Lechia kontra Zawisza, to się wydaje być starcie Dawida z Goliatem. Lechia nie przegrała 5 ostatnich meczów z Zawiszą, a w 3 ostatnich nie straciła nawet 1 gola. Do tego Zawisza zdobyła tylko żenujace 10 pkt, z czego gros u siebie i tylko 2 na wyj. a gosp. mają ich 24. Lechia strzelała b.dużo goli w sparingach, skutecznością błyszczał wypożyczony z Benfiki piłkarz Friesenbichler. Zawisza sporo bramek traciła w sparingach i przegrała nawet z drugoligową Wisłą Płock (1:2). Na wyj. w tym sezonie jeszcze ani razu nie wygrała. Lechia Gdańsk w zimowym okienku transferowym konkretnie się wzmocniła . Do drużyny dołączyli Grzegorz Wojtkowiak i Jakub Wawrzyniak, którzy dobrze zaprezentowali się w meczu z Wisłą,w którym Lechia po raz pierwszy w tym millenium wygrała u siebie. Głównym wzmocnieniem jest jednak najlepszy wg średniej PS piłkarz w polskiej Ekstraklasie, wychowanek Lechii Sebastian Mila (nota 6,16 przed startem tej rundy). Dodając do tego dobrą rywalizację w ataku między imponującym skutecznością w meczach sparingowych Friesenbichlerem z Colakiem wygląda to teraz bardzo obiecująco. Zgoła odmiennie wygląda sytuacja Zawiszy Bydgoszcz, paru dobrych grajków odeszło (jak 2 najlepszych pomocników Goulon i przede wszystkim sprzedany do Legii Masłowski za 800 tys Euro) i brak zwycięstwa gosp. będzie dużą niesp. Lechia wygra pewnie, na wyj. wygrała 2:0 a wtedy Zawisza była mocniejsza. Lechia wciąż nie traci nadziei na górną ósemkę, a zwycięstwo z Wisłą, która mierzy w podium na pewno doda im skrzydeł. Lechia nie powiedziała jeszcze w walce o top 8 ostatniego słowa. U siebie ma bilans 4 2 4
Gospodarze zdobyli do tej pory w niemieckiej lidze 18 pkt i zajmują 18- ste miejsce, a wiec są czerwoną latarnią ligi. Do bezpiecznego miejsca traca 4 pkt, a do częściowo bezpiecznego miejsca, które nie oznacza bezp. spadku a baraże tracą tylko 3 pkt. Goście są niewiele lepsi jeśli chodzi o suchy dorobek, ale same liczby to nie wszystko. Borussia ma znacznie mocniejszy skład, dużo więcej doświadczenia, cwaniactwa, jakości i dużo lepszego trenera, Klopp jest ponoć pożądany przez M. City i niewykluczone, że przeniesie się po sezonie do Anglii. Goście powinni grać tylko lepiej, upuścili ostatnie miejsce w tabeli i teraz powinni piąć się w górę. Goście 2 lata temu grali na Wembley w final LM a za chwilę zobaczymy ich w 1/8 LM , w tej lidze radzili sobie bardzo dobrze, wygrali 4 pierwsze mecze i dopiero na ostatniej prostej (w ostatniej kolejce stracili pierwsze miejsce i rozstawienie). Borussia straciła latem tylko Lewego, a pozyskała przy najmniej 3 dobrych graczy, Immobile, jeszcze jednego napastnika i pomocnika. Mieli sporo kontuzji, ale teraz sytuacja wygląda dobrze, co ważne najlepszy zawodnik wrócił po kontuzji do zespołu i bardzo im pomaga. Borussia wygrała 2 ostatnie mecze i dziś powinna wygrać kolejny. Stuttgart stracił aż 37 bramek, strzelił ich tylko 21, ma serię 2 porażek z rzędu i min 5 spotkań nie wygranych. Borusia nie przegrała już prawie 10 ost. bezpośrednich meczów, a 3 z 4 ostatnich wygrała.
