Na dziś postanowiłem wytypować over 2,5 bramki w meczu Hiszpanii i Irlandii. Faworytami zdecydowanie są piłkarze spod znaku Byka, którzy w pierwszej kolejce tylko zremisowali 1:1 z Włochami. Ich dzisiejsi rywale dostali solidne baty od Chorwatów, 1:3. Hiszpanie mają bardzo silny skład, zarówno w ofensywie, jak i w defensywie wiec bardzo trudne zadanie czeka wszystkie formacje Irlandczyków. Robie Keane i Kevin Doyle mogą być pewni ostrych pojedynków z m.in. Pique, Ramosem, czy Arbeloą. W najgorszej sytuacji, jednak moim zdaniem jest Shay Given, od którego zależał będzie dzisiejszy wynik meczu. Hiszpanie za pewno rusza od razu do ataku, by szybko zdobyć okazałą przewagą i dotrzymać ją do końca. Podopieczni Vincenta Del Bosque muszą wygrać dzisiejsze spotkanie, aby nie kalkulować w ostatniej kolejce. Irlandczycy po słabym meczu z Chorwatami w pierwszej części spotkania starali sie stawiać opór. Druga część meczu wyglądała dużo gorzej. "Wyspiarze" nie wytrzymywali tempa rywali, więc strach myśleć co będzie się działo dzisiaj na stadionie w Gdańsku. Hiszpanie kwalifikacje zakończyli na pierwszym miejscu w grupie notując w 8 spotkaniach same zwycięstwa. Ich bilans bramkowy wyniósł wówczas 26 strzelonych bramek do 6 straconych, co daje imponujące 3,25 gola strzelonego i tylko 0,75 gola straconego na mecz. Irlandczycy w kwalifikacjach rozegrali o dwa spotkania więcej, zbierając po 6 zwycięstwach, 3 remisach i 1 porażce, 21 punktów. Bilans bramkowy "wyspiarzy" wygląda nieco gorzej, ponieważ zdobyli oni 15 bramek i 7 bramek stracili (średnia na mecz: 1,5 strzelone; 0,7 stracone). Mimo, że do tej pory obie drużyny w EURO zdobyły tylko po jednym golu, wierzę że wynik spotkania Hiszpania-Irlandia skończy się rezultatem minimum 3 bramkowym. W spotkaniach H2H, oba zespoły rozegrały ze sobą czternastokrotnie, wynik powyżej 2,5 bramki kibice oglądali tylko 5 razy.
W pierwszym meczu drugiej kolejki grupy C zmierzą się ze sobą reprezentacje Włoch i Chorwacji. Lepiej turniej zdecydowanie zaczęli ci drudzy, wygrywając z Irlandia 3:1. Włosi mimo krytyki i echa afery korupcyjnej zremisowali w meczu z Hiszpanią 1:1. Jedyną bramkę dla Italii zdobył wówczas Di Natale. Dziś postanowiłem wytypować, że bramkę w meczu Włochów z Chorwatami zdobędzie Antonio Cassano. Napastnik włoskiego AC Milanu, boisko w spotkaniu z Hiszpanią opuścił w 64 minucie. Dla Cassano obecny sezon był pierwszym w barwach Milanu i zdecydowanie nie może zaliczyć go do udanych. W 17 spotkaniach zdobył tylko 4 bramki. W reprezentacji Włoch gra od małego, pierwsze powołanie otrzymał do U15 (9 spotkań - 2 gole), a potem już piął się po szczeblach na sam szczyt. Na powołania do pierwszej reprezentacji Italii może liczyć od roku 2003. W ciągu 9 lat w pierwszym składzie reprezentacji Italii wychodził 23 razy. W eliminacjach do Mistrzostw Europy 2012 zdobył 1/4 bramek całej swojej reprezentacji (5 goli w 20 spotkaniach). Dla Cesare Prandelliego był to powód na wystawienie go w meczu z Hiszpanami w pierwszym składzie. Ja uważam, że urodzony w Bari Cassano po raz kolejny zdobędzie bramkę dla swojego zespołu w ramach wielkiego turnieju. Trzeba przyznać, że częściej mu to wychodzi, niż na ligowych boiskach.
