Pomimo tego, że z klubu odeszli Giovanni Dos Santos czy najlepszy strzelec Luciano Vietto, Villareal pokazuje, że nie ma ludzi niezastąpionych. Piłkarze Marcelino zajmują 5 miejsce z 20 punktami na koncie, lecz ich strata do lidera, czy 2 i 3 drużyny nie jest zbyt wielka. "Żółta Łódź Podwodna" wygrała 6 razy, 2 zremisowała i 3 przegrała. Zdobyła 15 bramek, tracąc 11. Na własnym stadionie prezentują się dobrze wygrywając w 4 z 5 spotkań, przegrywając tylko z Celtą Vigo 2:1. Strzeliła 10 bramek, tracąc tylko 5. Ich rywal z Kraju Basków jest ogromnym zaskoczeniem, bo zajmuje miejsce tuż za Villareal wygrywając ostatnie 2 spotkania. Goście mają na swoim koncie 19 punktów po 5 zwycięstwach, 4 remisach i 2 porażkach, jednak były to porażki z Barceloną ( 3:1 ) oraz z Atletico 2:0. Piłkarze trenera Mendilibara strzelili 16 bramek, tracąc 11. W meczach wyjazdowych wygrali 2-krotnie, 2 razy zremisowali i przegrali jedno spotkanie. Strzelili 8 bramek, tracąc 6. Z 16 strzelonych bramek, aż 9 padło łupem duetu Baston - Berjon. Moim zdaniem będzie to bardzo wyrównane spotkanie, ale forma na własnym stadionie Villareal zdaje się sugerować, że to oni sięgną w tym spotkaniu po 3 punkty
Piłkarze Paulo Souzy mają bardzo dobry sezon. Przed rozpoczęciem Serie A wiele mówiło się o tym, czy Souza, który preferuje styl defensywny, będzie odpowiednim trenerem dla Fiorentiny. Rzeczywistość pokazuje, że "Viola" jest liderem z 27 punktami po 12 spotkaniach. Wygrali 9 spotkań i 3 zremisowali. Zdobyli 24 gole i stracili 9. Na własnym stadionie rozegrali 6 spotkań z których wygrali 5 i jedno przegrali. Trzeba powiedzieć, że w ostatnich 3 spotkaniach Fiorentina pewnie wygrała i straciła w nich tylko 1 bramkę. Ich rywal z Empoli nie ma wielkich gwiazd w swoim składzie ale potrafi pokonać np. na wyjeździe Palermo, które nie jest złą drużyną, czy Udinese. Z tymi mocniejszymi drużynami jak Roma, Milan czy Juventus wyraźnie przegrywali i tylko zremisowali 2:2 z Napoli. Piłkarze trenera Giampaolo na chwilę obecną zajmuje 13 miejsce z 14 punktami. Wygrali 4 spotkania, 2 zremisowali i 6 przegrali. Strzelili 13 bramek, a stracili 18. W meczach wyjazdowych radzą sobie całkiem dobrze, bo w 6 spotkaniach zdobyli 7 punktów. Wygrali 2 spotkania, jedno zremisowali i 3 przegrali. Strzelili tylko 6 bramek, a tracąc 9. Moim zdaniem Fiorentina jest bardzo mocnym zespołem z Iliciciem czy Babacerem, którzy są w bardzo dobrej formie i wydaje mi się, że jutro ok. 16:50 to gospodarze będą się cieszyć z 3 punktów
Faworytem w tym spotkaniu bez dwóch zdań są gospodarze, którzy po przejęciu stanowiska trenera przez Stanisława Czerczesowa grają lepiej niż za poprzednika, Henninga Berga. Warszawianie zajmują 2 miejsce w tabeli, ze stratą 8 punktów do liderującego Piasta Gliwice. Wygrali 7 spotkań, 5 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 31 bramek, tracąc 16. W meczach na własnym stadionie idzie im mocno średnio, bo w 8 spotkaniach wygrali 3-krotnie, 3 razy zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 14 bramek, a stracili 8. Rosyjskiego trenera musi cieszyć coraz lepsza forma Ondreja Dudy i powrót Michała Żyro, który na pewno wzmocni rywalizację na skrzydłach. Ich rywal z Wrocławia ma ogromne problemy, bo nie dość, że gra słabo, to i frekwencja nie dopisuje. Śląsk nie wygrał w lidze ponad 2 miesiące, a