Benfica po średnim początku sezonu wreszcie zaczyna grać dobrze. Ostatnie 3 spotkania w wykonaniu piłkarzy Rui Vitorii to 9 pkt w tym cenne poniedziałkowe zwycięstwo z Bragą na wyjeździe 2:0. Ważne, że w tych 3 spotkaniach nie stracili żadnej bramki i strzelili aż 8 bramek. Na chwilę obecną zajmują 3 miejsce w tabeli ze stratą 6 punktów do 2-giego FC Porto i 8 do liderującego Sportingu, lecz mają o mecz mniej niż prowadząca dwójka. Drużyna z Estadio da Luz zgromadziła 21 punktów na które złożyło się 7 zwycięstw i 3 porażki. Strzelili najwięcej bramek w lidze, bo 24 i stracili 7. Na własnym stadionie rozegrali 6 spotkań z których wygrali 5 i jedno przegrali, prestiżowe ze Sportingiem 3:0. Zdobyli 18 bramek i stracili 5. Ich rywal zaliczył ogromny zjazd, bo Academica była drużyną, która kręciła się w pierwszej "10-tce" tabeli Primeira Liga, a teraz zajmuje przedostatnie miejsce z 7 punktami na koncie. Wygrali tylko 1 spotkanie, 4 zremisowali i 6 przegrali. Strzelili tylko 6 bramek, a stracili 17. Co ciekawe nie przegrali już od 5 spotkań. W meczach wyjazdowych nie wygrali ani razu, zanotowali 2 remisy i przegrali 3-krotnie. Strzelili 2 gole i stracili 6. Moim zdaniem Benfica jest w gazie i nie może sobie pozwolić na stratę jakichkolwiek punktów i wysoko wygra to spotkanie
W tym spotkaniu na pewno odrobinę większym faworytem są gospodarze. Ostatnie spotkanie wygrali pewnie w Lubinie z Zagłębiem 2:0, poprzednie również i chyba Jagiellonia powoli się odradza. Michał Probierz co prawda ma problemy z napastnikami, ale młody Karol Świderski zdobył we wtorek bramkę i zapewne to on wyjdzie w pierwszym składzie. Na chwilę obecną drużyna z Białegostoku zajmuje 11 miejsce z dorobkiem 21 punktów. Wygrali 6 spotkań, 3 zremisowali i 8 przegrali. Strzelili 22 bramki, a stracili 27. Na własnym stadionie w 9 meczach zdobyli 13 punktów. Wygrali 4 spotkania, 1 zremisowali i 4-krotnie przegrali. Co ciekawe mają ujemny bilans bramkowy: 9:13. Jeżeli chodzi o drużynę gości to we wtorek pokonali lidera, Piasta Gliwice 5:2, lecz w drugiej połowie to Piast grał słabo w obronie i gospodarze to wykorzystywali. Świetną partię zagrał Roman Gergel, który zdobył 4 bramki. Wiemy, że dziś w barwach drużyny z Zabrza nie wystąpi Rafał Kosznik, który nabawił się urazu w meczu z Piastem. Zwycięstwo wiele ułatwiło, ale nie pomogło wydostać się z ostatniego miejsca w tabeli. Górnik w 18 spotkaniach wygrał 2 razy, 9 zremisował i 7 przegrał. Strzelił 22 bramki, tracąc 28. W meczach wyjazdowych nie wygrali ani razu, 4 razy remisując i 4 przegrywając. Moim zdaniem Jagiellonia to lepsza drużyna, która pokona Górnika
W tym spotkaniu, które zostanie rozegrane we Lwowie faworytem jest zdecydowanie Szachtar. Piłkarze Mircei Lucescu w tym sezonie grają bardzo dobrze i wiadomo, że będą walczyć o mistrzostwo z kijowskim Dynamo. Jak na chwilę obecną Szachtar ma na swoim koncie 40 punktów na które złożyło się 13 zwycięstw, remis i porażka. Zdobyli najwięcej goli w lidze, bo aż 47, a drugie Dynamo ma ich o 16 mniej, a stracili 11. W meczach na "własnym" stadionie rozegrali 7 spotkań z których wygrali 6 i przegrali jedno, z Dnipro 2:0. Co ciekawe, w ostatnich 4 spotkaniach "u siebie" nie stracili ani jednej bramki i aż 3 z nich kończyły się rezultatem 2:0. Ich dzisiejszy rywal ma mały