Drugi mecz rozegrają reprezentacje Polski i Rosji. Faworytami są zdecydowanie gości, którzy w pierwszym meczu rozgromili Czechów aż 4:1 po dwóch golach Dzagoeva oraz po jednym trafieniu Shirokova i Pavlyuchenki. Polacy po dobrych 30 minutach gry opadli z sił i przy pomocy szczęścia zremisowali 1:1 z Grekami. Strzelcem bramki dla "biało-czerwonych" był Robert Lewandowski. Polacy w kwalifikacjach nie grali i mimo zwycięskich meczy towarzyskich ich forma kondycyjna nie wygląda obiecująco. Goście kwalifikacje zakończyli na pierwszym miejscu w grupie zbierając w dziesięciu spotkaniach, 23 punkty i tylko o dwa oczka wyprzedzili Irlandię. W tym meczu typuję, że na listę strzelców w spotkaniu z Polakami wpisze się Dzagoev (strzelec dwóch bramek w meczu Rosja-Czechy 4:1). W eliminacjach zdobył dla "Sbornej", pięć z siedemnastu strzelonych goli. Polacy zagrają formację, która ostatni raz w kadrze Polski zastosowano 2 lata temu! Będzie to 4-3-2-1. Jedyną zmianą kadrową jest wprowadzenie Dudki za Macieja Rybusa. Prawdopodobnie zostaniemy zdominowani przez dzisiejszych rywali, a Dzagoev już w pierwszym meczu pokazał, że jest w formie. Według mnie selekcjoner Rosji, Dick Advocaat skorzysta z maksymy "zwycięskiego składu się nie zmienia". Jedyne rozwiązanie jakie osobiście bym przypuścił to wpuszczenie Pavluychenki za Kerzhakova.
W pierwszym meczu drugiej kolejki zmierzą się Grecy z Czechami. Piłkarze spod Akropolu zremisowali w swoim pierwszym spotkaniu z Polakami, 1:1 zaś Czesi zostali rozgromieni przez Rosjan, 1:4. Nie ma zdecydowanych faworytów w tym meczu i dlatego obrałem typ na bramki, a raczej ich brak, ponieważ typ na under 2 bramki wydaje mi się być bardzo możliwy. W eliminacjach Grecy zajęli pierwsze miejsce w tabeli gromadząc 24 punkty w dziesięciu meczach. Na swoim koncie zgromadzili zaledwie 14 goli strzelonych i 5 bramek straconych. Średnia bramek wyszła zatem bardzo mała, bowiem tylko 1,4 gola strzelonego i 0,5 gola straconego na mecz. Czesi w w grupie eliminacyjnej zajęli drugie miejsce i udział w EURO wywalczyli w dwumeczu z Czarnogórcami, 2:0, 1:0. W grupie rozegrali osiem spotkań, zdobyli oni wówczas 13 punktów. Na swoim koncie mieli tylko 12 goli strzelonych i 8 straconych, co daje 1,5 bramki zdobytej i 1 bramkę straconą na mecz. W meczach przed turniejowych Grecy zdobywali i tracili mało bramek w meczach z Armenią 1:0 i Słowenią 1:1. Czesi mimo meczy z bogatszym wynikiem nie prezentowali oszałamiającej formy strzeleckiej, 1:2 z Węgrami, 2:1 z Izraelem. Grecy dzisiejsze spotkanie rozegrają w osłabieniu, za czerwoną kartkę w meczu z Polakami pauzuje Papastathopoulos. Kontuzji nabawił się Papadopoulos i na ból nogi narzekała Karagounis. Czesi za wszelka cenę będą chcieli zrewanżować się za bardzo słabe spotkanie z Rosjanami. W meczach bezpośrednich obie drużyny głównie dzieliły się punktami. Na cztery spotkania trzykrotnie padł remis (1 raz po dogrywce Grecja wygrała 1:0) oraz w ciągu 90 minut lepsi okazali się jednokrotnie Grecy, wygrywając 1:0.
