Już dziś o 15:00 na Stadio Citta Del Tricolore miejscowe Sassuolo zmierzy się z Lazio w ramach 6 kolejki Serie A. Gospodarze nadal zamykają ligową tabele z zaledwie punktem na koncie zdobytym w ostatniej kolejce z Napoli (1:1). Wcześniej piłkarze Sassuolo w czterech meczach zdobyli zaledwie jedną bramke i zanotowali 4 przegrane z Torino (0:2), Livorno (1:4), Hellas (0:2) i Interem aż (0:7). Lazio w tabeli plasuje się górnej części, a dokładniej na 6 miejscu. Rzymianie na inauguracje rozgrywek ograli Udinese (2:1) następnie ulegli Juventusowi (1:4), pokonali Chievo (3:0) w derbach przegrali z Romą (0:2) oraz ograli w ostatnim swoim meczu Catanie (3:1). W Lidze Europy podopieczni Vladimira Petkovicia ograli Warszawską Legie (1:0). Obie drużyny na wyjazdach mają bilans (0-0-2). Gospodarze coprawda ostatnio ugrali punkt z Napoli, ale bardziej zawdzięczają go nieskuteczności rywali niż dobrej grze. Goście natomiast po dwóch wyjazdowych porażkach będą chcieli przełamać złą passe. "Orły" jeśli chcą coś ugrać w tym sezonie to takie mecze muszą poprostu wygrywać.
Dzisiaj o 20:00 w ramach 9 kolejki ligi Belgijskiej ostatnie w tabeli Mons zagra z Club Brugge. Gospodarze po ośmiu kolejkach zamykają ligową tabele mając na koncie zaledwie dwa oczka. Piłkarze Mons w ostatnich kolejkach przegrali z wyżej notowanymi zespołami Zulte-Waregem (0:2) czy Standard Liege (0:2), a także podzielili się punktami z Waasland-Beveren (1:1) oraz musieli uznać wyższość Mechelen (2:4) w ostatniej kolejce. W pucharze Belgii gospodarze tego spotkania po dogrywce ulegli Westerlo. Goście z Brugge w tabeli są wiceliderami. Koledzy Waldemara Soboty mogą pochwalić się bilansem: 6 zwycięstw i dwóch remisów. W ostatnich 5 kolejkach Club Brugge tylko raz zgubili punkty w meczu z Genk (1:1), a ponadto ograli Mechelen (2:1), Waasland-Beveren (2:1), Lierse (4:1) i Anderlecht (4:0). W pucharze Belgii zawodnicy Michela Preud'homme ograli Oudenaarde (1:0). Do tej pory obie drużyny mierzyły się ze sobą 17-krotnie. Bilans zdecydowanie przemawia na korzyść przyjezdnych. Wygrali bowiem oni aż 14 potyczek, dwa kończyły się podziałem punktów i tylko raz górą byli piłkarze Mons. W poprzednim sezonie dwukrotnie górą była drużyna z Bruggi (3:1), (2:0). W tym starciu stawiam zdecydowanie na wygraną gości, którzy spisują się świetnie i Mons nie powinno im sprawić zbyt wiele kłopotów.
Już dzisiaj o 18:00 Genoa zmierzy się z Napoli w ramach 6 kolejki Serie A. Gospodarze jak narazie zanotowali tylko jedną wygraną w derbach Genoii z Sampdorią (3:0) oraz jeden remis z beniaminkiem z Livorno (0:0). Pozostałe trzy ligowe spotkania Genoa rozegrała z wyżej notowanymi rywalami i wszystkie trzy przegrała: Inter (0:2), Fiorentina (2:5) i ostatnio Udinese (0:1). Obecnie zawodnicy Fabio Liveraniego plasują się w tabeli na 14 lokacie z 4 punktami na koncie. Goście z Neapolu obecnie okupują najniższy stopień podium z bilansem (4-1-0). Podopieczni Rafaela Beniteza na inauguracje rozgrywek Serie A ograli Bologne (3:0) następnie Chievo (4:2), Atalante (2:0), Milan (2:1) i ostatnio, zaledwie remis z ostatnim w tabeli beniaminkiem z Sassuolo (1:1). W pierwszej kolejce Ligi Mistrzów "Azzurri" ograli u siebie Borussie Dortmund (2:1). Dotychczas oba zespoły spotkały się już 28 razy. Genoa zanotowała 8 wygranych, a dziesięciokrotnie padł remis i wygrywali Piłkarze z pod Neapolu. W poprzednim sezonie dwukrotnie triumfowało Napoli (4:2) i (2:0). Gospodarze nie prezentują się obecnie najlepiej a goście wręcz przeciwnie więc faworyt nasuwa się sam. Dodatkowo "Azzurri" będą chcieli zmazać plame po wpadce z Sassuolo i w dobrych humorach przygotowywać się do starcia z Arsenalem w Lidze Mistrzów.