od tego czasu rozegrał 8 spotkań. To słaby wynik jak na drużynę, która ma, a w zasadzie chyba już miała europejskie aspiracje. Śląsk zajmuje dopiero 14 miejsce z 14 punktami na koncie. Wygrał 3 spotkania, 5 zremisował i przegrał 7-krotnie. Strzelił 17 bramek, a stracił 25. W meczach wyjazdowych radzą sobie słabo i od 1 meczu wyjazdowego, który akurat wygrali w Łęcznej nie wygrali już żadnego. Zgromadzili tylko 5 punktów w 7 spotkaniach strzelając 5 bramek, tracąc 15. Moim zdaniem Legia obecnie jest o wiele silniejsza niż Śląsk, który ma problemy ze stwarzaniem sytuacji i to gospodarze pewnie wygrają to spotkanie
W tym meczu faworytem zdecydowanie są "The Blues", którzy pomimo tego, że grają w lidze bardzo słabo, to jednak mają mocny zespół i na pewno wiecznie nie będą grać tak słabo jak dotychczas. W ostatnim czasie Chelsea wygrywa tylko w Lidze Mistrzów, ale w sobotnie popołudnie mają sporą szansę na zmianę miejsca w tabeli. Na Stamford Brigde przyjeżdża beniaminek z Norwich, który w ostatnim spotkaniu przerwało serię 4 porażek z rzędu i pokonało u siebie Swansea 1:0. Goście zajmują 15 pozycję, o 1 wyżej niż Chelsea. Zgromadzili 12 punktów na które złożyły się 3 zwycięstwa, 3 remisy i 6 porażek. Zdobyli 16 bramek, tracąc 23. W meczach wyjazdowych radzą sobie przeciętnie. W 6 spotkaniach odnieśli tylko jedno zwycięstwo, 2 mecze zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 9 bramek, tracąc 15. Z kolei gospodarze zajmują 14 miejsce z dorobkiem 11 punktów. Wygrali 3 spotkania, 2 zremisowali i 7 przegrali. Strzelili i stracili tyle samo bramek co Norwich. W meczach na własnym stadionie grają słabo jak na ich możliwości i przede wszystkim zdobywają mało bramek. Ich mecze to na zmianę: wygrana, porażka. Ostatnim razem była porażka z Liverpoolem 3:1. Moim zdaniem nie ma lepszego rywala na przełamanie jak Norwich i Chelsea wygra to spotkanie
Gospodarze w obecnym sezonie trochę zawodzą, chociaż trzeba przyznać, że grali już prawie ze wszystkimi drużynami z czołówki, a ich strata do 5-tego Tottenhamu to tylko 4 punkty, więc nie jest to jakiś tragiczny wynik. Drużyna Roberto Martineza zgromadziła 17 punktów na które złożyły się 4 zwycięstwa, 5 remisów i 3 porażki. Strzelili 20 bramek, a stracili 16. W meczach na własnym stadionie rozegrali 6 spotkań w których wygrywali, remisowali i przegrali tyle samo spotkań - 2, ale ich rywalami byli: Chelsea, Liverpool, Manchester City czy Manchester United. W ostatnim spotkaniu u siebie rozgromili 6:2 Sunderland po bardzo dobrym meczu, chociaż piłkarze Sama Allardyce'a odrobili straty przy wyniku 2:0. W tych 6 spotkaniach strzelili 12 bramek, tracąc 11. Ich rywal bardzo słabo wszedł w sezon, co skończyło się zmianą trenera. Klub opuścił Tim Sherwood, którego następcą został Remi Garde. Jak dotychczas Francuz prowadził swój zespół w 2 spotkaniach i o ile przejął zespół tuż przed wyjazdowym spotkaniem z Tottenhamem, to już miał czas na przygotowanie zespołu do meczu z Manchesterem City, który zremisowali u siebie 0:0. Goście zgromadzili tylko 5 punktów. Wygrali 1 spotkanie, 2 zremisowali i 9 przegrali. Strzelili 10 bramek, tracąc 20. W meczach wyjazdowych zgromadzili 3 punkty. Moim zdaniem Everton ma zespół, który spokojnie może się włączyć do walki o Ligę Mistrzów, bo i Lukaku i Kone to nieźli napastnicy, a ten 2 dał popis w meczu z Sunderlandem. Jeżeli chce się grać w pucharach, to trzeba pokonywać takie przeszkody jak Aston Villa