W drugim meczu grupy D, w którym zmierzy się współorganizator Mistrzostw Europy, Ukrainy ze Szwecją. Moim zdaniem w tym meczu może paść wiele bramek, ponieważ oba zespoły dobrze spisują się w ofensywie i dużo gorzej w obronie. Trudno mi przewidzieć wynik tego spotkania, jednak wierzę, że na listę strzelców w tym pojedynku wpisze się napastnik gospodarzy, Andrij Yarmolenko. Ukraińcy w kwalifikacjach nie występowali i pozostało im dograć trzy mecze przygotowawcze, w których zmierzyli się z Estonią 4:0, Austrią 2:3 i Turcją 0:2. Fakt faktem, że nie były najlepsze występy naszych wschodnich sąsiadów, jednak obstawiany przeze mnie piłkarz w wyżej wymienionych meczach na listę strzelców wpisał się tylko raz, zdobywając gola w spotkaniu z Estonią. Goście w kwalifikacjach rozegrali dziesięć spotkań, w których zdobyli 24 punkty i zajęli drugie miejsce w tabeli za Holendrami. We wszystkich rozegranych spotkaniach kwalifikacyjnych osiągnęli bilans 31 strzelonych i 11 straconych bramek. W okresie przygotowawczym do mistrzostw starego kontynentu, Skandynawowie rozegrali dwa spotkania wygrywając 2:1 z Serbią i 3:2 z Islandią. Za gospodarzami stoi również fakt, że grają u siebie. Jestem pewien, że Szwedzi stracą w tym meczu i bramkę i mam wielką nadzieję, że swoją okazję wykorzysta właśnie bramkostrzelny Yarmolenko. Z Andrijem Shevchenką tworzą naprawdę niebezpieczny duet.
Dziś w pierwszym meczu grupy D, która ostatnia rozgrywa swoje mecze spotkają się Francuzi z Anglikami. Według mnie faworytami są trójkolorowi i to oni zgarną trzy punkty, zaś osłabiona ekipa Anglii będzie musiała obejść się smakiem. Przede wszystkim Francuzi są, co najważniejsze młodym, utalentowanym i zgranym składem, co pokazywali już w okresie przygotowawczym do EURO. Największym brakiem reprezentacji spod znaku koguta jest kontuzja Loic'a Remy'ego. Anglicy w swoich meczach nie zachwycali i do tego doszły kadrowe osłabienie. Największe z nich to na pewno kontuzja Franka Lamparda. Do tego dochodzi również złamana szczęka Garego Cahilla, kontuzja kostki Jack'a Wilshere'a oraz kontuzje Garetha Barrego i John'a Ruddy'ego. Francja w eliminacjach w swojej grupie zajęła pierwsze miejsce gromadząc w dziesięciu spotkaniach, 21 punktów. Ich dzisiejsi przeciwnicy znaleźli się w uboższej zespołowo grupie i rozegrali osiem spotkań, w których zdołali zebrać 18 oczek, nie przegrywając żadnego meczu. W okresie przygotowawczym Francja rozegrała trzy spotkania towarzyskie i wszystkie wygrała w dobrym stylu (3:2 Islandia, 2:0 Serbia, 4:0 Estonia). Jednym z najbardziej wyróżniających się zawodników był pomocnik Bayernu Monachium, Franck Ribery, który w wyżej wymienionych spotkaniach strzelił ogółem cztery bramki. Goście w okresie przygotowawczym rozegrali tylko dwa spotkania, oba wygrywając (1:0 Belgia, 1:0 Norwegia). Szczególnie to pierwsze okazało się dla nich pechowe, ponieważ w nim kontuzji nabawił się wcześniej wspomniany Cahill. Ostatni raz oba zespoły grały ze sobą w roku 2010, wówczas w meczu towarzyskim lepsi okazali się Francuzi wygrywając 2:1. Na Mistrzostwach Europy oba zespoły grały ze sobą cztery razy (2 zwycięstwa Francji oraz 2 remisy). Ostatni raz na mistrzostwach starego kontynentu w fazie grupowej w roku 2004, Francja pokonała "wyspiarzy" 2:1. Mimo młodego wieku "trójkolorowym" nie brakuje doświadczenia i nie boję się, że "zje ich" trema. Natomiast Roy Hodgson może nie podołać zadaniu sklecenia drużyny na taki turniej bez czterech podstawowych zawodników.
