W tą środę czeka nas kolejne rewanżowe spotkanie w ramach 1/8 Ligi Mistrzów. Manchester United na Old Trafford podejmie grecki Olympiakos. 1 mecz Olympiakos przed własną publicznością niespodziewanie pokonał zespół Moyes`a 2-0. Tak cieszyli się kibice Manchesteru United trafiając teoretycznie na najsłabszy zespół z możliwych. Tak teraz śmieją sie z nich kibice Olympiakosu. Nie ukrywam, oglądając ten mecz Grecy byli zespołem dojrzalszym, lepszym i przede wszystkim zaangażowanym. Ozdobą meczu była oczywiście bramka piłkarza Arsenalu wypożyczonego własnie do greckiego Olympiakosu Cambella. Teraz jednak mecz rozegrany zostanie na Old Trafford. Szczerze nie wyobrażam sobie sytuacji, by Manchester odpadł w tej części Ligi Mistrzów z Olympiakosem dlatego też stawiam na gospodarzy. Co więcej moim skromnym zdaniem w razie przegranej będzie to ostatni mecz na ławce rezerwowych managera Szkota Davida Moyesa. Manchester w lidze gra słabiutko. Co pokazał ostatni ligowy mecz, gdzie Liverpool zmiótł Manchester wygrywając 0-3. Manchester w tym spotkaniu oddał tylko 1 celny strzał na bramke Mignolet`a. Forma Czerwonych Diabłów jest słaba, żeby nie powiedzieć kiepska. Idelanie zobrazował to występ Holendra Robina Van Persie. Napastnik ten był zawsze o 2 sekundy spóźniony, brak zaangażowania, serca do walki. Brak nadziei na cokolwiek w tym sezonie. United w ligowej tabeli zajmuje dopiero 7 miejsce i coraz to mniejsze szanse na europejskie puchary. Po 29 rozegranych kolejkach 48 oczek. Przyjrzyjmy się poczynaniom United przed własną publicznością. Do tej pory 14 rozegranych spotkań i 21 punktów. 6 zwycięstw 3 remisy oraz az 5 porażek. Natomiast Olympiakos w lidze idzie jak burza. Jest zdecydowanym liderem greckiej ekstraklasy. Po 29 spotkaniach 77 oczek i aż 18 punktów przewagi nad 2 zespołem PAOK. U siebie jak i na wyjazdach Olympiakos jest w Grecji najlepszy. Popatrzmy na wyjazdy, bo przecież czeka ich teraz mecz na Old Trafford. 14 rozegranych spotkań 11 zwycięstw 2 remisy oraz tylko 1 porażka. Bilans bramkowy rewelacyjny 36 strzelonych przy zaledwie 4 straconych. Moim zdaniem manchester wygra, lecz nie zdoła awansować. Typ 3-1.
