W jednym z dzisiejszych spotkań eliminacji MŚ 2014 reprezentacja Cypru podejmie Słowenie. Cypryjczycy w grupie plasują się na ostatniej pozycji i do tej pory wygrywając zaledwie raz z Islandią (1:0) i notując remis ze Szwajcarią (0:0). Pozostałe spotkania Cypr przegrał, a konkretnie z Albanią (1:3), Słowenią (1:2), Szwajcarią (0:1) i dwukrotnie z Norwegią (1:3) i w piątek (0:2). Podopieczni Nikolaisa Niopliasa nie wygrali od 7 spotkań ostatnią wygraną notując we wrześniu ubiegłego roku z Islandią. Goście natomiast mimo, że zajmują dopiero 5 lokate wciąż liczą się w walce o awans. Do drugiej Norwegii tracą obecnie dwa punkty. Dotychczasowy bilans Słoweńców to trzy zwycięstwa (Cypr 2:1, Islandia 4:2 i Albania 1:0) oraz cztery porażki (Szwajcaria 0:2, Norwegia 1:2, Albania 0:1 i Islandia 1:2). Obie reprezentacje spotkały się do tej pory siedmiokrotnie. Bilans jest zdecydowanie korzystniejszy dla gości (4-2-1). Jak już pisałem wyżej goście wciąż liczą się w walce o awans i dlatego powalczą w tym meczu o pełną pule. Cypr spisuje się ostatnio bardzo słabo i nie powinien sprawić Słoweńcom zbyt wiele problemów.
We wtorek o 20:15 reprezentacja Luksemburga podejmie u siebie Irlandie Północną w ramach eliminacji do przyszłorocznych MŚ w Brazylii. Gospodarze nie wygrali jeszcze w tych eliminacjach spotkania. Dotychczasowy ich dorobek to zaledwie trzy remisy: Irlandia Północna (1:1) oraz Azerbejdżan (0:0), (1:1), a także porażki z Portugalią (1:2), Izraelem (0:6), (0:3) i w piątek z Rosją (1:4). W sierpniu reprezentacja Luksembuqga prowadzona przez Luca Holtza pokonała towarzysko Litwe (2:1). Natomiast Irlandczycy z Belfastu mają bilans nie wiele lepszy od rywali. Tylko jedna wygrana z Rosją (1:0) oraz trzy remisy z Luksemburgiem (1:1), Portugalią (1:1) i Azerbejdżanem (1:1) oraz trzy przegrane z Rosją (0:2), Izraelem (0:2) i ta ostatnia przed tygodniem z Portugalią (2:4). Nie licząc spotkania z września ubiegłego roku obie reprezentacje mierzyły się jeszcze raz i miało to miejsce w 2000 roku. Wygrała wtedy Irlandia Północna (3:1), a było to spotkanie towarzyskie. W tym spotkaniu przewiduje wygraną gości, którzy w piątek ulegli Portugalii 2:4. Irlandczycy nie są może w najwyższej formie, ale mimo wszystko mają więcej atutów po swojej stronie i na Luksemburg powinno wystarczyć.
Dzisiaj o 20:00 w Nowym Sączu miejscowa Sandecja zagra z Dolcanem Ząbki w ramach siódmej kolejki I Ligi. Gospodarze początku sezonu nie mogą zaliczyć do udanych. Drużyna z Nowego Sącza zajmuje dopiero 17 przed ostatnią pozycje w tabeli z czterema punktami na koncie. W dotychczasowych spotkaniach Sandecja tylko jedno spotkanie w ostatniej kolelce z Energetykiem (3:2), a także zremisowała z Miedzią Legnica (0:0) i przegrała z GKS Katowice (0:2), Górnikiem Łęczna (0:3) oray Arką Gdynia (0:3). Natomiast w Pucharze Polski podopieczni Ryszarda Kuźmy wyeliminowali Flote Świnoujście (4:2). Goście z Ząbek po cześciu kolejkach w tabeli ustępują tylko GKS-owi Bełchatów. Dotychczasowy dorobek Dolcanu to 4 zwycięstwa i 2 remisy, na które złożyło się wygrane nad Olimpią Grudziąc (5:0), Termalicą (2:1), GKS Tychy (4:0) oraz Flotą (2:1) przed tygodniem, a także podziały punktów ze Stomilem (1:1) i Wisłą Płock (2:2). Obydwie drużyny do tej pory mierzyły się 8 razy. Bilans jest zdecydowanie lepszy dla gospodarzy (4-3-1). W poprzednim sezonie Sandecja wygrała (2:1) oraz padł remis (1:1). Moim faworytem są goście, którzy w tym sezonie jeszcze nie przegrali oraz prezentują się dużo lepiej od rywali i strzelają dużo bramek.
