Dziś o godzinie 18:07 na Wembley rozpocznie się arcyważny mecz dla podopiecznych Arsene Wengera. Półfinał pucharu Anglii. Rywalem Kanonierów będzie ubiegłoroczny zwycięzca F,A CUP Wigan. Faworytem spotkania są oczywiście piłkarze z Londynu. 9 lat Arsenal czeka na trofeum. Nie może zaprzepaścić tak znakomitej okazji by zamknąć w końcu zegar na 9 latach. Arsenal sezon 2013/2014 zaczął w imponującym stylu. Dość długo zajmował fotel lidera Premier League. Niestety dla Arsene Wengera kontuzje sprawiły, że trzeba walczyć o 4 miejsce, miejsce gwarantujące Ligę Mistrzów. O mistrzostwo kraju tzreba zapomnieć. Zapomnieć także należy o Lidze Mistrzów. Pech prześladuje Arsenal. Co roku potęgi w tej samej części tych rozgrywek. Od 5 lat Arsenal trafia na zespoły, które wówczas dominowały bez dwóch zdań. Najpierw 2 razy Barcelona teraz 2 razy Bayern Monachium. Rozdzieliła je jeszcze drużyna z Włoch. AC Milan, teraz myśle, że nie byłaby to wielka przeszkoda dla Arsenalu. Jednak w Milanie grał wtedy Zlatan i była to zupełnie inna drużyna. Skupmy się jednak na dzisiejszym spotkaniu. Wigan zaczął przygode w pucharze od 1/32 gdzie wyeliminował Milton Keynes, jednak nie bez problemu. W pierwszym meczu padł wynik 3-3. Dopiero w 2 awans zapewniło sobie Wigan. W 1/16 trafił na Crystal Palace wygrywając 2-1 przed własną publicznością. W 1/8 finału Wigan pokonał inny zespół z Premier League a mianowicie Cardiff także w rozmiarze 2-1. Największa niespodziankę Wigan jednak sprawił w ćwierćfinale, gdzie na wyjeździe pokonali Manchester City 1-2. Arsenal Londyn nie ma ostatnim czasy szczęścia jeśli chodzi o losowanie. Wspomniałem już o Lidze Mistrzów. Wspomnę o pucharze Capital One. Arsenal z tych rozgrywek odpadł dość wcześnie z Chelsea. Arsenal w 1/32 pucharu FA CUP wylosował Tottenham ogrywając zespół zza miedzy 2-0. W 1/16 los uśmiechnął sie do Arsenalu bo Kanonierzy grali przed własną publicznością z zespołem Converty, gdzie podopieczni Wengera nie dali szans wygrywając 4-0. W 1/8 Arsenal wylosował Liverpool, wygrywając 2-1. Natomiast w ćwierćfinale Arsenal musiał ograć inny zespół z Liverpoolu Everton. I zrobił to wygrywając 4-1. Coraz większe chmury są nad głowami Arsenalu a przede wszystkim Arsene Wengera. Jest to w tym sezonie jedyna szansa na zdobycie trofeum. Arsenal ma fenomenalną statystykę z zespołem z Wigan. 20 ostatnich spotkań 15 zwycięstw Arsenalu i tylko 3 zwycięstwa Wigan. Co więcej do składu wrócił Ramsey. Nie wyobrażam sobie by Arsenal tego spotkania nie wygrał. Stawiam, że wygra hendicapem i obym się nie mylił. Arsenal zasługuje na finał i oby udało mu się do niego awansowac. Życze w końcu by czas liczony przez wszystkich stanął w miejscu ! Typ 0-3.