Dziś o godzinie 21:00 zostanie rozegrane ostatnie spotkanie w ramach 23 kolejki portugalskiej ekstraklasy. Nacional przed własną publicznością podejmie absolutnego lidera, zespól Benfici. Faworytem spotkania są oczywiście przyjezdni. Nacional to 5 drużyna ligi. Po 22 rozegranych spotkaniach 34 oczka. 8 zwycięstw 10 remisów oraz 4 porażki. Nacional przed własną publicznością w 11 spotkaniach zdobyło 20 punktów. Bilans meczowy 5-5-1. Natomiast Benfica zmierza po mistrzostwo Portugalii. Po 22 spotkaniach 55 oczek. 17 zwycięstw 4 remisy i tylko 1 porażka. 4 punkty przewagi nad Sportingiem, który wczoraj wygrał 1-0 z drużyną FC Porto. Benfica w razie zwycięstwa umocni się na fotelu lidera z przewagą 7 punktów. Benfica na wyjazdach jak i u siebie jest najlepszą drużyna w lidze. Dziś gra poza własnym obiektem dlatego weźmiemy pod uwagę tą statystykę. 26 zdobytych punktów w 11 spotkaniach. 8 zwycięstw 2 remisy i 1 porażka. 5 ostatnich spotkań Benfici na wyjeździe to 4 zwycięstwa i 1 remis. Co więcej jak popatrzymy na 5 ostatnich spotkn obu drużyn to Benfica formą bije drużynę dzisiejszych gospodarzy na kolana. 5 spotkań 5 zwycięstw i ani jednej straconej bramki ! natomiast Nacional wygrało tylko 1 mecz w ostatnich 5 spotkaniach. 3 razy remisując oraz 1 przegrywając. Ponadto Benfica w tym sezonie na stadionie Nacional wygrało z tą drużyna w pucharze 0-1 a w rundzie jesiennej przed własną publicznością 2-0. Ponadto w 5 ostatnich bezpośrednich pojedynkach na Estádio da Madeira Benfica wygrywała 3 razy raz remisując oraz raz przegrywając. Moim zdaniem Benfica uskrzydlona zwycięstwem wyjazdowych nad Tottenhamemw ramach Ligi Europejskiej wygra to spotkanie i umocni się na prowadzeniu po mistrzostwo tego kraju. Typ 0-2.
Dziś punktualnie o godzinie 17:00 prawdziwy hit w lidze angielskiej. Tottenham przed własną publicznością podejmie Arsenal Londyn. Derby Północnego Londynu. Dla kibiców obu drużyn prawdziwe święto. Dla kibiców piłki nożnej mecz, którego przegapić nie można. Arsenal to obecnie 4 siła Premier League. Po 28 rozegranych spotkaniach 59 oczek. 18 zwycięstw 5 remisów oraz 5 porażek. Tottenham to drużyna, które plasuję sie na 5 pozycji. Jednak rozegranych ma 1 spotkanie więcej a strata do Kanonierów to 6 punktów. Bilans meczowy Kogutów to 16 zwycięstw 5 remisów oraz 8 porażek. Przewagę Arsenal ma dość dużą i bezpieczną. Jednak przecież podopieczni Wengera przez długą część sezonu była przecież liderem angielskiej ekstraklasy. Arsenal i Tottenham to zespoły, które świetnie radzą sobie na wyjazdach. W tej statystyce Tottenham jest na 1 miejscu, lecz ma rozegranych 1 spotkanie więcej aniżeli kanonierzy. Arsenal w 14 meczach rozegranych poza własnym stadionem 8 razy wygrywał 2 razy remisował oraz 4 krotnie przegrywał. Tottenham przed własną publicznością gra w dobrze. 14 spotkań bilans meczowy 7-3-4. Arsenal w tym sezonie z Tottenhamem mierzył się dwu-krotnie. 2 te spotkania wygrał. W pucharze FA. CUP 2-0 oraz w lidze 1-0 po bramce Francuza Oliviera Giroud. Jednak 5 ostatnich spotkań Arsenalu na White Heart Lane to 3 przegrane i 2 remisy. Liczę na zwycięstwo Kanonierów choć remis jest tu bardzo prawdopodobny. Dalsza walka o mistrzostwo Anglii podopiecznych Wengera w razie zwycięstwa będzie bardzo możliwa. Przecież Chelsea wczoraj przegrała z Aston Villa 1-0. Kolejna motywacja dla Arsenalu. Choć wydaję mi się ze na takie mecze nie trzeba nikogo mobilizować. Typ 1-3.