W pojedynku bieniaminków I ligi Wisła Płock podejmie Puszcze Niepołomice. Gospodarze plasują się obecnie na 7 miejscu. Do tej pory Wisła pokonała Górnika Łęczna (2:0) i Arke Gdynia (2:1) oraz zremisowali z Energetykiem (2:2) i Dolcanem Ząbki (2:2), a także uległa przed tygodniem Kolejarzowi Stróże (0:2). Goście natomiast okupują dolną strefe tabeli. Podopieczni Dariusza Wójtowicza do tej pory wygrali tylko raz z Termalicą (2:0) oraz podzielili się punktami w dwóch ostatnich kolejkach: najpierw ze Stomilem Olsztyn (1:1), a następnie z GKS-em Tychy (1:1), a także przegrali z Bełchatowem (0:1), Chojniczanką (1:2) i Olimpią Grudziądz (1:3). Obie drużyny do tej pory mierzyły się czterokrotnie. Bilans jest korzystniejszy dla piłkarzy z Płocka, wygrali bowiem oni 2 spotkania oraz kończyły się remisem. W poprzednim sezonie gdzie obie drużyny rywalizowały jeszcze w II lidze padł dwukrotnie remis 1:1. Gospodarze jeszcze u siebie nie przegrali natomiast goście nie wygrali do tej pory na wyjeździe i myśle, że taki stan utrzyna się przynajmniej do następnego tygodnia. Wisła w sezon weszła bardzo dobrze pokonując min. faworyzowaną Arke i myśle, że z Puszczą nie będą mieli większych problemów.
W kolejnej kolejce decydującej fazy eliminacji MŚ strefy CONCACAF zmierzą się reprezentacje Kostaryki i Stanów Zjednoczonych. W eliminacjach gospodarze po 6 kolejkach zajmują drugą lokate. W dotychczasowych spotkaniach podopieczni Jorge Pinto pokonali Paname (2:0), Jamajke (2:0) i Honduras (1:0) oraz zremisowali z Meksykiem (0:0) i Panamą (2:2). W tegorocznym Pucharze CONCACAF Kostaryka odpadła w ćwierćfinale po porażce z Hondurasem (0:1). Goście natomiast, są niepokonani od 12 spotkań. Ostatnią porażke "Jankesi" doznali 13 maja w towarzyskim starciu z Belgią (2:4). W eliminacjach Amerykanie pewnie zmierzają do awansu na Mundial. Pokonali już Honduras (1:0), Kostaryke (1:0), Jamajke (2:1) i Paname (2:0), a także zanotowali remis z Meksykiem (0:0) i porażke z Hondurasem (1:2). W Pucharze CONCACAF zawodnicy Jurgena Klinsmanna nie mieli sobie równych odnosząc komplet zwycięstw i sięgając po główne trofeum. W czerwcu USA w sparingu pokonali Niemcy (4:3), a w sierpniu Bośnie (4:3). Obie reprezentacje mierzyły się już ze sobą 32-krotnie. Bilans jest bardziej korzystny dla gości (14-6-12). Natomiast Kostaryka ma lepszy bezposredni bilans u siebie (8-2-1). W tym pojedynku stawiam na typ poniżej 2.5 gola. Zarówno jedni jak i drudzy w eliminacjach notują wyniki underowe. Podobnie było w ostatnich bezpośrednich pojedynkach miedzy tymi zespołami.