Polacy zakończyli już kampanię do Euro 2016, która jak wiemy zakończyła się sukcesem. W piątek zarówno Polacy, jak i Czesi rozgrywali swoje spotkania towarzyskie. "Biało-Czerwoni" wygrali z Islandią 4:2, po świetnej drugiej i trochę słabszej pierwszej połowie. Polacy pod wodzą Adama Nawałki wyszli z drugiego miejsca w grupie ulegając tylko Niemcom. Warto powiedzieć, że selekcjoner reprezentacji Polski dał wolne największym gwiazdom na to spotkanie i na pewno jakość drużyny nie będzie tak ogromna, a zastąpienie w kadrze Krychowiaka, czy Lewandowskiego nie jest łatwe. Nasi piłkarze nie przegrali u siebie od 9 spotkań zdobywając 26 bramek, tracąc 9. Tylko w jednym spotkaniu nie zdobyli gola u siebie. Nasi południowi sąsiedzi również cieszą się z awansu do Euro 2016. W grupie z Holandią, dzisiaj dobrą Islandią czy zawsze groźną Turcją zajęli 1 miejsce z bilansem 7 zwycięstw, 1 remisu i 2 porażek. W tej grupie zdobyli najwięcej bramek, jednak stracili ich aż 14 i to o wiele gorszy rezultat od Turków, czy Islandczyków. W meczach wyjazdowych radzą sobie ze zmiennym szczęściem, jednak pokonali Holandię. Ostatnie spotkanie pomiędzy Polską, a Czechami odbyło się podczas Euro 2012 i wtedy Czesi pokonali Polskę 1:0 po golu Jiracka. Moim zdaniem Polska bez Krychowiaka i Lewandowskiego będzie o wiele gorsza jakościowo, a do Wrocławia przyjedzie wielu Czechów i to dla nich ich reprezentacja wygra to spotkanie
Mecz drużyn, które potrafią strzelać bramki i przede wszystkim awansowały na Euro 2016. Austria po raz ostatni nie zdobyła bramki w jakimkolwiek meczu ponad 2 lata temu! To niewiarygodnie biorąc pod uwagę, że grali m.in. z Brazylią. Oprócz meczu z "Canarinhos" mieli wiele trudnych spotkań jak np. na wyjeździe z Rosją, czy Szwecją i w tych spotkaniach nawet wygrywali. Austria w tym roku jest niepokonaną drużyną rozgrywając 7 spotkań, z których wygrali 6 i 1 zremisowali, a było to spotkanie towarzyskie z Bośnią i Hercegowiną. W tych 7 spotkaniach strzelili 18 bramek, tracąc tylko 4, a trzeba powiedzieć, że Austriacy nie mają jakichś wybitnych obrońców poza Davidem Alabą, ale on w kadrze gra w pomocy. Generalnie w tym zespole nie ma gwiazd poza Alabą, natomiast wielu piłkarzy gra np. w Bundeslidze jak Harnik, Klein czy Junuzović. Z kolei Szwajcarzy dysponują mocną ofensywą w postaci Drmicia, Xhaqiriego czy Mehmediego. W swojej grupie eliminacyjnej do Euro 2016 zajęli 2 miejsce, tuż za Anglią. Wygrali 7 spotkań i 3 przegrali. Strzelili 24 gole, tracąc 8. Piłkarze Vladimira Petkovicia to również ofensywnie nastawiona drużyna, w tym roku tylko raz nie zdobyła bramki, w przegranym spotkaniu z Anglią 2:0 na Wembley. Moim zdaniem ten mecz będzie ważny dla obydwóch drużyn, bo to region w którym mecze pomiędzy państwami typu Niemcy, Szwajcaria, Austria, Szwajcaria są o dużym znaczeniu, ale, że jest to mecz towarzyski, to liczę na wiele bramek i na to, że obydwie drużyny zdobędą bramkę
