Dziewiętnasta kolejka Primera Liga. Piąta ekipa ligi czyli Braga podejmie dziś u siebie, o godzinie 21 : 30, zespół Moreirense. Gospodarze tego spotkania, zgromadzili na swoim koncie trzydzieści jeden punktów. W tej chwili, zajmują pozycję, która daje im prawo gry w kwalifikacjach do Ligi Europy. Do tego warto wspomnieć, że bardzo dobrze radzą sobie w tym sezonie w meczach na klimatycznym stadionie, wygrali 6 meczów, przegrali tylko 1 i to bardzo pechowo (stracony gol w 90min ze Sportingiem, zasłużyli w tym meczu min. na remis). Tracą w tabeli osiem punktów do Sportingu Lizbona, który jest na trzeciej pozycji, oznaczającej prawo gry w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Warto też wspomnieć, ze gosp. stracili bardzo mało, bo tylko 3 gole u siebie w tym sezonie. Przyjezdni są na dziesiątej pozycji w lidze. Uzbierali, jak do tej pory dwadzieścia cztery punkty na swoim koncie. Przyjezdni w starciach wyjazdowych mają przeciętny bilans (2-3-4). Braga powinna wykorzystać dziś atut własnego boiska, zdobyła na nim ponad 2 razy więcej pkt niż goście w meczach wyj ( 19 do 9)
Na początek 21 kolejki w Primera Division Rayo Vallecano podejmie zespół Deportivo La Coruna. Faworytem w tym meczu wydają się być gospodarze i zgadzam się z bukami w tym przypadku. Rayo zaskakująco słabo radzi sobie jak na razie w meczach u siebie, jest jedną z najsłabszych drużyn i moim czasem najwyższy czas to zmienić. W tym sezonie zgromadzili u siebie tykko 7 pkt za 2 wygrane i 1 remis. Aż 6 razy schodzili z wsłasnego boiska pokonani. Jest to o tyle dziwne,że w tamtym sezonie wygrali u siebie aż 8 razy, a w tym sezonie są 5-tą najlepszą drużyną ligową w meczach wyjazdowych, wygrali w nich już 5 razy. Deportivo ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową i zrobi wszystko by dziś zdobyć jakieś punkty. Rayo z kolei zamyka pierwszą dziesiątkę i ma dość bezpieczną przewagę nad strefą spadkową. Ma też lekką przewagę psych. bo zremisowało z Depor 2:2 na wyj. Do tego Depor ma mniejsze dośw. w La Liga bo jest beniaminkiem, a Rayo gra w niej już parę sezonów z rzędu. Gosp. mają 5 pkt więcej i moim zdaniem dziś pokażą tą wyższość na boisku.
Wolsburg może moim zdaniem dziś nie przegrać z Bayernem. Kurs na Bayern są śmiesznie małe, a przecież ten zespół zremisował 3 z 8 wyjazdowych spotkań i zmierzy się dziś z drugą siłą Bundesligi Wolfsburg jest drugi w tabeli, ma 11 pkt mniej, ale mało kto w Europie może się równać do Bayernu i nawiązać z nim walkę na 34 kolejki. Bayern ma kapitalny skład, latem odszedł tylko Alonso, ale przyszło paru zawodników jak Lewandowski (7+3 w tym sezonie), Benatia i jeszcze jeden zaawodnik na B. Bayern wygrał 8 poprzednich meczów z Wolfsburgiem, ale u siebie ostatnio tylko 2:1 i to zwycięstwo nie przyszłu mu łatwo. Co więcej teraz Wolfsburg ma własne boisko, własnych kibiców. Własne boiska to duży atut bo Wolfburg jest jedną z dwóch drużyn, które nie przegrały jeszcze u siebie w tym sezonie. Wygrali gracze z miasta Wolks. wszystkie poza 2 meczami i stracili w tych meczach tylko 6 goli. Bayern wygrał w poprzednim sezonei z Wolfb. 6:1, ale wtedy Wolfb. był dużo słabszy, dziś się powinien choć częsciowo zreh. i nie przegrać. Wolfb. ma De Bruyne, który jest w wielkiej formie, na pozycji of. pomocnika wg Kickera był lepszy w tym sezonie niż MŚ Goetze (de Bruyne ma już 10 asyst)