W ramach 6 kolejki Primera Division dzisiaj o 20:00 na Nuevo Los Carmenes miejscowa Granada zmierzy się z Valencią. Granada sezon rozpoczęła od zwycięstwa nad Osasuną (2:1) ale to było jedyne zwycięstwo tej drużyny do tej pory. W pozostałych spotkaniach piłkarze Juana Antonio Anquela zdołali ugrać tylko dwa punkty w meczach z Celtą (1:1) i Betisem (0:0). Pozostałe potyczki z Realem (0:1) oraz Espanyolem (0:1), Granada kończyła porażkami. Podobnie sezon od wygranejrozpoczęła Valencia. "Nietoperze" skromnie (1:0) ograli Malage, ale później ponieśli cztery przegrane z rzędu odpowiednio z Espanyolem (1:3), Barceloną (2:3), Swansea (0:3) w Lidze Europy i Betisem (0:3). "Los Che" dopiero w ostatniej kolejce zdołali się przełamać w starciu z ostatnią w tabeli Sevillą (3:1). Zawodnicy Miroslava Djukicia plasują się w stawce dopiero na 11 miejscu, pozycje wyżej od rywalem mając również punkt więcej na koncie. Do tej pory oba zespoły mierzyły się ze sobą czterokrotnie. Wszystkie pojedynki rozstrzygnęli na swoją korzyść "Nietoperze". W poprzednim sezonie Valencia pokonała rywali (2:1) w Granadzie i (1:0) u siebie. Jeśli Valencia nie zdobędzie kompletu punktów w Granadzie to niewykluczone, że dla Miroslava Djukicia będzie to jedno z ostatnich spotkań na stanowisku trenera Los Che. Goście wreście się przełamali i myśle, że ze słabszą zwłaszcza personalnie Granadą zdobędą komplet punktów. Typ: 0:1
Ekstraklasa nie zwalnia tempa. Już dzisiaj o 18:00 kolejne spotkanie, a w nim Śląsk Wrocław podejmie Cracovie. Wrocławianie początku sezonu nie mogą zaliczyć do udanych. Po ośmiu kolejkach Śląsk zajmuje 8 miejsce w ligowej tabeli mając na koncie 11 punktów, na które złorzyło się dwie wygrane, 5 remisów i porażke. W ostatnich spotkaniach zawodnicy Stanislava Levego wygrali z Widzewem (3:1), Piastem (1:0) czy Lechem (2:0), a także podzielili się punktami z Ruchem (1:1). Śląsk nie zdołał też awansować do fazy grupowej przegrywając dwukrotnie z Sevillą (1:4) oraz (0:5). Goście z Krakowa w tabeli plasują się cztery lokaty niżej od rywali z 8 oczkami na koncie. Cracovia dotychczas wygrała dwa spotkania, tyle samo przegrała i poniosła porażki. W ostatnich 5 kolejkach beniaminek uzyskał następujące wyniki: Lechia (1:3), Zagłębie (1:0), Legia (0:1), Zawisza (0:2) i w derbach Krakowa (1:1) na własnym stadionie z Wisłą. Dotychczas obydwie drużyny spotkały się 10-krotnie. Bilans zdecydowanie działa na korzyść Śląska (6-3-1). Do ostatniego starcia miedzy tymi zespołami doszło w sezonie 2011/12. We Wrocławiu gospodarze wygrali (3:0) natomiast w Krakowie Śląsk wygrał (1:0). "Pasy" nigdy nie wygrały we Wrocławiu i myśle, że i tym razem się nie uda. Śląsk po remisie w Chorzowie z Ruchem będzie chciał odnieść przekonujace zwycięstwo. Mój typ: 2:0