W jednym z piątkowych spotkań Serbia zmierzy się z Chorwacją w eliminacjach MŚ grupy A. Gospodarze w grupie zajmują trzecią lokate, ale już stracili szanse na awans do przyszłorocznego Mundialu. W dotychczasowych spotkaniach Serbia zanowowała zaledwie dwa zwycięstwa ze Szkocją (2:0) i Walią (6:1) notując także remis z wymienioną już Szkocją (0:0) i porażki z Chorwacją (0:2), Macedonią (0:1) i Belgią (0:3) i (1:2). W ostatniej potyczce przed kilkoma tygodniami Serbowie przegrali towarzysko z Kolumbią (0:1). W dużo lepszych nastrojach mogą być za to Chorwaci, którzy walczą z Belgią o pierwsze miejsce w grupie. Obecnie zawodnicy Igora Stimaca mają trzy punkty straty, ale i mecz z nimi jeszcze przed sobą. Chorwacja obecnie może pochwalić się bilansem 5-1-1. Wygrane z Macedonią (1:0) i (2:1), Walią (2:0) i (2:1) oraz właśnie z Serbią u siebie. Jedyne punkty podopieczni Stimaca stracili w starciu z Belgią (1:1) i Szkocją w Czerwcu (0:1). W czerwcu Chorwaci ulegli w sparingu także Portugalii (0:2), a w sierpniu z problemami pokonali Liechtenstein (3:2). W tym pojedynku stawiam na wygraną gości. Chorwacja po porażce ze Szkocją nie może pozwolić sobie na strate punktów jeśli nadal chce awansować bezpośrednio na Mundial.
W piątek o 20:00 w ramach eliminacji MŚ 2014 w grupie G zmierzą się reprezentacje Bośni i Hercegowiny i Słowacji. Gospodarze pewnie prowadzą w grupie nie zaznając jeszcze smaku porażki. W dotychczasowych spotkaniach Bośnia rozbiła Liechtenstein (8:1), Łotwe (4:1) i (5:0), Litwe (3:0), a także Grecje (3:1) notując również z tym rywalem bezbramkowy remis. W ostatnim spotkaniu kadra prowadzona przez Safeta Susićia przegrała towarzysko w sierpniu z USA (3:4). Z kolei Słowacy na zwycięstwo czekają już od 12 października ubiegłego roku kiedy to ograli Łotwe (2:1). W innych spotkaniach eliminacyjnych nasi południowi sąsiedzi pokonali tylko Liechtenstein (2:0), a także zremisowali dwukrotnie z Litwą (1:1) oraz przegrali z Grecją (0:1) i zanotowali wpadke w czerwcu z Liechtensteinem (1:1). Obecnie podopieczni Jana Kozaka plasują się na trzeciej lokacie w tabeli mając 4 punkty straty do drugiej Grecji. W sierpniu Słowacja zremisowała w sparingu z Rumunią (1:1). Faworytem tego pojedynku są oczywiście gospodarze którzy walczą z Grecją o bezpośredni awans. Bośnia w tych eliminacjach strzeliła już 23 bramki i tylko 1 z 6 meczów kończył sie wynikiem underowym 2.5, dlatego mój typ: powyżej 2.5 gola
Już dzisiaj o 20:45 w ramach drugiej kolejki Serie A Genoa podejmie u siebie Fiorentine. Gospodarze sezon rozpoczęli od porażki na San Siro z Interem (0:2). Miedzy czasem podopieczni Fabio Liveroniego po rzutach karnych przegrali też w trzeciej rundzie Pucharu Włoch z ASD Spezia Calcio. Po 90 minutach i dogrywce na tablicy wyników widniał rezultat (2:2). Zdecydowanie lepiej w sezon weszli piłkarze Fiorentiny którzy w pierwszej kolejce pokonali Catanie Calcio (2:1) po bramkach Rossiego i Davida Pizarro. Zawodnicy Vincenzo Montelli wywalczyli też awans do Ligi Europy eliminując w 4 rundzie Grasshopper Zurych (2:1) i (0:1). Obie drużyny do tej pory rywalizowały ze soba 17-krotnie. Bilans jest bardziej korzystny dla piłkarzy z Florencji którzy wygrali 8 spotkań, 6 zakończyło się remisem i tylko trzy wygraną Genoi. Natomiast jeśli weźmiemy pod uwage mecze rozegrane na stadionie Genoi to tutal lepiej wypadają gospodarze (3-5-1). W poprzednim sezonie dwukrotnie lepsza okazała się Fiorentina wygrywając (3:2) i (1:0). W tym starciu stawiam na wygraną gości którzy mierzą w tym sezonie w czołowe lokaty. Genoa jak już pisałem wyżej ma korzystniejszy bilans meczów u siebie, ale Fiorentina będzie chciała się zrehabilitować za porażke ze Szwajcarami w el. LE i zarazem podtrzymać passe w Serie A.