handicap w postaci tego, że będzie grał u siebie i publika na pewno będzie sprzyjać Karpatom. Na chwilę obecną drużyna z Lwowa zajmuje 7 miejsce z 21 punktami na koncie. Wygrali 6 spotkań, 3 zremisowali i przegrali 6-krotnie. Strzelili 18 bramek, tracąc 20. W meczach wyjazdowych wygrali 2-krotnie, raz zremisowali i przegrali 4-krotnie. Strzelili tylko 5 bramek, a stracili 12. Ta statystyka i tak jest czysto formalna, bo mecz będzie rozegrany we Lwowie, ale patrząc na to, jak Szachtar gra ostatnimi czasy, to nie widzę większych szans dla lwowiaków i liczę na pewne i wysokie zwycięstwo drużyny z Donbasu
Pierwsze spotkanie pomiedzy tymi drużynami zakończyło się sensacyjnym 0:0. W zasadzie o tym meczu można powiedzieć tyle, że się odbył. Gospodarze dzisiejszego spotkania mają bardzo łatwe zadania, bo przecież ich forma w obecnym momencie jest fantastyczna. Dobrą wiadomością dla Luisa Enrique jest powrót Leo Messiego, który prawdopodobnie dziś wybiegnie od 1 minuty. Barca na tą chwilę w Primera Division jest liderem z 4 punktową przewagą nad drugim Atletico. W 13 spotkaniach zwyciężyli 11 - krotnie, tylko 2 razy schodząc z boiska pokonani. Strzelili najwięcej goli w lidze, bo 33, a stracili 12. Na Camp Nou rozegrali 7 spotkań zdobywając komplet punktów. Strzelili 22 gole, a stracili 5. Wielu przewidywało, że Luis Enrique da szansę wielu zawodnikom z Barcy B, lecz w składzie są głównie piłkarze z 1 zespołu. O gościach nie można zbyt wiele powiedzieć, bo wiadomo, że są słabą drużyną, która gra dopiero w Segunda Division B. W swojej lidze zajmują dopiero 17 miejsce na 20 możliwych i mają serię 5 porażek z rzędu. To nie jest dla nich dobry prognostyk przed tym spotkaniem. Stawiam na pogrom
Legia Warszawa pod wodzą Stanisława Czerczesowa nie zwykła przegrywać. Ostatnie mecze przy Łazienkowskiej w lidze nie są zbyt obfite w bramki. W ostatnich 3 spotkaniach w Warszawie padły tylko 3 bramki i 3 mecze zakończyły się rezultatem 1:0. Jedno z tych spotkań okazało się przegrane, prestiżowe z Lechem. Legia staje przed wielką szansą zniwelowania przewagi do 7 punktów do liderującego Piasta. Wicemistrzowie Polski jak do tej chwili zdobyli 30 punktów na które złożyło się 8 zwycięstw, 6 remisów i 3 porażki. Strzelili 34 gole, tracąc 18. W meczach u siebie wygrali 4 spotkania, 3 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili rywalom 15 bramek, tracąc 8. Do Warszawy przyjeżdża teoretycznie słabsza Łęczna, bez większych wzmocnień od poprzedniego sezonu, gdzie trochę szczęśliwie się utrzymali w lidze. Jednak piłkarze Jurija Szatałowa grają całkiem nieźle i plasują się na 9 miejscu, lecz nie wygrali już od 3 spotkań. Na chwilę obecną mają na swoim koncie 22 punkty po wygraniu 6 spotkań, 4 remisów i 7 porażkach. Zdobyli 18 bramek, a stracili 24. W 9 meczach wyjazdowych wygrali 2 razy, 4 zremisowali i przegrali 3-krotnie. Moim zdaniem Legia dzisiaj wygra to spotkanie, ponieważ jej chęć wygrania tego meczu będzie większa, a przede wszystkim to o wiele mocniejszy zespół kadrowo od drużyny z Lubelszczyzny
