W spotkaniu pomiędzy holenderskim Twente Enschede i niemieckim Hannoverem już od dłuższego czasu zastanawiam się nad ilością bramek w tym spotkaniu. Według będzie ich naprawdę dużo, dlatego zdecydowałem się wytypować over, chociaż 2,5 bramki. Gospodarze na własnym boisku dosyć często zaliczają spotkania bogate w gole. Do tej pory Twente prowadzi w Eredivisie mając na swoim koncie 15 punktów w 5 meczach. Przed własną publiką odniosło do tej pory dwa zwycięstwa (1:0 VVV Venlo, 4: Groningen). Podobnie do swoich rywale, również goście grają ofensywną piłkę, co owocuje w sporą ilość trafień. Hannover w trzech dotychczasowych meczach w Bundeslidze zgromadził 7 punktów. Na wyjeździe zaprezentował się jednak tylko raz, gromiąc 4:0 VfL Wolfsburg. Twente swoją przygodę z Ligą Europejską rozpoczęło od 1 rundy eliminacyjnej, ogrywając dwukrotnie Santa Coloma (6:0-u siebie, 3:0-na wyjeździe). W drugiej rundzie przyszedł wyjazdowy remis 1:1 z Inter Turku. Finom w Holandii nie pozostawiono jednak złudzeń, po zwycięstwie Twente 5:0. W rundzie trzeciej Twente spokojnie i zdecydowanie pokonało Mladę Bolesław, dwukrotnie wygrywając 2:0. W fazie Play Off, Twente było po pierwszym meczu w bardzo trudnej sytuacji. Przegrali oni bowiem z Bursasporem w Turcji 1:3, jednak Holendrzy nie złożyli broni, wygrywając w Enschede aż 4:1 (po dogrywce). Jak widać gospodarze przed własną publiką są niezwykle groźni, jednak Hannover to również klasowa ekipa, która potrafi strzelać rywalom. Goście przygodę z LE rozpoczęli dopiero w 3 rundzie, od wyjazdowego zwycięstwa 3:0 z St. Patricks. W Niemczech, pokonali Irlandczyków 2:0. W Fazie Play Off, Hannover trafił na wrocławskiego Śląska i obnażył jego wszystkie możliwe słabości. W Niemczech wygrali nasi zachodni sąsiedzi 5:3... jednak najpierw przyjechali do Wrocławia, by rozgromić WKS aż 5:1. Według mnie obie drużyny strzelą w tym spotkaniu minimum po dwie bramki, jednak dla bezpieczeństwa wolę zagrać over tylko 2,5 ponieważ kurs nie jest wcale tragiczny.
Dzisiejsze spotkanie pomiędzy Napoli i AIK Sztokholm według bukmacherów jest okazją do pewnej jedynki. Ja niestety nie byłbym taki pewien, bowiem drużynie gospodarzy zabraknie kilka największych filarów tego zespołu. Mój typ na "dwójkę" z handicapem +1,5 bazuje, tak jak już powiedziałem na kontuzjach w Napoli. W ekipie gospodarzy zabraknie bowiem bramkarza: Roberta Colombo, obrońców: Hugo Campagnaro, Migeul Angel Britos, Gianluca Grava, Leandro Rinaudo, pomocników: Christian Maggio, Gokhan Inler, napastnika: Edison Cavani. Z pewnością największym bramkiem jest absencja ostatniego z wymienionych, najbardziej bramkostrzelnego piłkarza Napoli. Z pewnością ukróci to ilość możliwości szkoleniowcowi gospodarzy. Gospodarze co prawda w Serie A po trzech spotkaniach mają na swoim koncie komplet punktów, to jak widać ten rezultat okupili mocnym osłabieniem. Do tej pory gospodarze w Neapolu dwukrotnie wygrywali (3:1 Parma, 2:1 Fiorentina). Napoli nie zdominowało Fiorentiny, która poziomem bliska jest do AIK. Stawka jest jednak tak duża, że z pewnością goście nie odstawią nogi na krok. Goście w lidze zajmują czwarte miejsce, mając na swoim koncie po 22 rozegranych spotkaniach, 42 punkty. na wyjazdach są jednak najlepszą ekipą wyjazdową w szwedzkiej ekstraklasie (6 zwycięstw, 2 remisy i 3 porażki) z bilansem 11 strzelonych i 10 straconych bramek. Zarówno gospodarze jak i goście są w gazie. Ci pierwsi na swoim koncie mają trzy zwycięstwa z rzędu, ci drudzy natomiast aż pięć razy pod rząd okazywali się być lepsi od swoich rywali. Według mnie o wyniku spotkania zadecyduje jedna bramka, co w ogólnym rozrachunku i tak pozwoli mi trafić ten typ.
