Czas na dwunastą kolejkę niemieckiej bundesligi. Mainz na własnym stadionie zagra z Stuttgart. Niewątpliwym faworytem tego meczu jest zespół ze Stuttgartu i na nich w dzisiejszym meczu stawiam. Mainz na własnym stadionie po sześciu spotkaniach zaledwie trzy punkty a w ostatnich pięciu mecz nie ugrało choćby jednego (bilans goli 4:14) jak na bundesligę to trochę za mało stąd też ich niskie miejsce (okolice strefy spadkowej). Stuttgart natomiast ma zupełnie odmienne cele. Po jedenastu meczach znajdują się na szóstej pozycji a do wicelidera - Schalke tracą zaledwie trzy punkty. Na wyjazdach spisują się dobrze. Po pięciu wyjazdowych meczach mają na koncie osiem punktów. Na wyjeździe przegrali tylko raz natomiast w ostatnich trzech meczach ugrali aż siedem punktów. Ostatni mecz jaki grały te drużyny ze sobą odbył się 15.01.2011r. wygrał wówczas Stuttgart 1:0. Musimy jednak pamiętać o tym, że wtedy Mainz to była inna drużyna, lepsza. Dzisiejszy Mainz nie jest w stanie stawić dzielnie czoła piłkarzom Stuttgartu i myślę że przegra ten mecz 0:2. Początek meczu o 20:30.
Mecz dwóch drużyn zamykających tabelę tureckiej Superligi. Samsunspor gościć będzie na własnym stadionie piłkarzy Ankaragucu. Gospodarze tego meczu mimo że zajmują przedostatnie miejsce są zdecydowanym faworytem tego meczu, dlatego że ich przeciwnikiem będzie outsider, dostarczyciel punktów - ostatni w tabeli Ankaragucu, który po dziewięciu meczach ma dopiero jeden punkt na koncie. Nikt nie wyobraża sobie innego rozstrzygnięcia tego spotkania jak zwycięstwo gospodarzy. Samsun pokazał, że na własnym stadionie wygrywać potrafili - przekonał się o tym zespół Genclerbirligi, który uległ 3:2. Ankaragucu po czterech meczach wyjazdowych ledwie jeden punkt. Wszyscy są już przekonani co do spadku Ankary. Ostatni mecz Ankaragucu wygrała na boisku Samsunsporu siódmego grudnia 1997r! Proszę sobie wyobrazić, że od tego czasu zespoły te spotykały się ze sobą jeszcze aż siedemnaście razy w tym osiem meczów w roli gospodarza grał Samsunspor! Mimo to piłkarze Ankary nigdy nie potrafili wywieźć trzech punktów z Samsun Stadium. Ostatnie spotkanie na Samsun Stadium między tymi drużynami zakończyło się wynikiem 2:1. Myślę, że Samsun poprawi ten wynik w dzisiejszym meczu i po miażdżącej przewadze wygra 3:0.