Rewanżowe spotkanie ćwierćfinału Pucharu Króla. W pierwszym meczu padł bezbramkowy remis (0:0). Obie drużyny spotkały się ze sobą też w miniony weekend w ramach 20 kolejki Primera Division. Wówczas w Bilbao padł remis 1:1, gosp. długo prowadzili, ale goście wyrównali w 90min. Mieliśmy więc dwa niskie wyniki.Jak popatrzy się szerzej to widać, że w ostatnich 10 meczach między tymi drużynami dominował zdecydowanie under. Tylko 2 mecze kończyły się overowo. Teraz stawiam że padną znowu max 2 gole. To jest rewanż i toczyć się będzie walka o awans do półfinału, stawka jest spora, bo w 1/2 nie czeka Atletico ani Real, ani Valencia, a Espanyol, albo Sevilla, grająca na 3 frontach.Tylko bezbramkowy remis daje w tym meczu dogrywkę. Gosp. moim zdaniem zagrają niezwykle uwaznie w obronie, by przede wszystkim nie stracić gola, wtedy musieliby strzelić min 2. Obie drużyny są w kryzysie i nie strzelają ostatnio dużo bramek. Gosp nie wygrali 6 meczów w La Liga (024) a goście 4(022). Athletic po stracie Herrery jest znacznie słabszą drużyną w tym sezonie. w La Liga wygrął tylko 5 razy na 20-21 spotkań, ma problemy ze strzelaniem goli.
Znamy już skład Sevilly na rewanżowe spotkanie. Sevilla wystawiła mocniejszy (wyraźnie skład niż w pierwszym meczu i bardziej zbliżony do ostatniego meczu ligowego). W tym meczu nie zagrają Mba(PNA) i Krychowiak (kontuzja, grał z Valencia). Sevilla przegrała pierwszy mecz 1:3 i tak może być zadowolona, bo do 90 min było 0:3 i praktycznie po zawodach, wtedy jednak gola strzelił rez. Bacca i dziś Sevilla może nawet awansować/ Bliżej awansu do półfinału są gracze z Barcelony, którzy w pierwszym spotkaniu wygrali z handicapem. Dziś Sevilla musi wygrać 2:0, albo wyżej by awansować w 90min, albo 3:1 i wygrać dogrywkę. Moim zdaniem dzisiejszy mecz będzie miał trochę inny przebieg. To Sevilla będzie naciskać i będzie chciała jak najszybciej strzelić gola gościom, a wiadomo, że na własnym stadionie są bardzo mocni i w obecnym rozgrywkach jeszcze u siebie nie przegrali. Espanyol wyel. w poprzedniej rundzie b.mocną Valencię, ale b. pomogła im dośc szybka czerwień Valencii w drugim spotkaniu rozg. w Barcelonie. Sevilla umie grać z Espanyolem. W ostatnich 10 spotk. przegrała z nimi tylko raz, w ostatnim meczu puch. Dziś powinna wygrać , wszak ma dużo mocniejszy skład, wielki atut własnego boiska. Ostatnie 3 mecze u siebie zawsze wygrywała i wygrywała z handicapem. Gosp. zdobyli LE w tamtym sez, a więc mają b.duże dośw. i umiejętności, które przydadzą się w pucharach. Goście już parę lat nie grali w europ. puch (od finału Pucharu Uefa), przegranego... z Sevillą.