Ciężko powiedzieć jaka jest forma Manchesteru City. Potrafią zagrać pięknie jak np. na wyjeździe w meczu z Sevillą, czy u siebie z Crystal Palace po to, by w kolejnym spotkaniu zagrać bardzo słabo jak u siebie z Liverpoolem, czy Juventusem w Turynie. Wiele ułatwia powrót po kontuzji Sergio Aguero oraz Davida Silvy, który stanowią sporą część siły ofensywnej City. W lidze prowadzą z 29 punktami na koncie, lecz ich przewaga nad czwartym Arsenalem to tylko 2 punkty. Na Etihad Stadium w 8 meczach zwyciężyli 6-krotnie i 2 razy zremisowali. Strzelili aż 23 bramki, tracąc 10. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, tylko w spotkaniu z Watford nie padło więcej niż 2,5 bramki, a było 29 sierpnia. Drużyna Hull obecnie gra w Championship i na chwilę obecną zajmują 4 miejsce ze stratą 3 punktów do lidera. Mecze wyjazdowe, szczególnie ostatnie są dobre dla Hull, ponieważ poza własnym stadionem nie przegrali już od 6 spotkań. Strzelili w nich tylko 11 bramek, tracąc 6. W poprzednim sezonie gdy Hull grało jeszcze w Premier League na Etihad padł wynik 1:1. Moim zdaniem nie będzie "powtórki z rozrywki", ponieważ Hull ma o wiele słabszy skład, ćwierćfinał Capitan One Cup to wprawdzie nie Puchar Anglii, ale nazwa i potencjał gospodarzy zobowiązuje i liczę, ze strzelą 2,3 bramki gościom, a ci przynajmniej odpowiedzą jednym trafieniem
W tym spotkaniu faworytem jest drużyna "Niebieskich". Piłkarze Waldemara Fornalika bez wielkich gwiazd w składzie plasuje się na 6 miejscu z 24 punktami na koncie. Warto wspomnieć, że kontuzję ma największe objawienie Ruchu, Patryk Lipski, który już pauzuje kilka kolejek i w jego miejsce zagra Iwański, który jest bez formy. Natomiast w niezłej dyspozycji jest Mariusz Stępiński, którego dobra gra zaowocowała powołaniem do reprezentacji Polski. Wracając do wyników Ruchu, to wygrał 7 spotkań, 3 zremisował i 7 przegrał. Strzelił 23 bramki, a stracił 25. Przy Cichej rozegrał 9 spotkań z których wygrał 5, 1 zremisował i 3 przegrał. Zdobył 13 bramek, tracąc 12. Jeżeli chodzi o ich rywala to przed sezonem były wątpliwości czy Korona rzeczywiście przystąpi do rozgrywek, jednak okazało się, że Kielce dofinansują swój klub. Marcin Brosz dostał mocno średni zespół z wieloma przeciętniakami lub takimi, którzy chcą wrócić na dobry poziom jak Pawłowski czy Trela. Wyniki natomiast pokazują, że drużyna gra nieźle, chociaż mało efektownie dla oka. W 17 spotkaniach zgromadziła 23 punkty. Wygrała 6 spotkań, 5 zremisowała i 6 przegrała. Strzeliła tylko 12 bramek, ale i straciła mało bo 15. Moim zdaniem Ruch obecnie jest lepszą drużyną od Korony, która ostatnio gra bardzo słabo i przegrywa od 2 spotkań i pewnie wygra to spotkanie
Manchester City nie ma zbyt dobrej passy. Wyjazdowy remis z Aston Villą, porażka, a w zasadzie kompromitacja u siebie z Liverpoolem 4:1 i porażka w środku tygodnia w Lidze Mistrzów z Juventusem w Turynie na pewno zasiały ziarno niepewności wśród piłkarzy i kibiców. W dodatku spekulacje medialne jakoby Pep Guardiola w następnym sezonie miał przejąć "ObywatelI" nie pozwalają się skupić trenerowi Manuelowi Pellegriniemu w 100%. Na chwilę obecną drużyna z Manchesteru zajmuje 3 miejsce w lidze z 26 punktami na koncie. Wygrali 8 spotkań, 2 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 27 bramek, a stracili 13. Na własnym stadionie w 7 spotkaniach wygrali 5-krotnie i 2-krotnie przegrali. Strzelili 20 bramek, tracąc 9. U siebie nie ma drugiej drużyny, która tak często zdobywałaby bramkę. Ich dzisiejszy przeciwnik już na dobre doskoczył i zadomowił