Drugi mecz grupy C zostanie rozegrany dziś wieczorem w Poznaniu i każdy musi przyznać rację, że ciągle pozostaje on w cieniu spotkania Hiszpanów z Włochami. W tym pojedynku nie ma jasnych faworytów, o wyniku zadecydować mogą lepsze wyszkolenie techniczne poszczególnych piłkarzy albo nawet dyspozycja dnia. Irlandczycy, którzy uskarżali się na bardzo męczące treningi, kilka dni przed EURO zarzekali się o swojej gotowości, świeżości oraz woli walki. Chorwaci mnie wydają się zespołem z charakterem i za wszelką cenę nie odstawią w tym spotkaniu nogi. Według mnie w takim mecze walki może paść wiele kar indywidualnych w postaci żółtych kartek. Efektem wyrównanej gry może być również, a tak obstawiam mała ilość bramek - maksymalnie dwa gole w całym spotkaniu. Oba zespoły nie grają ultra-ofensywnie. Irlandczycy w eliminacjach zajęła drugie miejsce za Rosją i po dziesięciu spotkaniach ich wynik bramkowy wynosił 15 strzelonych do 7 straconych, co daje 1,5 gola strzelonego i 0,7 gola straconego, na mecz. Nie jest to dużo, tym bardziej że w dwóch spotkaniach towarzyskich przed Mistrzostwami Europy, "wyspiarze" zremisowali 0:0 z Węgrami i skromnie wygrali z Bośnią i Hercegowiną, 1:0. Chorwaci w eliminacjach również zajęli drugie miejsce, za Grekami. Ich bilans bramkowy na dziesięć spotkań różni się nie wiele od ich rywali. Strzelonych 18 goli (1,8 gola zdobytego na mecz) i wpuścili 7 bramek (0,7 gola straconego na spotkanie). Jeżeli chodzi o przygotowanie do tej imprezy, Chorwaci pokonali słabych Estończyków 3:1 i zremisowali 1:1 z Norwegią. Statystyki świadczą o podobnym poziomie piłki obu drużyn i osobiście fajerwerków się nie spodziewam. W ostatnim meczu towarzyskim z 10 sierpnia ubiegłego roku, padł bezbramkowy remis. Na pięć spotkań bezpośrednich pomiędzy Irlandią i Chorwacją tylko jeden raz wynik był minimum trzy bramkowy. Mój typ na under 2,5 gola w tym spotkaniu wydaje mi się być uzasadniony i dlatego uważam, że jest to najlepsza opcja z wszystkich możliwych na ten mecz.
Według mnie jeden z pewniejszych typów z wszystkich spotkań 1 kolejki fazy grupowej. Hiszpanie podejmą w Gdańsku kontrowersyjną ostatnio reprezentację Włoch. Hiszpanie są stawiani również w roli faworyta do ostatecznego triumfu w mistrzostwach starego kontynentu. Zajęli oni bowiem w kwalifikacjach pierwsze miejsce w swojej grupie gromadząc w ośmiu spotkaniach aż 24 punkty (wygrali wszystkie mecze!). Reprezentacja Italii w kwalifikacjach grała o dwa spotkania więcej i łącznie w dziesięciu spotkaniach uzbierali 26 punktów (8 zwycięstw i 2 remisy). Podczas przygotowań Hiszpanie rozegrali trzy spotkania towarzyskie i wszystkie wygrali (Chiny 1:0, Korea Południowa 4:1, Serbia 2:0). Ich przeciwnicy zagrali tylko jedno spotkania i w dodatku bardzo słabe. Na stadionie w Zurychu, Rosjanie pokonali Włochów aż 3:0. Wciąż nie milknie echo po korupcyjnej aferze dotyczącej kilku zawodników, Cesara Prandelliego. Taka atmosfera może naprawdę negatywnie wpłynąć na cały zespół. Spotkań bezpośrednich oba zespoły rozegrały do tej pory szesnaście, z czego: sześć wygrali Hiszpanie, padły cztery remisy i sześciokrotnie lepsi okazywali się być Włosi. Bilans bramkowy spotkań H2H wynosi 19 do 16 na korzyść Italii. Patrząc na statystykę i obecną formę obu zespołów, bez wahania obstawiam w tym meczu zwycięstwo Hiszpanów.