W niedziele o 18:00 przy Bułgarskiej w Poznaniu miejscowy Lech podejmie Zawisze Bydgoszcz w ramach szóstej kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Gospodarze początek sezonu napewno nie zaliczą do udanych. Dorobek Lechitów to zaledwie 6 punktów po pięciu kolejkach, na które złożyło się zwycięstwo nad Koroną (2:0) oraz remisy z Zagłębiem (0:0), Cracovią (1:1) i Ruchem (1:1) oraz porażka z Wisłą w Krakowie (0:2) w ostatniej kolejce. Zawodnicy Mariusza Rumaka choć częściowo mogli poprawić sobie humor wygraną z Termalicą (4:0) w Pucharze Polski. Beniaminek z Bydgosczy zajmował przed rozpoczęciem kolejki dopiero 14 lokate w tabeli nie zaznając jeszcze smaku zwycięstwa. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza na inauguracje sezonu ulegli Jagielloni (0:1), później też nie było lepiej, porażka z Widzewem (1:2). Zawisza pierwsze punkty zdobył w 3 kolejce z Pogonią (1:1). Dalej również były podziały punktów najpierw z Piastem (1:1), a później z Podbeskidziem (2:2) przed tygodniem (mimo prowadzenia 2:0 do 78minuty). Faworytem i to zdecydowanym będą "Niebiescy", ale wygrana wcale nie musi przyjść Poznaniakom łatwo. Stawiam na gospodarzy, którzy po porażce z Wisłą będą chcieli odkupić winy, zgarnąć komplet punktów i rozpoczac marsz w góre tabeli.
W niedziele w samo południe na Santiago Bernabeu w ramach trzeciej kolejki Primera Division Real Madryt zmierzy się z Athleticiem Bilbao. Obie drużyny mają na koncie komplet punktów. "Królewscy" pokonali na inauguracje Betis (2:1), a następnie skromnie (1:0) na wyjeździe Granade i przed rozpoczęciem kolejki zajmowali trzecią lokate. Pozycje wyżej plasował się natomiast Athletic, który strzelił dotychczas jedną bramkę więcej. Baskowie ograli Real Valladolid (2:1) i Osasune (2:0) przed tygodniem. Obie drużyny do tej pory mierzyły się już 42 razy. Bilans jest zdecydowanie lepszy na zespołu z Madrytu. Real zanotował 27 wygranych przy 3 remisach i 10 wygranych "Rojiblancos". Równiez bilans pojedynków na Santiago Bernabeu przemawia za gospodarzami (17-1-3). W poprzednim sezonie Real rozprawił się z Athleticiem bez problemu notując dwie wygrane (5:1) i (3:0). Podopieczni Ernesto Valverde ostatnią wygraną nad Królewskimi zanotowali w 2005 kiedy to wygrali (2:0). Faworytem tego starcia bedzie oczywiście Real, ale Baskowie początek sezonu maja bardzo dobry i myśle, że postawią Królewskim twarde warunki. Stawian na 1:0 lub 2:1 dla gospodarzy dlatego zdecydowałem zagrać under 3.5 gola





