Obie drużyny strzelą bramkę - NIE Przy underowym meczu, słabości Koreańczyków i solidnej defensywie Rosjan taki typ nasuwa się sam. Bardzo dobre eliminacje. Rosjanie znaleźli się w tej samej grupie co Portugalczycy więc na początku rozgrywek spodziewano się, że Sborna znajdzie się za Cristiano Ronaldo i kolegami. Niespodziewanie jednak - choć z drugiej strony biorąc pod uwagę kłopoty zespołu z Półwyspu Iberyjskiego w kwalifikacjach do wielkich imprez można było się tego spodziewać - Rosjanie pod koniec eliminacji mieli punkt więcej niż drużyna Paulo Bento i wygrali z nimi mecz u siebie 1:0. + Bardzo solidna obrona. Fabio Capello, który objął reprezentację Rosji w 2012 roku po Euro 2012 zdołał doskonale zorganizować defensywę Rosjan, która jest największym atutem tej drużyny. W eliminacjach stracili tylko pięć bramek, prawie dwa razy mniej niż Portugalczycy, a w meczach towarzyskich też prezentowali się bardzo dobrze. To może być element, którym drużyna Capello może zaskoczyć faworyzowanych w tej grupie Belgów
Obie drużyny strzelą bramkę - NIE Defensywa Brazylii w pierwszym meczu nie pozwoliła na wiele Chorwatom i nie ma się czemu dziwić, bo zestawienie obrony Canarinhos wygląda naprawdę solidnie. W następnych meczach powinni oni grać jeszcze lepiej. Trzy punkty w meczu z Chorwacją. Przed rozpoczęciem rozgrywek grupowych to właśnie Chorwaci byli najczęściej wymieniani jako najgroźniejszy rywal Canarinhos przede wszystkim ze względu na bardzo dobry skład i doświadczenie. Sam mecz zaczął się dla drużyny Scolariego źle, bo Marcelo skierował do własnej bramki niezbyt groźne dośrodkowanie Olica. Później jednak gospodarze wzięli się do roboty, wyrównującą bramkę strzelił Neymar, a w drugiej połowie Canarinhos dołożyli jeszcze dwie bramki i - nie bez kontrowersji - pokonali rywali. +Świetny mecz Neymara i Oscara. Bohaterem Brazylii był rzecz jasna piłkarz Barcelony, ale chyba najlepszym zawodnikiem spotkania powinien zostać obwołany Oscar, który wypracował pierwszą bramkę Neymara, a w końcówce precyzyjnym strzałem pokonał Stipe Pletikosę. W dodatku dzielił i rządził w drugiej linii kilkukrotnie popisując się dobrymi podaniami do partnerów. Pozostali nie zawiedli choć więcej należało się spodziewać m.in. od Hulka.
Poniżej 2.5 goli (under 2.5) Belgowie mają bardzo solidną defensywę więc Algierczycy mogą nie strzelić im gola. Sami Belgowie mogą mieć jednak problemy ze zforsowaniem defensywy Afrykanów, szczególnie gdy dadzą im się we znaki trudne warunki do gry w Brazylii. Belgowie przystępowali do rywalizacji w eliminacjach w roli faworytów bardzo mocnej grupy, w której obok reprezentantów krajów Bałkańskich byli też solidni Szkoci. Drużyna Erica Geretsa zdominowała jednak rozgrywki w tej grupie zdobywając 26 z 30 możliwych do zdobycia punktów, nie przegrywając ani razu, remisując dwukrotnie, w sumie strzelając 18 bramek, niezbyt dużo, ale ważniejsza była solidna, dowodzona przez kapitana Manchesteru City Vincenta Kompany'ego obrona, która straciła tylko cztery gole. Belgowie są na ustach wszystkich ekspertów, szczególnie przy rubryce czarny koń turnieju, bo niemal wszyscy typują właśnie ich do tego miana. Nie ma się co dziwić, bo Eric Gerets ma do dyspozycji bardzo wyrównaną kadrę z gwiazdami pierwszej klasy niemal na wszystkich pozycjach. Poczynając od bramki gdzie gra jeden z najlepszych zawodników tego sezonu na tej pozycji Thibaut Courtois przez obronę ze wspomnianym Kompany'm, Vertoghenem i van Buytenem, pomoc gdzie największą gwiazdą jest Eden Hazard z Chelsea, a są jeszcze Fellaini, Witsel, De Bruyne i Dries Mertens po atak gdzie będzie straszył Romelu Lukaku. W dodatku Belgowie mają niezwykle mocną ławkę, dość powiedzieć, że w 23-osobowej kadrze nie znalazło się miejsce dla utalentowanego Radjy Nainggolana z AS Romy, który miał bardzo dobry sezon.