Dziś o godzinie 20:30 rozpocznie się kolejna kolejka Bundesligi. Fc Augsburg przed własną publicznością podejmie Schalke. Mecz jest na tyle ciekawy, iż gospodarze przed sezonem raczej byli uznawani za drużynę broniącą się przed spadkiem aniżeli walczącą się o europejskie puchary. Augsburg to na pewno jedna z drużyn na plus bieżacego sezonu. Gospodarze po 24 kolejkach zajmują wysokie 6 miejsce z dorobkiem 38 punktów. Bilans meczowy 11-5-8. Natomiast Schalke to 4 druzyna Bundesligi. Na swoim koncie podopieczni Jens Keller`a mają 44 oczka. Dla mnie cięzko wskazać w tym meczu faworyta. Dlatego tez stawiam na powyżej 2,5 bramki. W meczach z udziałem dzisiejszych gospodarzy na SGL arena pada średnio 3,1 bramki na mecz. Bilans bramkowy 15 strzelonych przy 19 straconych. Augsburg przed własną publicznością grał 11 razy. 8 z nich zakńczyło się powyżej 2,5 bramki. Natomiast Schalke poza własnym stadionem strzeliło 20 bramek tracąc przy tym 22. 12 spotkań poza własnym obiektem, a 9 z nich zakończyło się powyżej 2,5 bramki na mecz. Ponadto 4z5 ostatnich spotkań Schalke na wyjeździe zakończyło się powyżej 2,5 bramki. W tym sezonie oba zespoły mierzyły się już w meczach o mistrzostwo Niemiec. Schalke wygrało wtedy 4-1. Dziś liczę na wejście na boisko Polaka, Arkadiusza Milika i miła niespodziankę dla nas jaką niewątpliwie będzie bramka naszego rodaka. Typ 1-2.
Dzis o godzinie 21:05 na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán miejscowa Sevilla podejmie Betis w ramach 1/8 finału Ligi Europejskiej. Faworytem spotkania są gospodarze i ja także widze ich zwycięstwo w tym spotkaniu. Gospodarze w 1/16 Ligi Europejskiej wyeliminowali Maribor. Wygrywając u siebie 2-1 oraz remisując w 1 spotkaniu 2-2. Natomiast w fazie grupowej Sevilla zajęła 1 miejsce nie przegrywając meczu. 6 spotkań 3 zwycięstwa 3 remisy. Natomiast Betis w 1/16 tych rozgrywek wyeliminował rosyjski Rubin Kazan. W 1 spotkaniu Betis przed własną publicznością zremisował 1-1. W meczu wyjazdowym wygrał 0-2. W fazie grupowej zajął 2 miejsce za francuskim Lyon. 6 spotkań 2 zwycięstwa 3 remisy oraz 1 porażka. Oba zespoły się znakomicie znają. Występują przecież w La Liga. W tym sezonie oba zespoły grały ze sobą 2 krotnie. Na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán Sevilla pewnie wygrała 4-0. Natomiast w meczu wyjazdowym Sevilla zremisowała z Betis Sewilla 3-3. W ligowej tabeli lepiej znacznie radzi sobie Sevilla. Po 27 kolejkach 7 miejsce i walka o europejskie puchary w przyszłym sezonie. Bilans meczowy 11-8-8. Przed własną publicznością 6 zwycięstw 3 remisy oraz 4 porażki. Betis to czerwona latarnia La Liga. 18 punktów po 27 kolejkach. 8 punktów straty do przed ostatniej drużyny. Zwycięstwo Sevilli widze przede wszystkim w tym iż Betis gra fatalnie na wyjazdach. 13 spotkań i ani jednej wygranej. 3 remisy i aż 10 przegranych. Podsumowując Betis powinien odpuścić sobie lige europejską i zrobić wszystko, by utrzymać sie w La Liga. Zwycięstwo gospodarzy jest niemal pewne patrząc na mecze wyjazdowe Betisu Sewilla. Typ 2-0.