Mecz drużyn o podobnym potencjale. W piłce azerskiej przyszły ogromne pieniądze i te są inwestowane w futbol. Przykład Karabachu Agdam pokazuje, że azerska piłka ma potencjał i zaczyna się liczyć na europejskich arenach. Azerom za bardzo w eliminacjach do Mistrzostw Europy we Francji nie poszło, ale mieli silną grupę z Włochami, Chorwatami czy Norwegami. Na tle takich drużyn zajęli w swojej grupie 5 miejsce, wyprzedając Maltę i gromadząc 6 punktów, ale zanotowali kilka sensacyjnych rezultatów jak wyjazdowy remis z Norwegią, czy remis u siebie 0:0 z Chorwacją. W spotkaniach u siebie zgromadzili 4 punkty po zwycięstwie nad Maltą, remisie z Chorwacją i 3 porażkami. Strzelili 4 gole, a stracili 8. Generalnie ich bilans bramkowy w całych eliminacjach to 7:18. Ich dzisiejszy przeciwnik to nie jest zespół z chociażby przeciętnej półki ale są tam piłkarze, którzy grają w rosyjskiej Premier Lidze jak Armas, w Rumunii jak Carp czy Spataru. W eliminacjach grali fatalnie i zamknęli grupę tylko z 2 punktami na koncie po wyjazdowych remisach z Rosją, oraz Liechtensteinem. Strzelili tylko 4 gole, a stracili 16. Moim zdaniem to będzie wyrównany mecz w którym wygra Azerbejdżan, ale nie liczyłbym na wielkie widowisko i festiwal bramek
W tym spotkaniu faworyt jest oczywisty. Gospodarze, którzy przed sezonem zastanawiali się czy będzie życie po Jurgenie Kloppie. Okazało się, że Thomas Tuchel jak na razie świetnie zastępuję "Kloppo" na stanowisku trenera. Sam start na wszystkich frontach jest bardzo dobry. Borussia we wszystkich rozgrywkach przegrała tylko z Bayernem w Bundeslidze. Jak na chwilę obecną gospodarze zajmują 2 miejsce w tabeli ze stratą 8 punktów do liderującego Bayernu. Wygrali 8 spotkań, 2 zremisowali i jedno przegrali. Strzelili 32 bramki a stracili tylko 13. Na własnym stadionie w 5 meczach zwyciężyli 4-krotnie i raz dzielili się punktami. Zaaplikowali rywalom 17 bramek, tracąc tylko 4. Ich dzisiejszy derbowy rywal jest na zupełnie odmiennym etapie. Pomimo tego, że Schalke jest na 5 miejscu to jednak często zdarzają mu się wpadki. Przede wszystkim mają problemy ze zdobywaniem bramek, bo zdobyli ich tylko 14. Goście wygrali 6 spotkań, 2 zremisowali i 3 przegrali. Zdobyli 14, a stracili 13 bramek. W meczach wyjazdowych wygrali 3-krotnie i 2 przegrali. Strzelili i stracili tyle samo bramek - 6. W poprzednim sezonie Dortmund pewnie pokonał Schalke 3:0 i dzisiaj liczę na podobne, a może i nawet na wyższe rozstrzygnięcie
Wiadomym jest kto jest faworytem w tej rywalizacji. Seria ponad 50 meczów bez porażki w lidze została przerwana przez Rijekę i w ostatniej kolejce nawet RNK Split pokonał Dinamo 1:0. Drużyna z Zagrzebia zajmuje 3 miejsce z 27 punktami na koncie. Wygrali 7 spotkań, 6 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 31 bramek, a stracili 11. Na własnym stadionie rozegrali 7 spotkań, w których zwyciężali 5-krotnie i 2 razy remisując. Zaaplikowali rywalom 20 bramek, tracąc tylko 4. W ostatnich 4 meczach strzelali rywalom 3 bramki i więcej. Dinamo w tym meczu gra o odbudowanie zaufania kibiców, bo przecież 2 porażki w lidze muszą zostać odkupione i wymagający kibice z Maksimiru nie zadowolą się 1 czy 2 bramkowym zwycięstwem. Goście zajmują 7 miejsce z 18 punktami, lecz ich przewaga nad strefą spadkową wynosi tylko 5 punktów. Wygrali 4 razy, 6 zremisowali i przegrali 5-krotnie. Strzelili 16 bramek, a stracili 24. Mecze wyjazdowe nie są mocną stroną Istry, bo nie wygrali ani razu, 3 zremisowali i 4 przegrali. Strzelili tylko 4 gole, a stracili 18. Moim zdaniem Dinamo wygra to spotkanie, bo przepaść pomiędzy gospodarzami a gośćmi jest zbyt duża









