Już za trzydzieści minut piłkarze Schalke 04 oraz Mainz wybiegną na zmrożoną murawę by rozegrać spotkanie w ramach dwudziestej kolejki niemieckiej Bundesligi. Schalke zajmuje obecnie trzecie miejsce i jest drużyną będącą w najlepszej formie spośród drużyn z niemieckiej ekstraklasy. W ostatnich pięciu meczach jako jedyni zgromadzili komplet punktów. Ograli chociażby Stuttgart 3:1 czy też Werder Brema 5:0. Nie wyobrażam sobie by dziś stracili ważne punkty z średniakiem jakim jest ekipam Eugena Polańskiego. Ważne, bo dzisiejsze zwycięstwo pozwoliłoby zrównać się punktami z liderem - Borussią Dortmund, która wczoraj ograła Norymbergę 0:2. Mainz zajmuje obecnie dwunaste miejsce. Przegrali dwa z trzech ostatnich meczów. Na wyjazdach spisują się fatalnie. Na dziewięć spotkań wygrali zaledwie jedno. Przegrali dwa ostatnie wyjazdy: z Leverkusen oraz Monchengladbach - drużynami teoretycznie słabszymi od Schalke. Dziś jestem pewny co do zwycięstwa gospodarzy. W Gelsenkirchen o godzinie 15:00 słupek rtęci będzie wskazywał 6 stopni poniżej zera. Nie są to może najlepsze warunki do gry w piłkę, ale nie przewidziano opadów śniegu, więc gospodarze nie powinni mieć większych problemów z ograniem Mainz. Początek meczu o 15:30.
O 15:30 Hoffenheim zmierzy się z Augsburg. Gospodarze znajdują się obecnie w niekorzystnej sytuacji bowiem "zablokowała się u nich maszyna do zwycięstw" ostatnie domowe spotkania ciągle remisują. Cztery ostatnie mecze przed własną publicznością = cztery remisy. Znajdują się na ósmej lokacie z dorobkiem dwudziestu trzech punktów. Ostatnie swoje spotkanie wygrali ponad dwa miesiące temu - z Norymbergą 0:2. Ich dzisiejszy rywal - Augsburg również traci wiele punktów remisując. Zremisowali dwa z trzech ostatnich meczów z niesłabymi ekipami - Kaiserlautern oraz Hamburger SV. Ostatni raz drużyny te spotkały się w Pucharze. Wówczas wygrali gospodarze, Hoffenheim 2:1. Myślę, że dziś Augsburg, który sprawiał już w tym sezonie niespodzianki są w stanie urwać punkt goposdarzom, a kto wie - może komplet punktów? Murawa, która jest zmrożona może utrudniać grę, co z pewnością może być przyczyną nieoczekiwanego rezultatu. Stawiam w tym meczu na remis.
Inauguracja dwudziestego sezonu niemieckiej Bundesligi. Norymberga przed własną publicznością podejmie "polską" Borussię Dortmund, która to niewątpliwie jest faworytem tego meczu. Norymberga znajduje się obecnie na trzynastej lokacie. Przegrali trzy z pięciu ostatnich swoich spotkań. Na własnym stadionie przegrali dwa z czterech meczów. Nie jest to imponujący dorobek. Wszystko wskazuje na to, że bliżej do zwycięstwa w tym meczu będzie wiceliderowi - Borussi. Wygrali oni 3ostatnie spotkania strzelając aż dwanaście goli tracąc tylko trzy. W wysokiej formie jest Jakub Błaszczykowski a Robert Lewandowski jest w jeszcze lepszej dyspozycji. Nieproszonym gościem w tym meczu będzie śnieg, który z pewnością utrudni grę obu drużynom, przez co gospodarze mogą szczęśliwie wygrać to spotkanie. Z racji tej nie będę dziś grał na gości a na over 2.5 . Myślę, że Polacy mnie dziś i nie zawiodą i zdobędą kilka goli. Ostatnie trzy mecze Borussi to średnia 4goli strzelonych i jednego straconego. Początek meczu o 20:30.