W Belgii dziś zostanie rozegrane jedyno spotkanie, które ma zdecydowanego faworyta. Od razu zaznaczam, że mój typ opieram na suchych liczbach i wynikach, gdyż ciężko zdobyć informacje w języku polskim o lidze belgijskiej. Standard zmierzy się Waasland Beveren. Oczywiście gospodarze są faworytem nie tylko wg mnie, ale i buków, którzy widza w nim zdec. faworyta (kurs koło 1.3 mówi sam za siebie). Każdy inny wynik niż ich wygrana będzie uznana za niespodziankę. W tym roku Standard jeszcze nie przegrał. W pięciu ligowych meczach zdobył 11 punktów ( bilans spotkań 3 zwyc 2 rem 0 por ). W każdym meczu strzelał bramkę oraz dwukrotnie zachował czyste konto - dwukrotnie miało to miejsce u siebie. W sumie nie stracił na własnym śmieciach gola od trzech spotkań, a jak wiadomo każda seria się musi kiedyś skończyć, a ogólnie gospodarze u siebie tracili dużo goli bo we wcześniejszych dziewięciu meczach stracili ich aż 17 ( a więc prawie 2 na mecz). Goście zdobywają średnio jednego gola na wyjeździe. Nie mają problemów ze strzelaniem goli. W pięciu tegorocznych meczach tylko z Genk nie trafili do bramki. Standard jest dość widowiskową drużyną i ich ostatnie mecze to min 2 gole. Tak było w 9 na 10 ost rozegranych spotkań. Liczę, że dziś strzelą min 2 gole, a goście dołożą jednego. Waasland strzelało bramki w Liege w dwóch ostatnich sezonach, do tego w obu meczach poprzedniego sezonu mieliśmy zdarzenia obie strzelą (2:2 i 1:1) Standard Liego zdobył do tej pory 44 pkt i ma ich o prawie 20 więcej niż goście (25). Standard ma bardzo dobrą średnią strzelanych golu u siebie (blisko 2 na mecz 21/12) a goście stracili dużo goli na wyj. bo 24 w 13 meczach
Liverpool jest wg mnie wyraźnym faworytem tego meczu i zgadzam się w pełni z bukami, którzy przygotowali na ten mecz niezbyt atrakcyjny kurs. Liverpool po słabym początku i czasie przystosowywania się do gry bez najlepszego zawodnika poprzedniego sezonu czyli wampira L. Suareza gra b.dobrze w ostatnich tygodniach. W ostatnich 10 meczach w EPL przegrali tylko 1 raz. Zajmują obecnie 7 miejsce w tabeli z 42 pkt i mają realne szanse na LM w przyszłym sezonie, co po 8-10 poczatkowych kolejkach wydawało się kompletną mrzonką. Pechowo nie awansował do finału Ligi Angielskiej. Zagrał 2 bardzo dobre mecze z Chelsea, jedną z najlepszych drużyn w Europie, w tym spotkaniu nr 2 potrzebna była dogrywka w Londynie ( u siebie 1:1 ale powinni wygrać, byli znacznie lepsi, na wyj. 0:0). Liverpool jest też w 1/4 FA Cup więc ma duże dośw. pucharowe. Beskitas gra bardzo dobrze w Turcji i bije się z Fener i Galatą o tytuł mistrza. Wygrał właśnie z mocną drużyną Bursasporu. Niemniej liga turecka jest słabsza, do tego LIverpool gra u siebie i gra ze Sturridgem, który w tamtym sezonie dla FCL strzelił ponad 20 goli i jest najlepszym napastnikiem tego klubu.
