rzecz Barcelony. Poprzedni bezpośredni pojedynek tych drużyn na Old Trafford odbył się w marcu 2003 roku i zakończył się zwycięstwem gospodarzy 4:3. Wtorkowe spotkanie na pewno nie obejdzie się bez emocji i prawie pewne jest, że padnie więcej niż dwie i pół bramki. Mój typ na to spotkanie to over 2.5, chociaż myślę, że awansuje drużyna Sir Alexa Fergusona, która na własnym stadionie powinna odnieść korzystny rezultat.
Patrząc na obecną formę Sevilli w spotkaniach na własnym obiekcie wydaje się, że to gospodarze powinni odnieść w poniedziałkowym meczu zwycięstwo. Celta ostatnimi czasy na wyjazdach radzi sobie kiepsko, pięć spotkań, cztery porażki i remis to wynik naprawdę mało imponujący. Podopieczni Unaia Emery'ego pod tym względem prezentują się znacznie lepiej i w pięciu ostatnich pojedynkach przed własną publicznością wygrali cztery razy i raz zremisowali - z wiceliderem hiszpańskiej ekstraklasy, Atletico Madryt. W tabeli, w korzystniejszej sytuacji także znajduje się Sevilla, która ma trzydzieści dwa punkty i plasuje się na dwunastej pozycji. Vigo natomiast utrzymują się w strefie spadkowej, jednak tracą do siedemnastej Zaragozy tylko dwa punkty, w przypadku zwycięstwa w poniedziałkowym meczu awansowaliby w tabeli. Oba zespoły nie powinny przejść obok tego meczu obojętnie, Sevilla jest faworytem tego spotkania jednak Celta mam nadzieję nie odda meczu bez walki. Mój typ na to spotkanie to over 2.5, mimo wszystko myślę, że zwycięsko z tego starcia wyjdzie drużyna gospodarzy.
Walka o wielką czwórkę drużyn z północnego Londyn zapowiada się ciekawie. Tottenham podejmie na White Hart Lane drużynę Arsenalu. Ostatnimi czasy obydwa zespoły radzą sobie dobrze w lidze. Podopieczni Wengera w ostatnich pięciu spotkaniach zdobyli trzynaście punktów, natomiast Tottenham ugrał jedenaście oczek. Korzystny wynik może uzyskać każda ze stron, pewne jest, że emocji nam nie zabraknie co pokazały ostatnie starcia tych zespołów. W ostatnich jedenastu spotkaniach padły ogólnie pięćdziesiąt trzy gole, a to wynik naprawdę imponujący. Andre Villas-Boas nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Dempseya, Sandro, Kaboula, Huddlestone’a, ale jest możliwość, że do składu powróci Jermain Defoe. W drużynie Wengera zabraknie kontuzjowanego Backary Sagny, którego najprawdopodobniej zastąpi Jenkinson, niedostępni będą także Kieran Gibbs i Abou Diaby. Starcia tych zespołów obfitują zawsze w dużą liczbą bramek co może być wyznacznikiem w obstawianiu tego spotkania.
Spotkanie dwudziestej ósmej kolejki Segunda Division pomiędzy Ponferradiną i Realem Madryt Castilla jak pokazuje historia powinno obfitować w kilka bramek. Rezerwy mistrza Hiszpanii na dwadzieścia siedem spotkań aż dziewiętnaście meczów kończyli rezultatem over 2.5 i są pod tym względem słabsi jedynie od Barcelony B. Ponferradina nie jest obecnie w najlepszej formie i na ostatnie pięć spotkań wygrali tylko dwa razy, a trzy razy ponieśli porażkę. Piłkarze Castilli w pięciu ostatnich spotkaniach wygrali trzy razy natomiast dwukrotnie stracili komplet punktów. W tym cztery spotkania zakończyły się rezultatem over 2.5 co może dać do myślenia w typowaniu tego spotkania. Historia pojedynków pomiędzy Ponferradiną i Realem Madryt B również pokazuje nam, że zespoły mają skłonności do strzelania więcej niż dwie bramki w meczu. Na ostatnie pięć spotkań Ponferradina wygrała tylko raz, na wyjeździe we wrześniu ubiegłego roku 1:2, natomiast podopieczni Alberto Torila wygrali pozostałe cztery mecze kolejno 3:1, 0:3, 1:0 i 1:3. Większość statystyk przemawia za tym, że dzisiejszy mecz zakończy się rezultatem over 2.5, więc ciekawą opcją będzie postawienie tego typu. Według mnie te starcie zakończy się remisem 2:2.
Sampdoria przez ostatnie pięć spotkań nie odniosła żadnej porażki, Parma natomiast nie potrafi wygrać od siedmiu ostatnich meczów co wyraźnie pokazuje w jakiej są formie. Obydwie drużyny będą miały braki kadrowe, w drużynie gospodarzy nie zagrają Berardi i Poulsen, natomiast w zespole Parmy nieobecni będą Belfodil, Santacroce i Mariga. Drużyny mają po trzydzieści dwa oczka w tabeli i zajmują kolejno pozycję dziesiątą oraz jedenastą, więc będzie to także bezpośrednia walka o miejsce w ligowej tabeli. Przez swoją obecną formę i ostatnie spotkania moim faworytem jest Sampdoria, która na własnym stadionie powinna wygrać z Parmą i odskoczyć im na trzy punkty, dzięki czemu w przypadku nieuzyskania kompletu punktów przez Udinese zbliżyć się do nich. Gospodarze w ostatnich pięciu spotkaniach zdobyli także jedenaście bramek, przy jednej straconej, a to naprawdę świetny wynik. W przypadku Parmy ta statystyka nie jest już tak imponująca i podopieczni Donadoniego w ostatnich pięciu spotkaniach jedynie trzy gole, przy ośmiu straconych. A więc wszystko wskazuje na to, że Sampdoria to może być bardzo dobry wybór.
Korona Kielce dzięki ostatniej wygranej przeciwko Legii Warszawa na własnym stadionie pokazała, że na swoim obiekcie nie jest łatwym rywalem. Śląsk Wrocław natomiast swoje poprzednie dwa mecze wygrał, obydwa zakończyły się rezultatem over 2.5. Wrocławianom brakuje trzech punktów żeby dostać się do pierwszej trójki co będzie dodatkową motywacją w dzisiejszym spotkaniu. Poprzednie pięć meczów między tymi zespołami kończyły się zwycięstwem Śląska 2:0 i czterokrotnie Korony 1:2, 2:1, 0:1, 2:1. Bardzo prawdopodobne jest to, że w przeciągu całego spotkania padnie powyżej dwie i pół bramki, gdyż oba zespoły mają skłonności do zdobywania jak i tracenia bramek. Myślę, że ostatecznie zwycięsko z tego starcia może wyjść Korona jednak bezpieczniejszym typem jak dla mnie będzie over 2.5. Kielczanie są pewnie dużo pewniejsi siebie po zwycięstwie z liderem z Warszawy i mogą sprawić niespodziankę, jednak Śląsk na pewno się nie podda, a spotkanie będzie na pewno ciekawe.