Dziś o godzinie 20:30 na Veltins-Arena podejmie Eintracht Frankfurt. Faworytem spotkania sa gospodarze i ja także stawiam na ich zwycięstwo. Schalke wciąż musi uciekać przed pogonią za jego plecami. Wciąż także Schalke ma szanse na vice mistrzostwo kraju. Przecież w weekend prawdziwy hit Borussia zagra z Bayernem. Borussia w razie porażki, przy zwycięstwie Schalke zrówna sie punktami z odwiecznym rywalem. Schalke musi to wykorzystać. Zacznijmy od ligowej tabeli. Gospodarze to 3 siła Bundesligi. Po 29 kolejkach 55 oczek. 16 zwycięstw 7 remisów oraz 6 porażek. Natomiast Eintracht Frankfurt to 11 siła niemieckiej ekstraklasy. Po 29 kolejkach 35 punktów. 9 zwycięstw 8 remisów oraz 12 porażek. Zwycięstwo gospodarzy widze przede wszystkim w atucie własnego boiska. Schalke w tym sezonie na Veltins-Arena grała 14 razy. 10 wygrywając 2 razy remisując oraz 2 przegrywając. Frankfurt na wyjazdach gra średnio. 4 razy wygrywając 3 remisując oraz 7 przegrywając. 5 ostatnich spotkań na Veltins-Arena pomiędzy tymi zespołami padł tylko 1 remis. 4 razy wygrywali gospodarze. 5 ostatnich spotkań Schalke w Bundeslidze przed własną publicznością to 4 zwycięstwa i 1 remis. Statystyki przemawiają za gospodarzami. Dla mnie to pewny mecz, gdzie gospodarze sięgną po 3 punkty. Typ 2-0
Dziś o 21:00 prawdziwy hit. Derby Hiszpanii. Real na Santiago Bernabeu podejmie zespół FC Barcelona. W tym meczu nigdy nie było murowanego faworyta. Ja stawiam jednak na rozpędzonych gospodarzy. Real Madryt to lider La Liga. Po 28 spotkaniach Real ma na swoim koncie 70 punktów. 22 zwycięstwa 4 remisy i tylko 2 porażki. Natomiast Barcelona to 3 zespół hiszpańskiej ekstraklasy. Po 28 spotkaniach 66 oczek. 21 zwycięstw 3 remisy oraz 4 porażki. Real to najlepsza drużyna wyjazdowa. Natomiast Barcelona to najlepsza drużyna własnego boiska. Jednak różnica zdobyczy punktowych u siebie to tylko 3 punkty. A Real ma 1 mecz mniej rozegrany u siebie. Natomiast spotkania wyjazdowe to zupełnie lepsza statystyka po stronie Królewskich. Barcelona po 14 spotkaniach wyjazdowych 27 oczek. 8 zwycięstw 3 remisy oraz 3 porażki. Forma Królewskich na Santiago Bernabeu w ostatnich 5 spotkaniach jest fenomenalna. Komplet oczek oraz 15 strzelonych przy tylko 2 straconych bramkach. Barcelona w 5 ostatnich spotkaniach wyjazdowych wygrała tylko raz. 2 razy remisując z Levante 1-1 oraz Atletico Madryt 0-0. 2 krotnie przegrywała z Sociedad 3-1 oraz 1-0 z Valladolid. Co ważne były to 2 ostatnie spotkania Barcelony wyjazdowe. W 5 ostatnich bezpośrednich spotkaniach na Bernabeu Real wygrał 2 razy, tyle samo co Barcelona. Raz padł remis. Real jest w wielkiej formie. Przede wszystkim trio BBC. Bale Benzema Cristiano Ronaldo. Trio to w tym sezonie zdobyło aż 50 bramek. Real tego spotkania nie może przegrać. Wygrywając zrobi wielki krok ku Mistrzostwie Hiszpanii. Stawiam na rozpędzonych Królewskich. Wykorzystać atut własnego boiska. Oby z dużej chmury padł duży deszcz. Typ 2-1.
O godzinie 17:00 na Estadio Benito VillamarÃn miejscowy Betis podejmie rewelacje obecnego sezonu Atletico Madryt. Faworytem spotkania sa oczywiście przyjezdni. Betis to czerwona latarnia hiszpańskiej ekstraklasy. Po 28 kolejkach betis ma na swoim koncie zaledwie 19 oczek. 4 zwycięstwa, 7 remisów i aż 17 porażek. atomiast Atletico to vice lider tabeli. Po 28 kolejkach 67 punktów. 3 punkty straty do lidera zza miedzy Realu Madryt. 21 zwycięstw 4 remisy oraz 3 porażki. Oba zespoły walczą zupełnie o coś innego. Atletico o mistrzostwo Betis o utrzymanie. Atletico w tym sezonie z Betisem już wygrało w Madrycie 5-0. Dziś takiego wyniku się co prawda nie spodziewam, aczkolwiek zwycięstwo wydaje mi się być pewne. A to za sprawą tego, iż dzisiaj są Gran Derbi. Real podejmie u siebie FC Barcelona. Co za tym idzie wynik tego meczu to jedna wielka zagadka. Oba zespoły mogą stracić punkty lub 1 z drużyn. Atletico to musi wykorzystać. W razie przegrnaje Realu zrówna się z Królewskimi punktami. Natomiast w razie remisu oraz przegranej Barcelony umocni się na pozycji vice lidera. Ponadto Atletico na wyjazdach gra bardzo dobrze. W tej statystyce ustepuje tylko Realowi Madryt. 13 spotkań bilans 9-1-3. Co więcej nastroje w Atletico są znakomite, po awansie do dalszej rundy Ligi Mistrzów. Betis u siebie w 14 meczach zdobył 15 punktów. jednak dziś nie daje szans piłkarzom gospodarzy. Typ 0-3.