Sporting dziś jedzie do Niemiec by zagrać z Wolfsburgiem i faworytem tego meczu i to moim zdaniem zdecydowanym jest zespół niemiecki, który notuje świetne wyniki w tym roku w Niemczech. Na dzień dobry jeszcze bez Schurlee rozbili Bayern Monachium 4:1, a ten Bayern miał 11 pkt przewagi nad nimi i był niepokonany w Bundeslidze, co wiecej rozbił 7:1 w Rzymie Romę. Wolfburg to nowa siła niemieckiej piłki, a za moment może i nie tylko niemieckiej. W zimie dokonała rekordowego transferu (choć Schurlle jest chyba cup tie i dziś nie zagra, bo występował w europejskich puch. w tym sezonie z Chelsea). Goście nie przegrali żadnego z ostatnich 5 meczów ale tylko w meczu z Benficą mogą być zadowoleni z gry, choć nie z wyniku. W tym meczu byli lepsi, ale stracili gola w 93min. W 5 ostatnich meczach zremisowali 3 razy, ale praktycznie w każdym poza meczem derbowym rozczarowali. Z Vitorią Setuba potrzebowali zwycięstwa by awansowac do 1/2 Pucharu Ligi, a tylko zremisowali, mimo że grali w 11 na 10 większość meczu i to goście wyrównali grając w osłabieniu w meczu wyjazdowym. W ostatni weekend w Beleneeses wyrównali szczęśliwie w ostatniej akcji meczu w 93 min, co na pewno wpłynęło negatywnie na morale, bo Benfica i Porto znowu powiększyły przewagę. Wolfburg wygrywa mecze w tym sezonie aż miło. Wygrał wszystko poza remiem z Eintrachtem i dziś również zapisze na swoim koncie zwyc. Ma własne boisko, lepszy skład. Co więcej Wolfsburg będzie podbudowany zdobyciem twierdzy Leverkusen w ostatniej kolejce, co nie udało się nawet Bayernowi. Wolfsburg wygrał 5:4. Sporting jest dopiero 3-ci w słabszej lidze portugalskiej i ma coraz mniejsze szanse na mistrzostwo. Liga niemiecka jest coraz lepsza z roku na rok, to liga MŚ. Sporting ma bardzo zły bilans z niemieckimi drużynami, parę lat temu Bayern w dwóch meczach strzelił jemu w sumie ponad dziesięć goli. Powodzenia
Arcyciekawe starcie drużym, które spotkały się ze sobą podczas poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Wtedy górą była zespół angielski, który co prawda przegrał w Paryżu 1:3, ale w rewanżu wygrał 2:0 po golu w końcówce Demna Ba i awansował do 1/2 LM. W tym drugim meczu nie grała największa gwiazda Paryżna Zlatan. Teraz wystapi. ale nawet z nim o zwycięstwo będzie bardzo trudno, gdyż PSG jest słabsze niż w poprzedni, sezonie. The Blues wydają się w tym samym czasie jeszcze mocniejsi, prowadzą pewnie w Premier League , Mou ma zwykle lepszy drugi sezon, Chelsea w tamtym sezonie w PL była ledwie 3-cia. PSG w Ligue 1. jest dopiero na trzecim miejscu. W fazie grupowej LM paryżanie potrafili wygrać 3:2 u siebie z Barcą i wygrali wszystkie mecze u siebie, ale teraz nie są w tak dobrej formie jak z tego spotkania z Barca u siebie. W lidze zremisowali 2 z 3 ostatnich meczów, a były to drużyny słabsze i dużo słabsze niż Chelsea. Np. Lyon jest liderem, ale to nie ten poziom co Chelsea i OL grał bez najlepszego snajpera sezonu czyli Lacazette. Mou będzie zadowolony z remisu i podtrzymania serii bez porażki w LM. Poza tym w całym sezonie w PL przegrał tylko 2 razy. PSG nie przegrało w tym sezonie ani jednego meczu u siebie we wszystkich rozgrywkach. Diego Costa zagra, np. PSG ma trochę kontuzji np. Aurier (ostatni mecz u siebie z Caen kończyli w 9-tkę).