O godzinie 19:00 na Estádio do Dragão miejscowe FC Porto podejmie włoskie Napoli. Faworyta tego spotaknia trudno wskazać. Ja jednak przechylam szanse w stronę gospodarzy. Gospodarze dzisiejszego spotkania w 1/16 finału Ligi Europejskiej wyeliminowali po dramatycznym dwu meczu Niemiecki Frankfurt. Pierwszy mecz zakończył się remisem 2-2 na Estádio do Dragão. W rewanżu padł jeszcze bardziej hokejowy wynik bo 3-3 dający awans do 1/8 popularnym Smokom. Napoli w 1/16 wyeliminowało angielskie Swansea. Jednak kto oglądał oba spotkania może śmiało powiedzieć, że Łabędzie były zespołem lepszym zwłaszcza przed własną publicznością, gdzie padł bezbramkowy remis. W meczu rewanżowym Napoli wygrało 3-1, jednak wynik w pełni nie obrazuje tamtego spotkania. Widząc grę Napoli stwierdzam, iż dzisiaj większe szanse na zwycięstwo mają gospodarze. Oba zespoły jak wiemy nie rywalizowały w tych rozgrywkach w fazie grupowej. Oba zajęły 3 miejsca w swojej grupie w fazie Ligi Mistrzów. Oba zespoły ze sobą grały tylko raz. I to był okres przedsezonowy w ramach Emirates Cup. Wówczas Porto wygrało 3-1. Przyjrzyjmy się na koniec pocyznaniom tych zespołów na swoich krajowych podwórkach. FC Porto to 3 drużyna portugalskiej ekstraklasy. Po 22 kolejkach 46 oczek. 2 punkty straty do vice lidera Sportingu oraz aż 9 punktów straty do lidera Benficii. 14-4-4 bilans meczowy Smoków. Gdy spojrzymy na spotkania Fc Porto przed własną publicznością stwierdzimy, iż są zespołem przede wszystkim własnego boiska. I tutaj widzę przewagę Porto nad Napoli. 11 spotkań na Estádio do Dragão i 9 zwycięstw 1 remis oraz 1 porażka. Bilans bramkowy imponujący 26 do 4. Natomiast Napoli w Serie A także zajmuję 3 miejsce. Po 27 kolejkach 55 oczek. 3 punkty starty do Romy, jednak Rzymainie mają rozegrane jedno spotkanie mniej, oraz aż 17 do Juventusu Turyn. Patrzymy przede wszystkim na mecze wyjazdowe Napoli. 13 spotkań 7 zwycięstw 3 remisy oraz 3 porażki. Zapowiada nam się bardzo ciekawe widowisko. Liczę na gospodarzy. Ich bilans bramkowy na Estádio do Dragão w ekstraklasie portugalskiej jest wprost imponujący. Typ 2-0.
Dziś o godzinie 22:00 na Estadio Anoeta miejscowy Real Sociedad podejmie Rayo Vallecano. Faworytem są zdecydowanie gospodarze dlatego też stawiam, iż zwyciężą w tym spotkaniu 2 bramkami. Real Sociedad to 6 siła hiszpańskiej ekstraklasy. Po 26 rozegranych spotkaniach 43 punkty. 12 zwycięstw 7 remisów oraz także 7 porażek na koncie podopiecznych Jagoba Arrasate. Natomiast Rayo Vallecano walczy o byt w La Liga. 23 oczka to dorobek po 26 spotkaniach. 7 zwycięstw 2 remisy oraz aż 17 porażek. Zwycięstwo gospodarzy widze przede wszystkim w atucie własnego boiska. Z 12 zwycięstw Realu Sociedad aż 8 z nich udało się osiągnąć przed własną publicznością. Bilans własnego boiska 8-3-1. Co więcej Baskowie mają bardzo dobry bilans bramkowy na Estadio Anoeta. Jest to zespół, który w tym sezonie przed własną publicznością stracił najmniej bramek bo tylko 8 strzelając przy tym 30. 5 ostatnich spotkań Realu przed własną publicznością to 4 zwycięstwa oraz 1 bezbramkowy remis. Zwycięstwa te kończyły się różnica przynajmniej 2 bramek. 5-1 z Betisem Sewilla, 2-0 z Bilbao, 4-0 z Elche oraz niedawne 3-1 z Barceloną. Vallecano na wyjazdach gra słabo. 13 spotkan tylko 11 oczek. 3-2-8 przy zaledwie 9 strzelonych i aż 30 bramkach straconych. Nie daję dzisiaj najmniejszych szans przyjezdnym. Zwłaszcza, że gospodarze mają rewelacyjnego skrzydłowego Griezmann`a, który w tym sezonie trafiał aż 15 krotnie do siatki rywala. Typ 3-0.