O godzinie 12:30 Parma przed własną publicznością podejmie Genoa. Faworytem spotkania są piłkarze gospodarzy, którzy mają ostatnim czasy fenomenalną formę. Parma to 6 siła Serie A. Po 27 spotkaniach 46 oczek. 12 zwycięstw 10 remisów oraz 5 porażek. Parma ma jednak 1 mecz mniej rozegrany niż wszystkie drużyny Serie A. Parma nie wątpliwe włączyła się do walki o europejskie puchary. Do 4 miejsca traci tylko 2 oczka. Parma u siebie gra dobrze. 14 meczy 6-6-2. 5 ostatnich spotkań Parmy przed własną publicznością to 3 zwycięstwa oraz 2 remisy. W ogóle 10 ostatnich spotkań to 8 zwycięstw oraz 2 remisy. Znakomita forma dlatego też piłkarzom przyjezdnym nie wróże choćby punktu. Genoa to 12 siła, 28 spotkań rozegranych 35 oczek. Bilans meczowy 9-8-11. Na wyjazdach Genoa gra średnio. 12 spotkań tylko 13 punktów. Bilans 3 zwycięstwa, 4 remisy oraz 7 porażek. W poprzedniej rundzie Genoa wygrała 1-0. Czas na rewanż. Typ 2-0.
Wielki HIT w Premier League. O godzinie 13:45 rozpocznie się arcy ważny mecz dla obu drużyn. Chelsea na Stamford Bridge podejmie Arsenal. Derby, mecz drużyn walczących o mistrzostwo kraju oraz przede wszystkim przepiękny jubileusz Arsene`a Wengera. W tym meczu faworyta ciężko wskazać. ja jednak stawiam na Kanonierów. Chelsea to zespół kompletny. Lider Premier League. 20 zwycięstw 6 remisów oaz 4 porażki. 4 punkty przewagi nad Arsenalem jednak 1 mecz rozegrany więcej. Arsenal to 3 siła Premier league. Po 29 spotkaniach 62 oczka. 19 zwycięstw 5 remisów 5 przegranych. Dziś dojdzie do pojedynku o tyle ciekawego, iż Chelsea to zespół najlepszy w lidze jeśli chodzi o mecze przed własną publicznością.Natomiast Arsenal to najlepsza drużyna wyjazdowa. The Blues w tym sezonie na Stamford Bridge jeszcze nie przegrała. 15 spotkań 13 zwycięstw 2 remisy. Natomiast Arsenal poza Emirates w 15 spotkaniach wygrała 9 razy 2 krotnie remisując oraz 4 razy schodząc bez punktów. Arsenal musi to spotkanie wygrać. Raz dla przepięknego jubileuszu. Tysięczne spotkanie na ławce rezerwowych Arsene Wengera. Mobilizować piłkarzy Kanonierów dodatkowo nie trzeba. Po wtóre w razie przegranej Kanonierzy stracą moim zdaniem możliwość na mistrzostwo kraju. Po trzecie Chelsea grała w tygodniu mecz w Lidze Mistrzów. Kanonierzy grali w poprzedni weekend. Regeneracja zawodników jest po stronie piłkarzy Wengera. Kolejnym argumentem jest to iż Arsenal to najlepsza drużyna z Londynu jeśli chodzi oczywiście o derbowe pojedynki w tym sezonie. W 5 ostatnich spotkaniach bezpośrednich na Stamford Bridge 3 razy wygrywali gospodarze. 2 razy tryumfował Arsenal. Remisu na pewno nie będzie. Sytuacje kadrowe są chyba każdemu znane. W Arsenalu nie zagra Wilshere Ramsey Ozil i oczywiście Diaby. Natomiast w Chelsea pauzują Willian i Ramires. Czeka nas piękny spektakl. Oby Jubileusz jednego z najlepszych trenerów na świcie był udany ! Typ 1-2.