Takie mecze jak ten, czyli pierwszej w tabeli drużyny z ostatnią od dawna były jednostronne. Dziś w ramach dwudziestej pierwszej kolejki Manchester City w wyjazdowym meczu zmierzy się w czerwoną latarnią Premier League - Wigan. Zdecydowanym faworytem tego meczu są goście i właśnie na nich stawiam w tym meczu. Z dwudziestu spotkań wygrali aż piętnaście a dwa tylko przegrali. Wigan to zupełnie inny zespół. Tyle co The Citizens mają remisów, tyle zwycięstw ma Wigan - dokładnie trzy. Sześć razy zdołali zremisować a w pozostałych jedenastu spotkaniach nie mieli nic do powiedzenia rywalom. Nie ma co się rozpisywać o tym spotkaniu bo faworyt jest tylko jeden i gościom tego meczu zwycięstwo nie powinno przyjść z większym trudem. Tym bardziej, że Wigan z Manchesterem City nie może wygrać od czterech lat. Od tego czasu drużyny rozegrały ze sobą sześć bezpośrednich meczów - pięć z nich zakończyło się zwycięstwem City. Z tych sześciu meczów statystyka goli brzmi miażdżąco, bo aż 1:11 dla Manchesteru. Będzie to jednostronne spotkanie czego efektem będą gole strzelane przez City. Stawiam w tym meczu 0:2 dla przyjezdnych. Początek spotkania o 21:00.
Właśnie dziś, w poniedziałkowy wieczór kończymy zmagania w osiemnastej, przedostatniej przed przerwą zimową kolejce Serie A. Napoli na własnym stadionie podejmie miernie spisującą się w tym sezonie na ligowych boiskach Bolognę. Wczorajszy błąd obrońcy Milanu - Abate pociągnął za sobą spore konsekwencje. Milito przejął piłkę i zdobył bramkę, która jak się później okazało przesądziła o losach meczu - Inter wygrał "wyjazdowe" spotkanie 0:1. Wspominam o tym meczu, bowiem gdyby Milan urwał wczoraj punkty Interowi to Napoli (o ile wygra dzisiejszy mecz) wskoczyłoby na piątą lokatę. Ale przejdźmy do tego meczu, mianowicie: Napoli potrzebuje w tym meczu kompletu punktów jak oka w głowie, dlatego że strata oczek z takim rywalem jak Bologna zminimalizowała by szanse gospodarzy na walkę o Scudetto. Ostatnie wyniki pokazują jednak, że nic nie wskazuje na to by stało się inaczej jak trzy punkty gospodarzy. Pytanie tylko ile padnie goli? Pozwolę sobie sam odpowiedzieć i odpowiem, że dużo. W pięciu ostatnich meczach Azzurri padły aż dwadzieścia trzy gole co daje średnią niemal pięciu goli na mecz. Niebiescy ograli Lecce 4:2, by tydzień później z Novarą zremisować 1:1. Następnie przegrali domowe spotkanie ze stołeczną AS Romą 1:3 a trzy dni później ograli w pięknym stylu Genoę 6:1. W jedynym jak dotąd rozgrywanym w nowym, 2012roku gospodarze tego meczu ograli na wyjeździe Palermo 1:3. Słodzę tyle gospodarzom to teraz wspomnę w kilku zdaniach przeszłość Bologny, która już tak kolorowo nie miała. W ostatnich trzech meczach zdobyli tylko, a może aż (patrząc na ich grę) jeden punkt. Przegrali 1:3 z Palermo oraz z Genoą 2:1 a zremisowali 1:1 z Cagliari. Ostatnie cztery z pięciu meczów tych drużyn kończyły się zwycięstwami Napoli (0:2, 2:1, 4:1, 2:1) raz wygrała Bologna - 2:1 przed własną publicznością. Warto zauważyć, że na swoim terenie Azzurri grając z Bologną w ostatnim czasie grali na over 2,5. Jak widzimy, to gospodarze tego meczu są w lepszej formie a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują właśnie na ich zwycięstwo. Zapowiada się niezłe bicie w tym meczu. Z racji iż kurs na gospodarzy jest za mały by móc na nich postawić, stawiam w tym meczu over 2,5 gola, co wydaje się niemal pewne. W tym spotkaniu typuję 4:1 dla gospodarzy. Początek tego meczu o 20:45.