O godzinie 13:45 na The Emirates Stadium Arsenal w ramach F.A CUP podejmie Everton. To już ćwierćfinał tych rozgrywek, dlatego też stawiam iż Arsene Wenger postawi na najmocniejszy skład. Wydaje się, iż Arsenal wpadł w kryzys. Po przegrnaje nad Liverpoolem, tak ten mecz jak dla mnie rozpoczął kryzys Kanonierów. Większość znawców piłki nożnej a przede wszystkim Premier League wypowiada się, iż Kanonierzy przestali się liczyć już w walce o wygranie angielskiej ekstraklasy. Co więcej z 3 frontów tak na prawde został jeden - F.A CUP, bo wierząc piłkarskim ekspertom walka o mistrzostwo Anglii nie jest już dla Arsenalu. Liga Mistrzów ? Piękny mecz do czerwonej kartki. 2-0 odrobić na Allianz Arena, wydaje się być mało prawdopodobne. Dlatego też dzisiejszy mecz z Evertonem jest dla Arsenalu i samego Wengera taki ważny. Arsenal musi wygrać, musi w końcu przerwać serię 8 lat bez trofeum. Ta droga wydaje się być drogą najłatwiejszą bo prócz Evertonu został tylko Manchester City z tych czołowych klubów. Arsenal w lidze plasuje się na 3 lokacie, tyle samo punktów co drugi Liverpool, jednak gorszy bilans bramkowy powoduje to, iż Kanonierzy są niżej w tabeli. Po 28 spotkaniach 59 oczek. Bilans meczowy 18-5-5. Everton natomiast to 6 siła Premier League. 27 rozegranych spotkań 48 punktów. Bilans meczowy 13-9-5. Zwycięstwo Kanonierów widze w tym, iż zagrają przed własną publicznością. Arsena w lidze przed własną publicznością przegrał tylko raz. 14 spotkań 33 oczka zdobyte. Everton to drużyna własnego boiska. Na wyjazdach nie radzą sobie już tak dobrze. 14 spotkań 18 punktów. 5 ostatnich spotkan 3 przegrane i 2 remisy. Arsenal w drodze do ćwierćfinału tych rozgrywek grał tylko przed własną publicznością, jednak drogę tą miał trudną. Najpierw mecz z Tottenhamem 2-0, później z Coventry, a w 1/8 z Liverpoolem 2-1. Everton natomiast 2 razy grał u siebie z QPR 4-0 oraz w 1/8 ze Swansea 3-1. Jeden mecz wyjazdowy z drużyną Stevenage wygranym gładko 0-4. Podsumowując Arsenal musi wygrać, Wenger musiw końcu przełamać 8 letnią passe bez trofeum. Ta droga wydaje się być najłatwiejszą. Oba zespoły już w tym sezonie grały na Emirates. Wówczas padł remis 1-1. Dziś licze na zwycięstwo gospodarzy. Typ 2-0.