O godzinie 20:30 przy Reymonta 22 zabrzmi gwizdek sędziego po raz pierwszy. Wisła Kraków przed własną publicznościa podejmie Zawisza Bydgoszcz. Faworytem spotkania jest Wisła. Atut własnego boiska moim zdaniem jest tutaj kluczowym argumentem bo Wiślacy przy Reymonta 22 grają rewelacyjnie i są w tej statystyce zespołem najlepszym w ekstraklasie polskiej. Ogólnie Wisła to vice lider tabeli. Po 26 kolejkach 45 oczek na koncie Białej Gwiazdy. 12 zwycięstw 9 remisów oraz 5 porażek. Natomiast Zawisza to 8 siła polskiej ligi. Po 26 rozegranych spotkaniach 36 punktów. Bilans meczowy 9-9-8. Jak już wyżej wspomniałem Wiślacy przy Reymonta graja fenomenalnie. W 13 spotkaniach 10 zwycięstw 2 remisy i tylko 1 porażka z Ruchem 0-1. Zawisza to zespół także własnego boiska. Na wyjazdach radzą sobie słabo, podobnie jak Wisła. Jednak w roli gospodarza zagra dzisiaj Biała Gwiazda. Zawisza w 13 spotkaniach poza własnym boiskiem zdobyła zaledwie 12 oczek. 2 zwycięstwa 7 remisów i 5 porażek. Ponadto Wisła na pewno jest podbudowana "zwycięskim remisem" z ubiegłej niedzieli, gdzie przez większość spotkania grała w osłabieniu remisując 2-2 pod sam koniec spotkania. Fenomenalną bramką popisał się wówczas Serb Semir Stilic. Wisła w tym sezonie w rundzie jesiennej przegrała w Bydgoszczy 3-1. Czas na rewanż na Reymonta. Słaba gra wyjazdowa Zawisza oraz bardzo dobra gra Wisły na Reymonta. To głowny argument dla którego stawiam na piłkarzy z grodu Kraka. Szkoda, że kibice obydwu drużyn są w konfliktach z władzami klubu. Żebyśmy tylko nie musieli oglądać tego spotkania w ciszy jak to miało miejsce w Warszawie. Typ 2-1.
O godzinie 21:05 Salzburg na własnym stadionie podejmie FC Basel. Faworytem spotkania moim zdaniem są oczywiście gospodarze i ja stawiam ich zwycięstwo handicapem. Salzburg w tym sezonie jest wprost rewelacyjny. Przypomnę iż w 1/16 wyeliminował holenderski Ajax w dwu meczu 6-1. W obu meczach wygrał handicapem. Mimo to, iż 1 mecz zakończył się bezbramkowym wynikiem, gdy popatrzymy na statystykę z tego meczu to piłkarze z Austrii byli zdecydowanie zespołem lepszym i stworzyli sobie 2 razy więcej sytuacji do zdobycia bramki. Salzburg w ekstraklasie austriackiej są zdecydowanym liderem. 27 rozegranych spotkań 21 wygranych 4 remisy i tylko 2 porażki. A co najważniejsze przed własną publicznością są zespołem w lidze niepokonanym. 14 spotkań 12 zwycięstw i tylko 2 remisy. Co więcej ostatnie 5 spotkań Salzburga przed własną publicznością każde zakończyło się przynajmniej 2 bramkowym zwycięstwem. W tych meczach Salzburg strzelił 27 bramek a stracił tylko 4. Natomaist Basel w 1/16 ligi europejskiej wyeliminował M. Tel Aviv. Basel to także lider swojego podwórka. 25 spotkan 12 zwycięstw 12 remisów i tylko 1 porażka. Jednak na wyjazdach Basel spisuje się średnio. 12 spotkan tylko 4 zwycięstwa i aż 8 remisów. Salzburg moim zdaniem jest jednym z faworytów do wygrania całego turnieju. W lidze u siebie grają rewelacyjnie. A w lidze europejskiej idą jak burza o czym dowiedział się Ajax. Także liderem klasyfikacji strzelców ligi europejskiej jest zawodnik Salzburga. 7 bramek hiszpana Soriano . Licze na powiększenie swojego dorobku przez Hiszpana. Typ 3-0.