się jako drużyna, która ma aspiracje pucharowe i nie jest już traktowana jako słaby zespół, tylko drużyna, która potrafi zrobić niespodziankę. Podopieczni Ronalda Koemana zajmują 8 miejsce w tabeli z 20 punktami na koncie. Wygrali 5 spotkań, 5 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 19 bramek, a stracili 14. W meczach wyjazdowych nie zdobywają i nie tracą wielu bramek. Wygrali 2 mecze, 4 zremisowali, nie przegrywając ani jednego. Zdobyli 7 i stracili 4. Moim zdaniem City musi odpowiedzieć na krytykę, a że do składu wrócił Aguero, to wydaje mi się, że może to być jego dzień
W tym spotkaniu wyraźnym faworytem są gospodarze. Przede wszystkim mają mocniejszy skład, grają z mocniejszymi rywalami na co dzień i mają większy budżet, oraz doświadczenie. Dla gospodarzy dotychczasowy dorobek z pewnością jest niewystarczalny i w zasadzie mają tylko matematyczne szanse na awans do dalszej fazy Ligi Mistrzów. Po 4 spotkaniach piłkarze trenera Fourniera mają na swoim koncie tylko 1 pkt po remisie na wyjeździe ze swoim nadchodzącym rywalem. Przegrali 1:0 z Valencią i dwukrotnie z Zenitem: 3:1 oraz 2:0 u siebie. W lidze natomiast grają bardzo dobrze zajmując 2 miejsce w tabeli ze stratą 13 punktów do PSG, lecz ścisk na miejscach 2-7 jest bardzo duży. Nie są zbyt bramkostrzelną drużyną, bo zdobyli tylko 19 bramek w 14 spotkaniach a mają przecież w ataku Lacazette'a. W meczach na własnym stadionie mają bilans 4-2-1. Strzelili 10 bramek, a stracili tylko 2 i mają na swoim koncie serię 4 zwycięstw z rzędu. Z kolei drużyna gości zajmuje 3 miejsce w grupie H, ale nie mają jakichś wielkich ambicji i dla nich najważniejszy jest każdy mecz. Mają na swoim koncie 4 punkty po zwycięstwie nad Valencią i remisie z Lyonem. Natomiast na wyjeździe przegrali wszystkie 2 spotkania po 2:1 : z Valencią i Zenitem. W swojej lidze prowadzą z 33 punktami na koncie. Moim zdaniem Lyon zagra w tym spotkaniu maksymalnie skupiony, bo nie mają żadnego marginesu błędu. To po prostu lepszy zespół od Gent
Metalist Charków zaliczył brutalny upadek w europejskiej, jak i krajowej piłce. Z druzyny, która grała w ćwierćfinale dawnego Pucharu UEFA i w jego barwach występował wtedy Seweryn Gancarczyk stała się zupełnym przeciętniakiem na Ukrainie. Oczywiście ucieczka właściciela klubu bardzo się do tego przyczyniła. Jak na chwilę obecną zajmują 3 miejsce od końca z 10 punktami na koncie. To tylko o 1 punkcik więcej niż przedostatni Chernomorec Odessa. W 13 meczach wygrali tylko raz, 7 zremisowali i przegrali 5-krotnie. Strzelili 10 bramek, a stracili 20. W meczach na własnym stadionie wygrali tylko raz, 3 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 7 bramek, tracąc 11. Ich dzisiejszy rywal wydaje się, że doskoczył do dobrego poziomu i zajmują na chwilę obecną 4 miejsce z 25 punktami na koncie. Wygrali 7 spotkań, 4 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 27 bramek, tracąc 13. W meczach wyjazdowych grają bardzo dobrze, bo w 6 spotkaniach wygrali 4-krotnie, raz zremisowali i 1 przegrali. Strzelili 15 bramek, tracąc tylko 3. W ostatnich 2 spotkaniach wyjazdowych wygrali 3:0, w tym z zawsze groźnym, bo już nie tak mocnym Dnipro. Moim zdaniem Charków to słaba ekipa, która może spaść w tym sezonie i obowiązkiem Zoryi jest wygranie tego spotkania