Według mnie spotkanie PSG z Dynamem Kijów będzie dobrą okazją dla gospodarzy na zgarnięcia kompletu punktów już w pierwszym meczu grupowym. Paryżanie przy FC Porto są faworytami grupy. Po spektakularnych transferach na inauguracje sezonu przyszedł czas załamania i kontuzji. Wydaje się, że wszystko co złe, PSG już mogło się zdarzyć. Dynamo Kijów w swojej lidze poza Szachtarem Donieck, czy Metalistem Charków nie ma zbyt dużej konkurencji. Goście są typową drużyną własnego boiska. Dynamo w lidze wygrało do tej pory wszystkie pięć meczy na własnym stadionie. Na wyjeździe zaliczyli po dwa zwycięstwa i dwie porażki (3:1 Szachtar, 1:0 Vorskla). PSG z pewnością jest drużyną klasowo lepszą i bardziej doświadczoną. Morderczy Zlatan jest w formie, co potwierdził chociażby w spotkaniu wyjazdowym z Lille (2:1, dwie bramki szwedzkiego napastnika). Gospodarze w lidze przed własną publiką do tej pory 1 raz wygrali 2 razy zremisowali. Do tej pory oba zespoły rozegrały ze sobą 4 spotkania. Dwa razy wygrywało PSG, po 1 razie oba zespoły remisowały i 1 raz lepsze okazało się Dynamo. Dla ryzykantów polecam typowanie Ibrahimovicia na strzelca bramki. Ja jednak skupiam się na "jedynce".
Dzisiejsze spotkanie pomiędzy AC Milanem i Anderlechtem nie zapowiada się na zbyt emocjonujące. Zarówno wicemistrz ligi włoskiej jak i mistrz Belgii mają ostatnio problemy ze zdobywaniem bramek. Nie za wesoło jest również w defensywach obu drużyn, dlatego uważam że obie drużyny skupią się raczej na dopracowywaniu zagrań w obronie i będą murowały bramkę. Mój typ na under 2,5 bramki jest również możliwy ze względu na spotkania bezpośrednie. W 4 spotkaniach H2H, Milan wygrał dwukrotnie (4:1, 1:0). W pozostałych dwóch spotkaniach padł bezbramkowy remis. Gospodarze w lidze przegrali dwa z trzech dotychczasowych spotkań, przez co plasują się w środku tabeli. Przed własną publiką Milan w sezonie 2012/13 dwukrotnie przegrywał (0:1 Sampdoria, 0:1 Atalanta). Anderlecht w Jupiler Lidze na wyjazdach rozegrał cztery spotkania i co ciekawe w zadnym nie stracił punktów (1 zwycięstwo, 3 remisy). Trzykrotnie ich spotkanie wyjazdowe kończyło się wynikiem poniżej 2,5 bramkowego progu.
Spotkanie pomiędzy Borussią Dortmund z Ajaxem Amsterdam będzie pierwszym w fazie polskiego trio w drużynie mistrza Niemiec. Faworytem są gospodarze, którzy już na początku sezonu załapali lekką zadyszkę. Według mnie w tym spotkaniu nie będzie o niej mowy, bowiem BVB musi zmobilizować się na teoretycznie najsłabszego rywala jeśli myślą chociaż o trzecim miejscu w grupie. Gospodarze w Bundeslidze na Signal Iduna Park rozegrali do tej pory dwa spotkania (3:0 Bayer Leverkusen, 2:1 Werder Brema). Goście natomiast w Eredivisie na wyjazdach stoczyli w sezonie 2012/13 dwa pojedynki, 1 raz wygrywając (6:1 Nijmegen) oraz 1 raz remisując (2:2 Heerenveen). Goście może są bardziej ograni w europejskich pucharach ale młodość i technika opowiada za wygraną gospodarzy, którzy niejednokrotnie pokazali, że potrafią ogrywać tak klasowych rywali, jak chociażby Bayern Monachium. Stawiam na zwycięstwo BVB z handicapem -0,5, ponieważ kurs jest wyższy, a taka mała różnica nie różni się według mnie niczym innym, jak czystym graniem na zwycięstwo gospodarzy.