Ghana przystępuje do rywalizacji w grupie z pewnością siebie choć oczekiwania wobec drużyny prowadzonej przez Jamesa Kwesi Apiaha, z uwagi na trudnych rywali w grupie, nie są wysokie. Na poprzednich dwóch Mundialach Ghanijczycy byli najlepszą drużyną z Afryki, a cztery lata temu w RPA byli tylko o jednego strzelonego przez Gyana karnego od przejścia do półfinału jako pierwsza drużyna z Czarnego Lądu. Na tych dwóch turniejach Ghana udowodniła, że praca z młodzieżą przyniosła znakomite rezultaty.Trudno wskazać faworyta tego spotkania, bo obie drużyny są dość wyrównane i dla obu będzie to ważny mecz jeśli w ogóle marzą o tym by powalczyć o awans. W ataku obu drużyn wystąpią gracze, którzy najlepsze lata wydają się mieć za sobą, bo zarówno Gyan jak i Altidore, który miał beznajdziejny sezon w Premier League grali ostatnio kiepsko. Obrona obu zespołów nie budzi zaufania więc w tym meczu powinniśmy zobaczyć bramki po obu stronach. Ghana draw no bet (Ghana wygra - zwrot w przypadku remisu) Typ trochę bez przekonania, choć Ghanijczycy w ostatnim meczu pokonali Koreę Południową 4:0. W składzie nadal mają kilku bardzo dobrych, choć już doświadczonych graczy, a Amerykanie mimo wszystko są dość przeciętni. Jeśli Ghana nawiąże do swych najlepszych występów na Mundialach może ten mecz wygrać, raczej go nie przegra.
ańczycy zagrają na Mistrzostwach Świata po raz czwarty i choć nie są faworytami do wyjścia z grupy to z pewnością w takiej grupie nie można ich lekceważyć. Drużyna prowadzona przez znanego Portugalczyka Carlosa Queiroza była rewelacją kwalifikacji zajmując pierwsze miejsce o dwa punkty wyprzedzając faworyzowaną Koreę Południową, z którą zresztą Irańczycy dwa razy wygrali. Najlepsza drużyna z Afryki. W 2013 roku Nigeryjczycy wygrali Puchar Narodów Afryki i zyskali tytuł najlepszej drużyny z Czarnego Lądu. Oczywiście Nigeria zawsze jest wymieniana w gronie faworytów do wygrania Mistrzostw Afryki, ale tym razem można było w stawce drużyn znaleźć kilka teoretycznie mocniejszych dlatego tryumf Nigerii po finale z Burkiną Faso przyjęto jako niespodziankę. Na Pucharze Konfederacji reprezentanci tego kraju już zawiedli, bo zdołali tylko wysoko pokonać tahiti, przegrali zaś z Urugwajem i Hiszpanią. Delikatnym faworytem meczu pozostaje Nigeria, ale wydaje się, że skład Afrykanów jest tym razem bardzo przeciętny i w Brazylii ich szanse na wyjście z grupy są marne. Iran w eliminacjach pokazał bardzo solidną defensywę, widać, że Carlos Queiroz mocno nad nią pracował co może dać efekty na Mistrzostwach. Jednocześnie jednak Irańczycy strzelili tylko osiem bramek.
Drużyna Joachima Loewa znów właściwie bez żadnych kłopotów przeszła przez grupę eliminacyjną, która wcale nie była taka łatwa, bo obok Szwecji rywalami Niemców byli Austriacy, którzy w meczu przeciwko Niemcom wystawili całą jedenastkę piłkarzy grających w Bundeslidze. Niemcy mieli w kwalifikacjach właściwie tylko jedno potknięcie i to niespodziewane, bo przeciwko Szwecji prowadzili już 4:0, ale dali się dogonić remisując 4:4. Wpisało się to w krytykę obecnej reprezentacji, która nie jest już tak twarda jak dawne kadry niemieckie, które często same odrabiały straty w końcówce i zawsze grały do końca. Nie jest zaskoczeniem, że Joachim Loew przywozi do Brazylii niesamowicie mocną drużynę, która z jednej strony opiera się na kadrach dwóch najmocniejszych drużyn Bundesligi Bayernu Monachium (siedmiu graczy) i Borussii Dortmund (czterech bez kontuzjowanego Reusa), a z drugiej strony piłkarzy grających na co dzień po za krajem, spośród których wyróżnia się trójka z Arsenalu Londyn. Niemcy mają doświadczenie, finezję, dobrą obronę i kreatywny atak z wieloma możliwościami ustawienia zespołu. Niemcy przed mistrzostwami gładko pokonali np. Anglię jeden zero. Jest to jeden z pretendentów do mistrzostwa.