Ostatnie spotkanie o miejsce w finale Play Off zostanie rozegrany dziś w Miami, gdzie tamtejsi Heats podejmą wytrwale walczący Boston Celtics. Gospodarze są faworytem tego meczu, jednak ja obawiam się możliwości remisu, dlatego postanowiłem wytypować over 178 punktów. W sześciu dotychczasowych pojedynkach nie padało tyle punktów co w spotkaniach San Antonio z Oklahomą, mimo to pięciokrotnie wynik był większy niż podany powyżej próg punktowy. W tym spotkaniu z pewnością zaobserwujemy wiele walki i nieustępliwość. Oba zespoły będą chciały zagarnąć jak najwięcej centymetrów boiska. Przemyślane też moim zdaniem będą akcję i każdy rzut do kosza będzie precyzyjny. Żaden zespół bowiem nie może sobie pozwolić na łatwe straty i narażać się na dynamiczne kontrataki. Miami z Boston na własnym boisku w tegorocznych Play Offach grali trzykrotnie, dwukrotnie wygrywali (93:79, 115:111 po dogrywce) oraz raz musieli uznać wyższość Celtów (90:94). Dobre występy Pierce, Allena, Rondo i przede wszystkim Garnetta zapewniły nam możliwość obejrzenia kolejnego pasjonującego pojedynku miedzy obiema drużynami. Od roku 1999 gospodarze na własnym boisku z Celtami do tej pory grali 35 razy z czego aż w 29 spotkaniach wynik wyniósł ponad 178 oczek. Boston udowodnił w tym sezonie niejednokrotnie, że potrafi walczyć z Heat jak równy z równym, nawet w Miami, dlatego wierzę że dziś postawią duży opór a dokładne i składne akcje zaowocują na tablicy wyników. Dla kibiców lubiących "popisówę" mam złą wiadomość, według mnie zawodnicy Miami i Bostonu, zamiast grać efektownie - będą grali efektywnie.
W pierwszym meczu grupy B na boiska wybiegną piłkarze Holandii i Danii. Faworytami bez wątpienia są ci pierwsi, chociaż jak to mówią specjaliście w tej grupie nie ma słabych drużyn. Duńczycy pokonali nawet w kwalifikacjach Portugalię, z którą zmierzą się w dalszych meczach. Oranje swoją bazę przygotowawczą obrali w Krakowie i do tej pory z wszystkiego byli zadowoleni, równie z optymizmem do meczu podchodzą Duńczycy, którzy przebywają również w grodzie Kraka. Ja patrząc nie tylko przez pryzmat drużyn, postanowiłem obstawić, że w tym spotkaniu na listę strzelców wpisze się najlepszy atakujące niemieckiego Schalke, Jan Klaas Huntelaar. Niejednokrotnie na boiskach Bundesligi udowadniał, że nie ma problemu ze skierowaniem piłki do bramki rywala. W sezonie 2011/12 wygrał konkurs na najlepszego strzelca niemieckiej ekstraklasy, zdobywając 29 goli, wyprzedził m.in. Mario Gomeza (26) i Roberta Lewandowskiego (22). Również w meczach przygotowawczych do EURO dawał o sobie znać, w ostatnich sześciu meczach na listę strzelców wpisał się trzykrotnie. W eliminacjach do mistrzostw starego kontynentu był najbardziej bramkostrzelnym piłkarzem w reprezentacji Holandii. Moim zdaniem tak klasowego piłkarza nerwy nie "zjedzą" i udowodni, że zasłużył na to powołanie zdobywając zwycięską bramkę dla swojej reprezentacji.