Na Estadio La Rosaleda dzisiaj wieczorem Malaga zagra z Almerią w ramach 6 kolejki La Liga. Malaga sezon rozpoczęła sezon słabo. Zaledwie jedenasta lokata po 5 kolejkach. Zawodnicy Bernda Schustera mają póki co na koncie 5 oczek, na które złorzyły się wygrana z Rayo Vallecno (5:0) oraz podziały punktów z Sevillą (2:2) i Realem Sociedad (0:0) w ostatniej kolejce. Pozostałe mecze Malaga przegrała: Valencia (0:1) i Barcelona (0:1). Goście nadal czekają na pierwszą wygraną. Almeria w dotychczasowych spotkaniach zaliczyła remisy z Getafe (2:2), Elche (2:2) i Levante (2:2) oraz zanotowała przegrane z Villarealem (2:3) i Atletico (2:4). Do tej pory obie jedenastki stawały na przeciw siebie 10-krotnie. Bilans bezpośrednich spotkań przemawia na korzyść gospodarzy. Mogą oni pochwalić się bilansem (4-3-3). Natomiast bilans spotkań na stadionie Malagi wygląda następująco: (3-0-1). Do ostatniej potyczki miedzy tymi zespołami doszło w sezonie 2010/11. Na Estadio La Rosaleda gospodarze wygrali (3:1) natomiast w Almerii padł remis (1:1). Malaga na początku nie miała łatwego terminarza, potyczki z Barceloną, Valencią czy Sociedad. Teraz przyjdzie jej się zmierzyć z beniaminkiem z Almerii i powinna wygrać. Mój typ: 2:1
Już dzisiaj wieczorem na Estadio Vicente Calderon w Madrycie Atleico zagra z Osasuną w ramach 6 kolejki Primera Division. Gospodarze jako jedyni obok Barcelony mają na koncie komplet punktów. Podopieczni Diego Simeone na inauguracje rozgrywek pokonali Seville (3:1) następnie rozbili Rayo (5:0) i ograli Real Sociedad (2:1). Dwie ostatnie kolejki to wygrane kolejno z Almerią (2:0) i Valladolid (2:0). Tydzień temu "Rojiblancos" pokonali w Champions League Zenit St. Petersburg (3:1). Goście z Pampeluny jak do tej pory zdołali wygrać tylko jedno spotkanie. W ostatniej kolejce Osasuna ograła beniaminka Elche (2:1). Wcześniej piłkarze z Andaluzji ponieśli cztery porażki: Granada (1:2), Athletic (0:2), Villareal (0:3) i Getafe (1:2). Obie drużyny do tej pory spotkały się już 28 razy. Bilans jest minimalnie korzystniejszy dla gospodarzy, wygrali bowiem oni 12 potyczek, przegrali 11, a 5 starc kończyło się podziałem punktów. W poprzednim sezonie "Rojiblancos" wygrali obie potyczki: (3:1) u siebie i (2:0) w Pampelunie. W tym starciu faworyta wskazać chyba nie trudno. Atletico gra jak narazie znakomicie i powinno strzelić Osasunie kilka bramek.