Nacional podejmuje na Maderze Estoril i moim zdaniem na zakończenie tej kolejki ligi portugalskiej zobaczymy over 2,5 gola w meczu. Gospodarze i goście są sasiadami w tabeli i zdobyli tyle samo, 25 pkt. Nacional strzelił w 20 meczach 24 gole, a stracił ich 29, ma więc ponad 1 bramkę na mecz strzeloną i prawie półtorej straconej. Ich średnia bramek w meczu przekracza 2,5 gola. Nacional ma dziś handicap z racji położenia (wysokość i odległości od kontynentu). Goście mają dośw. z europejskich pucharów. Nacional ostatnio jest drużyną wybitnie overową. 6 ostatnich ich meczów to masa strzelonych i straconych (jak na portugalską, dość underową ligę) bramek, wręcz bramkowe uczty. 6 ostatnich meczów to zawsze min 3 gole strzelane, co wiecej w 4 z tych meczów padło nawet 4 gole, a w jednym nawet 6! Estoril ma tylko parę overów w ostatnich 10 meczach, ale za to 4 ostatnie wzajmne spotkania pomiędzy tymi drużynami to zawsze over 2,5 gola. Goście nie strzelili ostatnio gola, a więc sądzę, że tym razem go strzelą, mają bowiem średnią ponad 1 gola strzelonego w meczu (23/20), tracą jeszcze więcej. Gosp. i goście mają 10 pkt zapasu nad strefa spadkową mogą zatem pójść na wymianę ciosów i stworzyć bardzo dobre widowisko,w którym mało będzie taktyki, a sporo bramek i okazji bramkowych. Estroli na wyjeździe strzelił 11 goli a stracił 14, a więc też średnia ponad 1 bramki strzelonej i traconej na mecz.
Śląsk w przerwie zimowej nie leniuchował się, pozyskał 3 zawodników, by jednak potem stracić bardzo ważnego gracza, pomocnika S. Milę, który regularnie strzela po 4-5 bramki w sezonie i dokłada 8-11 asyst. Upuścił klub po ponad pięciu sezonach. Zastąpić ma go Peter Grajciar – pokazał się już wrocławskiej publiczności w spotkaniu z Legią, ale raczej rozczarował. T. Pawłowski przed meczem z Cracovią powiedział - To nie jest Caritas i tu nie dajemy szans. Będzie grał ten, kto jest najlepszy. W niedzielę na murawie pojawi się najlepsza jedenastka, jaką dysponujemy i tego się trzymamy. To dopiero drugi mecz, więc jest za wcześnie, by mówić o zmęczeniu. 3 dni temu Śląsk grał z Legią i ugrał remis. Powinien być podbudowany tym wynikiem,bo przegrywał 0:1 i grał w 10-tkę, by w końcówce wyrównać. Dziś jednak o punkty bez Mili będzie trudno. Śląsk wygrał 3 ostatnie mecze na Cracovii, ale ta zdobyła u siebie aż 16 pkt, gdy Śląsk w gościach tylko 11. Będzie remis.