W końcu doczekaliśmy się możliwości analizowania meczów hokejowych. Pierwszy mecz National Hockey League jaki postanowiłem przeanalizować to New York Islanders - Winnipeg Jets. Na pierwszy rzut oka New York Islanders to słaby zespół. Pięć przegranych meczów może zbudować w naszej opinii niepewność co do Wyspiarzy. W rzeczywistości jest jednak inaczej. NYI grało jak dotąd z zespołami lepszymi od siebie. W większości grali z tymi, którzy będą liczyć się w końcowej stawce o mistrza. Wyspiarze sezon zaczęli tak jak zakładano. Trzy pierwsze mecze na własnej tafli i trzy wygrane. Kolejne dwa mecze przegrali, ale grali z San Jose oraz z Pittsburg czyli ekipami które znajdują się w górnej części tabeli. Te porażki były do przewidzenia. Dla tych, którzy nie interesują się NHL przypomnę, że Winnipeg powstał na skutek rozwiązania Atalanty Thrashers a następnie odkupienie tego klubu przez kanadyjskiego inwestora. Obecnie Winnipeg zajmuje trzynaste miejsce. Przegrali z Tampą oraz NYR. Na wyjazdach spisują się mizernie na siedem meczów dwa razy zwyciężyli w tym raz po dogrywce oraz pięć razy przegrali w tym również raz po dogrywce. W tym spotkaniu, moim zdaniem faworytem jest New York Islanders, dlatego że mimo ostatnich porażek(grali z rywalami zdecydowanie lepszymi od siebie), na własnej tafli czują się zdecydowanie lepiej niż rywal na wyjazdach i będą dominującą stroną w tym spotkaniu. Jakby tego było mało, w tym meczu nie zagrają czołowi gracze Winnipeg - Enstrom oraz Hainsey. Jestem pewien co do tego typu. Moim zdaniem pewne zwycięstwo Wyspiarzy w tym meczu, dlatego też stawiam na handicap -1,5 czyli zwycięstwo minimum dwiema bramkami.
Mecz czwartej kolejki Ligi Europejskiej. Metalist Charków na własnym stadionie podejmować będzie Szwedzkie Malmo. Metalist w grupie na miejscu pierwszym z siedmioma punktami na koncie po trzech meczach (w tym ostatnio wysokie wyjazdowe zwycięstwo z Malmo 1:4). Malmo teoretycznie już bez szans na wyjście z grupy na ostatnim miejscu, bez punktów z fatalnym bilansem bramek 3:10. Malmo to typowa drużyna asystująca rywalom, typowy outsider. Metalist między innymi ograł w wyjazdowym meczu Wiedeńską Austrię 1:2. Jeśli chodzi o poczynania tych drużyn na krajowych podwórkach to i tutaj Ukraińcy wyglądają fenomenalnie. Proszę sobie wyobrazić, że kontynuują w lidzę passę piętnastu meczów bez porażki. Ostatnio ograli w wyjazdowym meczu w Doniecku miejscowy Szachtar 1:2. Malmo natomiast na krajowych podwórkach spisuje się średnio dlatego że sporo przegrywają. Metalist będzie z pewnością chciał zapewnić sobie awans już po tym meczu więc z pewnością wygrają to spotkanie. Stawiam w tym meczu 3:0 dla gospodarzy.
W meczu czwartej kolejki Ligi Europejskiej lider grupy C, PSV Eindhoven na własnym obiekcie podejmować będzie ostatnią drużynę - Hapoel Tel Aviv. W tym meczu postanowiłem zagrać under 2,5. W meczach obu tych drużyn pada średnio mniej niż 2,5 gola. W pierwszym meczu w Tel Avivie PSV wygrało 1:0. Na cztery ostatnie spotkania PSV w Eredivisie tylko raz padło więcej niż 2,5 bramki. Podobnie sprawa ma się w zespole Hapoelu Tel Aviv, gdzie również na cztery ostatnie mecze tylko raz padł overek. Myślę, że miejsce lidera piłkarzy PSV ochłodziło nieco ich zapędy i nie będą strzelać już zbyt wielu bramek (na to spotkanie wyjdą po części rezerwowym składem). Trener Hapoelu Tel Aviv - Eli Guttman zapowiadał honorowe pożegnanie się z Ligą Europejską. Dziś w Holandii jego zespół ma dzielnie stawić opór PSV. Grupa C jest grupą, w której pada mało bramek. W sześciu meczach padło ledwie trzynaście bramek. Myślę, że i w tym spotkaniu nie padną więcej niż dwa gole.