Dziś czwartą kolejkę ligi tureckiej zakończa zawodnicy Besiktasu, którzy podejmą przed własną publiką Elazigspor. Zdecydowanymi faworytami są gospodarze, na których postanowiłem postawić. Besiktas w do tej pory na własnym stadionie zaliczył remis aż 3:3 z faworytem rozgrywek, Galatasarayem Stambuł. Dziś przyjeżdża drużyna, która nie jest ani doświadczona, ani ograna w spotkaniach z tak klasowym rywalem jak "orły". Elazigspor to beniaminek, który do tej pory nikogo nie zaskoczył przegrywając i remisując na własnym boisku po jednym razie. Na jedynym do tej pory wyjeździe zaliczyli porażkę 0:2 z podobnym klasowo do Besiktasu rywalem, Trabzonsporem. Dzięki pięciu punktom w 3 meczach Besiktas znajduje się w środku tabeli, jednak z pewnością ma większe aspiracje i dlatego wydaje mi się, że tak słabego rywala powinien pokonać bez większych problemów. Do tej pory obie drużyny grały ze sobą pięć razy i w każdym meczu lepsi okazywali się być gospodarze. Bilans bramkowy również jest po stronie Besiktasu (aż 16 do 5).
W ostatnim spotkaniu ósmej kolejki, rosyjskiej ekstraklasy zmierzą się ze sobą Amkar Perm oraz Wołga Niżny Nowogród. Faworytem są gospodarze i to ich typuję na zwycięzcę tego spotkania. Amkar po siedmiu meczach na swoim koncie ma 9 punktów (po dwa zwycięstwa i porażki oraz 3 remisy). Goście maja tylko cztery oczka (po 1 zwycięstwie i remisie oraz 5 porażek). Gospodarze przed własna publiką do tej pory 1 raz wygrywali (3:1 CSKA Moskwa) oraz dwukrotnie remisowali (2:2 Krasnodar, 0:0 Mordovia Sarańsk). Goście na wyjazdach w tym sezonie jeszcze nie zapunktowali, przegrywając trzy spotkania (6:2 Kuban, 2:0 Terek Grozny, 2:1 Spartak Moskwa). Obie drużyny grały ze sobą do tej pory cztery razy, trzykrotnie lepsi okazali się zawodnicy Amkaru (w tym dwa razy u siebie - 4:1, 1:0). Jednokrotnie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Gospodarze jeśli myślą o powiększeniu przewagi nad strefą spadkową musi pokonać tak słabego przeciwnika.
Dziś piątą kolejkę Segunda Division zakończą swoim pojedynkiem Villarreal, która podejmie przed własną publicznością Hercules. Faworytem są gospodarze, dlatego postanowiłem wytypować ich zwycięstwo. Nie lubię być pazerny, jednak wyższy kurs spowodował, że typuję z handicapem -0,5 który tak na prawdę nie wnosi w żadnych zmian w przypadku grania na gospodarzy. Villarreal do tej pory w czterech meczach zdobył 10 punktów (3 zwycięstwa, 1 remis). Na własnym boisku wygrał dwukrotnie (2:1 Guadalajara, 2:1 Real Madryt B). Ich przeciwnicy są w zdecydowanie odwrotnej sytuacji, ponieważ przy trzech porażkach zaliczyli jedno zwycięstwo. Na wyjazdach Hercules przegrywał dwukrotnie (1:0 Alcorcon, 1:0 Lugo). Obie drużyny w międzyczasie rozegrały jeszcze spotkania w Pucharze Króla. Villarreal przegrała na własnym boisku 0:2 z Ponferradiną, zaś Hercules uległ na wyjeździe w tych samych rozmiarach, Sabadell. Niezwykle ciężko będzie gościom zdobyć dziś punkty, bowiem zagrają z zespołem, który w czterech meczach stracił tylko dwie bramki. Hercules zapunktował dopiero w czwartej kolejce, co też nie jest najlepszym prognostykiem. Do tej pory oba zespoły grały ze sobą trzykrotnie. Bilans okazuje się być wyrównany, ponieważ po jednym razie wygrała Villarreal, padł remis i zwyciężył Hercules. Na terenie Villarreal oba zespoły spotkały się jednak tylko raz, wówczas lepsi okazali się być gospodarze, pokonując Hercules 1:0.