Kursy na ten mecz są dla mnie odpowiednie i nie mogę się powstrzymać, żeby nie zagrać gości. Getafe ma sporo kłopotów z absencjami, do tego dla nich wazniejsza jest liga, a w niej są zagrożeni spadkiem. Gosp. od niedawna grają pod wodzą nowego trenera i radzą sobie coraz lepiej, ale Villareal to jednak za wysoka półka dla nich. Udało im się w końcu przełamać czarną serię bez zwycięstwa. Goście są faworytem wg buków i wielu ekspertów. W pierwszy meczu było raptem 1-0 dla Żółtej Łodzi Podwodnej, dlatego sądzę, że goście nie będą oglądać się na wynik z pierwszego meczu i go bronić, a zagrają o pełną pulę znowu i przypieczętują awans. Warto przypomnieć, że w rozgrywkach ligowych Getafe na własnym boisku potrafiło urwać punkty Barcelonie remisując z nią 0-0. Jednak z 11 rozegranych u siebie meczów wygrali tylko 3, 5 razy schodząc z boiska pokonanym. Do tego w całym sezonie wygrali tylko 5 spotkań. W lidze zgromadzili ledwie 20pkt i mają 4pkt zapasu do strefy spadkowej. Żolte Łodzi Podwodne to inny poziom, w lidze zdobyli aż 38 pkt, a więc prawie 2 razy tyle. Co więcej mają w składzie paru piłkarzy którzy są rewelacją sezonu, z Realu pozyskali choćby Czeryszewa, który nieźle wprowadził się do zespołu. Getafe wygrało tylko 1 mecz z ostatnich 10 w La Liga. Do tego Villareal strzelił w La Liga ponad 2 razy więcej bramek niż Getafe. Gosp. strzelili ich tylko 16, a goście 33. Niedawno pokonali uczestnika LM Athletic 2:0. Są w dobrej więc formie i powinni znowu to pokazać. Goście nie przegrali 17-stu kolejnych spotkań we wszystkich rozgrywkach. Wygrają dziś wg mnie.
Rewanżowy mecz ćwierćfinału Copa del Rey. Przed tygodniem Barcelona wygrała na Camp Nou 1-0 po golu w 85 minucie Messiego, który dobijał swój obroniony przez bramkarza strzał z rzutu karnego. Nie był to wielki mecz Barcelony ale również i Atletico nic poza obroną nie pokazało. Barca długo waliła w mur, ale w końcu go skruszyła. Dzisiaj Atletico będzie musiało się otworzyć. Jeśli Barca strzeli gola w Madrycie to Atletico będzie potrzebowało już aż trzech goli na co moim zdaniem nie ma dużo szans, tym bardziej, że w wyjściowym składzie zagra F. Torres, owszem ma on patent na Barcelonę i w przeszłości strzelił jej bardzo wiele bramek, ale w ostatnim pół roku błysnął w klubie w ledwie 1-2 spotkaniach ( na pewno z Realem w Madrycie w Copa Del Rey). Uważam że Barca awansuje i może też wygrać dzisiejszy mecz,. Wciąż świeża jest pamięć, że to Atletico eleminowało ich z LM i pozbawiło mistrzostwa. Barca ma Messiego, Neymara i Suareza, a oni są wstanie dokonać wielkich rzeczy. Do tego Barca właśnie z Atletico u siebie zagrała niedawno prawd. najlepszy swój mecz od 2 ltach. W tamtym spotkaniu wygrała 3:1, a mogła i powinna z 5:1. Nawet jeśli Atletico strzeli, to barca powinna odpowiedzieć i w najgorszym razie będzie remis. barca jest ostatnio w wielkiej formie, wygrała 5:0, 4:0 i 6:0 na wyjeździe!