Czas na czwartą kolejkę Ligi Europejskiej. Legia Warszawa przy AÂazienkowskiej gościć będzie pogromców AÅ¡ląska Wrocław - Rapid Bukareszt. Faworytem meczu jest Legia, która w tabeli znajduje się na pozycji wicelidera. W przypadku zwycięstwa Legii, Rapidowi pozostaną już tylko czysto teoretyczne szanse na wyjście z grupy. W tym spotkaniu stawiam na zwycięstwo wojskowych. W pierwszym meczu, w stolicy Rumunii Legia wygrała kontrolując grę 0:1. Legia gra najciekawszą i najmilszą piłkę dla oka spośród polskich zespołów które grały/grają w tym sezonie w europejskich pucharach. Wiemy jak silna jest Legia - pokazała to w Holandii w meczu z PSV gdzie przegrała bo wyrównanej walce 1:0. Dla porównania z tą samą drużyną Rapid przegrał 1:3 na własnym stadionie. Legia znajduje się u szczytu formy. W ostatnich pięciu spotkaniach T-Mobile Ekstraklasy nie przegrała żadnego meczu, co więcej : nie straciła nawet bramki! A rywali miała nie byle jakich bo Lech Poznań czy też Wisła Kraków. Rapid na wyjazdach gra w kratkę, ale nie ma co porównywać ani ligi polskiej ani rumuńskiej do Ligi Europejskiej. Myślę, że dzisiejsza Legia jest nie do pokonania. W pięciu ostatnich meczach bilans 7:0 robi wrażenie. Stawiam w tym meczu na 1:0 dla Legii a katem Rapidu okaże się Radović.
Mecz inny niż większość. Mecz, w którym kurs na faworyta jest większy niż na zespół, który według mnie będzie w tym spotkaniu musiał dostosować się do tempa gry narzuconego przez gospodarzy. Derby County kontra Cardiff. Obie drużyny w ligowej tabeli dzieli pięć lokat. Derby na miejscu piątym, Cardiff zaś na dziesiątym. Derby na własnym stadionie grają obiecującą piłkę. Nie przegrali od czterech spotkań a grali między innymi z liderem - Southampton. Cardiff na wyjazdach przeważnie remisuje. Wygrali tylko jedno spotkanie a w ostatnich pięciu wyjazdowych meczach zdobyli ledwie trzy punkty. Przypomnę tylko że grali ze średniakami typu Portsmouth czy Peterborough. Statystyka H2H nie mówi wiele w tym przypadku. Patrząc na ilość zwycięstw Cardiff na wyjazdach (1) oraz liczbę porażek w meczach domowych Derby (1) można wykluczyć chyba zwycięstwo gości w tym meczu, dlatego też zagram dla pewności Draw no Bet na Derby County. Kurs 2,05 kusi i według mnie jest pewniakiem. Zapowiada się ciekawe widowisko dzisiejszego wieczoru na Pride Park Stadium. Początek tego spektaklu dziś o 20:45
W meczu zamykającym rywalizację w ramach piętnastej kolejki angielskiej championship Leeds United gościć będzie piłkarzy z Blackpool do niedawna outsidera angielskiej Premier League. Piłkarze z Ellan Road to typowa drużyna własnego boiska. Na własnym obiekcie nie przegrali od sześciu meczów. Wypunktowali między innymi takie firmy jak Crystal Palace czy też Portsmouth. Blackpool na wyjazdach gra fatalnie. W pięciu ostatnich spotkaniach wyjazdowych nie wygrali żadnego spotkania, wywalczyli zaledwie dwa punkty. Nie tego przecież spodziewaliśmy się po zespole, który jeszcze sezon temu grał w jednej z najsilniejszych lig świata - angielskie premier league. Leeds United zajmuje obecnie siódmą lokatę natomiast Blackpool plasuje się dopiero na trzynastym miejscu. Angielska prasa pęka w szwach od artykułów o tematyce tego spotkania. Mówi się, że nad Blackpool ciąży klątwa, dlatego że ostatni raz komplet punktów z Ellan Road piłkarze Blackpool wywieźli 26.03.1966, kiedy to mecz rozgrywany był w ramach Premier League. Ostatnie trzy spotkania między tymi drużynami to dwa zwycięstwa Leeds oraz jeden remis. Bilans bramek zdecydowanie na korzyść The Peacocks (6:2). Moim zdaniem dziś również Leeds wypunktuje rywala i klątwa nadal będzie ciążyła nad Blackpool. W tym meczu stawiam 2:0.