W ostatnim spotkaniu siódmej kolejki I ligi polskiej zmierzą się ze sobą OKS Stomil Olsztyn oraz Zawisza Bydgoszcz. Faworytem są goście, na których postanowiłem wytypować. Gospodarze w obecnym sezonie nie spisują się najlepiej. W sześciu spotkaniach zdobyli zaledwie 5 punktów (1 zwycięstwo, 2 remisy i 3 porażki). Przed własną publiką również się nie popisali, jednokrotnie remisując (2:2 Bogdanka Łęczna) oraz przegrywając dwa starcia (0:2 Warta Poznań, 1:2 Dolcan Ząbki). Byli to rywale nie z najwyższej półki, a teraz do Olsztyn przyjedzie jeden z faworytów do awansu. Goście są w zgoła odmiennych nastrojach, bowiem przy 5 zwycięstwach WKS zaliczył tylko 1 remis. Na wyjazdach do tej pory zainkasowali komplet dziewięciu punktów w trzech spotkaniach (0:1 Arka Gdynia, 1:2 Miedź Legnica, 0:5 Sandecja). Oprócz dobrego wyniku z Sandecją na inauguracją zwycięstwa Zawiszy nie były zbyt okazało, ale mimo to grając konsekwentnie zdołali osiągać dobre wyniki. Dużym minusem gospodarzy jest brak dwóch podstawowych obrońców, którzy muszą pauzować za kary indywidualne. Obie drużyny ze sobą jeszcze nie rywalizowały, więc dzisiejszy pojedynek będzie dla nich pierwszym starciem.
Dziś czeka nas pojedynek na... dnie tabeli, polskiej Ekstraklasy. Ruch Chorzów zmierzy się przed własną publicznością z kielecką Koroną. Obie drużyny mają na swoim koncie zero punktów, zero strzelonych i siedem straconych goli, dzięki czemu zajmują egzekfo ostatnie miejsce. Faworytami są "niebiescy", którzy po rożnych odwołaniach dopięli swego i dzisiejsze spotkanie rozegrają przy ulicy Cichej 6 w Chorzowie. Do drużyny gości po kontuzji wraca dwóch walczaków i motywatorów - Maciej Korzym i Kamil Kuzera. Według mnie ci dwaj zawodnicy wprowadzą do zespołu wiele energii, która zeszła z niego podczas absencji tego duetu. Obie drużyny do spotkania przystąpią niezwykle zmotywowane. Ruch w trzech spotkaniach, dwukrotnie kończył mecze z wynikiem poniżej 2,5 bramki (1:0 Śląsk Wrocław, 2:0 Widzew Łódź). Korona spotkanie underowe zaliczyła dwa razy (0:1 Lechia Gdańsk, 2:0 Śląsk Wrocław). Obie drużyny w Chorzowie do tej pory grały ze sobą sześciokrotnie. W jednym przypadku był to mecz towarzyski wygrany przez Ruch 2:1. W pozostałych potyczkach dwa razy wygrywali "niebiescy", padł jeden remis i dwukrotnie lepsi okazywali się być "żółto-czerwoni". Na pięć ligowych spotkań tylko dwa z nich kończyły się wynikiem poniżej 2,5 bramki. Według mnie to spotkanie będzie skupiało się na chaotycznym stwarzaniu akcji. Z całego serca wierzę w przełamanie Korony, jednak w razie remisu wolę zabezpieczyć się handicapem +0,5 na gości. Dziś na ławce w roli trenera Ruchu zadebiutuje Jacek Zieliński i muszę przyznać, że choć "nowa miotła" mobilizuje zawodników do działania, to Zielińskiemu będzie niezwykle trudno poukładać cały zespół, który po odejściu Waldemara Fornalika najwyraźniej się posypał.