Dziś kończymy dwudziestą kolejkę tureckiej Superligi. Jednym z dwóch ostatnich spotkań będzie spotkanie Kayserisport z Gaziantepspor. Jednogłośnym faworytem tego meczu są gospodarze i to nie podlega żadnej dyskusji. Kayserispor zajmuje obecnie pierwsze miejsce w drugiej dziesiątce, natomiast piłkarze Gaziantepspor plasują się również na pierwszym - ale z tych bezpiecznych, czyli ostatnim przed strefą spadkową - piętnastym miejscu. Gospodarze tego meczu przed własną publicznością w ostatnim czasie nie zwykli przegrywać. W ostatnich pięciu meczach tylko dwa razy dali sobie wbić gole - działo się to w ostatnim meczu z Bursaspor, który z resztą przegrali 0:2. W pozostałych czterech ogrywali rywali do zera. Rezultat remisowy możemy chyba na wstępie już wykluczyć, bowiem na dziewiętnaście meczów, gospodarze zremisowali zaledwie jeden. Ciężko więc pomyśleć o tym by mecz ten rozstrzygnęli na swoją stronę goście, którzy w tym sezonie na obcym terenie wygrali tylko raz. Ostatni mecz tych drużyn miał miejsce 20. września ubiegłego roku. Wówczas na wyjeździe Kayserispor ograło Gaziantep 1:2. Myślę, że dziś wszystko pójdzie po myśli gospodarzy i pewnie wygrają ten mecz 2:0. Początek meczu o 19:00.
Mimo iż większość sympatyków piłki nożnej, dzisiejszego wieczoru skupi się na Serie A, gdzie Milan podejmie Inter to wierzę w to, że znajdą się i tacy, którzy siądą wygodnie przed odbiornikiem i obejrzą spotkanie na szczycie ligi francuskiej - Olympique Marsylia podejmie tam Lille. Marsylia zajmuje obecnie siódme miejsce natomiast Lille plasuje się na najniższym stopniu podium w Ligue 1. Na własnym stadionie Marsylia nie zwykła przegrywać. Na dziesięć spotkań przegrali tylko jedno, cztery zremisowali a resztę wygrali. Lille natomiast na wyjeździe nie zaznał jeszcze smaku porażki. Pięciokrotnie remisowali a cztery razy wygrywali. Piłkarze Lille zremisowali aż trzy z czterech ostatnich wyjazdowych meczów Ligue 1. Marsylia z kolei dwa z czterech. Ostatnie spotkanie tych drużyn rozgrywane było na stadionie gości, gdzie miejscowi ograli Marsylię 3:2. Myślę, że dziś Marsylia niesiona dopingiem swoich kibiców nie przegra tego spotkania. Trudno jednak wyobrazić sobie, by Lille, które nie przegrało jeszcze na wyjeździe w tym sezonie (jako jedyny zespół z Ligue 1) miał przegrać właśnie dziś. Dlatego w tym meczu nie pozostaje mi zagrać na inny rezultat jak podział punktów. Pierwszy gwizdek na Stade Velodrome już o 21:00.