Mecz grupy B piłkarskiej Ligi Mistrzów. Inter Mediolan - lider grupy gościć będzie na San Siro w Mediolanie francuski OSC Lille - ostatni zespół tej grupy. To spotkanie przyciągnie na Giuseppe Meazza wielu fanów. Nie tylko Włochów ale i Francuzów, którzy przyjadą do Włoch wspierać swoich pupili, dlatego że ich sytuacja w grupie jest nieciekawa. Claudio Ranieri nie będzie mógł skorzystać między innymi z usług Maicona czy też pierwszego bramkarza Mediolańskiej drużyny - Julio Cesara. Inter nie powala na kolana w tym sezonie. Tylko cztery punkty w czterech meczach na własnym stadionie wołają o pomstę do nieba. Piłkarze Lille oraz sztab do Włoch dotarli już wczoraj wieczorem by zapoznać się z murawą. Widać że francuzi wyzwanie rzucone przez Włochów traktują niezwykle poważnie. Nic w tym dziwnego - przecież muszą w tym meczu zebrać punkt/y by walczyć o wyjście z grupy. Będzie to ważny mecz dla Edena Hazarda, którego kupnem zainteresowany jest Inter. Czy Polski Lille urwie punkty Włochom ? Inter w ostatnim czasie znajduje się w dołku i Lille, które w Ligue 1 na wyjazdach jeszcze nie przegrało (na sześć meczów aż 12punktów) może to wykorzystać. Myślę, że braki kadrowe Włochów mogą pomóc Francuzom w końcowym sukcesie w tym meczu. Jest to mecz drużyn, które grają w najbardziej remisowych ligach świata. Stawiam w tym meczu na 1:1. Początek o standardowej godzinie dla Ligi Mistrzów - 20:45.
W piętnastej kolejce na zapleczu angielskiej ekstraklasy przyszło mierzyć się zespołom Barnsley i Hull City. Faworytem tego spotkania jest Hull City i na nich postanowiłem dziś postawić. Barnsley na własnym stadionie gra mizernie. W siedmiu meczach zgromadzili zaledwie osiem punktów i w tabeli domowej zajmują dopiero dalekie, dziewiętnaste miejsce. Natomiast goście tego meczu, Hull City na wyjazdach spisują się przyzwoicie. W siedmiu spotkaniach zgromadzili aż 12punktów a przecież na wyjazdach zdobywa się ciężko punkty a mimo to mają więcej niż Barnsley u siebie. Taka ilość punktów w tabeli wyjazdowej plasuje ich na czwartym miejscu. W ogólnej tabeli Barnsley znajduje się na dziewiętnastym miejscu natomiast Hull plasuje się na szóstej lokacie, czyli takiej która uprawnia do walki o baraże Premier League. Podczas pięciu ostatnich meczów Barnsley ugrało sześć punktów a Hull aż jedenaście. Ostatnie cztery spotkania między tymi drużynami wyglądały następująco: trzy razy zwyciężali piłkarze Hull City, raz padł remis. Bilans bramek wygląda miażdżąco, bo aż 2:9 na korzyść rzecz jasna Hull. W ostatnim czasie Barnsley uległo takim średniakom jak Portsmouth (18. Miejsce) czy też Bristol City (ostatnie, 24. Miejsce). Hull City w ostatnim czasie ogrywało takie firmy jak Nottingham czy też Cardiff. W moim przekonaniu zdecydowanym faworytem jest Hull City i dziwi mnie tak wysoki kurs na nich. Osobiście stawiam na ich zwycięstwo w stosunku 0:2. Początek meczu już o 20:45.