Za chwilę Groningem podejmie GA Eagles i moim zdaniem gosp. spokojnie powinni sobie poradzić z gośćmi. Uważam tak z paru powodów. Po pierwsze gosp. są w b.dobrej formie. Parę dni temu rozbili mocniejsze od siebie Vitesse Ar. 4:0 i awansowali do 1/2. Świadomość sporej szansy na wygranie tego trofeum i skala zwycięstwa nad pogromcą mistrza kraju Ajaxu w poprzedniej rundzie Pucharu Holandii( Vitesse wygrało na ArenA 4:0!) na pewno doda wiele pewnośći siebie i luzu. Zawodników Groningem na pewno podbuduje świadomość, że w 1/2 PH nie ma już Ajaxu, PSV, a z mocnych drużyn jest tylko Twente( + średniak Zwolle). Groningem wciąż jednak ma niemałą szansę na puchary przez ligę. Obecnie zajmije 9-te miejsce z 25 pkt, ale do 7-mego miejsca i playoffs traci tylko 4 punkty. 4:0 z Vitesse i awans do 1/2 powinien dodać im skrzydeł i utwierdzić w przekonaniu, że min 7-me miejsce po sez. zasadniczym jest zupełnie realne. Goście są o 5 pozycji niżej w tabeli, mają tylko 19 pkt, czyli 6 mniej. Nie ma ich w 1/2 PH. Do tego Groningem ma przewagę psych. bo wygrało na wyjeździe z tym zespołem 3:2. Teraz mając własny stadion i własną publiczność, o zwyc. powinno być jeszcze łatwiej. Tym bardziej, że w 5 poprzednich meczów z tą drużyną nie przegrali żadnego, wygrywajć 3 z nich. Groningem w tym sezonie u siebie jeszcze nie przegrał, to kolejny atut dla gosp. Z 9 meczów wygrali 4 i zremisowali 5 w tym 4ostatnie. Goście na wyjeździe wygrali tylko 1 mecz i przegrali aż 6, co więcej stracili w tych meczach (10) 23 gole, czyli średnio 2.3 na mecz. Biorąc pod uwagę te wszystkie fakty gosp. spokojnie powinni rozprawić z GA Eagles. Są lepsi, mają lepszą formę i własne boisko+h2h.
Ważny mecz sąsiadów w tabeli. The Reds mieli słabe 10-12 meczów, ale ostatnio wzięli się do roboty i systematycznie pną się w tabeli. Z ostatnich 10 meczów we wszystkich rozgrywkach przegrali tylko 1 z MU na wyjeździe (0:3, choć powinni przegrać max jedną bramką, ale fantastycznie bronił De Gea). The Reds są w ligowej tabeli tuż za swoim niedzielnym przeciwnikiem (mają 35 pkt, gdy WHU 36). W przypadku wygranej mogą wskoczyć nawet na 6 miejsce bo West Ham jest tylko punkt wyżej, a Tottenham zaledwie 2 punkty. Co więcej w Liverpoolu odżyły szanse na LM w przyszłym sezonie za sprawą miejsca dobrego w LE. Maja już tylko 5 pkt straty do 4-rtego miejsca, a w pewnym momencie mieli ponad 10! Liverpool ma w nogach mecz w tygodniu z Chelsea jednak zmęczenie powinno być niwelowane tym, że na Stamford B. zagrali bardzo dobre zawody i w 90min nie stracili z jedną z 3-4 najlepszych drużyn Europy gola. Na Anfield Road po długiej przerwie powinniśmy wreszcie w pełnym wymiarze czasu zobaczyć Daniela Sturridge'a a to z pewnością dobra wiadomość dla fanów Liverpoolu. Liverpool bardzo dobrze wypadł w obu meczach z piekielnie mocną Chelsea, u siebie był nawet lepszy, a na wyjeździe był lepszy w 1-szej połowie co przyznał nawet Mou. Portugalczyk powiedział też, że wyeliminowanie The Reds było bardzo trudnym zadanie- Oba mecze były emocjonujące i wyrównane. Trzeba powiedzieć sobie szczerze, że Liverpool grał w pierwszej połowie lepiej. - West Ham spuścił ostatnio z tonu i w 5ostatnich spotkań wygrał tylko 1, do tego zanotował 2 remisy i 2 przegrał. Awansował za to w PA po meczu z Bristol. Liverpool powinien wykorzystać wysoką formę i atut własnego boiska. Prawd. jest występ drugiego najlepszego strzelca zespołu Sturrige'a, który w tamtym sezonie miał ponad 20 goli. Liverpool wcześniej w Londynie przegrał z WHU 1:3, ale z 5 ostatnich meczów przegrał tylko ten 1. Liverpool ma wiele by wygrać ten mecz.