O godzinie 15:30 na Rhein-Neckar-Arena miejscowe Hoffenheim podejmie VFL Wolfsburg. Faworytem spotkania są przyjezdni. Głównie dlatego, iż walczą oni o Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie. Gospodarze to 10 siła Bundesligi. Po 22 spotkaniach 26 oczek na swoim koncie. Bilans meczowy 6-8-8. Natomiast Wolfsburg to 5 drużyna niemieckiej ekstraklasy. Po 22 kolejkach 39 oczek. 12 zwycięstw 3 remisy oraz 7 porażek. Wolfsburg na wyjazdach radzi sobie średnio, bo w 11 spotkaniach tylko 14 punktów. Dlatego obawiam się tego meczu i stawiam na powyżej 3,5 bramki. Hoffenheim to zespół, który z jego udziałem poada najwięcej bramek. Średnio 4.2 bramki na mecz. 4z5 ostatnich spotkań zakończyło się powyżej 2,5 bramki. A 3z5 powyżej 3,5 bramki. W meczu z udziałem popularnych "wilków" pada średnio 2,9 bramki na mecz. 5 ostatnich spotkań zakończyło się powyżej 2,5 bramki. Natomiast 2 z tych ostatnich 5 spotkań zakończyło się powyżej 3,5 bramki. Co więcej Hoffenheim przed własną publicznością ma jeszcze lepszą statystykę. 4,5 bramki na mecz na Rhein-Neckar-Arena. a 4 z ostatnich 5 spotkan przed własną publicznością "Wieśniaki" zakończyły powyżej 3,5 bramki. Licze na Firmino, zawodnika gospodarzy, któryw tym sezonie zdobył już 11 bramek. W Wolfsburgu najlepszy jest Chorwat Olić, który pokonał bramkarzy rywali 8 krotnie. Liczę na sporo bramek i mnóstwo emocji. Typ 2-2.
O godzinie 16:00 czasu polskiego na Britannia Stadium miejscowe Stoke City podejmie stołeczny Arsenal. Gospodarze, a więc podopieczni Mark Hughes to zespół dolnej części tabeli mający tylko 3 punkty przewagi nad 18 Sunderlandem, czyli miejscem dającym spadek do niższej ligi rozgrywkowej. Stoke City to obecnie 15 drużyna Premier League. Bilans meczowy 6-9-12. Arsenal Londyn jest bez wątpienia faworytem tego spotkania, lecz trzeba przyznać czeka ich bez dwóch zdań bardzo ciężkie zadanie. A to dlatego, iż Stoke to drużyna własnego boiska. Gdybyśmy brali pod uwagę tylko spotkania przed własną publicznością Stoke walczyłoby o Lige Europejską. Zajmowałoby wysokie 7 miejsce z dorobkiem 21 oczek. 5-6-2 to bilans Stoke na Britannia Stadium. Jednak dziś przyjeżdża ekipa walcząca o mistrzostwo kraju. Arsenal Londyn czyli vice lider Premier League. Po 27 rozegranych spotkaniach 59 oczek i tylko punkt straty do lidera Chelsea Londyn. Arsenal po porażce z Bayernem Monachium 0-2 na Emirates Stadium odpowiedział w najlepszy z możliwych sposobów wygrywając także przed własną publicznością z Sunderlandem 4-1. Wobec czego o żadnym kryzysie nie można mówić. 10 ostatnich spotkań w Premier League pomiędzy tymi zespołami to 7 zwycięstw Arsenalu przy tylko 1 zwycięstwie Stoke City i 2 remisach. Jednak ostatnie zwycięstwo Wengera na Britannia Stadium było w roku 2010. Mówiąc o tym, iż Stoke jest zespołem własnego boiska trzeba pamiętać iż Arsenal znakomicie radzi sobie na wyjazdach. W tej klasyfikacji zajmuje 2 miejsce ustępując tylko tej statystyce Tottenhamowi, lecz ten rozegrał 1 spotkanie więcej poza własnym boiskiem. 13 spotkań Kanonierów poza Emirates to 8 zwycięstw 2 remisy i 3 porażki. Co daje nam łącznie 26 punktów. Licze w tym spotkaniu na Francuza Olivera Giroud, który po skandalu "rozporkowym" wrócił na boisko po kilku meczach absencji i strzelił 2 bramki Sunderlandowi. W tym sezonie Arsenal na Emirates Stadium wygrał z drużyna Mark Hughes`a 3-1. Liczę na ponowne zwycięstwo kanonierów i dalszą walkę o mistrzostwo Anglii. Czeka nas zacięte spotkanie, ja mam nadzieje że zakończone happy endem. Typ 1-2.