O godzinie 19:00 na Estádio da Luz miejscowa Benfica podejmie angielski Tottenham w ramach 1/8 ligi europejskiej. 1 mecz na White Hart Lane zawodnicy z Portugalii wygrali 1-3. Faworytem do awansu wobec tego jest na pewno Benfica. Ja w tym meczu stawiam na powyżej 2,5 bramki. Po pierwsze Tottenham musi się otworzyć i zaatakować od 1 minuty. Jeśli oczywiście wierzy jeszcze w awans do kolejnej rundy tych rozgrywek. Po wtóre mecz w Anglii pokazał, iż Benfica gra wprost rewelacyjnie w kontratakach jak i stałych fragmentach gry. Benfica w 1/16 Ligi Europejskiej wyeliminowała Grecki PAOK. U siebie wygrywając 3-0. Benfica w lidze gra fenomenalnie. 11 spotkań przed własną publicznością 9 zwycięstw 2 remisy. Bilans bramkowy bo to nas najbardziej interesuje to 20 strzelonych i tylko 5 straconych. Średnia ilość padanych bramek na Estádio da Luz to zaledwie 2,3 bramki na mecz. No nic dziwnego skoro stracili tylko 5 bramek w 11 spotkaniach. Dziś jednak przyjeżdża Tottenham. Koguty w 1/16 Ligi Europejskiej wyeliminowały Dnipro. Także padł jeden over w meczu na White Hart Lane, wówczas Tottenham wygrał 3-1. W Premier League Koguty to jeden z najlepszych drużyn, jeśli chodzi o mecze wyjazdowe. Dlatego uważam, iż mecz na Estádio da Luz może wyjśc podopiecznym Tim`a Sherwood`a na dobre. W 15 spotkaniach 29 oczek. To najlepszy dorobek punktowy drużyn angielskich. Ustepuje tylko Arsenalowi, który ma lepszy stosunek bramkowy. W meczach z udziałem Tottenhamu na wyjazdach w Premier League pada średnio 2,7 bramki na mecz. Z 15 spotkań 8 zakończyło się powyżej 2,5 bramki. Co więcej w dzisiejszym meczu zabraknie 2 środkowych obrońców przyjezdnych. Benfica moim zdaniem awansuje, jednak Tottenham bramkę na pewno strzeli. Ja licze na zwycięstwo Kogutów choć murowanym faworytem według piłkarskich ekspertów są gospodarze. Typ 1-2.
Dziś o godzinie 20:45 rozpoczną się 2 ostanie spotkania w ramach 1/8 finałów Ligi Mistrzów. Borussia Dortmund przed własną publicznością podejmie rosyjski Zenit Petersburg. Faworytem spotkania są oczywiście gospodarze. Ja jednak widze w tym spotkaniu grad bramek. Po pierwsze chciałbym tutaj postawić pytanie dlaczego uważam iż w tym meczu padnie sporo bramek? A to za sprawą 1 spotkania w Rosji, gdzie podopieczni Jürgena Klopp`a wygrali 4-2. Zenit o d 1 minuty musi zaatakować, musi się odsłonić a to Borussia może wykorzystać w sposób drastyczny za sprawą kontrataku. Jedno jest pewne Zenit musi strzelić bramkę jako 1 by mieć nadzieje na awans do następnej rundy. Co więcej na ławce Zenitu zobaczymy nowego trenera rosyjskiego klubu. Każdemu dobrze znany głównie za sprawą Premier League, ale także za pracę wykonaną w Fc Porto - André Villas-Boas. Dlatego zaangażowania ze strony Zenitu się nie obawiam. Każdy ma nowe karty, każdy chce grać i każdy da z siebie na pewno 100%. Argumentem najbardziej istontym jest to iż Borussia w tym sezonie to jeden wielki szpital jeśli chodzi o obsadę defensywy. U siebie w tym sezonie Borussia Dortmund w Bundeslidze w 13 spotkaniach straciła 14 bramek trafiając do siatki rywali 32 razy. 8 razy wygrywała, raz padł remis i 4 razy przegrywała. Ponadto na Signal Iduna Park pada sporo bramek bo średnio 3,5 bramki na mecz. W tej statystyce Borussia ustępuje tylko drużynie popularnych "wieśniaków". Natomiast Zenit na wyjazdach w rosyjskiej ekstraklasie w 11 spotkaniach wygrał 6 razy 2 razy remisując oraz 3 krotnie przegrywając. nas bardziej interesuje bilans bramkowy, który wygląda następująco. 23 strzelone bramki przy 13 straconych. Średnio 2,9 bramki na mecz. W fazie grupowej Ligi Mistrzów w meczu z udziałem BVB tylko raz padł over 3,5. Dortmund wówczas pokonał Napoli 3-1. Zenit natomiast w 6 spotkaniach 2 razy zakończył spotkania powyżej 3,5 bramki, co ważne 2 razy przegrywał. 1 mecz w fazie grupowej z At. Madryt 3-1 oraz ostatni z Austrią Wiedeń 4-1. Dziś sytuacja jest inna. Zenit musi się otworzyc. Zenit musi zaatakować. Liczę na fenomenalne spotkanie z wieloma bramkami. Typ 3-2.