Pierwszy mecz pokaże karty. Moim zdaniem w tym meczu panie remis. Mecz będzie utrzymany w takim stylu, że Japonia piłka, a WKS kontrą. WKS będzie liczył tutaj na swoją przewagę fizyczną, a Japonia na spryt i szybkość. W tym mecz typuje Remis. a wynik po 0-0. Najsilniejsza reprezentacja w Afryce? Wybrzeże Kości Słoniowej miało od zawsze opinię najsilniejszej reprezentacji afrykańskiej, ale nie potrafiło tego pokazać na Mistrzostwach Świata. Bracia Toure i spółka mieli jednak niesamowitego pecha, bo w 2006 i 2010 roku trafiali do bardzo silnej grupy: najpierw z Argentyną i Holandią, a następnie z Brazylią i Portugalią nie mając wielkich szans na wyjście z niej. W Brazylii grupa jest mniej wymagająca więc szanse na awans do 1/8 są spore. apończycy w eliminacjach w Azji zajęli pierwsze miejsce w ostatniej grupie przegrywając tylko raz na osiem spotkań dystansując m.in Irak i Australię. Oczywiście rywalami były bardzo przeciętne drużyny, ale status najlepszego zespołu z tego kontynentu to zawsze sprawa prestiżowa. Drużyna prowadzona przez Alberto Zaccheroniego nie jest bez szans jeśli chodzi o wyjście z grupy i powinna o to powalczyć z WKS i Grecją.
WYGRANA WŁOCHÓW, Kolejna mocna reprezentacja. Po zdobyciu wicemistrzostwa świata drużyna Cesare Prandellego po raz kolejny przyjeżdża na główną imprezę w bardzo mocnym składzie i gotowa jest walczyć o najwyższe cele. Obok doświadczonych zawodników jak Andrea Pirlo - najbardziej ekonomicznie grający piłkarz, De Rossi i Buffon w kadrze znajdują się też młodzi obiecujący zawodnicy jak Ciro Immobile, Marco Veratti czy Lorenzo Insigne. Prandelli oprócz piłkarskiej klasy stawia też na dobre przygotowanie fizyczne i dlatego w kadrze nie ma Giuseppe Rossiego, który powracał po kontuzji. od wodzą Prandellego Włosi grali już w różnych ustawieniach, a w dodatku głębokość składu umożliwia im na dowolną zmianę taktyki w zależności od tego z kim akurat przyjdzie im grać. Azzurri mogą grać 3-5-2 w taktyce podobnej do tej, którą stosował Juventus, ale też przejść na 4-2-3-1 czy na 4-3-3 tak jak grali przeciwko Hiszpanom. Granie 4-4-2 też nie jest im obce więc trudno będzie odgadnąć jak zaprezentują się w pierwszym spotkaniu.
Poniżej 2 goli (under 2, przy dwóch golach zwrot) Kursy na under 2.5 są bardzo niskie więc można spróbować teoretycznie tej samej linii tylko ze zwrotem przy dwóch golach. O wyniku tego spotkania może przesądzić jedna bramka, może ich nie być nawet w ogóle więc typ wydaje się dobry. Grecy słyną z bardzo dobrej obrony. Różnicę między dwoma najlepszymi drużynami w grupie G stanowiła ilość strzelonych bramek. Grecy strzelili ich tylko 12 co daje średnią 1.2 gola na mecz. Nie dziwi to jednak zupełnie, bo Grecy od pamiętnego 2004 roku kiedy sensacyjnie zdobyli Mistrzostwo Europy nie zmienili stylu ani na jotę, mimo iż reprezentację prowadzi już kolejny po Otto Rehhagelu trener. Fernando Santos podobnie jak jego poprzednik też stawia na żelazną defensywę, w meczach towarzyskich Grecy nie dali strzelić gola Nigerii i Portugalii i choć tracili bramkę nawet z Boliwią można być pewnym, że na głównej imprezie ich defensywa znów będzie trudna do sforsowania.
Kolumbia wygra. Teoretycznie jest to mecz dwóch drużyn, które prezentują zupełnie inny styl gry, ale Kolumbijczycy w eliminacjach pokazali dobrą grę w defensywie więc nie powinni czuć się gorsi. Potencjał piłkarski mają zdecydowanie większy, w dodatku miejsce rozgrywania turnieju też im odpowiada, powinni sforsować obronę Greków i wygrać to spotkanie. Plusy Kolumbii : -Bardzo dobre eliminacje. W swojej grupie w Ameryce Południowej Kolumbijczycy okazali się gorsi tylko od Argentyny pewnie awansując do Mundialu. Drużyna prowadzona przez Jose Pekermana wygrała aż dziewięć spotkań i przegrała tylko cztery razy tracąc w dodatku najmniej goli ze wszystkich drużyn biorących udział w eliminacjach w Ameryce Południowej. - Stosunkowo łatwa grupa. Kolumbia nie może narzekać na brak szczęścia w losowaniu, bo nie będzie musiała grać przeciwko najsilniejszym drużynom choć grupa C jest o tyle ciekawa, że uczestniczą w niej drużyny z czterech różnych kontynentów. To jednak Kolumbijczycy mają największy potencjał piłkarski, a w dodatku warunki w Brazylii powinny im pasować bardziej niż pozostałym reprezentacjom.