W pierwszym niedzielnym spotkaniu 4 kolejki Serie A beniaminek podejmie u siebie drużyne Interu Mediolan. Gospodarze sezon rozpoczęli najgorzej jak mogli czyli od trzech porażek. W dotychczasowych spotkaniach piłkarze Sassuolo przegrali na inauguracje rozgrywek z kolegami Kamila Glika Torino (0:2) następnie ulegli beniaminkom z Livorno aż (1:4) i Hellas Verona (0:2). Aktualnie podopieczni Eusebio Di Francisco zamykają ligową tabele mając na koncie tylko jedną strzeloną bramke i zero punktów. Goście z Mediolanu natomiast sezon rozpoczęli od dwóch zwycięstw. Zawodnicy Waltera Mazzariego najpierw wypunktowali u siebie Genoe (2:0), a następnie w delegacji Catanie Calcio (3:0). W ostatniej kolejce Inter przed własną publicznością mierzył się z aktualnym mistrzem kraju i zarazem głównym faworytem tego sezonu Juventusem Turyn. Spotkanie zakończyło się remisem (1:1) i Mediolańczycy plasują się aktualnie na najniższym stopniu podium. W tym pojedynku faworyt jest tylko jeden. Goście! Inter spisuje się coraz lepiej i beniaminek nie powinien być zbyt wielką przeszkodą. Mój typ 0:2 dla gości.
W ramach 5 kolejki Primera Division na Estadio Jose Zorila Real Valladolid podejmie Atletico Madryt. Piłkarze Realu początku sezonu nie mogą zaliczyć do końca do udanych. Najpierw porażki z Athletic Bilbao (1:2) i Villarealem (1:2), a następnie wygrana z Getafe (1:0) oraz remis z Elche (0:0) i efekcie 11 miejsce. Lepszego początku nie mogli wymarzyć sobie sympatycy "Los Rojiblancos". Po 4 kolejkach Atletico z kompletem zwycięstw zajmuje ex aequo pozycje lidera wspólnie z Barceloną. Zawodnicy Diego Simeone mają już na koncie trzy punkty w starciach z Sevillą (3:1), Rayo (5:0), Realem Sociedad (2:1) i w ostatniej kolejce z Almerią (4:2). W ostatnich dniach piłkarze z Madrytu ograli też Zenit Sankt Petersburg (3:1) w ramach pierwszej kolejki Ligi Mistrzów. Bilans dotychczasowych potyczek jest korzystniejszy dla Atletico (16-4-8). W poprzednim sezonie obydwa mecze wygrali "Los Rojiblancos" (3:0) i (2:1). W tym pojedynku faworyta wskazać nie trudno są to oczywiście goście, którzy od początku sezonu grają bardzo dobrze. Atletico potrafiło dwukrotnie zremisować z Barceloną w Super Pucharze Hiszpanii. Valladolid nie jest w najwyższej formie i nie powinno być groźnym przeciwnikiem dla gości.
W sobote o 15:30 w 6 kolejce Niemieckiej Bundesligi Mainz zmierzy się z Bayer Leverkusen. Gospodarze początek sezonu mieli wymarzony, trzy wygrane i komplet punktów. Później przyszły dwie porażki i obecnie Mainz zajmuje 5 lokate. Podopieczni Thomasa Tuchela na inauguracje pokonali Stuttgart (3:2) następnie Freiburg (2:1) i Wolfsburg (2:0) oraz przegrali z Hannoverem (1:4) i przed tygodniem z Schalke (0:1). Dwie pozycje wyżej w tabeli plasują się goście z Leverkusen z bilansem (4-0-1). Bayer w pierwszym meczu pokonał Freiburg (3:0) następnie Stuttgart (1:0), Borussie M. (4:2) po czym uległ Schalke (0:2) i w ostatniej kolejce ograł Wolfsburg (3:1). Zawodnicy Samiego Hyypii w tygodniu rywalizowali też w Lidze Mistrzów. "Aptekarze" mierzyły się na Old Trafford z Manchesterem United i przegrały (2:4). Dotychczasowy bilans spotkań miedzy tymi drużynami jest wyrównany. Po 6 meczów wygrały oba zespoły, a trzykrotnie padł remis. W poprzednim sezonie w Leverkusem spotkanie zakończyło się remisem (2:2) natomiast w Mainz gospodarze wygrali (1:0). Bayer co prawda z dwóch ostatnich wizyt w Mainz nie wywiózł żadnych punktów, ale mimo wszystko faworytem będą goście. "Aptekarze" będa chcieli odreagować porażke z ManU i moim zdaniem są w stanie wywieźć komplet punktów.