Wielki piłkarskie święto we Włoszech. Długo wyczekiwane przez sympatyków Serie A Derby della Madonnina odbędą się właśnie dziś. Wielu twierdzi, że to Gran Derbi są najbardziej emocjonującymi spotkaniami. Moim zdaniem jednak hiszpańskie derby są przereklamowane i więcej tam teatru niż piękna futbolu. Dziś w Mediolanie Milan wystąpi w roli "gospodarza". Trzeba jednak pamiętać, że gospodarzowi przysługuje większa ilość wejściówek i to Rossoneri będą dziś niesieni dopingiem swoich fanów. Milan zajmuje obecnie drugie zaś Inter piąte miejsce we włoskiej Serie A. Zwycięstwo gości w tym meczu pozwoli zbliżyć się już na pięć punktów do lokalnego rywala zza miedzy. Inter jest obecnie najlepszym zespołem w Serie A. Ostatnie pięć spotkań Nerazzurri to kompletna ich dominacja. Potwierdzają to wysokie zwycięstwa: nad Parmą 5:0 oraz Lecce 4:1. Milan co prawda też wygrywał ostatnie swoje mecze ale nie były to tak efektowne rozmiary. Ograli Catanię 2:0. Dokładnie takim samym rezultatem rozprawili się z Atalantą. Widać jednak przewagę Nerazzurri w ostatnio rozgrywanych meczach derbowych. W ciągu ostatnich dziesięciu spotkań 4razy wygrywali gospodarze natomiast sześciokrotnie Inter. Warto zauważyć iż ani raz nie padł remis - także ten rezultat można wykluczyć. Myślę, że dziś wieczorem po niesamowitych emocjach i wielu bramkach Mediolan będzie Czarno-Niebieski. Czego życzę sobie i wam. Początek meczu o 20:45.
Jako przedsmak emocji związanych z derbami Mediolanu, które odbędą się już jutro o 20:45 uważa się spotkanie Catania - Roma. Jest to mecz inaugurujący osiemnastą kolejkę Serie A. Roma zajmuje obecnie siódme a Catania ósme miejsce. Obie drużyny mają chrapkę na europejskie puchary. W tym meczu stawiam jednak na Catanię, która na własnym stadionie gra w miarę skutecznie. Wygrali ostatnie spotkanie 2:0 z Palermo a Roma, mimo że ogrywała Bolognę czy też Napoli to potrafiła zaliczyć bolesną wpadkę z Fiorentiną 3:0 czy też dostać lekcję gry, przegrywając 2:0 z Udinese. W tym spotkaniu można śmiało wykluczyć podział punktów, bowiem żadna z drużyn takowego rezultatu w swoim CV w ostatnich pięciu meczach zapisanego nie ma. Jeśli chodzi o bezpośrednie mecze to i tutaj faworyzowaną drużyną są gospodarze. Stołeczni nie mogą wywieźć z Catanii kompletu punktów już od pięciu lat! Od tego czasu gospodarze wygrywali trzykrotnie a dwa razy padał remis. Dziś w roli faworyta widzę gospodarzy bo jest to lepsza drużyna niż chociażby przed rokiem. Początek spotkania o 20:45.
Już dziś o osiemnastej meczem Granada - Rayo Vallecano zainaugurujemy osiemnastą kolejkę Primera Division. Mecz zapowiada sie typowo remisowo. Obie drużyny znajdują się blisko siebie w ligowej tabeli. Obie mają dokładnie takie same statystyki zwycięstw, remisów i porażek. Granada na własnym stadionie zremisowała dwa z czterech ostatnich meczów a razem przed własną publicznością ma ich aż cztery. Vallecano na wyjeździe nie spisuje się porywająco, ale myślę, że po ostatniej niespodziance (zwycięstwo nad wyżej notowaną Sevillą) będą chcieli pójść za ciosem i urwać punkty Granadzie. Na wyjeździe w dziewięciu meczach trzykrotnie remisowali. Średnio remisują co trzecie wyjazdowe spotkanie, które tak się składa, że wypada dzisiaj :). W poprzednim sezonie drużyny te spotkały się w Seguna Division. W pierwszym meczu w roli gospodarza grali piłkarze Granady - mecz zakończył się remisowym rezultatem 1:1. W rundzie rewanżowej w Madrycie padł dokładnie taki sam rezultat. Myślę, że dziś również będziemy świadkami ciekawej, wyrównanej gry czego efektem będzie podział punktów. Wyczuwam w tym spotkaniu bezbramkowy remis. Początek spotkania za pół godziny.