Rewanżowe spotkanie półfinału Capital One Cup. W finale na zwycięzce czeka już zespół Chelsea, który po 2 remisach i dogrywce pokonał Liverpool. W pierwszym meczu Koguty wygrały 1-0 po wykorzystanym rzucie karnym przez Townsenda. Sheffield Utd też miało swoje okazje. Nie oddali jednak celnego strzału na bramkę Spurs, Spurs oddali tylko dwa takie strzały. Pochettino w meczach pucharowych daje pograć kilku piłkarzom z ławki. Nie inaczej było w pierwszym meczu, ale niekoniecznie tak dziś będzie. Tottenham wygrał tylko 1 trofeum w tym millenium i jak na tak bogaty klub z aspiracjami to stanowczo za mało. Wygrali za J. Ramosa właśnie League Cup ładnych 6-7 sezonów temu. Nie zagrają dziś Bentaleb i Chadli co jest pewnym osłabieniem. Sheffield dobrze spisuje się w tym sezonie. Cały czas jest w grze o Puchar Anglii. W League One zajmuje na chwilę obecną 9 miejsce ale do szóstego miejsca premiowanego barażami miejsca traci tylko jeden punkt, a w dodatku ma rozegrane najmniej spotkań w lidze . Moim zdaniem gosp. powalczą o finał. niemniej goście powinni długo utrzymywac korzystny rezultat, a to zmusi gosp. do odkrycia się i to goście wykorzystają. Gole na wyjeździe się nie liczą się w tym pucharze. Tottenham jest czołową drużyną ligi, gra 2 klasy wyżej i to b.duża szansa na trofeum. W finale czeka Chelsea, którą rozbili w tym sezonie 5:3 (prowadzili juz n5:2),. Jest tylko 1 mecz w finale. Do tego Tottenham wystawił mocny skład dzisiaj z Kane, Vertonghenem, Daviesem, jest mniej zmian niż w poprzednich pucharowych meczach
Jest to rewanżowe spotkanie półfinału Pucharu Ligi. Pierwszy mecz na Anfield Road zakończył się remisem 1:1. Teraz Chelsea teoretycznie wystarczy remis, ale Chelsea ma mentalność zwycięzców i zagra o pełna pulę, nie będzie kalkulacji i grania na 0:0 Liverpool w pierwszym meczu miał przewagę, ale stracił gola po rzucie karnym i musiał później gonić wynik. Wyrównującego gola zdobył Raheem Sterling. Obie drużyny zawiodły w weekendowych meczach Pucharu Anglii. The Blues przegrali u siebie z Bradford 2-4 mimo że prowadzili 2-0!Jose Mourinho był wściekły po tej porażce, mówił o hańbie i na pewno zrobił w szatni piłkarzom konkretną suszarkę. Dziś jego piłkarze powinni mega pozytywnie zareagować. Liverpool też zawiódł bowiem tylko zremisował u siebie z Boltonem 0-0. W dzisiejszym meczu stawiam na Chelsea. Chelsea ma około 20 pkt więcej w EPL, jest jednym z głównych faworytów do wygrania LM, dalej jest w grze, a Liverpool będzie miał problem by się w ogóle do pucharów załapać, sprzedał najlepszego zawodnika przed sezonem, a wielu zawodników jak Balottelli okazało się niewypałem
Zapowiada się znakomite spotkanie pomiędzy tymi drużynami w rozgrywkach Coppa Italia. To będzie tylko jeden mecz, a Lazio dodatkowo motywuje fakt, że finał graliby na własnym stadionie. W ostatnich spotkaniu tych drużyn parę ledwie dni temu Lazio wygrało bardzo pewnie 3:1 u siebie z Milanem na swoim stadionie. Wygrali mimo, że dość szybko stracili gola po strzale Meneza i do przerwy przegrywali 0:1. Ta wygrana da im na pewno przewagę psychologiczną. I bez niej to goście są lekkim faworytem. Gosp. pomoże tylko własny stadion i publiczność. w Lidze Lazio jest wyżej w tabeli i gra lepszą piłkę. Patrząc na to jak ekipy grają w tym sezonie i na ich ostatnie spotkanie to można postawić na ekipę z Rzymu. Goście w rozgrywkach wyjazdowych w radzą sobie całkiem nieźle prawie tak samo jak Milan w spotkaniach domowych. Lazio przegrało tylko 3 mecze na wyj w Serie A, ma też 4 remisy, gosp. już 4 razy przegrali u siebie w Serie A i mają 8 pkt mniej. Lazio jest na fali i nie przegra, wygrać jednak może być ciężo, bo Milan w tym millenium u siebie z Lazio przegrał tylko 1 raz, 11 lat temu







